Skocz do zawartości

filipsg

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 825
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez filipsg

  1. Po raz kolejny pytanie o Hurricane'a z płóciennymi skrzydłami, tym razem z Dywizjonu 306 Czy płócienne były skrzydła w UZoV? Znalazłem tylko trzy zdjęcia tego samolotu i żadne z nich nie jest szczególnie pomocne, ale na tym z otwartymi komorami uzbrojenia wydaje mi się, że ich kształt pasuje do tych z płóciennych skrzydeł...
  2. Bez relingu będzie mniejsza lipa, bo można przyjąć że po prostu przyjąłeś taki, a nie inny stopień zdetalowania, i to będzie okej. Za to jak już mają być relingi, to niech będą dobre- albo żadne
  3. Miło widzieć taki temat za który zabierasz się tak ambitnie, trzymam kciuki! Od siebie dorzucę: ad. 2 i 5: rampa w zestawie Mirage'a to slip w basenie portowym, cała ta dioramka to basen portowy który istnieje do dzisiaj. Wtedy był to port wojenny i rybacki, dzisiaj tylko rybacki. Rampa do wodnosamolotów istniała, ale istniała na terenie samego MDLot który był położony bardziej na północ w kierunku półwyspu. Co więcej, to właśnie przy tamtej "samolotowej" rampie, a nie w porcie rybackim odbyły się zaślubiny Polski z morzem- i tam też, w wodzie wewnątrz rampy, stał słupek te zaślubiny upamiętniający. Jako że stał na drodze samolotów, których rozpiętość skrzydeł była oczywiście większa niż szerokość rampy, z czasem przeniesiono go na brzeg, i na coraz późniejszych zdjęciach podobno stoi coraz dalej od brzegu. Jeśli zdecydujesz się na konkretny rok makiety, możesz gdzieś w okolicach rampy postawić słupek. Basen portowy jest dość daleko od terenów MDLot, i raczej nie zmieścisz na makiecie jednego i drugiego (chyba że planujesz makietę o szerokości powyżej 1 metra). Możesz to podejrzeć na mapach google, tereny MDLot to mniej więcej przedłużenie ulicy kmdr. Szystowskiego, a port w Pucku... no jest tam, gdzie był, tylko nie ma już w nim ani slipu, ani dźwigu Na zdjęciu poniżej masz rzut na port w Pucku, widać okręty po jednej stronie (torpedowce?) i cywilne jednostki po drugiej. Duża bryła bliżej lewego, górnego rogu otoczona drzewami to kościół. I to właśnie jest basen portowy z Mirage'a, widać barak po jednej stronie basenu i slip z drugiej. Mniej więcej tam gdzie wtedy stał barak, dziś stoi kopia słupka upamiętniającego zaślubiny. Tu widać odległość między bazą lotniczą a samym miastem, i portem: ad. 4- na 99% puckie kutry miały własne rejestracje, ale jakie? Nie mam pojęcia, postaram się poszukać na zdjęciach. EDIT: znalazłem w albumie starych zdjęć Pucka zdjęcie łodzi rybackiej z rejestracją "Puck 90". Z opisu wynika że zdjęcie jest z okresu przed niepodległością, ale średnio chce mi się w to wierzyć- więc obstawiam że tak właśnie powinieneś rejestrować łodzie na dioramce. Takie trzyliterowe kody jak obecnie (WŁA-, PUC-) widziałem wyraźnie tylko na zdjęciach powojennych.
  4. Black Lion Decals mają ciekawe zestawy dla polskich i obcych maszyn, głównie renault FT, ale można też dostać u nich numery do estońskiego TKS, głównie zestawy 72009, 72010, 72031.
  5. Hangar na repliki samolotów to marzenie, ale skąd go wziąć? Obecnie teren MDLot to zagospodarowany teren na którym nie ma już nic z przedwojennej, wojskowej zabudowy i są tam tylko prywatne hale fabryczne i Urząd Skarbowy. Muzeum MDLot mieści się w małym budyneczku przy tych terenach i myślę że ten budyneczek+placyk są przez nich planowane jako rozwiązanie tymczasowe, no ale co dalej? Większość muzeów lotnictwa mieści się w miejscach gdzie przetrwała infrastruktura lotnicza albo po prostu było już wcześniej dostępne jakieś wielgachne pomieszczenie na hangar. Na pomorzu stawiać samolotów obecnie nie ma gdzie, nic nie zostało z infrastruktury Pucka, Rumi czy Gdańska-Zaspy. Prywatne środki wiele tu nie zdziałają, nawet ze wsparciem lokalnej społeczności (plac dla samolotów powstał dzięki głosom mieszkańców miasta w budżecie obywatelskim). Państwowe pieniądze to chyba jedyny czynnik, który by tu mógł coś zdziałać. Hel ma ten sam problem, objechałem całe ich tereny rok temu i wygląda to jak wielka niszczejąca kupa wojskowego złomu i betonu na którą nie ma ani pomysłu, ani pieniędzy. Pomyślelibyście, że w takim turystycznym punkcie kraju powinny na MOW trafiać wielkie pieniądze od turystów, ale widać chińskie pamiątki i ryba na oleju z piętnastego smażenia wciąż cieszą się większym zainteresowaniem. Bez pieniędzy z góry nic tu nie ruszy, bo nie wierzę że tutejszym entuzjastom i działaczom brakuje woli do działania. Marynarka Wojenna też mogłaby tu dorzucić swoje trzy grosze, dosłownie i w przenośni.
  6. No wiesz, Lublin to jednak konstrukcja kryta płótnem, więc w transporcie i montażu uszkodzić się jak najbardziej da, inna sprawa jakie ma się do tego podejście...patrząc na niego z brzegu, miałem wrażenie że płat nie trzyma poziomu i jest przekoszony na jedną stronę, co chyba dobrze oddawałoby jak solidnie utrzymana jest to replika. Co do podpływających to może trochę przesadziłem, ale z gapiami jest często jak w tym starym dowcipie- dasz im dwie kulki to jedną zepsują, drugą zgubią...
  7. filipsg

