Skocz do zawartości

wuwumaster

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 061
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wuwumaster

  1. Z drugiej strony, poza tym, że każdy patrzy na czarnobiałą fotografię i po swojemu interpretuje, jest coś takiego jak tradycja:) Dziś nie dowiemy się kto i dlaczego uznał już dawno temu, że to był ciemnoniebieski, ale może miał jakieś źródło, przekaz ustny, albo inną fotografię, albo po prostu znał zasady oznaczania w tej jednostce. Czarny? Mało prawdopodobne, ale do tej pory chodzi mi po głowie, że mogło to być RLM 70, świeża farba, którą zamalowano barwną końcówkę kołpaka. i może od tego należałoby zacząć dyskusję - źródła na których oparł się Eagles, Stukasa i ich kalek nie studiowałem więc ciężko mi potwierdzić słuszność/zrugać zaproponowane barwy, ale za to bardzo wnikliwie studiowałem swego czasu ich kalki i książkę poświęconą JV44 - słynne papugi (4x FW-190D, od spodu czerwone z białymi cienkimi paskami), otóż cały i tak już solidny materiał podparto rozmowami z żyjącymi jeszcze ludźmi którzy mieli styczność z tą jednostką (mechanicy, piloci), ponadto autorzy fizycznie odwiedzili miejsca gdzie były lotniska itd. Konkluzja - ja osobiście uważam Eagle za dość solidną firmę, myślę że opracowują tematy b. starannie, warto sprawdzić źródła na których sie oparli. Tu nie zawsze chodzi o to że ktoś"uznał" kolor za taki a nie inny, często autor dowiedział się tego od naocznego świadka, albo autor sam był świadkiem, jego publikacja posłużyła jako źródło nowszym publikacjom... a my dziś czasem zapominamy o tej pewnej ciągłości i po 70 latach komputerową analizą odkrywamy amerykę na nowo (oczywiście wiem że czasem książki z braku potwierdzonych informacji zawierały interpretacje, nie zawsze trafione, i dziś można stwierdzić więcej, ale to nie neguje powyższego, kwestia materiałów źródłowych) pozdrawiam! ww
  2. powrót w wielkim stylu - GRATULACJE pozdrawiam! ww
  3. no powiem że bardzo starannie zrobiona foka, miło obserwować jak robisz coraz większe postępy kilka drobnych uwag ode mnie; niemiecka bomba w kolorze olive-drab? eeee chyba coś nie tak... i tam poprzeczek przy statecznikach tej bomby zdaje mi się brakuje, prawdę mówiąc pierwszy raz widzę takie wyrzutnie pod skrzydłami, ale kto wie może i były... golenie podwozia - coś ci się za bardzo w górę srebrnym dotknęło chyba, i mimo że robiony spudła nie wypada nie dać przewodów hydraulicznych, dół skrzydeł - też zawsze podobało mi się takie pół malowanie - pół aluminium, czy w części bliższej kadłuba ten podział kolorystyki nie powinien przebiegać po linii podziału? (tak mi się wydaje logicznie by było - jedne elementy przyszły pomalowane inne nie, ot uprzejmie zapytuje), jeżeli egzemplarz z końca wojny to mógłby być bardziej styrany, ładne czyste skrzydła z imho dość mocnym washem trochę idą w stronę kartonówki (ale to mój subiektywny odbiór). Ogólnie bardzo mi się podoba czysto i starannie złożony i pomalowany model, te wzory kamo na ogonie malowanym sekcjami - super, nos podobnie, gratuluję udanego modelu pozdrawiam! ww
  4. no i bardzo przyjemna papuga jedyne co bym poprawił to kolor luf działek - tam gdzie przechodzi przez wnęki podwozia - na stalowy, tak jak po wyjściu ze skrzydła, i skrzydłowe wnęki działek aż się proszą o jakieś przewody Widzę że zdecydowałeś się pociągnąć białe paski do końca kadłuba, też mi się to wydaje logiczne (i lepiej wyglądające) choć w świetle "najnowszych odkryć" pewności nie ma czy powinny tam sięgać. Ale ogólnie jest bardzo ok - podoba się pozdr! ww
  5. no kokpit jak żywu, jeszcze ta faktura zbiorników paliwa po bokach, super! trochę tylko konsola radia na prawej burcie średnio wygląda (swoją drogą pierwszy raz widzę ją w takim kształcie), i nie wiem czy nie założyłeś pasów tych na oparciu odwrotnie - końcówki klamer powinny się do siebie schodzić (skądinąd same pasy b ładnie się prezentują) sam silnik też ładnie zdetalowany, ale co do kolorystyki to wygląda bardzo sterylnie, jeżeli taki jest zamiar to ok, natomiast imho powinien być bardziej matowy, z wyżarzoną/przepaloną farbą, załączone zdjęcie to ładnie oddaje, ta małą dyszka pracowała w b wysokiej temperaturze, oczywiście finalny efekt jest twoją decyzją ogólnie świetny ten zestaw, pięknie Ci idzie robota i miło podpatrywać (w 72 której pozostaje wierny taki detal się strasznie ciężko dłubie...) pozdrawiam! ww
  6. no to mnie zastrzeliłeś całkowicie... jeszcze o reboxie w tym kierunku nie słyszałem, a zważywszy na fakt że Airfix miał - stary by stary ale jednak (i pewnie nie najgorszy wymiarowo) - swój model fortecy, to tym bardziej nie ma potrzeby dobijania mnie... będą zaglądał, pozdrawiam! ww
  7. heh nie chcę marudzić na sposób relacji bo nie każdy musi być specjalistą w historii Spitfire-a, być na bieżąco z wypustami różnych firm itd. jedni mówią szybciej inni.... spokojniej , ale pozwolę sobie na kilka drobnych uwag: - zaiste wersja IX wyszła przed XVI, i w rzeczywistości i u Eduarda masz opis ze spita IX bo zasadniczo XVI to spit IX z silnikiem Packard-Merlin z USA, tak więc słusznie zauważyłeś że różnice były niewielkie - sprowadzały się do gwintów calowych zamiast metrycznych przy silniku R&R (oczywiście było jeszcze kilka udoskonaleń, ale chodziło przede wszystkim o rozróżnienie narzędzi - ułatwienie życia obsłudze) - tak właśnie wygląda dzisiejszy Edek - i chwała im za to! btw. nie spotkałem się z maskami bez instrukcji - nad precyzją oszczędził bym ochów i achów, jak będziesz składał i przyjdzie czas na przód kadłuba... sam zobaczysz (jak by co to sam edek wydał żywiczną górną osłonę silnika, za ok dyszkę pln można sobie pomóc w razie problemów). ALe fakt faktem - zestaw wypasiony JEST na koniec - przydałoby się lepsze oświetlenie, ale ogólnie i tak bardzo fajny inbox ! pozdrawiam! ww p.s. a nad znakomitym zestawem się nie rozczulaj, bierz na warsztat! to nie limitowana żywica za ciężką kasę typu SilverWing czy Lukgraph, te Spity są w masowej produkcji - jak nie wyjdzie tym razem, to kupisz następnego kiedyś też tak robiłem - odkładałem żeby nie zepsuć... i mam cały skład znakomitych modeli... zalegających od lat...
  8. wuwumaster

