Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 632
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. letalin

    Co to jest?

    A dlaczego chcesz to w ogóle w tym modelu montować? Instrukcja montażu tego przecież nie przewiduje.
  2. Coś na poparcie? Albo wyjaśnienie. Wszystkie, nie tylko "Sky type S" były type S. W jakiś dziwny sposób tylko przy Sky tradycja każe dodawać to rozróżnienie, ale faktura innych barw była ta sama. Zabij, nie podam teraz źródła.
  3. o ile żona pozwoli mi kolekcjonować kolejne hehe ------------------- Zrób tak zwany coming out. Przyznaj się, że jesteś modelarzem i jesteś z tego dumny. Jeśli kocha, to zrozumie.
  4. Z matem nie przesadzaj. Hurricane z fabryki wychodziły już wtedy wymalowane farbami typu "S", czyli "smooth" które były półbłyszczące. W okolicach silnika, również było dość oleju (choćby tego kapiącego i rozpylanego przez typowe nieszczelności mechanizmu zmiany skoku śmigła) który wybłyszczał blachy. Zastanów się nad zróżnicowaniem połysku, matu na modelu.
  5. Wybrałeś taniutki zestaw z b.kiepskimi kalkomaniami. Są dwa/trzy zestawy tego samolotu w dużo lepszej jakości, a Academy, czy to samo w opakowaniu Italeri jest o niebo lepszy przy niewiele wyższej cenie. Ja mam właśnie Italeri ze świetnymi kalkami. Może jednak pomyśl o jakimś zestawie kalek? Hi-Decals proponuje kalki na duńskie, jugolski i irański. Co do farb, to po co aż tyle? Raczej daruj sobie gun metal, nie dubluj też srebrnego. Gun metal zrobisz z czarnego z dodatkiem srebrnego, albo po prostu czarny przetarty suchym srebrnym, lub grafitem z ołówka. Dwa srebrne można mieć, ale czy na początek to konieczne? Dwa szare? Może też ten ciemniejszy zmieszać? Sprawdź jeszcze czy nie da się skrócić tej listy? Olałbym ten Beige Green, spróbowałbym zmieszać swój kolor z szarego, żółtego i interior green. Co nim będziesz malował w tym modelu?
  6. Nie ma takiej reguły:) Znajdziesz Hurricana poobijanego, składaka z części dwóch samolotów (albo więcej), przypalonego i zmęczonego walką. Jak dla mnie to góra wyszła lepiej niż dół, który jest jednak zbyt intensywny (jak dla mnie:)) Poza tym: Wszystko wyświechtane i uwalone nieznanymi substancjami, a biel znaków dziewicza:) Tu zabrakło konsekwencji. Zdjęcia na filmie ortochromatycznym pokazują żółty tak samo jak czarny. TO może być jeden z powodów pozornej nieobecności żółtego na niektórych fotografiach. Nie ma żółtego na końcówkach, jeśli go nie ma i jednocześnie widać wyraźnie żółty w znakach rozpoznawczych. Poza tym żółtego było na 4 cale. Masz za dużo.
  7. Interior green. Ten sklep ma zeskanowane instrukcje montażu wielu innym zestawów Thunderjeta. http://www.mojehobby.pl/szukaj.php
  8. I fajnie, że wróciłeś. Model wygląda właśnie tak jak należało się spodziewać po tylu latach. Za dziesięć modeli będzie lepiej. Pomijając fakt, że oryginał nie miał anteny drutowej, to odtworzenie jej z nitki krawieckiej było złym pomysłem.
  9. Widać teraz , że kolejny wielbiciel przejrzałych modeli. Świadomy tego co robi:))) Jaczek bardzo sympatyczny. Ja bym się już nie odważył malować w tym zestawie kolorów, ale tako rzecze instrukcja, więc jest bardzo ortodoksyjnie i z tego punktu widzenia OK.
