-
Liczba zawartości
617 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Wachmistrz
-
1/144 Panavia Tornado IDS Luftwaffe "TigerMeet 2011"
Wachmistrz odpowiedział kazama → na temat → [L]Galerie
Great decal job! The stucture of black color appears a bit strange as if it were too much paint used (picture no.2). However, it might be also some light effect. -
Piękny temat i wykonanie. Ten srebrny kolor jest... bardzo srebrny. Co to za farbka i technika?
-
Ha! Zatem dobrze przeczuwałem Sądzę, że jeśli chodzi o vintage, to wyczerpałeś temat, chociaż większość tych produkcji zapewnia popularność na forach (sentyment oldboyów do starych pudełek, zapał młodzieży do mustangów, spitfirów, japońców itp.). Czekam w napięciu na nowe otwarcie. Stawiam na Gotha Go.V w 1:48
-
Prze-Pięk-Ny!
-
Czekam od rana, aż się ktoś odezwie, a tu cisza. Wszystkich zmroziło chyba to NOVO, albo historia iście niewojenna. Jeśli o mnie chodzi, to duży plus właśnie za precyzyjny dobór tematu wyjściowego. Model zrobiony bardzo czysto, poprawnie i niekontrowersyjnie. Może powalczyłbym mimo wszystko ze stykiem oszklenia i kadłuba, są tam lekkie prześwity. Sam zresztą napisałeś, że było z tym trudno. Za NOVO i walor edukacyjny plus drugi. Zastanawiam się, co ja bym zrobił, będąc modelarsko na Twoim miejscu. Vintage to nie jest - za porządnie zrobiony. Nie umiem tego zdefiniować, ale wraz z perfekcyjnością warsztatu rośnie też .... przewidywalność efektu końcowego. Może czas na jakieś szaleństwo?
-
[Muzeum] kwiatektatek i jego muzeum lotnicze 1:72
Wachmistrz odpowiedział kwiatektatek → na temat → Portfolio
W niektórych galeriach mam blokadę na obrazki, niestety także i tu. Dopiero w domu sobie obejrzę. Ale od samych opisów łezka się w oku kręci. "Urzekła mnie Twoja historia" -
Uznanie za przeróbkę me-109! Zjazd z G-10 na F-4 - "Fiu! Fiu!" - że użyję cytatu z Tytusa de Zoo - bohatera tamtych czasów. Moi kolejni faworyci to I-26 (szacun za rozeznanie tematu i pomysł) orzaz szturmowik jednomiejscowy - za malowanie. Rozumiem, że pilot wyczołgał się ranny z kabiny, stąd te krwawe ślady? "Mstitiela" sam też robiłem, malowałem pożyczonymi humbrolami RAF (DE, DG), a od spodu rozcieńczona farbka artystyczna... Dzięki za ten wątek wspomnieniowy, pozdrawiam
-
Jeżeli mogę zabrać głos jako pierwszy: bardzo efektowny model, dyskretne i wiarygodne ślady eksploatacji, świetny pomysł na podstawkę. Nie mam tylko pewności co do gwiazd, zwłaszcza tych na kadłubie. Mają takie lekkie zacieki. To kalkomanie, czy od szablonu malowane? Ogólnie: gratulacje. Bardzo lubię maszyny z Pacyfiku. Ta jest bardzo przekonująca.
-
To oszklenie to w połowie wina wytwórcy, bo było oczywiście nierównei porowate, jakby z przeźroczystego żeliwa odlane (wiatrochron). Można było na nie znaleźć lepszy patent, np. wersja zamknięta odlana w jednej części oraz wersja otwarta: 1.wiatrochron + 2.prawa ścianka z plastiku a 3.lewy i 4.górny panel na folii + 5.ramki do nich na blaszce. Ale zmatowienie jest wynikiem użycia przeze mnie tego clearfixu pochodzącego chyba z początku lat 90-tych. Coś tam zareagowało i przejrzystość się zmniejszyła. W ogóle, jeśli już o Mirage..., to razi również niedbalstwo w wykonaniu linii podziału na skrzydłach. W połączeniu ze strukturą blachy rowkowanej jest to nie do poprawienia. Jak może być zrobiony model samolotu "sztandarowego" dla jakiegoś kraju , uświadomiła mi eduardowska Avia B.534. Jak spojrzałem na te wypraski, przypomniała mi się chwila, gdy po raz pierwszy zobaczyłem modele Matchboxa, wcześniej widząc tylko Mikro72.
