Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 632
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. letalin

    T-55 Tank-mania 1/48

    Znalezione tutaj http://flickrhivemind.net/flickr_hvmnd.cgi?method=GET&sorting=Interestingness&page=5&photo_type=250&noform=t&search_domain=Tags&photo_number=50&tag_mode=all&sort=Interestingness&textinput=t5455&originput=t5455&search_type=Tags
  2. letalin

    T-55 Tank-mania 1/48

    Od spodu była popękana. Zauważyłem. Tak się zastanawiam nad położeniem reflektora, tego po prawej stronie wieży połączonego z lufą, dźwignią. Nie powinien być podniesiony pod tym samym kątem co lufa?
  3. letalin

    T-55 Tank-mania 1/48

    Jutro dopiero będę miał trochę przestrzeni i czasu, ale nie dam rady zacząć malowania całości. Muszę się cofnąć o jeden krok. Jakiej średnicy drut użyty jest do uchwytów na wieży? Zostawiasz właz dowódcy otwarty? Dasz jakiegoś figuranta?
  4. Brakuje rzeczywiście tej rejestracji. Natomiast sam obraz damy jest dużo bardziej wyrazistszy, o niebo lepszy niż BOA. Za to na napisach rastr bywa mocny, ale przy oglądaniu z kilkudziesięciu cm nie ma to już znaczenia. Nazca drukuje kalki bez osobnego dla każdego detalu podkładu, film na całym arkuszu. Nazca robi też mały błąd pisząc "zapraszaja" zamiast zapraszają. Krój i wielkość napisów są bardzo różne w obu zestawach, nie wiem gdzie to wychodzi bliżej oryginału. Nazca nie ma srebrnych elementów. Z dwóch da się coś złożyć
  5. Tak tę właśnie na kadłubie. Zobacz, że dolna krawędź pokrywy luku radiostacji przechodzi prawie idealnie przez środek czerwonego koła. Nie jest to pewnie więcej niż 1mm, ale zauważalne. Poza tym jeśli na znaku jest łata po usuniętej antenie IFF, to znaczy, że samolot dostał nowe urządzenie z anteną pod skrzdłem. Pozioma część Pitota była zwykle czarna. lub metaliczna bliska gun metal.
  6. Gratulacje! Szczególnie doceniam, że połapałeś się w porę i przestawiłeś stery wysokości, które początkowo miałeś odwrotnie zamontowane:) Drobiazgi które mi się nie podobają: Obicia na śmigle, zła pozycja kokardy na kadłubie, czerwony łom. Metaliczne obicia na drewnianym śmigle powinny dotyczyć tylko metalowego okucia na krawędzi, zresztą to okucie było często mosiężne, rzadziej stalowe. Kokarda jest lekko za wysoko i zdjęcia maszyny pokazują, że była w standardowej pozycji. Łom to chyba prowokacja z Twojej strony:)))
  7. Mam przekonanie, że forma jest gotowa i najwyżej chodzi o sprawdzenie składalności i zbudowanie modelu na prezentację, a nie jakieś ewentualne poprawki formy.
  8. IBG Majstersztyk. Będzie przebój. Na zdjęcie opon nie mogę się napatrzeć))
  9. Zmniejsz ciśnienie, zwiększ ilość rozcienczalnika. Albo w odwrotnej kolejności.
  10. Piękny! Kamuflaż jakoś potwierdzony? Miałem przekonanie, że malowanie było jednobarwne od góry.
  11. Jeszcze jedna opcja jest na dziewiątkę z szachownicą, szczególnie gdy chcesz trochę poszlifować: A nawet druga: Kompletna dokumentacja zdjęciowa najlepszych polskich Jaków tutaj: http://fototeka.fn.org.pl/pl/strona/wyszukiwarka.html?key=Historia+jednego+my%C5%9Bliwca&search_type_in=tytul&view_type=tile&sort=alfabetycznie&result[]=5682&lastResult[]=5682&pageNumber=1&howmany=50&view_id=
  12. letalin

    T-55 Tank-mania 1/48

    Cztery koła, dwie farby. Na górze od lewej czysta 304, po prawej 303. Na dole koła pierwotnie 303, pryśnięte mgiełką 304. Tu jeden z oryginalnych odcieni farby na tym typie. Nie mam pojęcia jakie odcienie są najbardziej przybliżone, do tego co było na polskich czołgach w 1968. Nie chcę za bardzo odlecieć w interpretacji, z przyjemnością przeczytam Wasze opinie.
  13. letalin

    T-55 Tank-mania 1/48

    Zieleń podobno była różna na maszynach polskiej produkcji, od tych oryginalnych sowieckich. Ten ma być podobno właśnie jednym z tych zakupionych u Wielkiego Brata. Wieżę zamontuję obrotowo. Wkleję elastyczne kliny z zatrzaskiem. Pokażę wkrótce to rozwiązanie, jeszcze nie jest zrealizowane.
  14. letalin

    T-55 Tank-mania 1/48

    Super, że pokazujesz swój sposób. Bardzo ciekawa technologia montażu. Moje umiejętności nie pozwalają mi tak podejść do zadania. Nie umiałbym pomalować kadłuba i wahaczy po zasłonięciu ich kołem. Nie mówiąc o bandażach kół. Myślałem o osobnym polepieniu kół i gąsienic i połączeniu tego po pomalowaniu. Wybrałem w końcu najprostszy dla mnie sposób podobny do tego jaki stosowałem w 1/72. Zauważyłem te nierówności dopiero po podkładzie. Przeszedłem nad tym bez szpachlowania. Zachlapię błotem:) U mnie z drugiej strony jest gładko. Pęknięcie na rancie błotnika poprawię. Koniecznie pokazuj postępy, taki wspólny wątek jest moim zdaniem ciekawszy. I na pewno będę potrzebował jakiejś inspiracji, wzoru do naśladowania przy malowaniu.
  15. letalin

