Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 632
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Według moich ustaleń samolot nie miał zewnętrznych kaemów. Było to częstą praktyką w pierwszych seriach Mk.IX. Pas Sky na ogonie zwężał się ku dołowi. To takie smaczki, odróżniające go od tego co proponuje Tamiya. Ze wspomnień lotnika wynika, że maszyna była świeżo malowana w chwili gdy ją przejmował. Zobacz na jaśniejszą plamę po literą kodową. To nie był nowy samolot, ale właśnie odremontowany. Tak wyglądał wcześniej: Listek klonowy raczej czerwony.
  2. Przy malowaniu pędzlem można uniknąć krzywych granic kolorów na krawędzi natarcia, poprzez prowadzenia pędzla wzdłuż, opierając pędzel bokiem włosia o skrzydło. No i klasyka tematu: Farba była jednak za gęsta. Masz jakieś 10 modeli przed sobą, zanim pojawią się w komentarzach komplementy:)
  3. Za całokształt należy Ci się...wielki dzban piwa. Bardzo mnie zawsze cieszą te Twoje ulepki. No i zdjęcia, które wydobywają z nich te najlepsze strony. Frajdolarstwo na poziomie, którego można tylko zazdrościć.
  4. Muszę popatrzeć na fotki. Nie wiem zresztą, czy akurat te elementy sfotografowałem.Zobaczę.
  5. letalin

    Lotnicze wariacje:)

    Ziarno jak na starym dobrym ORWO:)
  6. W oryginale znaki szwedzkie był w formie naklejanych kalkomanii. Na muzealnych maszynach w zachowanym oryginalnym malowaniu widać błyszczącą obwódkę o szerokości kilku centymetrów wokół znaku.
  7. Ciekawy tekst. Prawdopodobnie czerwone obwódki nie egzystowały na samolotach w użyciu operacyjnym. https://aj-press.home.pl/fu3.php
  8. Nie wiem jakie farby i jak aerograf, ale chyba wszyscy malują na początku zbyt gęstą farbą i zbyt dużym ciśnieniem. Spróbuj zmieniać te parametry i poszukaj takich najbardziej pasujących do sprzętu. Niekoniecznie musisz malować od razu model, biały karton, czy plastikowe pudełko do takich ćwiczeń też będzie dobre. Strata farby i rozcieńczalnika na pewno się opłaci.
  9. Świetny. Dużo się na nim dzieje. Gdybym był właścicielem tego samochodu, to bym raczej takich skorodowanych kapsli w ogóle już nie zakładał, ale ludzie są różni:)) Z czasów komuny pamiętam takie auta, ze zderzakami na drucie, z podmalówkami z minii robionymi pędzlem, bez listew ozdobnych i lakierem zmatowionym od słońca i soli, no i na łysych oponach często.
  10. letalin

