Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 632
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Wyciąć. Skalpelem albo czeską żyletką (piłką). Tylko baaaaaardzo ostrożnie, żeby znowu nie zamawiać nowej owiewki Użyj starej jako wzoru podczas wycinania. Możesz wyciąć z lekkim marginesem (np 0,5 mm), który daje trochę więcej pewności, a na końcu trzeba go delikatnie zeszlifować. Jeżeli owiewka ma być otwarta, zastanowiłbym się, czy nie rozciąć wiatrochronu i owiewki pierwszym cięciem. Powodzenia Tak jak pisze Danio, ze wskazaniem na metodę z marginesem. Potem skrawanie żyletką i ostateczne wyrównanie pilniczkiem. Użycie starej osłony jako kopyta ma sens, ale po jej zeszlifowaniu. Ja wypełniam wnętrze vacu osłonki magic sculpem. Łatwiej trzymać przy obróbce, gdy osłonka jest czymś wypełniona.
  2. Moja Bryza jest w drodze. 83 złote nie wydało mi się za drogo.
  3. Muszę przyznać, że ten schemat z czerwonymi szachownicami był też moim wyborem. Może tylko tradycyjnie asymetrycznie umieszczonymi?
  4. A czemu chłodnica oleju nie jest w tym samym kanale co chłodnica glikolu? Takie rozwiązanie, skądinąd znane w ił-2 to dobre może dla powolnych samolotów, a nie takich błyskawic jak He 112. 8-10km/h kradnie z Vmax.
  5. Czy raczej kanalizacji?
  6. A co to za dynks wystający z prawego skrzydła?
  7. Mam tego miga. I myślę o tym, żeby go zrobić ,-)) Obecnie to jeden z lepszym modeli tego samolotu w tej skali na rynku ,-)))) A ja wolę starsze KP Spiton, skończyłeś tego swojego?
  8. Klej sprzedawany przez WAMOD w buteleczkach 20ml kosztuje kilka złotych i daje radę. Trzy różne gęstości. Opakowanie łatwe w obsłudze.
  9. Pytanie czy zerżnięty żywcem przód kadłuba z konstrukcji Messerschmitta z lat późniejszych to dobry pomysł? No i gdzie chłodnice? Konstrukcja Willego wygrała również z powodów swojej prostoty i taniości. To eliptyczne skrzydło było bardzo czasochłonne w produkcji i być może kanciaty statecznik poziomy usiłował zmniejszyć minimalnie nakład pracy. Dla własności lotnych skrzydło eliptyczne jest najlepsze, ale jego przewaga nad trapezowym jest minimalna. Czesi w B.135 zrezygnowali z eliptycznej krawędzi natarcia i ja też bym z niej zrezygnował w He-112. I zamontował tak jak w Bf 109 sloty.
  10. Na sterach wysokości były trymery. Trymery miały sterowanie, którego cięgno wychodziło na górnej powierzchni. W Twoim modelu są od spodu (ta mała podłużna owiewka). Kalkomanie można zawsze położyć symetrycznie. Na dole płata kokardy są w różnej odległości od końca skrzydeł. Kokardy na kadłubie też są inaczej niż na oryginale, ale tu rozumiem, że producent pokpił, bo wtedy litery kodowe nie siądą na swoim miejscu, chyba są za duże. No i jeszcze pas przed usterzeniem, który jest istotnie za wąski. Diabeł tkwi w szczegółach. Na szczęście modele Spitfire są bardzo popularne i na jednym na pewno nie pozostaniesz. Następny będzie lepszy:)
  11. Tradycyjnie podwozie wklejone pod złym kątem. Tradycyjnie dla polskiej szkoły modelarskiej. Stateczniki zamienione lewy z prawym. Kalkomanie gdzie popadnie. Zestaw jest słaby, ale to nie są błędy zestawu:((( Błędem zestawu są kryte płótnem lotki. Dość łatwe od poprawki zresztą.
  12. letalin

    SU-122 Tamiya 1:48

    I fajnie, jest ciekawiej.
  13. letalin

    SU-122 Tamiya 1:48

    Na moje oko to drugie koło jezdne jest takie samo jak reszta, natomiast trzecie jest uszkodzone i ma oderwaną, zdemontowaną zewnętrzną połówkę. Po czym wnioskujesz, że jest tak jak mówisz? Masz może jakąś lepszą fotkę? . Przecież napisałem, że "na moje oko":) Poza tym jeśli przejrzysz zlinkowane przez kolegów fotografie, to nie znajdziesz takiego, któremu zastąpiono by uszkodzone koła innym typem. Wszystko jest możliwe, wszak pojedyncze egzemplarze ponoć dojechały do Berlina, więc okazji do różnych remontów nie zabrakło, ale to zdjęcie, które sobie wziąłeś za "podkład" nie rozstrzyga niczego.
  14. letalin

