-
Liczba zawartości
1 304 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Michal_G
-
Nie bardzo miałem czas na robienie fotek w trakcie prac (na czym warsztat niestety cierpi), ale ukończony model obfotografowałem, fotki w galerii Dziękuję wszystkim którzy pomagali przy budowie!
-
Poniżej fotki ze starych czasów specjalsów WP. Dwie pierwsze to GAZ i UAZ z 1 Batalionu Szturmowego (skany z książki "1 Batalion Szturmowy" Huberta Królikowskiego. Na ostatniej fotce UAZ z 62 ks - skan z "Commando.pl" Jarosława Rybaka. Jeżeli będą zainteresowani mogę wrzucić zdjęcia UAZ-a na platformie zrzutowej - stał w krakowskim MLP, na ekspozycji poświęconej co prawda 6 PDPD ale system zrzutowy u specjalsów był taki sam.
-
Model z wątku warsztatowego Wykonanie "prawie że pudełkowe" - wymieniona tylko lina holownicza na Eurekową "z metra ciętą" i belka do wyciągania z błota na wystruganą z drewna. Malowanie - zielony Hataka BL021 Medium Green, brązowy Vallejo Schokoladenbraun, rakiety mieszanka Vallejo US Dark Green i Gunship Green. Wash olejami dla plastyków, wytarcia szaro-srebrna kredka, odrobina brudu to pigmenty od MIG-a.
-
Super Gazik! Na tą flagę Konfederacji z tyłu masz jakąś podkładkę? Puszka z gwiazdą na lewej ławce to aby nie jest na taśmę od Maxima? Karabinki jeżeli dobrze widzę AK (nie AKM) - no mogły się staruszki gdzieś uchować. Z takim miejscem mocowania pasa nie kojarzę, ale w końcu wersji tyle było że i taka pewnie też była. Koło zapasowe upaprane - OK, dopiero co złapali kapcia i zmienili. Czym paprałeś koła? Od dawna usiłuję uzyskać taki efekt (ciut piachu w zagłębieniach) na kołach i gąsienicach - nie wychodzi.
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
Michal_G odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Dla "młodych pancerniaków" podobnie wyjdzie w sensie kosztów - FTF-y po 25 zł na początek są dobrym wyborem. Farby da się kupić sporo taniej - Pactry czy Hataki w małych buteleczkach po około 5-6 zł. Czyli to nie wina kosztów tylko rodziców "tumanistów" którzy sami żadnych zainteresowań poza piwem nie posiadają. Czy moje córki (starsza ma 6 lat, młodsza 8 miesięcy) kiedykolwiek sklejać będą nie wiem - raczej mało prawdopodobne, sklejające kobiety to wielka rzadkość. Starsza przy skręcaniu mebli chętnie pomaga więc na "analfabetkę techniczną" nie wyrośnie. We współpracy z Żoną wpędziliśmy ją w manię książek. Codziennie, ale to naprawdę codziennie ma czytane. Jest stała pora, zarezerwowana na to. I żeby się waliło i paliło czytanie jest. Sama już po trochu czyta (Żona z wykształcenia pedagog, nauczyła ją metodą sylabową) i bardzo ją to cieszy, przy okazji w szkole (od wrześnie 2021 pójdzie) będzie miała lżej. I to nie tylko typowe bajki, zaczęły się "powieści dla maluchów" np. fajny cykl z życia dworu Ludwika XV i Ludwika XVI. Z młodszą pewnie podobnie zrobimy. No, musiałem się pochwalić, wybaczcie Koledzy ale Ci z was którzy mają dzieciaki rozumieją że w obecnym zalewie bylejakości i braku zainteresowań dziecko odbijające się na plus od przeciętności chyba dobrze świadczy o Rodzicach. -
Za to gąsienice OMSH. W sumie do miksowania z Revellem się przyda - Revell dał poprawną polską płytę nadsilnikową ale gąsienice RMSH które w naszych T-55 (pomijając Meridy) występowały w ilościach śladowych (kojarzę całe 1 zdjęcie z Kopalni Wujek).
-
Jeszcze w kwestii formalnej - JS (Józef Stalin) ew. IS a nie Js czy js- można Stalina nie lubić, ale ortografia obowiązuje (chyba że Koledze shift się notorycznie w klawiaturze zacina, to trzeba ją wymienić).
