letalin
Użytkownicy-
Liczba zawartości
3 617 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez letalin
-
TS-11 Iskra 1:72 - nowy model z plastiku
letalin odpowiedział Grzes → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Wygląda na to, że w zestawie de lux wychodzą te dodatki w sumie taniej. Jeden expert i jeden de lux przyleci do mnie jak tylko będzie to możliwe:) -
Farby TAMIYA Acrylic Paint
letalin odpowiedział Marcinkedziak → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Twój aerograf pluje olejem:) Co znaczy tyle, że szukałbym najpierw problemu poza farbami, czy podkładem. -
Problemem może być, że klej rozmiękczył plastik i szew wyszedł po pewnym czasie. Warto spróbować ze szpachlowaniem CA, wtedy się nie zapada. Mi się nie spieszy, odkładam do porządnego wyschnięcia kleju przed malowaniem, ale nawet po tygodniu wychodziły mi szpary.
-
TS-11 Iskra 1:72 - nowy model z plastiku
letalin odpowiedział Grzes → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Właśnie sobie czytam o Iskrach i prototypy i pierwsze serie miały inne wyposażenie kabin, fotele, inne anteny, belki podskrzydłowe, czy wreszcie silnik. Jak na razie AH robi najbardziej rozpowszechnioną wersją DF, różniącą się od tego fajnego prototypu pewnie setką szczegółów. Budowa trzeciego prototypu może być wyzwaniem, o ile ktoś chce to zrobić dokładnie. -
TS-11 Iskra 1:72 - nowy model z plastiku
letalin odpowiedział Grzes → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Może i bidna, ale przecież najbardziej klasyczna. Przez cały PRL chyba nie były te samoloty zbyt ciekawie malowane? -
Gdyby nie ten widoczny szew na całej długości lufy, to bym się wyraził bardzo entuzjastycznie, a tak to tylko entuzjastycznie.
-
Jakie masz problemy z rozcieńczaniem surfacera? Ja bym nie rezygnował z żadnego. Jedną z metod uzyskiwania różnych odcieni blach z pomocą alcladu jest zrobienie zróżnicowanego podkładu. Np. czarny błyszczący po całości i niektóre panele surfacerem 1200. Jeden alclad później na całość da delikatnie zróżnicowane panele. Jest jeszcze wart wspomnienia czarny surfacer 1500 gunze.
-
MiG-21FL Matchbox 1/72> Z zimną wódką do Szwecji.
letalin odpowiedział letalin → na temat → [L]Warsztat
Psiknięty czarnym surfacerem 1500. Potem będą różne odcienie srebrnych Alcladów. -
MiG-21FL Matchbox 1/72> Z zimną wódką do Szwecji.
letalin odpowiedział letalin → na temat → [L]Warsztat
W naddźwiękowym jak na mnie tempie do przodu, finisz konkursu już się zbliża Nadal trwa szpachlowanie, bo zbyt duża ilość kleju powoduje, że plastik się zapada w miejscach gdzie nadużyłem lepidła. Dorobiłem pylony i belki podwieszeń APU-13. bo tak był wyposażony samolot, który przyleciał do Uppsali. Zbiornika nie miał, ale tu ma, bo podstawka musi się na nim trzymać, to jest przecież Matchbox. Bez podstawki się nie liczy. Ostatnie szlify, antena, Pitot i będzie w weekend malowanie. -
Model świetny! Zdjęcia słabe, nie wiem czym fotografujesz, ale brakuje tu głębi ostrości przez co wrażenie jest niestety słabe.