    SU-122 Tamiya 1:48

    Na moje oko to drugie koło jezdne jest takie samo jak reszta, natomiast trzecie jest uszkodzone i ma oderwaną, zdemontowaną zewnętrzną połówkę.
  15. Przesada:) Trochę nadlewek do usunięcia, trochę szkiełko do wypolerowania. Racja, że ta technologia do rzyci jest, a nie do naszych wygórowanych wymagań i nie widać jakiegoś postępu w porównaniu do wcześniejszych produkcji. Mam obawy, że przyjęli technologię, która nie rokuje niestety postępu w stronę choćby nowego Airfixa.
  16. Jakością ta nowa produkcja Aeroplastu nie powala. Formy robione przez Czechów, chociaż nie są to formy drążone, wyglądają dużo lepiej. Dlaczego Aeroplast nie użyje technologii galwanicznej, dużo tańszej i lepszej? Po co ambitnie zamawiać stalowe formy drążone, które nawet takie kiepskie jak te tutaj są na pewno droższe niż galwaniczne?
  17. http://www.mpmkits.net/2015/03/sh723137-folland-gnat-mki-finnish-and.html
  18. Za wolno! Miga-15 i Avię 534 "podebrał" mu Eduard, a w zapowiedziach ma rodzinę "małych" Migów-21. Ciężko będzie konkurować tak jakością, jak i ceną. Avię C.2 rzutem na taśmę puścił MPM, który zresztą rozpoczął z Muzikantem otwartą wojnę na modele Jaka-23 lepszego jak ten z MPM raczej nie zrobi. Nad Š.20 Czesi z modelforum tak się znęcali, że Petr strzelił focha, kolejnego. Ła-5 w paznokciowej skali wywołał konsternację, a oczekiwany Cmelak zaliczył obsuwę, ponoć z powodu problemów z masterem (widać nie dogadali się z MIKU ) Teraz czas na Cuba, choć pewno Special Hobby znów będzie szybsze. A w międzyczasie rzuci trochę "spitków" "mesi" i "foczek" bo to zawsze płynny towar Trudno się nie zgodzić, ale jak się wspomni tempo wydawania modeli w latach 80-tych przez stare KP, to to obecne nie jest takie kiepskie. Zawsze i tak szybsze niż moje możliwości przerobu:)
  19. Zawsze mówię, że cierpliwość popłaca. Migów z AZ nie kupiłem, bo recenzje były miażdżące. Reaktywacja KP idzie jak widzę dobrą drogą i dobrych wiadomości nie brakuje. Podziwiać Muzikanta i jego zespół za tempo!
  20. zgadza się - sklejając model posiadałem tą wiedzę ponieważ wygrzebałem na tym lub innym forum warsztat i/lub galerie tego modelu i wyłapałem tą funkcjonalność ale zostawiłem je otwarte ze względu na ułatwienie fotografowania wnętrza - fakt myślałem że były one od czasu do czasu zdejmowane na lotnisku i model chciałem pozostawić właśnie w takiej formie ale zastanowię się czy jeszcze je doklejać Te drzwiczki były zdejmowane dla ułatwienia dostępu obsłudze. Nie jest to dziwne i w żaden sposób nie sugeruje, że samolot lądował po skoku pilota, tym bardziej gdy przedstawiasz model ze zdjętymi pokrywami silnika.
  21. Cenę Be-6 skalkulowano w polskich sklepach na ok. 270 złotych. Bardzo mnie ciekawi jak wpłynie to na sprzedaż, bo ja sobie ten modelik odpuszczam z powodu zbyt wysokiej jak dla mnie ceny. Zamiast tego wolę o połowę tańsze Be-12 z Modelsvitu.
  22. Wzorowanie się na modelach innych może prowadzić do powtarzania błędów:) Na 99,9% powinny być srebrne.
  23. Linka anteny biegła od izolatora kilkadziesiąt centymetrów za masztem do szczytu poziomego elementu masztu i dopiero potem do elementu na sterze kierunku. To co proponujesz nie bardzo podobne do oryginału. Kółko ogonowe wygląda na pochodzące od innego samolotu:( Drobne niedokładności montażu pokryw podwozia... Plamy kamuflażu dość odbiegają od schematu, choćby w tej części możliwej do odtworzenia wg zdjęcia samolotu. Jakoś tak bez entuzjazmu wykonany model. Dla mnie nie jest on skończony:)
  24. Model ma sporo zmian w porównaniu do pierwowzoru, poprawiających jego zgodność z oryginałem. Zmiana np. tapicerki to już modelarstwo, czy tylko składanie resoraka? viewtopic.php?f=88&t=4104&start=30
  25. Był, już go nie ma. Samolot po remoncie stoi w muzeum w Kijowie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.