    1/48 Su-22M4 Smer

    fajnie że próbujesz coś więcej z tego zestawu wycisnąć, p.s. to już troszkę offtop na wesoło, skoro już wrzucasz sweet focie z Suką, to zdradź gdzie się na niej ukryłeś ja obstawiam opcję 2, ale to tylko przypuszczenie pozdrawiam! ww
  9. dokładnie, albo po prostu przeszczepić/podrasować wlot z najtańszego wypustu pantery/mistercraft/plastyk co tam teraz jest w najtańszym pudełku. Też czekam na M4, ale M3 to i tak świetna wiadomość! pozdrawiam! ww
  10. wuwumaster

    R-XIII D Mirage 1:48

    przyjemnie się ogląda tego lublina tym bardziej że to rzadki bywalec na forum pozdr! ww
  11. wuwumaster

    RWD-8 DWL_IBG 1:72

    tak jak pisałem w warsztacie - podoba się pozdr ww
  12. cóż, twój Komet jaki jest każdy widzi, moim zdaniem model jest po prostu niedokończony, nie uważam aby skala nie pozwalała na namalowanie odcięcia między osłoną kabiny a tylnymi szybkami, tak samo skala nie tłumaczy braku anteny na grzbiecie zaraz za kokpitem, niestarannego połączenia kadłub skrzydło, pancernego pitota na skrzydle czy dotknięcia pędzlem paru detali (kołpak śmigła prądnicy - ten dziubek wystający na nosie, na aluminium),słowem - można by co nieco poprawić. za to na plus fajna koncepcja podstawki i kolejny plus ode mnie za sam fakt małego Kometa pozdrawiam ww
  13. napisałem 30-35 funtów, nie euro kolego co daje ok 150-165 pln, biorąc pod uwagę po ile chodzą ich ostatnie 2-wojenne 32-ki to nie jest to niemożliwe, ale czas pokaże. pozdr ww
  14. wprawdzie nie moja skala (choć kusi...), ale moja tematyka więc stwierdziłem że napiszę: nowy Me-262B Revell http://hyperscale.com/2017/reviews/kits/revell04995reviewbg_1.htm moim zdaniem detal rewelacja, wstępnie go cenią na 30-35£, (+/1 tyle co mi wyszedł Academy z żywicami, tyle że w 72...) pozdr! ww
  15. wuwumaster

