Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 617
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. No to przezroczysty poxipol. Ewentualny nadmiar kleju można zmyć ciepłą wodą z detergentem. Oczywiście zanim zaschnie.
  2. Czyli chcesz robić z tego małe okienka, wypełniając clearfixem otwór?
  3. To jest wynalazek! Kalki Matchboxa reagowały tak z benzyną ekstrakcyjną. Dawało się zmyć film i zostawał sam nadruk. Problem czy taki środek jest uniwersalny. Benzyna nie skutkowała z innymi rodzajami kalkomanii. Jeśli znajdziesz linka to podrzuć proszę!
  4. OK, opacznie zrozumiałem. Z doświadczenie wiem, że nawet gęsty, (ale jeszcze płynny) działa w miarę dobrze, o ile w ogóle to do czegoś się nadaje? Specyfik wydaje mi się już dzisiaj niepotrzebny i nie znajduje dla niego zastosowania w mojej zabawie. Kłopotliwe osłony kabiny można montować np. na poxipol. Pewniej i od razu wyszpachlowana szpara na łączeniu.
  5. A to reaguje w ogóle z polistyrenem?
  6. Wycinanie kilkudziesięciu okienek, niekoniecznie okrągłych jak w tym modelu, to działanie z pogranicza heroizmu:) Wyjściem jest maskowanie i malowanie pasa. Montex puścił kilka zestawów masek na okna pasażerów.
  7. Tak, ale on maluje pędzelkiem. Nie wiem też, czy da się tak samo potraktować mocno przylegające farby akrylowe malowane aerografem?
  8. No jest to problem. Menisk w kącie między taśmą, a plastikiem powoduje faktycznie problemy. Sam bym poznał metodę na uniknięcie pułapki.
  9. Chodzi o rwanie. Za grubych nie rwałem nigdy.
  10. Micro Liquid Decal Film na kalki przed wycięciem i zamoczeniem chroni przed takimi atrakcjami. I nigdy nie trzymać w wodzie, tylko po zamoczeniu położyć na czymś gładkim.
  11. Udał się! Gratulacje! Szklarnia trochę jakby zmatowiała?
  12. Chociaż widać, że maszyna nie jest równo matowa na całej powierzchni.
  13. Co to wnosi do dyskusji o farbach modelrskich? A taka jest dynamika każdej dyskusji:) I zwykle wyznawcy jednej opcji nie dają się przekonać tym drugim. Po dyskusji jesteśmy tylko głębiej okopani w swoich poglądach.
  14. Ja zawsze jestem śmiertelnie poważny, a klejenie i malowanie modeli są dla mnie religią, nie muszę dodawać, że paru innowierców spaliłem na stosie, a ich dzieci przerobiłem na macę. Tu akurat Twoja opinia też nie jest zbyt miarodajna . Z niewiadomych do dziś przyczyn łaziłeś za Artkiem po całym internecie , żeby go prześladować i w każdym modelu , którego by nie zrobił szukałeś dziury w du.pie . Arkady miał problem z tym, że się czuł prześladowany, nie tylko przeze mnie i skarżył się wszędzie na krytykę z jaką się czasem spotykał. Modele raz mu wychodziły lepiej, a raz gorzej. Jak każdemu. Chinook jest słaby , wziąłem go jako pierwszy przykład z brzegu, obrazujący oczywistość, że same farby to nie wszystko. Porównaj z fotografią rzeczywistej maszyny i nie będziesz miał innego zdania.
  15. Zestaw ma 39 lat. Skąd informacja, że model też i jakimi farbami malowany? Farby zresztą nie mają wielkiego wpływu na to czy model jest udaną próbą odwzorowania oryginału, czy też tylko próbą. Znajdzie się dowody na każdą kombinację. Podrzucony tu przykład na wyższość gunze nad olejami Chinook, to akurat dowód na poparcie oponentów japońskiej chemii, bo do dobrego malowania to akurat ten model ma dalej niż gdyby to zrobił gimnazjalista pędzlując na gładko humbrolami.
  16. I Tamiya. W zasadzie ta sama paleta co akryle. Nie próbowałem jeszcze. A jak to uzasadniasz? Jakość Gunze się nie zmienia z czasem i nie zależy od ilości pozostałej farby, słoiczki się otwierają i zamykają, a nie jak te kapsle Pactry:)
  17. I dobrze: W 1941 znakomita większość Spitfire, o ile nie wszystkie miały antenę prętową ukrytą w maszcie i nie było żadnego druta poza systemem IFF. Tego raczej brakuje.
