-
Liczba zawartości
4 386 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez greatgonzo
-
Dwa Mustangi P-51D-5 / D10 , Eduard 1:48
greatgonzo odpowiedział DamianPoltorak → na temat → [L]Warsztat
OD? Kontrowersyjnie. -
[Haska]warsztat standard, P-47D Thunderbolt 1/72
greatgonzo odpowiedział Wachmistrz → na temat → Sklejamy tanią Hasegawę
Też bez ryfli. Jak wszystkie Bubbletopy. Soreczki. To zdjęcie widziałem w kilku wątkach przytoczone jako fotel P-47. Różnie bywa z informacjami w sieci :). Tu ci wyciąłem zdjęcie buły z manuala: -
[Haska]warsztat standard, P-47D Thunderbolt 1/72
greatgonzo odpowiedział Wachmistrz → na temat → Sklejamy tanią Hasegawę
Znakomity. Jak znalazł do Mustanga! Wiem, że to jest kłopotliwa skala przy takich detalach. Zwracam uwagę, ale bez presji ;). Co prawda dałoby się to chyba zrobić np. jako poziomy, prostokątny patyczek z doklejonym cienkim kołem, ale wciąż bez presji. -
Są takie sytuacje, gdzie trudno mi wyobrazić sobie lepszy klej niż lakier błyszczący. Sam jestem na etapie, gdzie klejenie lakierem jest stałym etapem powstawania elementów. Przy okazji się poprawię, bo pisałem z pamięci i potem sobie sprawdziłem. Temat braku lusterek w Spitfire ciągnął się niemal przez całą BoB. Fabrycznie zaczęto je montować pod koniec września. Tu samochodowe lusterko w wiatrochronie Spitfire'a Locke'a: Czasem montowano lusterka na zewnątrz na ramie wiatrochronu:
-
[Haska]warsztat standard, P-47D Thunderbolt 1/72
greatgonzo odpowiedział Wachmistrz → na temat → Sklejamy tanią Hasegawę
Mnie też się podoba. Choć zespół do trymowania elementów sterowych w formie buły trochę przeszkadza. Ale może to nie koniec. Trochę gorzej, że fotel to jakaś dziwna hybryda wczesnej i późnej wersji. W dodatku nie wykończona na przedniej krawędzi i fotel wygląda jak, ja wiem, rozszarpany? -
Czy bardziej spitfire*owe? Bo jeśli jednak samochodowe, to tematem dla Ciebie mogą być Spity z wczesnego okresu BoB, kiedy piloci udawali się do salonów samochodowych, żeby ogołocić z lusterka wstecznego jakąś furę i w ogóle mieć jakikolwiek wgląd w to co się dzieje z tyłu. A tu pewnie, że po. Lightningów do ogołocenia było po kokardki i kogo tam obchodziło, że zda się niekompletne.
-
To będzie ta jasna, prostokątna plama, tak? Nie to klasyczne czerwone światło?
-
XIX Międzynarodowy Festiwal Modelarski Bytom 16-17 marca 2024
greatgonzo odpowiedział Erni → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Twój post stoi w jawnej sprzeczności z cytowanym stwierdzeniem. -
To, że wypraska miała te wcięcia stało się zupełnie oczywiste. Ja tylko mam nadzieję że zajrzy tu jakiś koleżka tempestowiec i opowie o tym co nieco. Różnice związane z oglądaniem modelu na żywo i na zdjęciach. Może światło ułożyło się tak na tym kółku, że mnie zwiodło, a może zabrakło tam malarskiego podkreślenia tej separacji. Zupełnie pewny nie byłem, dlatego użyłem jeżeli zamiast skoro. No i istota tricku się nie zmienia, a podobno inni też czytają :). Kółko jest oddzielnie, zakonotowałem i tym lepiej!