-
MiG-21FL Matchbox 1/72> Z zimną wódką do Szwecji.
letalin odpowiedział letalin → na temat → [L]Warsztat
To jest ruchome, na prąd, ale to raczej do eksponowania jest, a nie do malowania. I miał jeszcze 30 lat służby w polskim lotnictwie przed sobą -
Jak-1b - ZTS Plastyk/Mastercraft 1:72 + dodatki własne
letalin odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Spróbowaliby nie dać! -
Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce Specjalna 1 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych Specjalna 3 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego Modelik prosty, żadnej inwencji nie wymaga do sklejenia. Złożyłem taki już kiedyś, ale się tylko pilot ostał, jest na zdjęciu ramki z częściami kadłuba. Był pomalowany na złoto! Pilot dostanie nowy garnitur i nową maszynę Tak wyglądał pierwowzór. Dziesięć takich migów przyleciało w sierpniu 1967 roku do Uppsali w Szwecji. To była chyba pierwsza przyjacielska wizyta w kraju nie należącym do Układu Warszawskiego sowieckich samolotów bojowych w czasie Zimnej Wojny. Na pudełku Matchbox podaje informacje o tej wizycie z błędną o rok późniejszą datą. Do tego zdarzenia nawiązuje też tytuł mojego wątku: Jest Zimna Wojna, a sowieccy biorą zimną wódkę i przylatują na chlanie do Uppsali. Za państwowe pieniądze i w szczytnym celu zadzierzgnięcia przyjaźni (piękne słowo!). Cztery dni i noce balowali i jak się wódka skończyła, to polecieli do domu. Należeli do 234 Gwardyjskiego Pułku Lotniczego z Kubinki. Po paru dniach jest pewien postęp. Zestaw wymaga sporo szpachlowania, które jest w toku, nie da się za jednym zamachem. Zmian wielkich nie planuję. Kabina będzie goła jak była, czyli fotel i kierowca. Poprawiłem tylko stożek wlotowy, żeby był ostry i wylot powietrza przed kabiną. Dodam też prowadnice do rakiet. Na zdjęciu poniżej ciekawostka przyrodnicza: Słońce wypaliło sylwetki dwóch modeli, które tam stały całe lato. Odstępstw od oryginału jest w tym zestawie ogrom i nie zamierzam ich korygować. Największym problemem jest za długi kadłub. Ok. 1cm za dużo. Rozpiętość też jest zbyt wielka, ale... buduję innego MiGa, tam się przyłożę trochę bardziej. Tu potrenuję malowanie na srebrno i wzbogacę duchowo wielbicieli Vintage, niejako przy okazji wezmę udział w konkursie
-
Dzięki, rzeczywiście dość zaskakujące!
-
Czyli końcówka kadłuba, tam gdzie w późniejszych wersjach była goła blacha? Ta sama farba była też na stożku wlotowym? Tu widać, że sama końcówka jest inna niż pas blachy poprzedzający. A sam pierścień wokół wlotu? Tu też wygląda jak w kolorze stożka.
-
Trudna sztuka. Najprostszym sposobem jest nacięcie, a raczej wygniecenie skalpelem w taki sposób, żeby powstało wybrzuszenie udające linię i potem ewentualna obróbka uzyskanej blizny. Potrzebne do tego ostrze o łagodnym łuku prowadzone pod pewnym kątem, żeby podważało materiał na jedną stronę. Nie przesuwasz ostrza tak żeby wybierało materiał, tylko przyciskasz stycznie do powierzchni. Sprawdza się względnie dobrze przy uzupełnianiu linii np. po szlifowaniu połączenia połówek kadłuba.
-
No i sprawy się nie da uratować, bo zdjęć Spitfire z różnorodnymi odcieniami blach nie widać. Odmienny odcień blach na srebrnych Spitfire był widoczny w przypadku gdy były to samoloty po zmyciu fabrycznego kamuflażu. RAV skorygował i sprawa jasna.
-
Nie tylko z brudzeniem, ale i ze zróżnicowaniem odcieni blach. Wydaje się, że poprzez analogię do Mustanga zaznaczyłeś odmiennym odcieniem panele uzbrojenia na skrzydłach. O ile w Mustangu ma to uzasadnienie, to w w Spitfire raczej nie. Można było ewentualnie zrobić to na pokrywie zbiornika paliwa przed kabiną.
