Wszyscy jesteśmy amatorami, nic złego. Gorsi są zawodowcy robiący amatorskie błędy i amatorzy udający profesjonalistów. Kłopot jest taki, że czasem, jak już zauważyłeś, nie ma dyskusji. Nikt nic poza sztampowym "alefajny" nie napisze.
Ja kupuję tylko w Polsce, bo tu gdzie mieszkam nic nie ma:) Przecież na pewno bywasz w Kraju ze dwa razy do roku?
Coś trzeba zrobić, bo Tamiya wyraźnie nie trafiła w wojenne kolory RAF. Dark Green była dość głębokim kolorem, nie dodawałbym białego.
Czarny do brązu? Nie potrafię przewidzieć, co to da. Mi tam brakuje czerwieni, może żółci. Próbuj.
Temat jest dość dobrze w przypadku angielskich farb rozkminiony, są nawet przedwojenne kolorowe zdjęcia, próbki oryginalnych farb i wzorniki przybliżające do ideału. Zdaję sobie sprawę z trudności wybrania z dziesiątków opinii tej, która jest bliska prawdy, ale pamiętam dyskusję na Britmodellerze, gdzie można było sobie wyrobić zdanie.
Zdjęcia z epoki pokazują dość powtarzalny wzór okopceń za rurami wydechowymi. Ochylany strugami opływającymi skrzydło. Taki prosty jest sztuczny. To samo z okopceniami za wylotem karabinów, pojechałeś po całości, mnie nie przekonało.
RAF to dość dokładnie przestrzegany regulamin malowania. Zobacz, czy np. serial leży dokładnie tam gdzie powinien? W zasadzie nie chował się pod statecznikiem.