    RWD-8 IBG 1:72

    świetnie to wygląda z tymi żywicami! bardzo ładny eRWuDziak pozdrawiam ww
  16. z tymm mocowaniem działek to nie do końca tak! górne owszem były nieco odsunięte od przedniej ściany komory działek, ale dolna para korpusem niemal przylegała do przedniej ściany: źródło fotki: http://www.stormbirds.com/ tak więc uważaj żeby nie odsunąć tych działek za bardzo do tyłu (prawdę mówiąc nie wiem czy te dystanse które robisz są wogóle potrzebne, w moim zestawie nosa CMK na przedniej ścianie były takie krążki w miejscu gdzie lufy działek przechodzą przez przednią ścianę, w przypadku dolnych działek to było w zupełności wystarczające jako dystans między działkami a przednią ścianą, górne działka jako że są odlane razem z dolnymi z automatu przyjęły swoją pozycję, ale o ile pamiętam były tam jakieś imitacje luf i zeszło się to w miarę poprawnie, looknij dobrze w zdjęcia - jak nie oryginału to i modeli tamyi i trumpka w większych skalach, zrobili ten przedział uzbrojenia na prawdę ładnie) pozdrawiam! ww
  17. ło matko i córko, ale się chłop namaskował tym płynem... 5 nocy - straszna ilość benedyktyńskiej roboty, efekt ciekawy, ale czy wart aż takiego nakładu pracy? w 32 pewnie wart... w 72 osobiście namalowałbym kratkę pędzlem, nie za gęstą farbą żeby czasem lekko prześwitywała a później cienko aerografem przejechałbym tym samym kolorem po namalowanych kreskach - tak żeby miejscami został odkurz, linia spod pędzla i tak będzie trochę nierówna a miejscami odkurz ją zmiękczy (prześwity plus odkurz dałyby efekt wyszlifowanej szpachli), i efekt powinien być zadowalający a myślę że można to zrobić znacznie mniejszym nakładem pracy pozdrawiam! ww p.s. polecam kliknąć w tym linku na ciąg dalszy (cz IV) budowy tego poszpachlowanego mesera... człowiek się tak napracował żeby namalować imitację szpachlowań podziałów... po czym złoszował model podkreślając wszystkie podziały i nitowania wokół nich... bo szpachle tylko namalował a nie wyszpachlował faktycznie podziałów... generalnie piękny model ale takie troche bez sensu działanie...
  18. jakoś mi ten model przedtem umknął, obejrzałem dokładnie galerię, zachęcony przejrzałem i warsztat, i muszę powiedzieć że BARDZO mi się twój Voodoo podoba ! Gratuluje świetnego modelu i zasłużonej nagrody! pozdrawiam ww p.s. az sam nabrałem ochoty, poszukałem wstępnie, i faktycznie wygląda że mimo iż całkiem porządny zestaw to z dodatków tylko kokpit Pavli i pitot Mastera, aż dziwne że żadnych blaszek itp... chyba że ktoś coś jeszcze zna do niego ?
  19. RAV - dokładnie tak, starałem się jak najjaśniej opisać jak to powinno wyglądać w tym modelu
  20. malowanie wyszło fajnie ogon bezwzględnie do poprawy pozdr ww p.s. nie zaszpachlowałeś łączenia slotów z krawędzią natarcia skrzydła, ten slot nie był ruchomy/wysuwany, de facto to nie był stricte slot w sensie odrębnego elementu tylko odpowiednio wyprofilowana szczelina w skrzydle, stąd przednia krawędź skrzydła powinna być gładka