-
Albatros D.III 253 OEFFAG, 1:48, Eduard vs. Blue Max
Wachmistrz odpowiedział krosto → na temat → [L]Warsztat
ED na pierwszym zdjęciu! Jeśli ten niebieski malowali jakąś olejną do ławek (co w tamtym czasie niewykluczone), to różnice w odcieniu na drewnie czy blasze nie były wielkie. Nie przejmowałbym się tym. czekam na to pokrycie sklejkowe -
Przedstawiam drugi model wykonany po kilkunastoletniej przerwie, w nowej dla mnie skali 1/48. Historia: W 1935 roku w wyniku napięć z Turcją o status sandżaku Hatajskiego (prowincja przy granicy z Syrią, wówczas pod mandatem francuskim), Francja zerwała podpisany już kontrakt na dostawy do Turcji myśliwców Dewoitine D-510. Wzburzona postawą Francji Turcja zwróciła się ku Polsce oferującej myśliwce PZL P.24. Szybko podpisano umowę na dostawy oraz produkcję licencyjną wersji A uzbrojonej w 2 działka i 2 km oraz wersji C z 4 km. Pierwsze samoloty zaczęto dostarczać w 1936 roku, egzeplarze licencyjne wyprodukowano w zakładach KTF w Kayseri (Cezarea Kapadocka). Pozostały w pierwszej linii do roku 1943, później przeniesiono je do szkolnictwa, gdzie służyły do 1945 roku. Model przedstawia ostatni samolot wersji A nr 2014 wyprodukowany w Polsce. Model: jaki jest model Miragehobby, wie każdy, kto spróbował. Jest ogólnie przyjemny w sklejaniu, ale ma trudne momenty, np. żywiczne kolektory spalin, które nie pasują pod osłonę tej wersji silnika, czy trudna w montażu osłona kabiny (za duże rozwarcie oszklenia, że tak powiem). Nad modelem pracowałem z przerwami od lutego. Dokonałem drobnych korekt przy silniku, zastosowałem lufy z igieł, które obrabiałem płomieniem dla osiągnięcia pożądanego odcienia. Malowanie sprejami Tamiya (czarny i aluminium) oraz akrylami Revell Aqua. Lakier bezbarwny gunze półmat. Do oszklenia clearfix humbrola, ale dość stary, wygrzebany z szafy. Kalkomanie oryginalne rozpadały się po namoczeniu. Mniejsze oraz numery zdołałem odratować. Półksiężyce i kwadraty pochodzą z tureckich kalek do Fw-190 (przedstawiłem w nowościach i inboxach). Zapraszam do oglądania i krytyki:
-
Międzynarodowi użytkownicy Bf 109F-2 i kalki dla nich
Wachmistrz odpowiedział united4ever → na temat → [L]1:1
Jeśli o szwajcarskich Bf 109F-4 mowa: http://www.aviationmegastore.com/messerschmitt-bf109f-4z-swiss-af-part-x-kdec72141-korat-models-kdec72141-decals/product/?shopid=LM4fb1fef162032647d2562c8ad4&action=prodinfo&parent_id=212&art=108121 -
Chciałbym przedstawić kalkomanie tureckiej firmy Hobbytime, pozwalające wykonać modele w skali 1:48. Są też ich wersje w 1:72. Pierwsza zawiera oznaczenia rywali z II wojny światowej: Spitfire i Fw-190, które właśnie w tureckim lotnictwie spotkały się pod wspólną flagą. Kalkomanie pozwalają na wykonanie Spitfire w wersjach Vb Trop oraz Mk.IXe. Jeśli chodzi of Focke Wulfa, to była użytkowana tylko jedna wersja: 190 A3-a (auslaendisch), której 70 egz. dostarczono do Turcji w 1943 roku i eksploatowano do 1945. Oprócz kalkomanii zestaw zawiera broszurę ze schematami malowania, które wymagają jednak pewnej weryfikacji. Drugi zestaw oferuje oznaczenia tureckie (kwadraty, półksiężyce oraz późniejsze czerwono-biało-czerwone roundle) oraz numery taktyczne do różnych typów samolotów z okresu II wojny i powojennych. Turcja użytkowała większość sprzętu zachodniego, m.in. Hurricany, Battle, He-111, Mosquito, Blenheim itp. Wykonanie wybranego modelu wymaga nieco badań, ale materiały i fotografie są możliwe do znalezienia. W zestawie znajduje się lista typów samolotów, do których można zastosować poszczególne znaki. Nie zabrakło i naszego PZL P.24! Kalkomanie są dobrej jakości, dobrze reagują na sety i sole, nie pękają. Jedyną niedogodnością jest ich niedostępność. Można je kupić w sklepach modelarskich Hobbytime w Ankarze i Izmirze. Sklep ma wprawdzie stronę www, ale system sprzedaży internetowej przynajmniej w moim przypadku nie zadziałał. No i stronka jest tylko po turecku Sorry za nienajlepszą jakość zdjęć, ale spieszyło mi się i nie ustawiłem statywu.
