wuwumaster
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 108 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez wuwumaster
-
Jak -23, Special Hobby 1/72.
wuwumaster odpowiedział Wojciech Butrycz → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
http://www.ww-model.pl/index.php?p9407,special-hobby-72242-1-72-yakovlev-yak-23-flora-warshaw-pact czyżby wreszcie był? -
Witam, na allegro pokazało się coś takiego: http://allegro.pl/pzl-p-11-c-zywica-i2522438305.html czy ktoś miał z tym styczność? czy doczekaliśmy się jakiejś lepszej miniatury 11stki w 72? pozdrawiam!
-
tu masz trochę taniej: http://www.neomega-resin.com/yak23.htm no jak funt spadnie na 5 PLN, wysyłka szybka i w miare niedroga... Przy dzisiajszym kursie funta MArtola jest w porządku z ceną ja tu czegoś nie kumam... przecież to gołym okiem widać że ma spieprzony wlot powietrza... wnęki podwozia... koła, w ogóle jakiś taki nijaki... a dziś 2 godz temu byłem w muzeum i po raz n-ty sobie Jaczka oglądałem, na mój gust Ardpol wygląda o wiele lepiej... przynajmniej bryłowo, i cene też ma bardziej strawną. Pozdrawiam!
-
był dostępny już na Krakowskim Festiwalu 19-20 maja, fajnie że coś się pojawiło, ma kilka ładnych detali ale generalnie jest to baaardzo uproszczony model. Ja tam czekam na 1/72 zapowiadane przez SpecialHobby pozdrawiam!
-
bzdura, RLM70 Schwarzgrun (czarnozielony) to od dawien dawna 91, i jest to b dobry odpowiednik (kolega chyba pomylił z RLM71 - wtedy z pewnym przymrużeniem oka Hu116).
-
Akurat Ernst Heinkel był znakomicie ustosunkowany, na pewno lepiej niż Willy Messerschmitt w tamtym czasie. Luftwaffe dość długo nie mogła się zdecydować, bo osiągi He 112 i Bf 109 były bardzo zbliżone. Pierwsze prototypy He 112 (wersja A) prześladowały jednak awarie techniczne i katastrofy. Heinkel przekonstruował dość znacznie samolot i pokazał nową wersję (B), ale już szala się przechyliła na korzyść Messera. Wydaje mi się, że He 112 miał spory potencjał, który ograniczał głównie słaby silnik. Za to linia 109ek osiągnęła swoje apogeum przy Friedrychu i mimo że powstały później G/K, to ustępowały już zasadniczo konstrukcjom alianckim. A problem ograniczonej widoczności z kabiny prześladował Messery od początku i nigdy nie został rozwiązany. zgadzam się z powyższym, ale trzeba jeszcze 3gr dodać, otóż Willi Messerschmitt wręcz wogóle nie miał "pleców", był w wieloletnim konflikcie z Erhardem Milchem, ówczesnym szefem Luftwaffe, robiącym wiele aby ten nie wygrywał kontraktów (Bayerische Flugzeugwerke zbankrutowała w połowie lat 30tych, Willi Messerschmitt wykupił ją za własne i rodzinne pieniądze i postawił na nogi) więc był na wstępie na gorszej pozycji, żeby przetrwać musiał zbudować samolot nie tyle spełniający wymagania RLM, ale je przewyższający, i tak też zrobił, co do Heinkli należy jeszcze dodać iż przy ich wysokich osiągach i dobrych własnościach aerodynamicznych były nieporównywalnie droższe w produkcji, co przeważyło szalę. Sam model czysto schludnie, ot kolega Banny przypomniał kolejny sentymentalny sympatyczny zestaw Hellera pozdrawiam!
-
podobnie jak 109 bardzo schludnie i czysto wykonany model, naprawdę miło oglądać ale i znów pułapka kolorystyczna - Hu30 (Humbrol jak rozumiem?) daleki jest od RLM71, Airfix podawał tak przez lata i przyjęło się "przez zasiedzenie", ale w niejednym katalogu widnieje dużo bliższy odpowiednik - Hu116 (moim zdaniem tyć za ciemny, ale i tak o niebo lepszy). pozdrawiam! p.s. ups banny mnie troche uprzedził w trakcie pisania posta
-
ładnie, czysto złożony model, ale H145 (rozumiem: Humbrol?) to nie jest dobra opcja dla RLM76... albo zdjęcia takie ciemne albo po prostu za cimny kolor. pozdrawiam!