    T-55 Tank-mania 1/48

  16. letalin

    T-55 Tank-mania 1/48

    A może wrzucisz warsztat? Moje doświadczenie z czołgami jest niemal zerowe, przydałoby mi się takie wsparcie.
  17. letalin

    T-55 Tank-mania 1/48

    Nie wiem co, coś zrobiłem:)
  18. Urbanowicza na Mk.IX to bym natychmiast zrobił)) Jeśli zmyty, to czym? Jeśli koleś pisze, że benzyną, to raczej kiepsko to widzę, bo ta farba nie dawała się zmyć po prostu benzyną, a zmywanie z płóciennych sterów, to zupełna bajka. Nawet jak zmyty, to ster i tak przemalowany, a różnicy nie widać...To moje argumenty za prostym rozwiązaniem polegającym na zamalowaniu starego kamuflażu zawsze dobrze kryjącą srebrną farbą. No i argument lenistwa: Zmywanie kilkudziesięciu metrów kwadratowych powierzchni płatowca to robota na długie dni. Zamaskować i pomalować można było dużo szybciej.
  19. Klasyczny Mk.IX w standardowym kamuflażu nigdy mi się nie znudzi:) Jednak srebrnego popieram jak najbardziej. Pozostaje dla mnie cały czas zagadką, czy pierwotny kamuflaż został zmyty, czy też pomalowano samolot srebrną farbą?
  20. Matusiak pisał o polskich pilotach latających w tym dywizjonie i o ile pamiętam, to ten srebrny był ujeżdżany również przez nich:)
  21. Zacząłem tydzień temu, ale postęp był niewielki. Inbox jest tu viewtopic.php?f=71&t=52063 Żywica jest krucha, to moja pierwsza nauka z pracy nad tym zestawem. Było trochę delikatnej pracy pilnikiem i papierem ściernym przy kołach i gąsienicach, która wymaga czasu. Naprawiłem też szkody jakie sobie uczyniłem wyłamując z boków kadłuba odbijacze gąsienic. Skrajne wahacze są ustalone dźwigniami amortyzatorów, a reszta przyklejona według linijki. Koło napędowe musi być idealnie równo sklejone, bo inaczej ogniwka gąsienic będą zezować. Użyłem dwóch segmentów gąsienic do zsynchronizowania wieńców tych kół. Poszło dobrze na poxipol. Koła i ogniwka wymagają dopracowania, sporo małych otrepów, często na granicy rozdzielczości mojego oka, poprzedni tydzień zszedł mi na czyszczeniu i pasowaniu ogniwek. Mam nadzieję, że się to opłaci przy ostatecznym montażu. Mogłem koła malować po sklejeniu, ale mój plan nie jest dużo b. pracochłonny. Dokładnie maskowane bandaże będą tylko od zewnątrz, na reszcie zrobię popelinę od ręki, a potem wypaskudzę czymś oleistym, albo czymś innym co znajdę. Po pryśnięciu podkładem jest pomalowane na gładko. Pewne problemy ze śladami pęknięć na odlewie zlekceważyłem. Toż do sowiecki czołg, a nie cadillac. Postanowiłem oddzielić montaź i malowanie podwozia od reszty. Nie wymyśliłem po prostu metody na to, żeby malować całość po zmontowaniu. Nawdychałem się tego: Widzę Cię!
  22. letalin

    Spitfire 1:72 Italierii

    Geometrię podwozia zepsułeś dokumentnie. Goleń od pionu powinna być odchylona w rzucie z przodu na zewnątrz na ok. 2 stopnie, a koło w przeciwnym kierunku o 4 stopnie od goleni, we wcześniejszych egz. to było nawet 8 stopni i chyba taki układ występuje w tym odwzorowanym przez Ciebie samolocie. Taki układ jak na Twoim modelu jest podobny do konstrukcji Messerschmitta... Na rysunku jest późne podwozie, z nożycami, o mniejszym kącie osi koła względem goleni. Tu wcześniejsza goleń Kulki na wylotach luf są najpewniej ze względów na bezpieczeństwo zwiedzających, żeby żaden się nie nadział głową na ten wystający element.
  23. Garbuska zrobił Airfix wzorowo. Bez blach w kabinie wygląda też dobrze.
  24. letalin

    1:72 | Mig-17

    Paradoksalnie niedoróbki są konsekwencją przyjętego sposobu malowania: Model był malowany przed sklejeniem. Widać np. że stabilizatory zbiorników podskrzydłowych są bez farby. To nie jest rozwojowa metoda.
  25. letalin

    1:72 | Mig-17

    Albo uruchom trochę wyobraźni. To czasem wystarcza, żeby uniknąć np. błędu montażu podwozia, które masz wklejone odwrotnie, nie w ten otwór montażowy i za żadne skarby nie dałoby się wciągnąć w locie. Zdjęcie miałeś wygooglane, chociaż jak może zauważyłeś to zupełnie inna wersja tego samolotu, jednak podwozie było identyczne. Dobrze jest też oprócz instrukcji poszukać w internetach warsztatów ludzi, którzy się z tym modelem uporali wcześniej. viewtopic.php?f=64&t=52571 Można się inspirować i unikać błędów. W następnym modelu wyszlifuj spoiny. Papier ścierny w kilku gradacjach od 600 w górę i na mokro. Potem odtwórz linie podziału blach na połączeniu kadłuba. W każdym następnym modelu rób coś nowego, wprowadzaj nową umiejętność. Za dwadzieścia modeli będziesz modelarzem:) Malowanie sprayem nie jest złe. Dałeś radę. Pędzlem byś tak pewnie srebrnego nie położył.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.