Skocz do zawartości

Michal_G

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 304
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Michal_G

  1. Michal_G

    ISU-152 Zvezda 1/35

    No wreszcie radziecki pojazd nie pordzewiały i nie utytłany błotem jak by z pod Moskwy do Berlina doszedł bez remontu i mycia! Fajne wytarcia na kołach, warto by jeszcze przetrzeć gąsienice w miejscach styku z kołami. Z drobiazgów przydała by się lina holownicza i belka do wyciągania z błota. Ogólny efekt - bardzo w porządku.
  2. Co do średnic emblematów 6-ej na BRDM-ach wydaje mi się że to kwestia skrótu perspektywicznego - popatrz na piasty kół, przednie też wydają się mniejsze niż tylne, a różnica odległości mniejsza. Ale to mogą moje kaprawe oczy źle widzieć. Pozostaje jeszcze kwestia koloru - bordowy "dywizyjny" czy któryś z batalionowych? Ja bym robił pojazd ze zdjęcia z gen. Rozłubirskim (legenda absolutna!) i wtedy był by bordowy jak na pojazdach dowództwa dywizji. Numer rejestracyjny masz w tym przypadku czytelny - DH-0666.
  3. Co do noża na pasie "dekla" - nie będę wchodził w odwieczną dyskusję czy to wz. 54 czy wz. 55, pisząc na ten temat już nie jedną klawiaturę zdarto. A że były używane poza desantem (powietrznym i morskim) oraz jednostkami specjalnymi to fakt. Parę lat temu widziałem je na pasach kierowców BWP z 10 BKPanc. Po prostu kierowca BWP ma etatowo pm (Glauberyt lub wcześniej Rak) a do nich bagnetów nie ma. Więc nóż potrzebny - czy to jako broń ostatniej szansy czy do krojenia chleba, otwarcia konserwy itp. itd. Nawiasem mówiąc to jeden z elementów wyposażenia który najdłużej przetrwał w służbie - na pewno były w użyciu w początkach PKW Irak, są na wykazie wyposażenia cytowanym we wspomnieniach płk. (wówczas kpt.) Kaliciaka "Karbala".
  4. dei, bardzo ciekawy materiał. Widać część kadry w bechatkach a część bez - brak ogólnowojskowej zasady "ujowo ale jednakowo" stosowanej w późniejszym okresie. Jesteś pewny że pułkownik na górnym zdjęciu to pancerniak? Widać mundur typu US (wersja desantowa - kryte guziki) a ten poza desantem dostawali generałowie (a i to nie wszyscy jakoś). No chyba że płk. Wereszczyński miał jakieś mocne dojścia w 6 PDPD, co oczywiście wykluczone nie jest (mój ojciec jako prokurator wojskowy obsługujący 6 PDPD na przełomie lat 70-ych i 80-ych też używał US-a ale za zgodą ówczesnego dowódcy 6-ej gen. Zdrzałki z którym nawzajem bardzo się szanowali i przy strasznym wkurzeniu tych którzy w 6-ej służbowo różne sprawy załatwiali ale US-a to mogli sobie co najwyżej obejrzeć na desantowcach).
  5. Już rozjaśniam. BRDM-1 w 6-ej etatowo nie było. BRDM-2 pojawiły się dużo później, przy misjach pokojowych (Bałkany). Skotów również nie było. Ale bywały "pożyczane" z innych jednostek na ćwiczenia, BWP też. Zdjęcia "pożyczonego" BWP masz w moim wątku warsztatowym z BWP_1 od SModel. Czemu robiono takie "pożyczki"? Z jednej strony dla przyzwyczajenia żołnierzy do nieetatowego sprzętu (6-ta naprawdę wielokierunkowo szkoliła), z drugiej strony dla propagandy, z trzeciej dla dezinformacji i postraszenia przeciwnika że 6-tą mechanizujemy - coś trochę jak radzieckie dywizje pow-des na BMD (gdy ODS-y wychodziły w morze i AN-y grzały silniki w portki ze strachu robił Niemce i Duńczyki - stracha przed 6 PDPD i 7 ŁDD i bez tego mieli niewąskiego).
  6. Zbiorczo, w kolejności postów: sas55 - zdjęcie z pocztem sztandarowym nie jest z interwencji w Czechosłowacji. Po lewej stronie BRDM-a gen. Edwin Rozłubirski, został odwołany ze stanowiska dowódcy 6 PDPD przed interwencją (w kwietniu 1968, po zatargu z partyjnymi kacykami i odmową użycia desantu do "pałowania" studentów) - w Czechosłowacji 6-tą dowodził płk. Dysko. W Eastern Cocktailu Ynotu są kalki na podobnie oznakowanego BRDM_a, z numerem rejestracyjnym DS-2367, ale coś czuję że poprawny jest numer DS-2376 z modelu Kolegi Gerda. JFM - super fotki, nie znałem ich! Na 100% defiladowe, emblemat 6-tej na prawym ramieniu (do 1985 noszono na lewym, sporadycznie przeszywano na prawe na defilady żeby był od strony trybuny). Moja hipoteza - Burza Październikowa? W filmie "Z jasnego nieba" są nawet SKOT-y z emblematem 6-ej (film zresztą częściowo kręcony po ćwiczeniach, na Pasterniku) więc czemu nie BRDM-y? Arni masz podkładkę na BRDM-a z niebieskim emblematem 6-ej? Niebieski to albo "wczesny" 16 bpd albo później 6 bpd.
  7. Michal_G