-
XIX Międzynarodowy Festiwal Modelarski Bytom 16-17 marca 2024
greatgonzo odpowiedział Erni → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Nie dość. Podobnie jak powyższa wypowiedź, która pozostawia w strefie cienia modelarzy regularnie biorących udział w festiwalach, ale nie zdobywających nagród. Podobnie modelarzy chcących zadebiutować w takiej imprezie, ale z modelem, który uważają za stojący na wysokim poziomie. Plus wątpliwość czy kwalifikator nagrody dotyczy Bytomia, czy także innych imprez. I czy każda impreza się liczy, np. czy nagroda w konkursie sekcji modelarskiej w Myszykiszkach też decyduje o tym, do której klasy zgłaszać model. Część modelarzy rozstrzygnie to intuicyjnie, część nie. Szczególnie tych mniej bywałych. Ma to jakieś znaczenie, bo słusznie piszesz, że ludzie potrafią niezwykłe numery wykręcać, by zdobyć puchar. To jest powszechne. Np. w Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostwach Polski na starcie wyścigu klasy amatorskiej pierwsze trzy linie regularnie zajmowali zawodnicy stojący w oczywistej sprzeczności z regulaminem. W wyższej klasie Rookie było dokładnie tak samo. A on był jednoznaczny ten regulamin. Tyle, że organizatorom nie chciało się go egzekwować. Bez zaangażowania organizatora rzecz się sama nie rozwiąże. Klasę Master łatwo ogarnąć stwierdzeniem: otwarta. Przy Hobby przydałyby się chyba czytelne wytyczne. -
Aaaaaa! Magda, gdzie są moje okulary?! Szybciej kobieto, SZYBCIEEEEEJJJJ !!!!!
-
Model jest bardzo dobry. Ustawia Cię na innym poziomie modelarskiej drabinki. Wyższym poziomie, żeby nie było wątpliwości. A statystycznie, to po prostu wysokim. Z mojego punktu widzenia nie cieszy trochę macosze traktowanie tematu zgodności z oryginałem. Ale zobaczymy czego doczekamy się w przyszłości. Mgliste srebrzenie, które opisałeś w warsztacie to moim zdaniem nie jest dobre rozwiązanie. Może i fajne, ale gdy w grę wchodzi realizm, to raczej nie tędy. Generalnie na zdjęciach nie bardzo to widać, a tam gdzie widać (zakładam, że widać) wygląda jak zakurzony model. W naturze może być inaczej, ale nie wyobrażam sobie, żeby dobrze. To mnie zdumiało: Aż przejrzałem zdjęcia Tempestów, żeby sprawdzić, czy na końcówce lewego statecznika poziomego, rzeczywiście występował jakiś aerodynamiczny korektor. Nic takiego nie znalazłem i wygląda to na podstawowy błąd modelarza. Czy źle nie znalazłem? Edyta: Ha! Dopiero teraz spojrzałem inaczej i widzę, że to po prostu łączenie kolorów. Uff, nie mogłem pojąc, skąd by się wziął taki błąd. Jak nic wychodzi na to, że mam syndrom nachalnej potrzeby znajdowania błędów. I zastanowiła mnie jeszcze jedna rzecz. Proces był podobny: nietypowy efekt wyglądający na pierwszy rzut oka jak niedoróbka i sprawdzenie po zdjęciach co i jak. Chodzi o wcięcia w przedniej części dolnej ramy limuzyny. Od spodu. Nie znam konstrukcji Tempesta, ale wygląda to jak ślad po odciętym łączniku z ramką wypraski, albo jak techniczne wcięcie dostępowe. Do czego? Pierwszy wybór to do mechanizmu awaryjnego otwierania/odrzucania limuzyny. Ale po dwóch stronach? Z przeglądu zdjęć wyszło mi że wcięcie, ale też, że występowało ono tylko na sterburcie. Może ktoś wie, czy zdarzały się limuzyny ze wcięciem po obu stronach i czy dobrze domyślam się w kwestii jego funkcji? Edyta II A, jeszcze jedno. Skoro już jesteś na tym wysokim poziomie, to może warto rozważyć stosowanie w przyszłości małego tricku, który widocznie podnosi poziom realizmu prezentacji modelu. Jeżeli zestaw zwiera kółko ogonowe zintegrowane z zawieszeniem dobrze jest je wyciąć, Strat powstałe zarówno w widelcu jak i w samym kole są dość łatwe do naprawy. Ponieważ niemal nikt tego nie robi, uzyskany efekt jest ponad miarę, a co ważniejsze, likwiduje się bardzo widoczne uproszczenie. Powszechnie tolerowane, bo poprawa wymaga jednak jakiegoś skillu, ale jednak bijące po oczach i obniżające wartość pracy. To trochę jak z mocowaniem wiatrochronu. Rzecz szczególnie szkodliwa, gdy występuje kontrast w stosunku do innych miejsc, przedstawionych na wyższym poziomie. Jak tu u Ciebie. Model się nie spina jako całość.