  10. A kalek od P.11c nie masz? Numer wojskowy tego P.11d byłby może też 8.xxx ?
  11. Spróbuję ja, dedykowana do Revell: http://www.ksmodel.pl/product_info.php?products_id=2190 Nie musisz przecież kupować tylko kabinki:)
  12. Nadanie maszynie numeru 72.91 należącego do Łosia, psuje opowieść. To "72" określało typ samolotu. Zakładasz, że Łoś w ogóle nie powstał
  13. Ciekawe, czy autor wie, że rzeczony "gniot" kończy w tym roku 40 lat? Trzymam kciuki. Będzie bardzo wintydżowo:)
  14. To bez większego znaczenia, bo pewnie zniknie to pod farbami kamuflażu, ale w istocie były przynajmniej trzy materiały. Kabina była była obudowana sklejką. Cały ten element od początku wiatrochronu do miejsca gdzie się zaczyna płótno, był sklejkowy. Nie wiem jak drzwiczki po prawej stronie, te mogły być z blachy.
  15. Magic Sculp twardnieje w ok.2 godziny.
  16. Pogratulowałem już w warsztacie, ale się powtórzę. Wielkie gratulacje!
  17. Himalaje meczboksizmu! Gratulacje! Efekt końcowy jest świetny!
  18. W Jedenastce był silnik gwiazdowy. Wystrzelone pociski omijały cylindry. W silniku zbudowanym w układzie podwójnej gwiazdy, a taki wydaje się być ukryty pod tą osłoną, nie będzie takiej możliwości. Niemcom udało się zamontować MG FF w skrzydłach, czemu nie zrobić tak samo z Oerlikonami?
  19. letalin

    RWD 14b CZAPLA 1:72

    To jaką rozpiętość ma teraz płat Twojej Czapli?
  20. No, to na serio chciałbym zobaczyć. ;] Nie no wiem, że DB-601 nie był dostosowany do montowania działka w wale. Pisałem na szybko, i chodziło mi oto,ze w silniku rzędowym jest to możliwe. Natomiast Slash mnie przekonał, ze taki samolot musi mieć po prostu sterowana wieżyczkę do ochrony dolnej półsfery. Nie jestem cenzorem wychowanym przez system, ale zwróć uwagę, że GG delikatnie sugeruje pewien błąd w Twoich pomysłach i jako człek obeznany w czytaniu tego co ważne, powinieneś się zadumać nad tym co chciał Ci przekazać Czyżbyś stracił rewolucyjną czujność? Czy może czytasz nie te książki co trzeba, albo co gorsze źle je rozumiesz?
  21. I tak właśnie było. Pierwsze fale nalotów były skierowane na lotniska, stałe bazy i trafiły w próżnię. Na ziemi nie zniszczono żadnej eskadry myśliwskiej armijnej, ani Bryg.Pościgowej. Niemieckie rozpoznanie nie sprawdziło się. No tak, ale ja swoją fantazję ograniczam. I zakładam wybuchu wojny we wrześniu 39. Wojny przeciw Niemcom. Wykluczam np. pojawienie się na polu walki we wrześniu 39 jednostek śmigłowców z kierowanymi rakietami p.panc, które zatrzymują natarcie Niemców już wieczorem 1 września, po odstrzeleniu kilkuset czołgów i pojazdów Wehrmachtu. I to nie jak chcę się z nimi prać, ale oni chcieli:) Nie zwalaj na mnie. Bardziej dla mnie interesującym byłoby sprawdzenie, co rzeczywiście było możliwe w tych warunkach, które mieliśmy. Uważam, że zamiast P.11c, podstawowym myśliwcem mógł być odpowiednik Blocha 152, Koolhovena 58, czy nawet Buffalo.