-
podglądam po cichu bo sam kiedyś przerabiałem temat Stukasa B (gdzieś jest jeszcze na forum), ten gunmetal to taki stary pic na wode w modelach nie tylko Airfixa, przemaluj to na czarny mat i przetrzyj suchym pędzlem stalowym albo przemaluj to metalizerem czarnym humbrolowym i wypoleruj, tak jak jest teraz... to sam rozumiesz pozdrawiam.
-
Żadne nitro, może uszkodzić plastik, na pewno w jakimś stopniu zareaguje z uszczelkami (guma pod wpływem nitro puchnie), nie tędy droga... Kolega albo miał pecha i nie odtłuścił dokładnie, albo farba była jeszcze miękka, generalnie pod farby olejne nie trzeba dawać żadnych podkładów, one serio dobrze trzymają jeżeli przygotuje się powierzchnię, a już na pewno Humbrole, podkład pod akryle - tak, pod olejne - marketing albo gadżeciarstwo wciskane modelarzom, niestety taka prawda (jedyne uzasadnienie dla podkładu pod oleje znajduję jeżeli np. model z ciemnego plastiku ma dużo szpachlowań jasną szpachlówką, wtedy podkład typu j.szary żeby ujednolicić kolorystykę, żeby spod koloru docelowego nie wyłaziły jakieś granice kolorów, ale nie dla tego że farba źle się trzyma). Na przyszłość proponuję drobnym papierem zmatowić powierzchnię przed malowaniem, dobrze odtłuścić najlepiej płynem do naczyń (wszak dobre mydełka mają ponoć natłuścić naszą skórę, się nie znam ale bym w to nie szedł), i nie ma bata Humbrol 127 musi dobrze siąść. Pozdrawiam.
-
Rasowy stalinowski sokół ! Ładnie wykonany z tym białym i przetarciami to Panowie spokojnie - z MiGami-3 to nie do końca tak że zielone malowano wapnem czy farbą zmywalną i koniec tematu, np. do obrony Moskwy (jest kilka znanych zdjęć z przekazania maszyn) dostarczano samoloty w fabrycznym białym kamuflażu, co z automatu wyklucza zieleńna przetarciach, nie mam możliwości teraz sprawdzić jak z tym egzemplarzem ale sprawa jest warta zbadania pozdrawiam!
-
P-47 D-25 Thunderbolt "Gabreski D-Day" Tamiya 1/72
wuwumaster odpowiedział Banny → na temat → [L]Galerie
kolega Banny notorycznie myli metalizery (np alu Hu27002, MM1401) ze zwykłymi farbami metallic (alu Hu56, Rev99). Bardzo przyjemny w odbiorze model, gratuluję ! -
Airfix dalej trzyma się tego koloru w Spitach, kiedyś trafiłem na takie zdjęcie muzealnego Spita: i to może troche tłumaczyć czemu się tego koloru trzymają, barwa na odrestaurowanym samolocie faktycznie bliższa jest H30 niż temu co powszechnie odbierane jest jako RAF Dark Green, ot taka moja obserwacja. Pozdrawiam!
-
aerografowi - raczej nie powinno, prędzej się od dłoni nagrzeje, kompresorowi też nie powinno choć u mnie jak maluje lodówkowcem w niskich temperaturach to lubi nie zaskakiwać lub przerywać prace... po chwili oczywiście znów startuje ale troche irytujące to jest, zaszkodzić może natomiast farbie :| w tej temperaturze farby na pewno będą gorzej schły, powietrze wypuszczane z aerografu ma niższą temperaturę niż to sprężone, więc licho wie jak się farby będą zachowywać w temperaturze około 0, zwłaszcza akryle... (termodynamika i takie tam... tak działa klima - chłodzi się sprężone powietrze a w czasie rozprężania ono dodatkowo traci na temperaturze i mamy zimny nawiew - powietrze zimniejsze niż to pobrane do sprężenia, bo skoro w czasie sprężania temperatura się zwiększa to w czasie rozprężania maleje, w przewodzie zasilającym sprężone powietrze może się schłodzić a w trakcie rozpylania jeszcze straci na temperaturze, sorki jak zamęczam teorią...) pozdrawiam!
