Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 617
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Z moich obliczeń to rok 1963-4.
  2. Nowy model RWD-8 z IBG kosztuje ok.25 złotych. Zakładam optymistycznie, że Iskra może trochę więcej, ale raczej w tych okolicach, a nie stówki. Ten model ze stalowych form będzie się sprzedawał przez dłuuugie lata. To nie to samo, co żywica wymagająca ręcznej pracy i wydawana najwyżej w kilkuset egz.
  3. No, no, no! Zaczęło wyglądać jak samolot. A i zdjęcia fajne:)
  4. Czy Tamiya daje w zestawie ten filc na podloge i tunel skrzyni?
  5. Jarek, daj spokój. Lekko się zagalopowałeś i niepotrzebnie brniesz. Prawo czasami nie jest "rozsądne", ale rzadko kiedy jest tak głupie, jak Twój przykład. Twój przykład byłby OK, gdybyś napisał o modelach umieszczonych w przestrzeni publicznej, choćby na jakimś konkursie. Na wtargnięcie do domu jest paragraf i szczytny cel jakim byłaby chęć sfotografowania modeli RAVa nie unieważnia jego prawa zachowania tzw miru domowego... Swój pogląd na temat konfliktu z Ajebusem napisałem na blogu AH i jest on zbieżny z tym co pisze RAV.
  6. http://ww2db.com/image.php?image_id=17765
  7. Nowa produkcja Humbroli podobno jest znowu prowadzona w Anglii, bo skargi na niską jakość były b.częste. Do malowania pędzlem są to zupełnie dobre/wystarczające farby, o ile matowe odcienie. Zapach jest naturalny dla emalii i znośny, akurat najlepsze farby jakie znam cuchną dużo mocniej. Tego zupełnie nie rozumiem. Wszystko zależy jak się je obsługuje, mam ze trzy różne srebrne Humbrola i nie były to jednorazówki. Zawsze można znaleźć jakieś wady. Np. akrylowe Pactry mają ich też całą masę, a ludzie to kupują, używają i dają radę. N.b. srebrny Pactry, to porażka totalna:) Nic nie szkodzi spróbować akrylowych farbek, choćby tych wspomnianych przez kolegów, ale zachowaj spokój, spróbuj, sprawdź i sam się przekonasz, które są dla Ciebie wygodniejsze, dostępniejsze. Natomiast jeśli po zabawie z Iskrą złożysz jeszcze z pięć innych modeli, to pewnie wtedy kupisz aerograf i przejdziesz na japońskie wynalazki z f-y Gunze, czego nigdy nie będziesz żałował.
  8. Co za dużo to niezdrowo:) Dobrze jest ograniczyć przy pierwszym modelu swoją ambicję do poprawnego złożenia, wyszpachlowania i czystego pomalowania modelu, co przy tym zestawie wcale nie musi być banalne.
  9. Coraz bardziej lubię modele cywilów. Coś innego. Oceniać modelu nie będę, bo błędy i niedoskonałości są typowe dla mało wprawnych w rzemiośle. Z moich skromnych doświadczeń: Malujesz aerografem od niedawna, a biały kolor i na dodatek z połyskiem zawsze jest dość wredny. Ze zdjęć nie mogę tego stwierdzić na pewno, ale raczej nie użyłeś żadnego podkładu pod ten lakier? Inwestycja w jakąś chemię typu surfacer jest jak najbardziej opłacalna i ułatwia niezmiernie malowanie aerografem. Malowanie staje się dużo przyjemniejsze, jakość powłoki dużo wyższa, można uniknąć tego cellulitu i zalewania detali...
  10. Weź kawałek ramki i jakieś szczypce, albo obcęgi. Podpal ramkę na jednym końcu,a jak się zacznie topić to zdmuchnij i chwyć drobny kawałk stopionej masy szczypcami. Pociągnij i masz linkę.
  11. Dremelek przy skali 1/700 wydaje się zbyt mocny. To nie jest w moim przekonaniu narzędzie odpowiednie do problemu.
  12. Ten sam asortyment, ten sam adres, tylko literka inna. Co zabawniejsze w tegorocznym katalogu jest też nazwa PlastiCraft.
  13. Wypraski są takie same. Ja bym się jednak nie ceną kierował, ale jakością kalkomanii. Tu pewnie Revell jest górą.
  14. Jak rozumiem poprawią polski model po przeczytaniu wątku na Modelworku i odleją go jako szortrana:)
  15. Nie wiem co to za farby, ale daleko im do odcieni stosowanych w tym kamuflażu. Sam model wydaje się być złożony starannie i poza drobnymi odstępstwami od reguł (brak żółtych końcówek łopat śmigieł) to do techniki malowania też nie mam zastrzeżeń. Może łosz trochę zbyt intensywny i w tych revellowych rowach bardzo rzuca się w oczy.
  16. )) Za szybko guglałem...zamieszałem. Widzę teraz śmigło, a widziałem IFF.
  17. Zdjęcie datowane na maj 1943. W początkach stosowania IFF nie wszystkie samoloty operujące z Anglii w 1940 miały to urządzenie. Mogło być tak samo w MTO, że część była wyposażona, część nie, nawet gdy weszła nowa wersja z anteną podskrzydłową. Szybkie guglanie pokazuje zdjęcia Mk.V i IX z Włoch w 1943 w obu wariantach.
  18. Ładnie pomalowany, ale kartonowy łosz trochę zmniejszył atrakcyjność wykończenia. Źle wkleiłeś stery wysokości.
  19. letalin