-
Po PZPR-owskim Storchu dalszy ciąg kolekcji "utrwalanie władzy ludowej". Teraz będzie chyba coś z NRD? Model świetny. Pięknie złamana i "postarzona" czerwień.
-
historia modelu jak dla mnie nawet ciekawsza od historii oryginału dobry pomysł z ekspozycją gotowego modelu na tle stareńkiego pudełka. Zaskakujesz, Banny. Jeszcze nie doszedłem do siebie po tym rumuńskim heinklu, a tu taka klasyka...
-
W literaturze przedmiotu plącze się temat łaciatego malowania tureckich P.24, podparty jednym dość niewyraźnym zdjęciem, w dodatku przedstawiającym samolot z przodu. Poniżej zamieszczam dwie fotografie znalezione w odmętach internetu, podczas zbierania dokumentacji do modelu. Pierwsza przedstawia zagadkową maszynę w ciemnym kamuflażu, z numerem bocznym 2005, oznaczoną na stateczniku jako P.24A. Za wersją A przemawiałyby gondole działek, natomiast wydłużona osłona silnika za wersją G: Drugie przedstawia wersję A wyprodukowaną w Turcji (dodatkowe otwory na przedniej osłonie silnika), z chwytem powietrza wyprowadzonym na zewnątrz osłony. Łącznie w zakładach KTF wyprodukowano 6 egz. wersji A o numerach od 2015 do 2020 (za: A. Glass, Samoloty myśliwskie PZL P.11, PZL P.24, seria Polskie konstrukcje lotnicze nr 1/2011): Wydaje mi się, że te fotografie nie są szerzej znane. Może kogoś zainteresują.
-
Mój faworyt: Dragon Rapide. Super ujęcie!
-
Półka modelarza... odwieczny problem i dylemat pomiędzy ilością modeli, spójnością / wielością kolekcji i ograniczonym miejscem. Kolega Kowal76 zaprezentował swoje zbiory w sympatyczny sposób, ale zarazem nostalgiczny, przywołujący wspomnienia. Z drugiej strony, każdy z modeli zasługiwałby na podziwianie go z osobna...
-
@bjakub. W sieci można znaleźć jeszcze bardziej upaprane skyraidery niż te z Twoich zdjęć. Ale można znaleźć i czystsze. Według mnie, walorem akurat tego modelu są świetne jaskrawe elementy graficzne na szarej powierzchni. Te położono wzorowo, pomimo trudności technicznych, i wystarczy. Model prezentuje się świetnie. Źle (nawet nie chodzi tu o technikę) położone ślady eksploatacji mogłyby ten efekt zniszczyć. Cenię modelarzy, którzy umieją się zatrzymać w pewnym momencie i uznać dzieło za skończone, Kropka za mało zawsze jest lepsza niż kropka za dużo.
-
Albatros D.III 253 OEFFAG, 1:48, Eduard vs. Blue Max
Wachmistrz odpowiedział krosto → na temat → [L]Warsztat
Nie narzekaj! szpachlowanie to bardzo fajny element modelarstwa. Albatrosy nabierają życia. Ciekaw jestem etapu powstawania pokrycia sklejkowego. Aż znów zaczynam nabierać ochoty na coś z I wojny. Tymczasem p.24 czeka na nowe kalki, bo turecki znak rozpadł się w wodzie - i tym samym nie ma galerii na razie... A potem pewnie wezmę spita, bo ten etap trzeba zaliczyć A do nadplanowych silników dorób stelaż remontowy i jakąś skrzynię i będziesz miał scenkę rodzajową. -
Jak dla mnie bomba (a nawet dwie). Świetnie oddany model tego potężnego samolotu. Ślady eksploatacji niewiele by tu wniosły, delikatne linie podziałowe w zupełności wystarczą.
-
Bardzo ładny w swej prostocie. Rzadkie malowanie, raczej u nas niepopularne.
-
widać nie godzien jestem odpowiedzi. Pytanie niewłaściwe, czy jak?
-
takie pytanie od początkującego modelarza: jest jakieś uzasadnienie dla montażu w pierwszej kolejności górnego płata? Wydaje się to strasznie niestabilną i kruchą konstrukcją. Jak potem będzie z symetrią dolnych płatów? Czy to jest standard w dzisiejszych czasach, czy może coś stosowanego tylko w skali 1/32? Ogólnie, czy to w czymś pomaga, czy wszystko Ci jedno, z której mańki zaczynasz?
-
"ACHTUNG! An alle Karaya Flieger! Wir klettern auf 3000 Meter. Ende" Fajna historia i model wykonany z klasą, jak zwykle. Ale czy Friedrichy nie miały okrągłych wnęk podwozia głównego?