  18. Do zalet Gunze C dodam, że nawet zupełnie wyschnięta farba w słoiku może być reanimowana przez dodanie specjalnego rozcieńczalnika. Dodatkowo akryle nie reagują z olejnymi łoszami. A matowe lakiery są matowe bez dodatkowych czarów:) Niektórzy narzekają na zapach, ale przy malowaniu na niskich ciśnieniach przy otwartym oknie nie był to dla mnie wielki problem, a kabina lakiernicza rozwiązuje go zupełnie.
  19. Zasady walki mówią, że Humbrol jest niegodnym przeciwnikiem, który za nic ma kodeks honorowy. Może sam popełniłeś błąd, może feler był w farbie. Nie ma co dumać, tylko prysnąć czymś innym.
  20. Większość czarnobiałych zdjęć pokazuje "szarawe" przebarwienia w miejscu, gdzie paliwo spływało od wlewu. Szersze, węższe, krzyżujące się z szarawymi nalotami od gazów wydechowych. Znajdziesz sam masę zdjęć, gdzie taką dodatkową plamę kamuflażu zauważysz. Przy czym jak sam wiesz, czarnobiała fotografia to tylko inspiracja do własnych interpretacji. Szarawy może tu znaczyć bardzo wiele. Może to być po prostu bardziej wybłyszczone, albo przeciwnie bardziej matowe i na fotografii da efekt plamy, bo inaczej odbija światło. W rzeczywistości mogło być też oleiste, rudawe, szarawe, białawe, czy czerniawe:) Tu masz ten sam samolot, gdzie widać ciągłość plam od zbiornika, warto zwrócić uwagę, że okopcenia za lufami karabinów są jaśniejsze niż kamuflaż. Czy ktoś chętny tak pomalować swój model i dać siwe smugi na skrzydłach? Zakres i fizjologia obić na chodniku wynika z numeru i konstrukcji buta
  21. Jedno i drugie:) Zaciek idący od wlewu zbiornika paliwa. Otarcia w typowych miejscach.
  22. Pomijając już to , że maszyna była dość świeżo malowana (przemalowana w połowie sierpnia, a już w początku października latała w 306 sqn) , to nie masz szans znaleźć tak wysoko zachodzących obić na oprofilowaniu skrzydła nawet na najbardziej zużytych płatowcach. Jeśli pokażesz mi zdjęcie na którym się wzorowałeś, to chętnie je sobie zachowam. Nie sądzę. Każdy robi tak jak lubi i umie. I w takim ujęciu mamy dokładnie takie samo podejście:)
  23. Co do wnęki: Znalazłem zdjęcie maszyny o podobnym życiorysie, wyprodukowanej i użytej bojowo w czasie obowiązywania czarnego skrzydła, a potem używanej w Northolt: P7919 miał z pewnością jasną wnękę w czerwcu 41. P9513 też ma na zdjęciu z września 41 jasną wnękę, a latał bojowo z czarnym skrzydłem. Są inne zdjęcia mniej wyraźne, innych samolotów i wnęki wydają się jasne. Są też zdjęcia maszyn z czarnym skrzydłem i wnękę mają też czarną. Wniosek jest taki, że malowano przy otwartym podwoziu, zamalowując kolorem spodu wnękę. Fantazjując: Zakładam, że mechanicy, malarze mieli zmysł estetyczny i raziłoby ich, gdyby na spodzie samolotu był taki arlekin. Mnie razi:) Mocno przesadziłeś z obiciami na oprofilowaniu skrzydła. Wydrapane było tam, gdzie chodzili mechanicy i buciory pilota, Za wysoko moim zdaniem sięgają. Zdecydowanie powinny być też słabsze na prawej stronie. Nie sądzę, że odtworzono napisy eksploatacyjne. Nikomu raczej nie chciałoby się bawić z tymi liniami oznaczającymi chodniki. Zresztą te linie dość szybko znikają w czasie eksploatacji. Wydeptane i trudne do zobaczenia na zdjęciach, tu rażą nowością...
  24. To zależy od wersji . Na Mk.I na pewno linia wzdłuż całej rozpiętości bez chodnika przy prawym boku kadłuba. Symetryczne są na wszystkich Mk.IX ( edit, na tych z 1942 są jeszcze asymetryczne) i nowszych.
  25. Pewnie znasz to zdjęcie? Jeśli nie, to może Ci pomoże trochę ze spodem? Maj 1941, samolot to weteran BoB po konwersji na Mk.Vb. Tu widać już przemalowane skrzydło z czarnego na Sky. Kwestii wnęk nie rozstrzyga:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.