    1:72 IS-1 Sęp bis

    Nie wiem czym suszycie włosy, ale temperatura zwykłych suszarek do włosów nie wystarczy do uplastycznienia tworzywa w stopniu umożliwiającym formowanie na kopycie.
  11. A nie zapomniałeś wkleić reflektorów w dolne połówki skrzydeł?
  12. Trudno wyczuć co to za kolor, ale nie wygląda to dobrze, chociaż zdjęcia może i mocno przekłamują. Wrzuć sobie na googla "hurricane interior colours" i porównaj sam. Tablicę przyrządów warto było pomalować przed nalepieniem kalki. Przy odrobinie pecha będzie te jasne krawędzie widać.
  13. Świetna rekonstrukcja. Bez śmigła byłby jeszcze bardziej ekscentryczny.
  14. Bardzo misie podoba. Gratulacje!
  15. Zamiast oceniać jak SF spróbuj wytłumaczyć jak należy problem rozwiązać. Wtedy nie wyjdziesz na kózkę skaczącą na pochyłe drzewa przyginane przez innych, a na sensownego kolesia mającego choćby pomysł. Ja pomysłu na żywiczne kółka nie mam, można tak jak Solo mniej lub więcej zeszlifować te kółka, albo nie robić nic. Można też tak jak Ty ironizować nie proponując niczego w zamian, co zbliża Cię do trolli często pojawiających się w wątkach Solo. Malowanie spodu modelu nie jest wg mnie najszczęśliwsze. Po kilku sekundach oglądacz zaczyna rozumieć schemat: Panel lewy ciemniejszy, panel prawy jaśniejszy i na odwrót. Ja tego nie kupuję.
  16. Czyli robił modele tzw. blokowe ( czyli poglądowe - kształt samolotu, pojazdu, okrętu ) , to co robimy obecnie to modelarstwo redukcyjne ( polegające na odwzorowaniu jak największej ilości detali w skali modelu) . Tak wiec linie podziału są na miejscu i należało by je przynajmniej lekko uwydatnić. Na samochodzie nawet z odległości 30-40 m widać obrys drzwi. A na oryginalnym Spitfire nie ma szpar tego rodzaju jak w samochodzie osobowym. Blachy są na styk, szpary między nimi widoczne, ale nie wszystkie z odległości większej niż dwa metry, a nity znikają po oddaleniu na dwa kroki. Moda uwypuklania washem linii podziału nie ma nic z modelarstwem redukcyjnym wspólnego. To jest forma umowy, że tak powinno być i wtedy jest "realistycznie", chociaż niekoniecznie podobnie do oryginału.
  17. Twój model, Twoja wizja Widziałem Drakena na własne oczy w muzeum i zapewniam, że to kolorowe zdjęcie nie oddaje autentycznego koloru tego kamuflażu. Sam sobie zresztą wyrób opinię: http://www.ipmsstockholm.org/colorcharts/stuff_eng_colorcharts_sweden.htm
  18. letalin

    Revell 1:72 F4U-5 Corsair

    Bardzo sympatyczny widok. Jak na pierwszą galerię, to ogromne gratulacje!
  19. letalin

    VW Garbus - Revell 1:24

    Pominięcie malowania ramek i uszczelek szyb robi na mnie złe wrażenie. Brak rejestracji i oznaczeń na klapie silnika czyni go też uboższym. Przykro mi, ale jestem na nie. Widać pośpiech, zbyt dużo pośpiechu. Może następnym razem będzie lepiej:)
  20. Ja lubię mało styrane. Budujesz sobie model i tyle, to rozumiem. Rozumiem też wielką chęć i potrzebę dyskutowania o Twoim modelu u innych. To przecież po to jest to forum. Rób swoje, według własnego wyczucia. Mi się podoba, a że nie budujesz jakiegoś wyśnionego przez innych ideału to przecież norma. Nie widzę jednak problemu wymagającego alarmu:) Kroczysz szeroką ścieżką poprawności, bez przegięcia i zadęcia.
  21. Ale ten to raczej był pomalowany na szaro, sądząc po oznaczeniach i raczej to nie jest styrana powierzchnia, tylko pościerana, być może przed powtórnym malowaniem. Nie wygląda mi to jednak na naturalnie "zużytą" powierzchnię. Ten był pomalowany na żółto z okazji ostatniego lotu tego typu w jednostce F10.
  22. Trudno zapomnieć taki koszmar. Ja się dobrze bawiłem. Nie o to w tym chodzi? Miałem autentyczny fun. Z modelu i komentarzy. Polecam zapoznać się z moim podpisem i mniej poważnie traktować zabawę w modelarstwo.
  23. Masz rację. Różnica istnieje. Mam jednak nadal wrażenie, że lepiej by wyglądała linka anteny gdyby ta różnica była wyraźniejsza. Moim zdaniem, z którym nie masz oczywiście obowiązku się zgadzać. Ostatnie dodaje z ostrożności procesowej wiedząc o nadwrażliwości niektórych na moje subiektywne oceny.
  24. Cieszy oko i zachęca do zmierzenia się z zestawem ICM. Gratulacje! Jedyne co mnie trochę razie to brak różnicy w grubości linek anteny i naciągów komory płatów. Antena wygląda zbyt topornie i psuje trochę wrażenie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.