    ISU-152, S-MODEL, 1:72

    Świetny jest! Fajnie widzieć, że z S-Modelowych Stalińców można zrobić takie dobre modele, mój dwupak ISów już czeka na złożenie
  8. filipsg

    Lim 2 "1928" Trumpeter 1/48

    Po tym właśnie można poznać wytrawnego modelarza lotniczego, samolot o teoretycznie nudnym do bólu malowaniu i oznakowaniu, ale zrobiony tak, że na te srebrne powierzchnie można patrzeć godzinami
  9. Hasegawa wydała ostatnimi czasy trochę nowości okrętowych, więc chyba po prostu zmienili target. W wydawaniu nowości w ogóle, jeszcze bardziej opindala się chyba Tamiya.
  10. filipsg

    Stary dobry Matchbox

    Może i stary, ale i tak wygląda o klasę lepiej niż airfixowski Churchill, którego wykorzystali do wydania Bridge Layera...
  11. Pokazano go już rok temu na festynie. Powiem szczerze, że ten samolocik to trochę zawód w kontekście całej działalności muzeum MDLot. Raz, że replika jest gotowa od dawna, a w Pucku można ją oglądać w całości dosłownie jeden-dwa dni w roku. Muzeum dostało od miasta pieniądze na brukowany plac na repliki samolotów, ale kiedy Lublin tam stanie- nie wiem. Wiem za to, że będzie stał bez skrzydeł, bo przy naszej pogodzie skrzydła zadziałałyby jak latawiec i w najlepszym razie zniszczyłby się samolot, w najgorszym- przy okazji uszkodziłby jeszcze muzeum i budynki dookoła. Trochę szkoda. Dwa- nie rozumiem polityki muzeum, które przy organizacji festynu, którego Lublin powinien być centrum i główną atrakcją, stawia go w tak niekorzystny sposób z dala od ludzi. W tym roku festyn był dwudniowy: pierwszego dnia po mieście jeździły sobie pojazdy grup rekonstrukcyjnych, a Lublin stał pod chmurką rozłożony na strzeżonym parkingu na obrzeżach miasta (i tam pewnie jedną czy dwie dziury w poszyciu zarobił). Drugiego dnia rekonstruktorzy weszli do akcji i robili teatrzyk na miejskiej plaży- w tym czasie, Lublin, już złożony stał na wodzie. Po rekonstrukcji na tej wodzie został... zdjęcia kolegi Drzemiego nie oddają odległości od brzegu, w której stał samolot. Przy dobrym ustawieniu na fali, ze swoim szaroniebieskim kadłubem dało się go przegapić wzrokiem. Mogę później wrzucić zdjęcie dobrze pokazujące, jak perełka muzeum MDLot ginie w krajobrazie. Trochę ludzi podpływało do niego wpław albo na rowerach wodnych, ale raz że to mało korzystny sposób na oglądanie samolotu, a dwa, że całkiem możliwe było w takich warunkach uszkodzenie samolotu przez podpływających. Taki samolot powinien stać na brzegu, albo przy samej plaży. Trzymanie Lublina na dystans, kiedy powstał on w sporej mierze z pieniędzy zebranych od mieszkańców i turystów przez stowarzyszenie MDLot, jest troche nie fair wobec tych ludzi. Na brzegu stała za to inna "replika", kadłub Lublina w wersji ter, ale to jest zabawka tak słaba jakościowo i w tak opłakanym stanie, że szkoda gadać. Powiem tylko, że samolot jest w całości z płótna (w tym cała zabudowa silnika z nadrukowanymi detalami) które po trzech latach festiwali się dosłownie rozpada, koła to jakieś pomalowane blaszane dekle, a poszycie na brzuchu jest rozprute żeby dzieci mogły zaglądać do (pustego) wnętrza. W tym roku w nieznanych mi okolicznościach został nadpalony statecznik. Nie wiem czy widok osmalonej szachownicy miał jakoś zwiększyć realizm rekonstrukcji września '39, ale całość wygląda odpychająco.