  22. Wiesz, z wiedzą jaką mamy dzisiaj i wpływem na władzę na parę lat przed wybuchem wojny, moglibyśmy uczynić polskie lotnictwo zdolnym do dość efektywnej obrony przez dużo dłuższy czas niż to miało miejsce. Nic więcej. Dlatego nic nie piszę o zaawansowanych systemach ostrzegania, rozpoznania strategicznego i bombardowania, bo to z mojej perspektywy wydaje się mało realne. Poza tym o ile pamiętam, polscy lotnicy nie mogli z powodu decyzji polityków atakować celów na terenie Rzeszy... Realnie środki na myśliwskiego dolnopłata w zorganizowanym systemi obronnym były, ale zostały zmarnowane w projektach (Łoś, Wicher), które opóźniły powstanie dojrzałego dolnopłata myśliwskiego, a nie przyniosły żadnej korzyści. Ja bym więc zaproponował do kompletu intrudera na bazie Łosia, który z kolei wykonywałby te spitonowe zadania szturmowe w nocy. Byle tylko nie robić Łosia bombowcem horyzontalnym, który nikomu nie był moim zdaniem potrzebny.
  23. KOncepcja Spitona walki z samolotami na lotniskach , a nie w powietrzu mnie nie przekonuje i zamiast Łosia w jakiejkolwiek postaci trzeba nam było sprawnych dolnopłatowych myśliwców z najmocniejszymi motorami jakie były dostępne (mógłby być Byczek) i funkcjonującego systemu ostrzegania i naprowadzania. Tylko tyle i aż tyle. Odporność przeciwnika byłaby wystawiona na prawdziwą próbę, gdyby każda formacja była atakowana i ponosiła codziennie istotne straty.
  24. Realne? System jakiegoś radiowego naprowadzania na lotniska? Fantazja dużego kalibru. Na co miałby być naprowadzany taki system? Radio w polskich samolotach nie było regułą, a Ty chcesz jakiegoś magicznego elektronicznego systemu? Może masz odpowiedź już gotową? Nie o szczegóły pytam, ale choćby jakiś koncept? Skoro uważasz, że to było realne, to przekonaj mnie jakimś pomysłem. Nie trzeba bylo magii wystarczylo cos na ksztalt tego: http://pl.wikipedia.org/wiki/Knickebein Spiton chce w 1939 roku dać nam system pozwalający nocą bombardować lotniska, żeby niszczyć na nich niemieckie bombowce, zamiast zwalczać je w powietrzu. Ten wynalazek, który podlinkowałeś nie wykrywa lotnisk, nie potrafi tym samym na nie naprowadzić. A to jest kluczowe w takim zadaniu. Nie chodzi tu o wykonanie nalotu na obszar przypuszczalnego stacjonowania niemieckich bombowców, a na skuteczny nocny atak na liczne cele punktowe jakimi były parkujące samoloty. No tak, prościzna. Tylko pozostałoby pytanie gdzie naprowadzić tą prościzną nasze nocne szturmowce? Potrzebujemy więc oprócz systemu naprowadzania sprawnego systemu rozpoznania lotniczego. I znowu zderzenie z rzeczywistością...
  25. Realne? System jakiegoś radiowego naprowadzania na lotniska? Fantazja dużego kalibru. Na co miałby być naprowadzany taki system? Radio w polskich samolotach nie było regułą, a Ty chcesz jakiegoś magicznego elektronicznego systemu? Może masz odpowiedź już gotową? Nie o szczegóły pytam, ale choćby jakiś koncept? Skoro uważasz, że to było realne, to przekonaj mnie jakimś pomysłem. Zbuduj na początek intrudera na bazie Łosia:) I daj mu skuteczne uzbrojenie. Jako bombowiec horyzontalny był zupełnie zbędny. W zasadzie masz rację, bo o klęsce nie zdecydowało lotnictwo i jego rola była jednak marginalna. Wystarczyłby jednak dolnopłat z chowanym podwoziem z silnikiem 1100-1200KM, osiągający ok. 520-550km/h, żeby swoboda Luftwaffe nad Polską nie była możliwa. Nawet gdyby systemy ostrzegania były oparte na obserwacji wzrokowej i zwykłych radiostacjach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.