-
Liczba zawartości
617 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Wachmistrz
-
W pierwszej kolejności przemyśl, jak będziesz mocować wsporniki i naciągi oraz cięgła sterów i lotek. Czy schematycznie, czy też będziesz się bawić w śruby rzymskie. W jakiej kolejności. Następnie nawierć odpowiednie otwory i wykonaj elementy (rzeczone śruby). Zamontuj silnik, stateczniki, lotki, wózek podwozia itp. , ale tak, żeby Ci się to potem nie rozpadło. Pomaluj płatowiec i wsporniki. Zamontuj wsporniki i płat górny. Instaluj naciągi według wcześniej przyjętej kolejności. Zrób podmalówki i korekty. Sposób i jakość montażu wszelkich linek zdecyduje - obok malowania - o odbiorze tego modelu.
-
Pięknie się prezentuje. Gdybyś napisał, że to 1/48, to też bym uwierzył.
-
Jestem pod wrażeniem rozprawy @greatgonzo. Przekładając to jednak na modelarski język zaznaczę tylko, że dyskutuje się tutaj o elemencie o wymiarach ok. 2 x 2,5 mm, wykonanym z kilku części, w tym jednej przeźroczystej. Jako potencjalny wykonawca mam wątpliwości, czy w tej skali do złapania są w ogóle różnice pomiędzy K14, N3 lub Mk. II. Tak, wiem, że może to być niepopularna opinia. Ale próbę podejmę. Zdjęcie przedstawia podobno celownik Mk.II.
-
Dzięki @Jarekk, staram się, jak mogę. Ten wiatrochron sprawdziłem, nie mam takiego wrażenia, zresztą @HKK odpowiedział detalicznie. @HKK, jeśli znalazłbyś ten wlot, to chętnie bym skorzystał. Piłowanie tego, co jest, może różnie się skończyć. Daj znać, jakby co... Z celownikiem pomyślimy.... To był N3A lub B, żebym wiedział czego szukać? Gdyby ktoś mógł wrzucić rzut klap z góry, żeby widoczne były te otworki, to mógłbym jeszcze nawiercić przed wklejeniem.... Może być część z AH.
-
Super maszyna. Zestaw anten poraża.
-
Dzięki @Woit. Ten fragment jest trudno dostępny i do tego staje się widoczny dopiero po sklejeniu kadłuba z płatami. To miejsce było wyprofilowane jako gniazdo, które miało przyjąć klapy w pozycji zamkniętej. Trochę tam poborowałem. Po przyklejeniu klap ten fragment w dużej części zniknie. Tymczasem zabieram się za korekcję wlotu powietrza. Na tazie zakleiłem pysk, przystępuję do piłowania.
-
Samolocik złożony do kupy, było trochę drapania przy łączeniu płatów z kadłubem, bo odcięcie klap pozbawiło strukturę punktów ustalających. Ogon przyległ bez żadnych przeszkód.
-
Bardzo ładny, gratulacje!
-
Po kilku tygodniach postęp jest niewielki. Zrobiłem te klapy i pomalowałem kabinę. Czas przyspieszyć budowę, bo to prosty model, a w głowie nowe pomysły.
-
Dla osiągnięcia efektu „drewna” przed pokryciem Clear Orange warto pociągnąć malowaną powierzchnię ciemnobrązowym kolorem tzw. suchym pędzlem. Zwykle używa się do tego olejów artystycznych, ale przy tak małej powierzchni można też spróbować np. Vallejo Model Color.
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
Wachmistrz odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
-
Technologia wychylenia klap okazała się do bani. Trzeba będzie pruć i wymyślać na nowo. Tymczasem znalazłem trochę starych szpargałów. Niech tu zawisną jak dowód wiedzy naszych ojców o Mustangach:
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
Wachmistrz odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Kiedy odwiedzam dom rodzinny, myszkuję w starych szpargałach. Zresztą, ocalały tu także moje modele sprzed naszej ery. Dziś znalazłem to: A w środku to: W puszcze wciąż chlupocze farba! -
Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku! Po świątecznej przerwie pora kontynuować warsztat. Postanowiłem wyjaśnić sprawę z klapami. Na zdjęciach stan obecny. Części odcięte od płata zostały pocienione, do części górnej dokleiłem pasek plastiku o grubości 0,13 mm, po sklejeniu uzupełniłem powstałą szczelinę lekko spłaszczonym patyczkiem do uszu (watę obciąłem). Po sklejeniu widać różnicę długości obu części, którą trzeba uzupełnić, co nastąpi wkrótce. Jestem przy lewej stronie, na której testuję technologię. Z prawą pójdzie łatwiej. Na szczęście plastik nie wymaga dużej precyzji, później to podszlifuję i zaślepię z obu stron.