-
Do tego zrealizowane dobro narodowe: No replacement for displacement! Komfort i wygoda - zimny łokieć kiedy się ma na to ochotę, a nie za każdym razem, kiedy odsunie się limuzynę. I najważniejsze: litraż piwa jaki można przytargać do jednostki trzy razy większy. Tematu urody nawet nie poruszam, bo byłoby to kopanie leżącego. Nie sportowo.
-
Żeby się nam kolega Zaruk ostatecznie odfanzolił od tego, niewątpliwie, pięknego lusterka podrzucam zdjęcie z realu. Jeszcze na oryginale, choć wątpię, bu to było koniecznie to samo. Maj. Gaskin nie wygląda na typa, który oddałby lusterko bez walki. Wytęż wzrok i znajdź otwór na gumę do żucia. Zresztą, w Mustangu nikt by się nie męczył z mocowaniem w tym celu osłony lusterka, zdobytego po trupie dowódcy 37th FS. Po prostu wybrano by gotową limuzynę z dziurą. Trzeba trochę sięgnąć do tyłu by wywalić tę gumę, ale jakże prostsza logistyka. Może nawet tak było? Znane zdjęcia są zbyt słabe, by to rozstrzygnąć.
-
Prośba o doradztwo w sprawie MiG-ów
greatgonzo odpowiedział MajaO → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Oczywiście, że nie. Otwierasz ogień w obronie własnej. Weszłaś tu bez buty i bez agresji. Znakomicie! Ale drugi koniec tego kija jest tak samo niepotrzebny. Jeżeli szukasz informacji/pomocy i zależy Ci na porozumieniu trzymaj się merytoryki. Nie marudź, nie tłumacz się, nie przepraszaj. To tylko rozmywa wątek konsekwentnie popychając go w złym kierunku. Ten temat trąci trollem od samego początku. Nie zarzucam Ci tego, o nie! Nie mam do tego żadnych podstaw więc a priori przyjmuję pozytywny wariant. Po prostu widziałem już kilka podobnych wątków na forach modelarskich, których celem była jedynie prowokacja. Myślę, że lepiej będzie nie upodobniać się do nich. Jeżeli kilku forumowiczów niezależnie udzieliło Ci tej samej rady, to szanse na inną są praktycznie żadne. Przygotuj się do założenia warsztatu i załóż go. Nie wiesz jak się przygotować, zapytaj i na pewno pojawią się sugestie jak to zrobić. Uważasz, że to złe wyjście? OK, przedstaw swoje, lepsze, i uzasadnij dlaczego jest lepsze. Oczywiście poddając swoją wersję pod krytykę. Ale reaguj w konkretny sposób na merytoryczne wypowiedzi. Pozwalam sobie tu na mentorski ton bo jestem dla Ciebie anonimowy i łatwo jest mnie zignorować. Ale jeśli chcesz skomunikować się z tą społecznością nie rozmywaj wątku sporem o formy przekazu, ani też pączkowaniem merytorycznych tematów, bez doprowadzenia do jakiegoś efektu tych już podjętych. W przeciwnym razie zainteresowanie szybko zniknie. W najlepszym razie. -
Avro Lancaster Mk I/III, Revell 04300, skala 1:72
greatgonzo odpowiedział RadekZ → na temat → [L]Warsztat
Indywidualne kwestie. Jakość krycia, czy przyjęta technika (malowanie dokładnie wg masek, czy z nadmiarem) może mieć tu znaczenie. -
Prośba o doradztwo w sprawie MiG-ów