-
Wystarczy kilkaset końskich nóg w galopie, żeby z braku "raczej jakiegoś specjalnego dźwieku" zrobił się potężny hałas. Nie wiem, nie widziałem, nie słyszałem kilkuset koni. Kilkanaście koni w ostrym galopie na łące wystarczy mi do wyrobienia sobie zdania jakie dźwięki są najgłośniejsze. Skoro byli tacy świetnie wyszkoleni, to może z płota na konie wsiadali? Będę jednak się upierał, że byli ludźmi praktycznymi i nie utrudniali sobie niepotrzebnie życia. Zapewniam Cię, że skrzydła z tyłu siodła uniemożliwiają wsiad na konia bez kombinowania. Tak, jedno z możliwych rozwiązań. Wymagające jednak "kombinowania", wsparcia z zewnątrz, a ja szukam najprostszych, najbardziej oczywistych i praktycznych rozwiązań. No i jeśli funkcją pierwotną miało być zabezpieczenie jeźdźca przed arkanem, to mocowanie do siodła trochę tę funkcję ogranicza, albo wymaga dodatkowych centymetrów konstrukcji. Mocowanie do pleców sprawę znacznie upraszcza. Takie moje, spostrzeżenia, nie są poparte badaniami tematu, a jedynie intuicją i praktyką byłego "ułana" z drużyny im. 16 Pułku Ułanów Wielkopolskich.
-
Umocowanie do siodła znakomicie utrudnia dosiadanie konia. Jeździec musiałby składać najpierw skrzydła, albo przenieść nogę wysoko ponad nim:)) O ile zejście z konia przez przełożenie nogi nad kłębem konia jest łatwe, to zajęcie miejsca w siodle z przeszkodą tuż za siodłem wydaje się akrobacją niemożliwą w całym rynsztunku. Niskie umieszczenie skrzydeł psuje też efekt optyczny i sprawia, że są osłonięte przez tors jeźdźca. Szum skrzydeł? Jeśli miałby być słyszalny dla atakowanego wojska, to polskie konie musiałby być wyposażone w kapcie zamiast podków...
-
Ten sam sklep wysłał mi jedną sztukę zamiast zamówionych dwóch. Stwierdzili, że dostałem dwie, bo ich stan magazynowy mówi im, że wszystko się zgadza, a więc wysłali tyle ile było zamówione. W sumie godzina telefonicznych rozmów, maile, zdjęcia opakowania, wyraźnie dopasowanego do jednej sztuki dość dużego towaru. Oddali kasę. Towar jaki przysłali jest niesprawny...Zaproponowali naprawę, ale towar nie był używany, więc mam prawo zwrotu. Długie dyskusje, godzina na telefonie. Na razie bez efektu. Sprzedają niestety towar niskiej jakości z Chin, z tych chyba najtańszych fabryk zatrudniających dzieci i z nocnej zmiany:)
-
Re: Supermarine Spitfire MkVb - Airfix - 1/48
letalin odpowiedział Duży Modelarz → na temat → [L]Warsztat
Gunze c są wydajne i chyba jako jedyne można je reanimować nawet jak całkiem wyschną, bez straty jakości. Inwestycja na długie lata, o ile nie budujesz zbyt wiele. To taka dodatkowa zachęta do tych farbek, ich przewaga nad np. Pactrą. Poza tym, raz spróbujesz, to nie będziesz chciał niczego innego:) Nie, nie pracuję dla Gunze, robię im darmową reklamę -
Re: Supermarine Spitfire MkVb - Airfix - 1/48
letalin odpowiedział Duży Modelarz → na temat → [L]Warsztat
Gunze jest OK jeśli chodzi o wierność odcieniom, chociaż jeśli chcesz farb akrylowych, bo Gunze serii C ( C jak cuchnące) to nie do końca takie farby akrylowe jak Vallejo, to możesz wybrać jeszcze Xtracrylic i Humbrol Acrylic, które są również bezwonne. -
Świetny temat i prawdziwe modelarstwo! Gratulacje!
-
P38 Glacier Girl i "rura od odkurzacza" :)
letalin odpowiedział Hammett → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Cienki drucik miedziany nawinięty ciasno na inny drut, a potem odpowiednio rozciągnięty i wygięty.