-
Obostrzenia w zakresie robienia zdjęć oczywiście były i to duże. Wręcz przesadne czasami. Ale bywały łamane. A że inicjator wątku twierdzi że takie zdjęcia widział to warto żeby się nimi podzielił.
-
No to poproszę zdjęcia polskiego T-55 z tak skorodowanymi pokrywami. Jakoś średnio w to wierzę - chyba że czołg przekazany do AMW i stał niekonserwowany i to długo. W normalnej jednostce (nawet skadrowanej do granic niemożliwości) - nie uwierzę jak nie zobaczę.
-
Sklejałam kiedyś IS-3M, całkiem pozytywnie go oceniam. IS-4 to żadne sci-fi, wyprodukowano około 250 sztuk.
-
Bardzo fajna 55-ka. Tylko jedno mi nie pasuje - rdza. Za coś takiego załoga "pompowała" by do końca służby, o ile nie trafiła by do Orzysza (nie na poligon tylko do jednostki karnej).
-
Merytorycznie w czołgach japońskich nie siedzę więc w tym zakresie się nie wypowiem. Natomiast na ostatniej fotce "daje po oczach" reflektor i prawa gąsienica. Reflektor spokojnie można wydrążyć, pomalować od środka na srebrno i zalać Distalem Rapid - fajne wypukłe oszklenie by wyszło. Gąsienica na kole napędowym - chyba zęby po obu stronach koła nie wyszły naprzeciwko siebie, skutek jest taki że trzpienie gąsienic po zewnętrznej trafiają między zęby koła (tak jak powinny) a od wewnątrz wchodzą na ząb.
-
Niestety Miniart dał koncertowo "4 liter" przy kalkach - napis na lufie powinien być "Rodacy" a nie "Rogacz". Dyskusja na ten temat u Kolegów Historyków https://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=83&p=1896507
-
To ja coś dorzucę mimo że skala nie moja, tak z wcześniejszego okresu polskich specjalsów, kiedy przed 1BSz oraz 48, 56 i 62 KS obecni sojusznicy w portki ze strachu robili. GAZ-a 69 w 1:35 robi Bronco a kalkomanie na gazika z 1 BSz ucharakteryzowanego na pojazd US Army - Toro. UAZ-a 469 robi Trumpeter, kalki trzeba by składać z pojedynczych elementów (bordowy emblemat jak "dywizyjny" 6 PDPD i numer rejestracyjny na podstawie zdjęć).
-
Zapowiedzi i nowości - Hobby Boss
Michal_G odpowiedział Shilka (Robert T.) → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
Tyle że T-60 występowały w LWP w śladowych ilościach 3 sztuk (wyłącznie w celach szkolnych). T-70 było więcej (użyte np. pod Studziankami, potem przekazane do zadań rozpoznawczych i ochrony sztabu). -
Co do strzelań przeciwpodwodnych - nawet jeżeli nie uszkodzą kadłuba op to dają następujące efekty: - mogą uszkodzić peryskop co siłą rzeczy uniemożliwi atak - utrudniają obserwację celu (bliskie fontanny wody, fala uderzeniowa wybuchów miota op).
-
TKS z Kubinki - też go robiłem w 1:72 (FTF). Na ile da się ocenić po kompletnie nieostrych fotkach (za mała głębia ostrości) to jak na początek całkiem całkiem. Wydech trzeba by rozwiercić - to nawet teraz można by poprawić.
-
Jak spadać to z wysokiego konia, ostry start będzie! Tylko że Lancastery z 617-go latały raczej nisko (prawie szorując dołem kadłuba po ziemi / wodzie) a i do startu zbierały się powoli. Temat interesujący dla mnie podwójnie - i jako zainteresowanego historią II wojny i jako budowlańca wodnego z zawodu. Merytorycznie niewiele pomogę po z modelarskiej specjalności to ja pancerniak jestem. Ale rozsiadam się na widowni, oglądam, ściskam palce za sukces. Spiesz się powoli, wrzucaj na bieżąco fotki, Koledzy lotnicy na pewno pomogą. Lepiej 20x niepotrzebnie pytać niż raz coś spaprać, zwłaszcza że doświadczenia mało a model poważny (duże rozmiary i dużo części). Hmm, a może sobie powtórzę "Dywizjon X" Guya Gibsona albo stareńki film "Dambusters"? Ech, może by ktoś nakręcił film o tym bardzo ciekawym nalocie korzystając ze współczesnych możliwości technicznych...