-
Już namierzyłem to urządzenie w sklepie, już zabezpieczyłem środki, już już widziałem siebie przycinającego powielane wielokroć elementy pod zadanymi kątami… a tu taka deeskalacja! BTW, dlatego wolę warsztaty z tłem warsztatowym niż z wysublimowanymi galeryjnymi fotkami. Można przy okazji czegoś się nauczyć.
-
Modelarsko wspaniały. Ta rurkowa konstrukcja aż się prosi, aby wykonać ją z metalu.
-
Czy można prosić fotkę spodu? Ciekawym kolorystyki.
-
Dzięki. Chętnie bym dorobił, ale na razie nie wiem, gdzie te przewody mają przebiegać. Podglądam warsztat kolegi @HKK i Twoją galerię, może stamtąd zapożyczę kilka detali. Nad skrzydłami się zastanawiam, ale raczej nie. Raczej będę to ogarniał przez różnicowanie washa.
-
"Kaczesław" czyli Grumman J2F-5 Duck 1:48 ILK (Merit)
Wachmistrz odpowiedział pulemiot → na temat → [L]Warsztat
Kiedyś myślałem czy to kupić. W końcu nie kupiłem. Chętnie popatrzę, co z tego wyjdzie. -
Ze wszystkich złotych rzeczy na forum najbardziej podobają mi się złote myśli Tymczasem rękami brudnymi od pyłu chwytam za aparat i spieszę z relacją na żywo z warsztatu. Wnętrze kabiny niemal gotowe. Pozostało wklejenie folii z zegarami, ale to już po pomalowaniu tablicy rozdzielczej. Zeszlifowane elementy plastikowe. W tle warsztat pracy. Wklejone blaszko-ścianki Fotel z pasami uplasowany w kabinie. Drążek oczywiście się złamał. Przede mną klapa! A właściwie dwie klapy. Wbrew pozorom nie jest to taka prosta czynność. Wymagane są przeróbki we wszystkich elementach, tj. w samych wyciętych klapach, które trzeba wydłużyć w części górnej oraz uzupełnić o części niewidoczne w pozycji zamkniętej. Trzeba też lekko zmodyfikować kadłub w miejscu styku z klapami, a także same płaty, tam gdzie wchodzą w nie klapy. Tu pocienić, tam podługasić, ówdzie obcinkować.
-
Tymczasem w naszym bieda warsztaciku powstał fotel z przyległościami. Jeśli chodzi o płytę za fotelem, to zdecydowałem się na części blaszkowe, choć nie jestem przekonany, czy zapewniają w tym przypadku przewagę nad elementem zestawowym.
-
Na początku byli modelarze, lecz brakowało modeli. Kiedy się pojawiły modele, modelarzom brakowało pieniędzy. Kiedy za zarobione pieniądze modelarze kupili modele, brakowało umiejętności. Kiedy modelarze nabyli umiejętności, zaczęli sklejać zakupione modele W owym czasie pojawiły się fora modelarskie Modelarze się policzyli, a było ich wielu. I zaczęły się skargi i utyskiwania, A sklejenie modelu przestało być oczywistością. Pojawił się cielec złoty - Arma Hobby jego imię! I upadły warsztaty SH, i taniej Hasegawy! A części ich niesklejone czezły na wietrze. A krytyka ich była wielka!
-
Dla podbudowania nastrojów polecam serial "For All Mankind" na Apple TV. Otóż główny bohater - pilot , astronauta i ogólnie kozak, Ed Baldwin w jednym z epizodów ewidentnie skleja model lotniskowca i prezentuje dość zaawansowany warsztat modelarski. Czyżby przełom?
-
Czy to możliwe, że w skali 1/72 rynek Lightningów zdominowany jest przez RS Models do spółki z Italeri? Dziwnie to wygląda.
-
Fotel Warren Mc Arthur robi się. Po prawej siedzisko wykonane metodą drążenia, po lewej oparcie in statu nascendi. Ze względu na wybraną technologię trochę to może potrwać. W użyciu płytka 0,25 mm Evergreen i pręt polistyrenowy 0,5 mm.
