Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 632
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Jest dobrze, albo nawet bardzo dobrze. Mnie ta wizja przekonuje w zupełności. Gratulacje!
  2. Znalazłem trochę zdjęć dość wyraźnych w książce "Glosterflygplan.." Forslunda. To było pewnie proste jak budowa cepa, ale tylnej części wyrzutnika na żadnym zdjęciu nie widać. Tak czy inaczej trzeba improwizować, ale popytam kolegę, co ma więcej książek:) Daj mi trochę czasu, ja też planuję kiedyś Gladiatora z F19, więc jestem tym również zainteresowany.
  3. Zasadniczo tak, kamo w obrębie wnęki koła, a srebrny w miejscu gdzie chowała się goleń. Interior green jest tylko na muzealnych samolotach:) http://www.aircraftresourcecenter.com/awa01/001-100/awa044-SpitfireMk9/images_Brian_Cauchi/wheelwellMkIX2.JPG
  4. Pomarańczowa rdza na wydechach też była dość powszechna.
  5. A czemu nie RUCHa? OK, tego to ja skleję Z dziesiejszego maila od Arma Hobby: Kiedy opadnie kurz pobojowiska znajdę chwilę, i zapowiem nowości na przyszły rok. Już teraz ujawnię, że będzie wiele polskich konstrukcji, w plastiku i żywicy!
  6. Ten rodzaj Rotola był robiony z drewna, dlatego wyciąganie srebrnego na łopatach śmigła spod bazowej będzie działaniem niezbyt wskazanym.
  7. -TAK, jakaś zła moda, albo ograniczenia technologiczne Chińczyka. . Wyjdzie w praniu, ale wygląda na dobrze zaprojektowane, podział idzie wg podziału technologicznego oryginału. Nie lękaj się! Bez znaczenia. Pewnie kwestia kosztów. Celem był pewnie model możliwie tani w wersji Junior. Dla starszych dzieci są żywice, żeby nie marudzili i czuli się bardziej dorośli.
  8. Jak ktoś opowiada, że kiedyś było lepiej, to często ma rację Dziś takich podstawek, które można było powiesić na ścianie już nie ma. Raczej do B-17 w skali 1/72 by się nie nadawała, ale może zainspiruje? Tu masz już gotowy produkt: http://www.silentthundermodels.com/accessories/wall_mounts.html Jak użyjesz jeszcze magnesów neodymowych wklejanych do wnętrza, to możesz podczepić model pod samym sufitem, bez żyłek, czy otworów na podstawkę wierconych w kadłubie.
  9. Genialny zestaw. Czyste formy, bez żadnych nadlewów, jakość form modeli ciągle rośnie. Dla chcącego zbudować model na dioramie , z różnym ustawieniem kół wobec siebie jakie ma miejsce w jeździe po terenie może to być zaletą.
  10. Autor ma na drugie imię Pająk:) Świetny!
  11. Zamówienie numer 2015123461
  12. Moim zdaniem jak na debiut AH we wtryskowych zestawach, to wygląda to naprawdę dobrze. http://armahobbynews.pl/blog/2015/11/28/instrukcja-do-ts-11-iskra-deluxe-set-172/
  13. Wygląda na to, że w zestawie de lux wychodzą te dodatki w sumie taniej. Jeden expert i jeden de lux przyleci do mnie jak tylko będzie to możliwe:)
  14. Twój aerograf pluje olejem:) Co znaczy tyle, że szukałbym najpierw problemu poza farbami, czy podkładem.
  15. Problemem może być, że klej rozmiękczył plastik i szew wyszedł po pewnym czasie. Warto spróbować ze szpachlowaniem CA, wtedy się nie zapada. Mi się nie spieszy, odkładam do porządnego wyschnięcia kleju przed malowaniem, ale nawet po tygodniu wychodziły mi szpary.
  16. Właśnie sobie czytam o Iskrach i prototypy i pierwsze serie miały inne wyposażenie kabin, fotele, inne anteny, belki podskrzydłowe, czy wreszcie silnik. Jak na razie AH robi najbardziej rozpowszechnioną wersją DF, różniącą się od tego fajnego prototypu pewnie setką szczegółów. Budowa trzeciego prototypu może być wyzwaniem, o ile ktoś chce to zrobić dokładnie.