    Jakowlew Jak-12 A

    Ciekawa inwestycja w diecasta. Pierwsze widzę. Efekt sympatyczny, chociaż połowiczny, bo widać wyraźnie technologię pierwowzoru. Gratulację jednak za ukończenie projektu się należą
  20. letalin

    RWD 14b CZAPLA 1:72

    Okucie na przykadłubowej części zastrzału skrzydła przylepiłeś w pozycji uniemożliwiającej obrót do składania skrzydła...
  21. To co atrakcyjne być miało wg. autorów tego zestawu, czyli ruchome części, powoduje problemy. Żaluzja chłodnicy nie otwierała się tak mocno, a podwozie nie ma prawidłowej geometrii, powierzchnie sterowe są w zupełnie przypadkowych położeniach i niemożliwych na sprawnym samolocie. Matowe wykończenie silnika i jego osprzętu wydaje się niezbyt trafione, bo tam było jednak zawsze trochę oleju i ten się błyszczeć powinien. Gołe miedziane druty w kabinie to też nie halo. Z historycznego punktu widzenia, to AB910 nigdy do Zumbacha nie należał.
  22. Ha, ha . To mówi facet który ma z 200 starych matchboxów, w tym pewnie z 10 Buffalo ,-)) MOcno ponad 300, ale tylko 3 Buffalo.
  23. Przecież Victor to niesłychanie niesamowity samolot. Gdyby mu tak upiłować kadłub i ogon....dostaniemy Vulcana:)
  24. Masz rację, rysunek w PKL jest mylący. Na potwierdzenie zdjęcie z widocznym podziałem slota Większe tutaj http://www.mysliwcy.pl/forum/watki.php?id=490&ustaw=sz&s=386 Zdjęcia z bardzo delikatnie zaznaczonym podziałem slota są też t.IV PKL Stratusa. Mało prawdopodobne. Zdjęcia RWD-14/II zamieszczone w t.II PKL pokazuje płat przed pokryciem płótnem i bez poszycia lotek. Rysunek pokazuje też poszycie sklejką sięgające za przedni dźwigar, a opis techniczny mówi o sięganiu do dźwigara.
  25. Przyglądałem się zdjęciom i nie widać na nich podziału slotów na trzy części. Wydaje się, że slot działał jako całość i raczej wypadałoby szpachlować te dwie dość grube linie podziału. Rumun też nie miał kaemu. Biały ogonek jest może i fajny, ale to tylko prototyp. Mało bojowy. Na dodatek szachownica miała dodatkową czerwoną linię odgraniczającą białe obwódki od tła. Skąd to weźmiesz? Nie spróbujesz, to się nie dowiesz:)))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.