Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 617
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Pierwsza warstwa jeśli kryje, to znaczy, że jest za gruba. Więcej rozcieńczalnika. Wlot powietrza do gaźnika nadal przyklejony w dziwaczny sposób.
  2. Humbrole są OK na początek. Szczególnie matowe. Przy nawet cienkich dwóch warstwach można uzyskać bardzo gładką powierzchnię. I to powinno być celem na dziś.
  3. Drogi taki rozcieńczalnik? Woda nie wystarczy? Już powoli kończy mi się budżet. A ten przeznaczony na modelarstwo, to już dawno się skończył . Humbrol to emalia wymagająca rozcieńczalników organicznych, najlepiej jednak firmowych, w ostateczności benzyny ekstrakcyjnej. Woda zniszczy farbkę.
  4. To jak w aerozolu , to jeszcze musi chłopak kupić taśmę maskującą i iść w koszty. Lepiej niech zrobi tak jak się robiło pierwsze modele od zawsze, nikt nie zaczyna lepienia od zakupu wszystkich dupereli, sprzętu i najlepszych farb. Zasadą jest wprowadzać coś nowego w każdym następnym modelu, a nie wszystko na raz. Tu ma być czysto i równo zlepiony, akceptowalne drobne szpary, pomalowany pędzelkiem na goły plastik (unikając zacieków i grubych warstw, co zwykle jest trudne za pierwszym razem) bardzo wskazane, żeby zgodnie z instrukcją. Kalkomanie mają być na swoich miejscach i tyle. Dla uzyskanie podstaw teoretycznych kup sobie starą książeczkę, na której wychowywali się dziś już bardzo dorośli modelarze : BUDOWA PLASTYKOWYCH MODELI SAMOLOTÓW K. WAGNER Na allegro za kilka złotych. Parę rzeczy można tam wyczytać, które są absolutnie uniwersalne dla początkujących, bez względu na miejsce i czas akcji. Wiekowa rzecz, ale nie znam niczego innego, co byłoby przydatne dla absolutnie początkującego. Może jest coś nowszego i lepszego? Ma ktoś jakieś inne propozycje? Sam jestem ciekaw.
  5. A daj sobie spokój na razie z podkładem. Farba trzyma się plastiku i nie odpada. Niektórzy myją model detergentem i dobrze suszą przed malowaniem, można przetrzeć spirytusem, albo benzyną, co odtłuści też powierzchnię.
  6. Wszystko piękne. Gratulacje! Koła trochę zgrzytają w zębach, ale producenci żywic też muszą zarobić
  7. Zastanowiło mnie o co chodziło z tym malowaniem usterzenia poziomego? Był w tym jakiś szwajcarski zamysł?
  8. Nie robiłeś ani jednego modelu Revell? Będzie 20 lat jak nie robiłem Revella. Wtedy Cartografa na świecie chyba jeszcze nie było, a oryginalne kalki Revella odpadały same:)
  9. Spóbować możesz, ale szanse nie są duże. Jak się uda, to napisz. Ja Cartografu jeszcze nie miałem okazji używać, chętnie się dowiem jak mocny mają klej.
  10. Ja polecam raczej położyć podwoziem w dół podpierając model pod skrzydłami, a podwozie ustalić opierając z przodu o coś.
  11. Chwyt powietrza do gaźnika ma też autorski wygląd. Wymyj tą szpachlę zmywaczem wamodu, może się uda. Podwozie przyklejone zwykłym klejem potrzebuje wielu godzin, zanim można je obciążyć. Albo zostawiasz na 24 do wyschnięcia, albo używasz klejów sekundowych, ale tam pomyłka jest trudniejsza do poprawki.
  12. I dobrze, że nie pytasz, skoro sam znalazłeś dobre rozwiązanie:)
  13. Szpachlówka gunze to wydatek ok. 25 zł. Wamodu ok. 9 zł. Gunze ma taką zaletę, że jest chyba wieczna. Miałem zaschnięte resztki na dnie słoika, a po dolaniu rozcieńczalnika i dokładnym wymieszaniu była tak samo dobra jak nowa.
  14. Idź z duchem czasów. Obecnie nadmiar szpachlówki zmywasz odpowiednim środkiem i nie musisz w wielu przypadkach używać papieru ściernego. Rozejrzyj się za szpachlówkami Gunze, chociaż Wamod też robi taką zmywalną akrylową szpachlówkę.
  15. raczej tył do przodu. kąt to osobna sprawa. Raczej zamienione stronami. Wrzuć hasło Spitfire mk.I na google i zobacz kilka zdjęć tego samolotu.
  16. To będziesz go malował? Sporo rzeczy trzebaby poprawić. Przyjrzyj się podwoziu, wygląda jakby trochę różniło od tego co podpowiada instrukcja. Przejrzyj inne warsztaty, spójrz jak to robią inni forumowicze. Ale pamiętaj, żeby przynosiła Ci to frajdę. Z tą frajdą to nie przesadzaj, chodzi raczej o złożenie według instrukcji, bez szpar ( ta na stateczniku pionowym jest dość wielka) i pomyłek. Podwozie do wyrwania i wklejenia poprawnie, kółko ogonowe również. Następnym razem pomaluj wnętrze kadłuba przed sklejeniem. Obetnij resztki kanałów wlewowych na krawędzi skrzydła. Osiągnąłeś w każdym razie 1lvl w modelowaniu:)
  17. No te krzyże na górze skrzydeł nie przejdą kontroli technicznej:)
  18. Cos takiego zdaje sie sugeruje instrukcja,ale to mi sie wydaje jeszcze bardziej skomplikowane.A platy to trzeba najpierw pomalowac?kalka idzie na calosc ,wiec moze nie: Skomplikowane? Nadal są w sprzedaży aftermarketowe kalkomanie lozenge w pasach, nie dedykowane do konkretnego modelu i ja uważam to za lepsze rozwiązanie. Pomaluj, przynajmniej krawędzie , kolorem zbliżonym do jednego z tych użytych na kalkach, żeby przy jakiejś niedokładności nie wyłaził tam plastik.
  19. Zawsze można pociąć na kawałki. Jeśli przetniesz je zgodnie z oryginalnym miejscem łączenia płótna, a potem nakleisz paski na żebrach, to nie będzie śladu po operacji.
  20. Obawiasz się, że jedna duża kalkomania będzie trudna do położenia na całej powierzchni płata?
  21. letalin