-
Przy okazji dla chcących zbudować Szakala w 1:72 - jednym z problemów było uzbrojenie, Szakale zostały przezbrojone w km NSW. Otóż można za około 14-15 zł kupić zestaw produkcji Zwiezdy https://www.mojehobby.pl/products/Soviet-Machine-Gun-NSV-12-7-UTES-with-crew.html i wykorzystać lufę. Przy okazji zostaną figurki do innego wykorzystania. Idzie do mnie BRDM-2 w 1:72 z SModelu, jak paczka z Chin dojdzie to o Jabolu pomyślę (kalki już mam).
-
Fajnie wyszedł. Super belka do wyciągania z błota. Gratuluję pewnej ręki do malowania peryskopów - mi tak nie wychodzą, mimo używania malutkiego pędzla do malowania paznokci "pożyczonego" od żony. Ciut (ae tylko ciut) psują odbiór gąsienice (zęby). W moim spróbuję chyba ponacinać zęby (co będzie wymagało porozcinania gąsienic na odcinki) albo całkowicie usunę zestawowe gąsienice (co będzie wymagało sporo pracy przy kołach) i założę gumowe od ACE (za 6 zł w Martoli do kupienia). Gdyby za nieduże pieniądze były do kupienia również koła nawet bym się nie zastanawiał.
-
Listonosz doręczył paczkę z Chin z takowym wyrobem "modelopodobnym" w oszałamiającej cenie około 12 zł z dostawą. To i inbox-a robię. Jak widać na fotkach części bardzo mało, ale detale nawet jakieś są. Uchwyty dla desantu oczywiście do wymiany na druciane. Do dorobienia na pewno sporo, koła od wewnętrznej strony do wypełnienia, reflektory do nawiercenia, nad uzbrojeniem trzeba będzie mocno popracować, wyrzutnia granatów dymnych z tyłu wieży chyba do zrobienia od podstaw. Materiału zdjęciowego jest dostępna każda ilość, coś się wybierze (producent kalek żadnych nie dał). Wstępnie myślę o ukraińskim wozie w Iraku. Jak zacznę prace to warsztat oczywiście będzie. W sumie bardzo tani półprodukt pozwalający (mam nadzieję) przy sporym zużyciu hipsa i drutu sensowny model sklecić. Koniec pisaniny, fotki poniżej.
-
T-34/85 "chińskich ochotników" (tych ze znanego dowcipu: "Czemu nie należy zgłaszać się do niczego na ochotnika? Bo chińskich ochotników w Korei Amerykanie wytłukli") wygląda mi na "późnego" z fabryki 183 (pojedynczy właz w kopułce dowódcy). Czyli ta sama wersją którą w tej samej skali (1:72) robi Revell, UM i Zwiezda. A wozu ze 112 albo ze 183 ale ze starą kopułką dowódcy (podwójny właz) w 1:72 jak nie było tak nie ma... Szkoda, bo w LWP głównie takie mieliśmy ("późne" z fabryki 183 tylko w 1 BPanc, potem trochę po wojnie doszło), zdjęcia są kalki też, a podstawowego modelu nie ma...
-
Kolor rzeczywiście nie trafiony. Robert wóz wygląda jak przed przekazaniem do AMW (fajnie to określiłeś) - albo jak by 4 DZ pod Kopenhagę czy pod Hamburg właśnie docierała. Przy okazji - na fotkach które wrzuciłeś widzę polską 55-kę na RMSH-ach, wielka rzadkość (pomijając Meridy jak dotąd jedną fotkę naszego T-55 na na nich widziałem, z Kopalni "Wujek"). Kolegę Derdka (jako prawie rówieśnik, rocznik 1975) witam ponownie wśród braci sklejającej, powrót udany!
-
Całkiem fajny. Gąsienice może ciut za luźne. Fajny kopeć przy wydechach - nieodłączna cecha radzieckich / rosyjskich diesli.
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
Michal_G odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Koledzy Okrętowcy, z dzieciństwa pamiętam "Arktikę" jakiegoś radzieckiego producenta, duże to było, z ojcem wyważyliśmy ją tak że pływała w wannie. "Lenina" też miałem. Przypomnicie jaka firma je produkowała i w jakiej skali? Może Zwiezda sięgnęła po formy z tamtych czasów?
