Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 617
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Za chodzenie z aparatem fotograficznym w pobliżu lotniska groził paragraf za szpiegowanie. Pamiętam sprawę młodego Niemca, który chciał pewnie strzelić sobie fotki samolotów, a wylądował na dołku jako szpieg i wróg "demokracji demokratycznej". W latach osiemdziesiątych nasze bydgoskie Su-7 raczej już nie interesowały za mocno wywiadu NATO, a lotnisko jako cel ewentualnego ataku jądrowego było na pewno rozpoznane z satelit. Ktoś pewnie przytulił sprzęt spottera:)
  2. Airfix proponował wczesne F-13, a Matchbox FL. Rysunek jak sądzę miał zachęcać do konwersji tego drugiego na MF?
  3. To Arii jest późniejsze, Otaki pamiętam z 1975 roku.
  4. Pojawiały się też całkiem egzotyczne japońskie zestawy. Pamiętam lokomotywy OTAKI w skali 1/50, trochę później w 1977 pancerkę Tamiyi 1/35 i samoloty Hasegawy 1/72.
  5. Te pierwszowojenne ze Smeru mają ciekawe dzieje i to jedne z moich ulubionych zestawów. One były już vintage w czasach Gierka. Formy wtedy miały ponad 20 lat i pochodziły z USA, z firmy Aurora, która jest słynna z tego, że jej Spitfire w 1/48 stał się prototypem pierwszego zestawu Airfixa 1/72. Dzisiaj te stare modele, ciągle produkowane przez Smer wracają do USA pod marką Atlantis. I jak dobrze pójdzie, to wytrzymają jeszcze drugie tyle:) Kupiłem parę dni temu Halberstadta z Aurory, którego formy nigdy Ameryki raczej nie opuściły. https://www.scalemates.com/kits/aurora-136-98-halberstadt-clii--357150 Mieli kilkanaście innych modeli samolotów z Wielkiej Wojny, które nie trafiły niestety do CSRS. Taka Gotha G.V byłaby interesująca. Poluję na to.
  6. Nie tak było:) W czerwcu/lipcu 1984 pojawiły się Matchboxy w CSH i kosztowały 700 złotych za małe pudełko, np. Hurricane, albo 850 złotych za np. Havoca, albo Lightninga. Czyli 920 złotych wystarczyło na Havoca, ale zostało Ci jeszcze trochę na inne zbytki. Były też wtedy modele w skali 1/32, ale nie pamiętam ceny, bo była poza moim zasiegiem:)
  7. letalin

    Boxarty PZW

    Mam P.11c w takim opakowaniu. Kiedyś miałem też "Śmigłowiec". Jak piszesz było to opakowanie zastępcze z lat 1981-1982, bo pewnie nie było wtedy niczego do wydrukowania barwnych pudełek, które chociaż prymitywne, to jednak jakąś tam estetykę posiadały.
  8. ZTS były dostępne bez większych problemów. To znaczy przynajmniej wiele razy w ciągu roku była dostawa. Może początek lat osiemdziesiątych był gorszy, ale to tylko moje wrażenie, bo żadnej statystyki nie prowadziłem. Musiało być gorzej, bo w stanie wojennym Siedlce zaczęło produkować w opakowaniach zastępczych, nie było szansy na barwny druk. Modele eksportowane na Zachód były głównie z pierwszych miesięcy produkcji. Łoś był powszechnie dostępny w Polsce dopiero od mniej więcej lutego 1984, a produkcja pełną parą na eksport była już od sierpnia 1983. Sam kupiłem bardzo wczesny zestaw w angielskim sklepie. Tak samo było już z Czaplami. KingKit 10 lat temu sprzedawał te z pierwszego wypustu za dwa funty. Koniec lat osiemdziesiątych nie był już taki tragiczny. Matchboxy leżały w niektórych miejscach, albo pojawiały się jakieś małe ich dostawy. Przy szalejącej inflacji w 1989 roku trzeba było mieć nerwy i pilnować. Jak po dłuższym remoncie otworzyli CSH, to 6600 złotych za małe pudełko nie wydawało się już dużo. Dzisiaj można zmieniać ceny, ale wtedy to nie było takie proste, był od tego urząd i pieczątki. Następna dostawa była już ok. 20000 za sztukę.
  9. Wiatrochron w tym samolocie był w różnych wersjach. Najpierw bez szyby pancernej i taki jak ten w tym zestawie. Może mieć znaczenie, bo odpada spora część malowań. Na drugi rzut oka, to jednak Roden był bardziej gladiatorowaty.
  10. Nie, nie trzeba szpachlować. Tam przychodzi część stanowiąca wewnętrzną stronę pokrywy podwozia.
  11. Jakbyś robił szwedzki, to daj znać. Zrobienie 8/1 wymaga pewnej akrobacji. 9/1 wymaga innego śmigła, którego nie ma w zestawie.
  12. Model wygląda jak Gladiator, ale kalkomanie i schematy malowania lepiej sobie zorganizować z innego źródła. Bardzo źle to wygląda.
  13. letalin

    Roy Huxley - album boxartów

    Jest drugi tom albumu Huxleya.
  14. Kolorowe zdjęcia też oszukują. Co widać na tym przykładzie. Jednak czarnobiałe zdjęcie porównane z kolorowym pozwala wydedukować prawidłowo.
  15. Najpewniej formy galwaniczne. Ta technologia była w PRL znana.
  16. no jest na odwrót, ale w drugą stronę. Divka to dziewczyna . Děvka to dziwka. Airfix wyda Rotodyne z Vintage i to jest super wiadomość.
  17. Heniek, to Heniek. Czepiasz się.
  18. W tym muzeum najcenniejszymi eksponatami są szczątki kolekcji Grubego Hermanna, w większości bez związku z polskim lotnictwem.
  19. Ktoś, kto z dwóch kadłubów, dwóch usterzeń, trzech różnych skrzydeł, kilku różnych silników, jest w stanie stworzyć takie bogactwo wersji Salamandra jest geniuszem i pełzać mi przed nim, a nie krytykować. D-IVKA jest neutralna. Děvka jest taka za pieniądze.
  20. letalin

    PZL P.24G - IBG 1:72

    Mój ulubiony P.24. Srebrny, kapcie na kołach, greckie znaki. Pięknie to wyszło, ale to żadne zaskoczenie:) Znaki malowałeś, czy tak ładnie siadły kalkomanie?
  21. Do mnie nie dotarło, że odszedł tak wcześnie, w końcu 1982. Jakoś wydawał się ciągle obecny w latach osiemdziesiątych.
  22. Jeśli mogę podpowiedzieć, to raczej lepiej jest zaprojektować napis LIS, bez niebieskiego tła. To lepiej będzie wymalować, tak jak i kolorowy pas na skrzydłach.
  23. Takie. Gdzie trzeba nacisnąć, żeby dostać?
  24. Krakowski Lis jest b.efektownie pomalowany. Szkoda, że nie ma kalkomanii do polskich szybowców z PZW.
  25. A ja pisałem o sobie i mam zapasów na tysiąc lat. Chociaż spędy modelarzy to cały czas miejsce, gdzie nie czuję się stary, bo większość jest z tej samej co ja epoki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.