  21. no greatgonzo masz mnie - punkt dla Ciebie, jakoś zawsze słowo wolant było dla mnie synonimem drążka sterowego, ale sprawdziłem, racja, jest różnica, moja pamięć zawiodła a zatem -> imho, rękojeść drążka sterowego powinna być czarna, z ewentualnymi delikatnymi metalicznymi przetarciami co do pasów to tak widać na zdjęciu to wyszło - szaro matowo, ja też nieraz nie maluję jak są naturalnie srebrne (głównie edkowe), a co do statecznika, to może dyskusja akademicka, bo nie sądzę żebyś chciał ewentualnie drugi raz ciąć/kleić, ale w takich sytuacjach - jak już tak się kroi materię - zawsze lepiej we właściwą stronę przerabiać, więc tak zapodałem pytaniem. no nic, pozdrawiam i pozostaję wiernym kibicem ww
  22. noo spoko, idzie - może nie za szybko ale jednak do przodu wolant nie powinien mieć czarnej rękojeści? klamry na fotelu pilota sprawiają wrażenie jak by były matowe szare - celowo? nie chce być złośliwy ale - ster był za wysoki? czy może statecznik za niski? pozdrawiam i powodzenia!
  23. gładsze przejście, instrukcja Academy dośćdobrze oddaje malowanie egz. muzealnego. wg literatury na pierwszych Kometach bywał kanciasty/łamany schemat, ale ciężko to zweryfikować, na jednych zdjęciach niby to widać, na innych mniej, na późniejszych natomiast zdecydowanie "miękkie" plamy nie przesadź z tym black-basingiem, komet miał kadłub z duralu (na muzealnych zdjęciach o dziwo bardziej przebija kolor brązowy przy podziałach), skrzydła znowuż drewniane, startował z w miarę czystych pasów betonowych, lądował na trawie, no i w ogóle nie była to maszyna mocno eksploatowana żeby go mocno tytłać, co innego łuszczenia farby, podmalówki minią, czy ogólne podniszczenia z hangarowania, tego było sporo. pozdr ww
  24. ajajaj... fajnie że starasz się ambitniej podejść do tematu, ale czasem łatwo przedobrzyć, mały wstęp - w 20 pierwszych egzemplarzach Me-163B (przedseryjne B-0) montowano działka MG151 (kaliber 20mm), miały one dość długie lufy które wystawały ze skrzydeł, w następnych Kometach (seryjne B-1a) montowano już MK108 (30mm, te same jak w nosie Me-262) które miały dość krótkie lufy, nie dochodzące nawet do krawędzi skrzydła, popatrz na rys (w google-> Me-163 cutaway): tak więc niestety - te widoczne końcówki luf są błędem, i mimo dołożonych starań pasowałoby albo usunąć, albo... zakleić kwadracikiem z taśmy - tak tak! - w Kometach wylot działek zabezpieczano podobnie jak z Spitfirach czy Hurricane-ach, naklejano płótno na wylot, to by było coś co mało kto robi w modelu Kometa. Ale zrobisz jak będziesz uważał, ja poczułem się w obowiązku zasugerować pozdrawiam! ww
  25. no i spoko, pamiętaj jeszcze o liniach podziału na ogonie, tam jest ich coś nadmiarowo, trzeba poszpachlować jedną. jak przykleisz sloty to też nie zapomnij poszpachlować łączeń na końcach, i na koniec małą rada - zwróć uwagę na spasowanie tego przeźroczystego modułu zaraz za kabiną - tam gdzie te trójkątne szybki (które jak widzę już porządnie zamaskowałeś) - o ile szybki w rzeczywistości były montowane czasem mało starannie - na zdjęciach czasem widać że są oblepione wokół jakąś taśmą dla uszczelnienia - o tyle ten moduł był jednolitym elementem kadłuba a w tym modelu jakoś zawsze się ten element lubi lekko odcinać w bryle, to widać zwłaszcza po malowaniu. pozdrawiam i powodzenia! ww
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.