Czyli robił modele tzw. blokowe ( czyli poglądowe - kształt samolotu, pojazdu, okrętu ) , to co robimy obecnie to modelarstwo redukcyjne ( polegające na odwzorowaniu jak największej ilości detali w skali modelu) . Tak wiec linie podziału są na miejscu i należało by je przynajmniej lekko uwydatnić. Na samochodzie nawet z odległości 30-40 m widać obrys drzwi.
A na oryginalnym Spitfire nie ma szpar tego rodzaju jak w samochodzie osobowym. Blachy są na styk, szpary między nimi widoczne, ale nie wszystkie z odległości większej niż dwa metry, a nity znikają po oddaleniu na dwa kroki. Moda uwypuklania washem linii podziału nie ma nic z modelarstwem redukcyjnym wspólnego. To jest forma umowy, że tak powinno być i wtedy jest "realistycznie", chociaż niekoniecznie podobnie do oryginału.