greatgonzo odpowiedział MajaO → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Nie wiem jakie są Twoje oczekiwania, ale mam wrażenie, że idziesz przez ten wątek w pełnym napięciu, z odbezpieczoną bronią w dłoni. Przez to odbierasz wypowiedzi jako agresywne. Ale to Ty nadajesz im takie znaczenie, bo np. wpis sjr może być zupełnie zasadnie odebrany jako całkowicie neutralny i pomocny. Oczywiście nie wiem jakie są intencje sjr ale myślę, że lepiej najpierw to ustalić niż od razu otwierać ogień. W ogóle, jak na standardy forum, to noszą Cię tutaj na rękach. To tylko rada Radka. Łatwa do pominięcia, gdy uwiera. Pax vobis z mojej strony. -
Prośba o doradztwo w sprawie MiG-ów
greatgonzo odpowiedział MajaO → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Wypowiedź Mosesa to jednak trochę hiperbola. Wyjaśnienie idei i niekoniecznie trzeba to rozumieć dosłownie, albo nadmiernie szeroko. Informacje na temat poprawności zestawów do budowy modeli możesz uzyskać zadając konkretne pytanie dotyczące konkretnego zestawu/samolotu, w oddzielnym wątku, w odpowiednim dziale. Wtedy szanse na to, że czegoś się dowiesz wzrosną. Moim zdaniem najbardziej przy otwarciu warsztatu i rozpoczęciu budowy (potrzebna postawa dopytująca). Można też zapytać co jest nie tak w danym zestawie, albo jakoś formułować pytania w dziale o samolotach rzeczywistych. Ale też jako oddzielny wątek z jasnym tytułem. -
Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...
greatgonzo odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
Dobrze, że zaznaczyłeś ;). A tak na poważnie, to nie wydaje Ci się źle. -
Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...
greatgonzo odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
Na żadnej z tych fotek nie występuje P-51A. -
Avro Lancaster Mk I/III, Revell 04300, skala 1:72
greatgonzo odpowiedział RadekZ → na temat → [L]Warsztat
Przy malowaniu klasycznych kokard, ze współśrodkowymi okręgami warto jest mieć zawsze wklejone wszystkie maski i usuwać tylko tę do pryskania. Pamiętając o zabezpieczaniu łączeń. Jężeli maski się niszczą w procesie twórczym, to dobrze jest mieć ich nadmiar i wymieniać. Tu są tylko dwa kolory, ale RAFowski roundel może się składać i z czterech kółek. Utrzymywanie wszystkich masek w malowanym znaku wykluczy przesunięcia. -
Prośba o doradztwo w sprawie MiG-ów
greatgonzo odpowiedział MajaO → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Jeżeli zaangażowanie się w projekt razem z dziadkiem jest fizycznie możliwe, to rozwiąże on wszystkie Twoje wątpliwości związane z dodatkami, terminologią i samolotami. Oczywiście, że nic nie stoi na przeszkodzie, by podszkolić się samemu, ale ogólnie przy wspólnym działaniu to w ogóle nie jest temat. Weź też po uwagę, że wielu, wg mnie nawet większość modelarzy buduje modele nie mając wiele pojęcia o niuansach konstrukcyjno eksploatacyjnych samolotów, o których (niuansach, nie samolotach) wspominasz. Zdobycie tej wiedzy trwa często latami i po prostu nie jest to możliwe, by brylować w temacie każdego statku powietrznego. Można próbować coś doczytać, albo skorzystać z pomocy pasjonatów danej konstrukcji. Można tez machnąć ręką i większość tak robi. -
W ogóle się nie znasz na frajdolarstwie!