    BWP-1 1:72 S-Model

    JFM dziękuję za super zdjęcia. Ynot robiąc kalki (Eastern Cocktail) nie dał trzeciego emblematu na tylne drzwi - na szczęście mam zestaw od Toro "Numery rejestracyjne wz.56, 76 i napisy eksploatacyjne" - są w nim 3 sztuki. Na zdjęciu BWP-a 3003 widać Malutką - jest podkładka żeby zrobić. Pasy chyba skórzane czyli najpóźniej połowa lat 70-ych, później weszły parciane. Dokładniej określić daty zrobienia zdjęć nie potrafię.
  8. Michal_G

    BWP-1 1:72 S-Model

    Mandrivecs - dokładnie tak, cały układ jezdny jest odlany razem. To największa wada SModelu, zęby gąsienic bez nacięć (jeden ząb przez całą szerokość gąsienicy). Poległem na próbie ponacinania. Pewnym rozwiązaniem są "gumisie" od ACE (dostępne np. w Martoli) ale odpuściłem - bałem się że pouszkadzam koła przy odcinaniu gąsienic. Niestety ACE sprzedaje same gąsienice, bez kół... OLO - to chyba zdecyduję się na zamknięte włazy - obawiam się że mi koła współcentryczne pędzlem nie wyjdą i będzie paskudny efekt. Ale jeszcze pooglądam, zastanowię się.
  9. Michal_G

    BWP-1 1:72 S-Model

    Coś tam poszło do przodu. Kadłub i wieża wstępnie zmontowane. Malowanie pędzlem akrylem od MiG-a zupełnie nie wyszło (farba w ogóle nie trzymała się plastiku, kolejne warstwy powodowały tylko zalanie detali). Skończyło się zmywaniem (co nie do końca idealnie wyszło) i malowanie m Pactrą A114 Olive Drab z odmieszką English Uniform od Vallejo i paroma kroplami medium do akryli dla zrobienia półpołysku. Peryskopy zalane Humbrolem Crystal Clear Do poprawek: - miejscami niedomalowania - osłony gąsienic tu i ówdzie odstają od kadłuba - do zalania Tamiya Extra Thin - peryskopy do uzupełnienia, są ubytki wypełnienia. Parę pytań: - włazy robić otwarte czy zamknięte? Wnętrza żadnego nie ma ale i tak mało co było by widać. Jeżeli otwarte to jaki kolor od wnętrza? - na zdjęciu oryginału brak Malutkiej nad lufą. Jednak bym zrobił z, PPK dodaje BWP-owi bojowości. Na jaki kolor rakietę malować? Przenośne były zielone (mamy w GRH "Południe" Polscy Spadochroniarze Wojskowi jedną) a instalowane na pojazdach? Przede mną największa blacharka w karierze modelarskiej, elementów fototrawionych w zestawie jest sporo.
  10. ""Pourqoui pas?" miałem, co ramka to inny kolor plastiku, łącznie z "różem oczoje...ym". Więc może to to? Producent na pewno rosyjskojęzyczny.
  11. Fajny efekt. Właśnie jestem po lekturze "Głośno i wyraźne" Jiftacha Spektora - wspomnienia izraelskiego pilota, w tym z wojny Jom KIppur - czuje się ten klimat. A samą książkę polecam, mimo że widać w których miejscach Autor nie pisze o szczegółach (mniej lub bardziej słusznie nadal uważanych za tajne).
  12. Michal_G