  12. Powiedziałbym, że z daleka to wygląda już całkiem jak drewno, ale raczej w skali 1:7 albo 1:70, a nie 1:700. Idziesz ku lepszemu. Udam, że tego argumentu o złej szpachli nie słyszałem, jak szpachla jest zła to kładziesz dobrą...poza tym jeśli jest wystarczająco krucha to możesz ją zdrapywać delikatnie acz precyzyjnie poprzecznymi ruchami nożyka, tak jak zdrapuje się delikatne nadlewki. Będziesz w stanie utrzymać kształt styku nadbudówek z pokładem i manewrować nożykiem na tyle, żeby nie zniszczyć linii podziału.
  13. Nawet po vintage'u widać jaki to piękny samolot był, czas najwyższy żeby ktoś go na poziomie wydał
  14. Pomijając już omówiony temat gluta- te srebrne imitacje relingów wyglądają bardzo dobrze, z czego je zrobiłeś?
  15. Nie ganię za sprawdzone patenty, ale robienie tylko tego, co się widziało u innych zatrzymuje rozwój modelarstwa, eksperymentować można, tylko z głową i z planem awaryjnym w razie gdyby nie pykło Już jest trochę lepiej i chyba idziesz w dobrym kierunku, ale krechy z ołówka i tak przebijają, ja bym to zmył i zaczynał. Zwłaszcza że przy barbecie pierwszej wieży, i wciąż przy katapultach, widać złogi nieobrobionej do końca szpachli
  16. Fantastycznie, dzięki! Planuję podobnie zastosować ogniwa z teciaka na Pz III
  17. Inne pytanko: Czy są znane i udokumentowane przypadki czołgów i pojazdów Rzeszy dopancerzonych ogniwami gąsienic... z pojazdów państw obcych? Dopancerzanie zapasowymi ogniwami to klasyka, ale zastanawiam się, czy używano do tego także "znaleźnych" ogniw.
  18. Ależ smutno by wyglądało modelarstwo, gdyby każdy sobie zamiast eksperymentowania takie pytania zadawał Pokład wygląda teraz jak pokryty jakimś dziwnym kamuflażem, ale na pewno nie drewnem. Nie wiem czemu nie stosujecie zupełnie prostych i zupełnie sprawdzonych patentów- przejedź dechy suchym pędzlem a potem gęstym washem w różnych odcieniach brązu, i jeszcze jakoś to wyciągniesz.
  19. filipsg

    SH-2G Kitty Hawk 1/48

    Widzę tylko jedno zdjęcie... Za to z jednym bardzo ładnym śmigłowcem
  20. filipsg

    Przetarg na śmigłowce

    Moje ulubione śmigłowce szturmowe z szachownicami? Zbyt piękne, nie uwierzę, dopóki nie zobaczę na płycie polskiego lotniska.
  21. O skubańce Brać 1/48 czy łudzić się, że ktoś kiedyś go wyda w 72, hmm...
  22. Moim zdaniem właśnie kadłub wygląda realistycznie, a nadbudówki są trochę przekontrastowane- ale i tak jest klasa W ogóle tak patrzę na ten warsztat i się dziwię, że te szwabskie łajby takie ładne były...
  23. Poszło PW, dzięki za informację I drugie pytanko- myślałem o rozpoczęciu swojej zabawy z więcej-niż-jedno-płatami z Junkersem J.I od Eduarda, to dobry wybór? Wygląda idiotoodpornie, czyli dla mnie powinien być w sam raz
  24. filipsg

    ISU-152, 1-35 Tamiya

    Na początku trochę nie mogłem zrozumieć skąd takie brudzenie, ale przypomniałem sobie zdjęcia Icków z walk w Berlinie, Gdańsku i innych rumowiskach- i faktycznie zaczął do mnie ten biały pył przemawiać. Bardzo sympatyczna robota.
  25. filipsg

    Panzer IV STuG - 1:35 Tamiya

    Śliczny jest. Tylko byłby jeszcze śliczniejszy bez tych ogniw gąsienic na przednim pancerzu, bo nie dość że widać na nich ślady po wypychaczach, to jeszcze trzymają się tam wbrew grawitacji
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.