-
dokładnie jak powyższe, model Airfixa nie jest najgorszy jak stwierdził przedtem RAV - wystarczy spojrzeć na Fujimi - toć to parodia MiGa29... Airfix ma jako jedyny poprawnie odwzorowany przedział pomiedzy gondolami silników - dół - płynne przejście za wnęką przedniego podwozia, Wojtek Butrycz w swoim MiGu (bazującym na Italeri) ten właśnie spód wstawiał, warto poczytać MiniReplikę, Italeri tą część ma zupełnie skopaną, od kiedy się o tym dowiedziałem (miałem okazję oglądać model Wojtka na żywo, robi wrażenie) ciężko mi spokojnie patrzeć na moją Italkę czekającą na zrobienie Przy sporej krytyce różnych zestawów warto wspomnieć iż ich formy były często opracowywane w czasach gdy dostęp do tych maszyn był jak nie żaden to co najwyżej skromny, pomijając już podstawowy fakt iż bryła MiGa29 do najprostszych nie należy. Pozdrawiam!
-
co do malowanie jest ok - tam nie było miękkiego przejścia między kolorami, tak więk punkt dla Ciebie CU-505 - waśnie tego męcze, i to jest właśnie ciekawy przypadek zmiany silnika, przekonwertowania do innej wersji i całkowitej zmiany kamuflażu (z czarnozielonego na łaciaty fiński) Humbrole - oki, ale nr-y poproszę pozdr!
-
jak na tak toporny materiał to całkiem znośnie kilka uwag: 1. nie jest to jedyny zestaw Hawka, o niebo lepszym jest ten z AML-u, występuje w kilku wersjach z przeróżnymi kalkami, w tym kilka malowań fińskich, tanie nie są za to b bogato wyposażone w żywice i ładne blaszki (jedyny mankament to wpasowanie tablicy zegarów, poza tym spasowanie rewelacyjne, mimo że to short run, męczę takiego od paru miesięcy...) 2. finowie eksplowatowali kilka odmian Hawków, wypadało by napisać która to wersja, rzecz jest o tyle istotna że podstawowa różnica tkwiła w silniku - pojedyncza lub podwójna gwiazda, co za tym idzie inne okapotowanie, inne też było śmigło (raz kołpak był raz nie) czy uzbrojenie w wersjach, troche też różnic w detalach na zewn i w kokpicie, ale to już drobiazgi, co do malowania - fikcyjne - to niestety nie przejdzie kolego... historia lotnictwa fińskiego jest świetnie udokumentowana, b łatwo dotrzeć do materiałów, jest to o tyle wciągające że jedna maszyna miała nieraz kilka wcieleń a to ją przemalowali zupełnie, a to zmienili silnik i izbrojenie konwertując do innej wersji... polecam - naprawde kawałek ciekawej historii tyh maszyn nie było u finów strasznie dużo, a były dość charakterystyczne, na prawdę warto by się im bliżej przyjrzeć... 3. trochę niestaranności widze w malowaniu, do plam kamuflażu rozumiem trzeba mieć pewną rękę i płynne ruchy, ale np niedomalowania za tylnymi szybkami? można było sataranniej 4. zestaw słaby więc o detal nie ma się czego czepiać, nie mniej jednak nawet tak fatalne rury wydechowe warto by wyróżnić btw koła jakieś nie takie raczej, nie powinny być pełne dekle? nie kojaże innych w Hawkach... tych z wciąganym podwoziem oczywiście, sprawdze jeszcze... mimo powyższych, model całkiem przyjemny w odbiorze, co zawdzięcza już samym wdzięczym barwom i sylwetce powiedz jeszcze jakimi farbami go malowałeś? pozdrawiam! p.s. zapomniał bym dodać - bardzo ładne zdjęcia !!