  17. Może i bidna, ale przecież najbardziej klasyczna. Przez cały PRL chyba nie były te samoloty zbyt ciekawie malowane?
  18. Gdyby nie ten widoczny szew na całej długości lufy, to bym się wyraził bardzo entuzjastycznie, a tak to tylko entuzjastycznie.
  19. Jakie masz problemy z rozcieńczaniem surfacera? Ja bym nie rezygnował z żadnego. Jedną z metod uzyskiwania różnych odcieni blach z pomocą alcladu jest zrobienie zróżnicowanego podkładu. Np. czarny błyszczący po całości i niektóre panele surfacerem 1200. Jeden alclad później na całość da delikatnie zróżnicowane panele. Jest jeszcze wart wspomnienia czarny surfacer 1500 gunze.
  20. Psiknięty czarnym surfacerem 1500. Potem będą różne odcienie srebrnych Alcladów.
  21. W naddźwiękowym jak na mnie tempie do przodu, finisz konkursu już się zbliża Nadal trwa szpachlowanie, bo zbyt duża ilość kleju powoduje, że plastik się zapada w miejscach gdzie nadużyłem lepidła. Dorobiłem pylony i belki podwieszeń APU-13. bo tak był wyposażony samolot, który przyleciał do Uppsali. Zbiornika nie miał, ale tu ma, bo podstawka musi się na nim trzymać, to jest przecież Matchbox. Bez podstawki się nie liczy. Ostatnie szlify, antena, Pitot i będzie w weekend malowanie.
  22. Model świetny! Zdjęcia słabe, nie wiem czym fotografujesz, ale brakuje tu głębi ostrości przez co wrażenie jest niestety słabe.
  23. To jest ruchome, na prąd, ale to raczej do eksponowania jest, a nie do malowania. I miał jeszcze 30 lat służby w polskim lotnictwie przed sobą
  24. Spróbowaliby nie dać!
  25. Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce Specjalna 1 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych Specjalna 3 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego Modelik prosty, żadnej inwencji nie wymaga do sklejenia. Złożyłem taki już kiedyś, ale się tylko pilot ostał, jest na zdjęciu ramki z częściami kadłuba. Był pomalowany na złoto! Pilot dostanie nowy garnitur i nową maszynę Tak wyglądał pierwowzór. Dziesięć takich migów przyleciało w sierpniu 1967 roku do Uppsali w Szwecji. To była chyba pierwsza przyjacielska wizyta w kraju nie należącym do Układu Warszawskiego sowieckich samolotów bojowych w czasie Zimnej Wojny. Na pudełku Matchbox podaje informacje o tej wizycie z błędną o rok późniejszą datą. Do tego zdarzenia nawiązuje też tytuł mojego wątku: Jest Zimna Wojna, a sowieccy biorą zimną wódkę i przylatują na chlanie do Uppsali. Za państwowe pieniądze i w szczytnym celu zadzierzgnięcia przyjaźni (piękne słowo!). Cztery dni i noce balowali i jak się wódka skończyła, to polecieli do domu. Należeli do 234 Gwardyjskiego Pułku Lotniczego z Kubinki. Po paru dniach jest pewien postęp. Zestaw wymaga sporo szpachlowania, które jest w toku, nie da się za jednym zamachem. Zmian wielkich nie planuję. Kabina będzie goła jak była, czyli fotel i kierowca. Poprawiłem tylko stożek wlotowy, żeby był ostry i wylot powietrza przed kabiną. Dodam też prowadnice do rakiet. Na zdjęciu poniżej ciekawostka przyrodnicza: Słońce wypaliło sylwetki dwóch modeli, które tam stały całe lato. Odstępstw od oryginału jest w tym zestawie ogrom i nie zamierzam ich korygować. Największym problemem jest za długi kadłub. Ok. 1cm za dużo. Rozpiętość też jest zbyt wielka, ale... buduję innego MiGa, tam się przyłożę trochę bardziej. Tu potrenuję malowanie na srebrno i wzbogacę duchowo wielbicieli Vintage, niejako przy okazji wezmę udział w konkursie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.