    Hercules IAF, 1:144

    Jak izraelski Hercules to aż prosi się o postawienie go na płycie lotniska w Entebbe (czy to może to malowanie?) z limuzyną Amina obok. Koledzy Lotnicy twierdzą że nadmiernie brudny - ja się tam nie znam, pancerniak jestem, ale zetknąłem się z opinią że w Izraelu z czyszczeniem sprzętu nie przesadzają - ma latać / jeździć, a że brudny to mało ważne. Klimat sprzyjający kurzeniu się sprzętu też mają.
  13. Jak by tak jeszcze to co Kolega wymienił w 1:72 zrobili... Pomarzyć sobie można...
  14. Mój Ś.P. przyszywany Dziadek (ojczym Mamy) ujeżdżał kilka kolejnych Żuków w PBO "Podhale". Gdyby wstał z grobu powiedział by pewnie "pikny, kruca, pikny!". Kawał dobrej roboty i klimat moich szczeniackich lat (rocznik 1975 jestem).
  15. Hmm białe tło emblematu 7-ej, na nim niebieska kotwica? Negatyw? Pierwszy raz widzę, ale może czegoś nie wiem. Do tego dwie szachownice na jednej burcie? Chyba radosna "tfurczość" muzealników.
  16. Jak NRD-owców nie lubię (z powodu wiadomych zaszłości drugowojennych większość Układu Warszawskiego ich nie cierpiała) tak model obejrzeć miło, fajnie wyszedł. Czekam na warsztat i galerię z Topasem, drżyjcie Duńczycy!
  17. 1:24 niestety nie dla mnie, za duże - aerografu nie mam, pędzlem tak dużych modeli nie pomaluję porządnie.
  18. Leoś wstępnie wygląda na ciekawego pod kątem polskich czołgów - nasze to A5 z granatami dymnymi w układzie typowym dla A6, do tego w zestawie obydwa warianty fartuchów.
  19. Więcej detali by się przydało. Jaki zakres współpracy - dajecie odlane części, trzeba je połączyć (jak?) i pomalować? Jaka skala, jakie pojazdy? Pytam bo modelarze mają swoje specjalizacje - ulubione skale, tematykę w której "siedzą". Ja np. w pojazdach niemieckich (a takie widzę na zdjęciach) zupełnie się nie orientuję i nie podjął bym się. Natomiast są tematy w których siedzę (w skali 1:72) i w zależności od zakresu współpracy mógł bym być zainteresowany. To co na zdjęciach jest do mocnego dopracowania - koła w Panzerze nawet na moje marne pojęcie o pojazdach niemieckich niezbyt przypominają prawdziwe (grubość, brak bandaży) , brak washa, jakichkolwiek śladów eksploatacji (chyba że jest przyjęta konwencja nieco zabawkowa).
  20. Załoga tego Syryjczyka zapatrzyła się chyba na "4 Pancernych" - odbicia rąk na błotnikach.
  21. Kawałek fajnego maleństwa. Czy aby wydech nie powinien być nawiercony również z prawej strony?? Tak mi się wydaje patrząc na
  22. Mam do tego modelu słabość, to był mój pierwszy model czołgu, jakoś tak koło 1995 roku. Pomalowałem tylko gąsienice i parę detali, zasadniczy kolor "buro brązowy" zostawiłem. Jeżeli mogę coś zasugerować to tylko trochę kopcia przy wydechach - jak W-2 lub któryś z pochodnych diesli nie pluje olejem to znaczy że awaryjnie trzeba oleju dolać bo zaraz się zatrze.
  23. Całkiem całkiem! Drobiazgi: - wydech do rozwiercenia - gąsienice zbyt srebrne. Jeżeli miało to imitować mocno wytarte gąsienice to trzeba by wytrzeć też koło napędowe i napinające w miejscu styku z gąsienicami - kolory jak dla mnie zielony za ciemny a brązowy za jasny ale to może być kwestia fotek.
  24. Michal_G

    T-55A TAKOM 1/35

    Czyli na https://pl.wikipedia.org/wiki/T-54 jest błąd, skoro twierdzą że pierwsza wersja przystosowana do forsowania po dnie to T-54AM1? Co do innych rur powietrznych w 7-ej to wiem, musiały być łamane żeby się w ładowni ODS-a mieściły. Czy T-55ADM różnił się z zewnątrz od T-55A? Cały czas chodzi za mną T-55A od Revella w 1:72 i kwity zbieram na wóz w malowaniu 7-ej. Wóz dowódcy batalionu wymagał by dorobienia wykusza, gdyby wozy dowódców kompanii nie wymagały przeróbek w stosunku do "liniowego" T-55A było by prościej (o niewłaściwych gąsienicach RMSH i błędnej płycie nadsilnikowej u Revella wiem, rurę powietrzną dam radę dorobić).
  25. Michal_G

    T-55A TAKOM 1/35

    Literatura - dodam jeszcze: 7 Łużycka Dywizja Desantowa 1963-1986. Bogusław Pacek , Andrzej Polak , Wojciech Mazurek 7 Dywizja Desantowa. Zdobywcy Danii, czyli historia „Niebieskich Beretów” Poligon 4/2017 Miło mi że potwierdziła się moja hipoteza o T-55AD. Czy możesz zapytać z-cę d-cy d/s technicznych 11 bcz o 54-ki dokładniej? O ile się orientuję T-54AM nie forsowały po dnie, mogły to robić dopiero T-54AM1. Chyba że 11 bcz przystosował swoje T-54AM do forsowania po dnie a następnie wypracowane rozwiązania zastosowano seryjnie w T-54AM1? Tak, wiem dzielę włos na 4 (jak nie na 54/55) ale skoro jest dostępne dobre (najlepsze chyba możliwe!) Osobowe Źródło Informacji to trzeba korzystać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.