-
model b przyjemny o drobiazgach wypowiedzieli się poprzednicy, i moim skromnym zdaniem to brudzenie, jakkolwiek efektowne, jest przesadzone, inna rzecz mnie frapuje - patrząc na zdjęcia nie mogę pozbyć się dziwnego wrażenia że wydechy są w kolorach kamuflażu ? czy jednak nie? pozdrawiam!
-
model czysto i przyzwoicie złożony, ale malowanie fikcyjne przy ogromie zdjęć tych maszyn na necie jest ciężkie do przełknięcia, zważywszy że użyłeś podobnej do oryginałów kolorystyki... Ale niedoróbka która po prostu sprawia że bolą mnie oczy to NIEPOMALOWANE DYSZE ! ani z góry ani z dołu nie tknąłeś tego jakże charakterystycznego i nieprzeciętnego elementu samolotu (w mało którym są takie i do tego ruchome). Także odpalaj google, wklepuj F-22, łap za metalizery (a przynajmniej odpowiednie metalliki) i uzupełnij pozdrawiam!
-
piękny F-4, aż miło oglądać co do kalek Hasegawy to widać ten typ tak ma, zwłaszcza nowe - świeże, miałem dokładnie to samo co Ty, na Harrierze Gr.I, i reagowałem podobnie one są b delikatne, odrobina SET-a i to wszystko, SOL jest na nie za mocny, niektóre można kłaść nawet bez płynów, są one w końcu wspomaganiem w nakładania kalkomanii a nie obowiązkowym etapem spoko, jestem mądry po szkodzie - Harrier stoi z pomarszczonymi kokardami ale mam nadzieje ktoś na tych naszych doświadczeniach skorzysta pozdrawiam!
-
elegancki spitek! i przy okazji kolejny DWoK jakiś czas temu popełniłem go z nowego zestawu Airfixa 1/72 i też złapałem się na kolorze wnęk, po przeglądnięciu iluś publikacji, fotek jedynek i dwójek, doszedłem do podobnego wniosku iż powinny być w kolorze spodu (na zasadzie - co znalazłem to były jasne, w kolorze spodu, na potwierdzenie zielonych nic nie znalazłem) ale to moje wnioskowanie a nie dowód w sprawie, mnie natomiast zainteresowała inna rzecz - żółty kwadrat na lewym skrzydle w brytyjczykach nie siedzę ale słyszałem iż bardzo obawiali się użycia przez niemców gazów bojowych (jak to miało miejsce w I WW) i kwadrat - będąc wykonanym o odpowiedniej chemii - zmianą swojego koloru sygnalizować miał obecność gazu, tylko - jak to z tym było na serio? czy wszystkie maszyny to miały? i czemu mój nowiutki Airfixowski Spitfire I DWoK nie miał go na kalkach ? ot taka zagwózdka. pozdrawiam!
-
brawo !! nietuzinkowa maszyna w bardzo sympatycznej miniaturze oszklenie zestawowe czy waku? malowane czy naklejane paski? modelik wyszedł bardzo estetycznie i przyzwoicie! pozdrawiam!
-
tak... wash obowiązkowy... forumowe normy i standardy... a ja polecam wszystkim przepięknego Avengera w galerii wycieniowanego pastelami, ot dowód iż liczy się efekt a nie środki! no i ileż on realniej wygląda... jak się domyślam Mitchell także doczeka się śladów eksploatacji, mam nadzieję iż wzorowanych na oryginale a nie na przyjętej normie wykańczania modeli. pozdrawiam!
-
powiedz proszę czym się kierowałeś tworząc owe wnętrze? nie pogniewaj się ale... wygląda to bardziej na paćkanine niż detal, na necie można znaleźć skany starych Planów Modelarskich, jest tam coś niecoś rozrysowane. Pozdrawiam i kibicuję! jest to piękny samolot i mam nadzieje wyjdzie ci piękny model!
-
brawo! pierwsza 109tka cakiem przyjemna, nie chcę się czepiać - wiem że to malutki model - ale popracuj nad rozcieńczaniem farby, strasznie ci napyliło kropek na kadłubie - tzw odkurz, co do drugiej - czy osłony podwozia (te na goleniach) nie są aby przyklejone odwrotnie ? tyłem do przodu ? coś to dziwnie na zdlęciach wyszło pozdrawiam!