    Me 109 biplane - pytanie

    Może to nie dowodzi istnienia jakiejś logiki, ale w rzeczywistości taki samolot powstał, tylko nie w 1940 i nie u Niemca: http://www.vintagewings.ca/VintageNews/Stories/tabid/116/articleType/ArticleView/articleId/448/Biplane-Hurricane.aspx
  22. letalin

    Me 109 biplane - pytanie

    Jesteś pewien, że chodziło o niemiecką konstrukcję? Był dwupłatowy Hurricane, o Bf 109 nie pamiętam.
  23. Bierz AZModel. Dasz radę. Akurat ten model jest w nowej technologii, dużo lepszej niż ich starsze short run. Jak pokazał RAV sklejalny. W zestawie dostajesz części do nowszych i starszych odmian. Airfix Mk.IX jest beznadziejny merytorycznie. Żal, że niby model z ojczyzny Spitfire, a taki trochę niedorozwinięty.
  24. Złośnic profanie. Tamiya 1/72 proponuje Mk.I i V nadal chyba najlepsze modele tych wersji. Najlepsze Mk.IX robi moim zdaniem AZModel, a Sword całą kolekcję wersji morskich, rozpoznawczych i mniej popularnych myśliwskich lądowych, które są równie dobre.
  25. Fly wypuścił już późniejsze wersje Whitleya, które niestety powtarzają niektóre błędy Froga, z którym są jednak spokrewnione. Te nowe modele prezentują pierwsze wersje samolotu z silnikami gwiazdowymi. Tu nie ma alternatywy poza jakąś żywiczną konwersją do Froga.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.