Dudzio, ja też zakupiłem swego czasu suche pastele, firmy Toison D'Or - 12 kolorów brązów po czerń za ok. 15zł. Wydawałoby się, że któreś muszą trafić w mój gust i wyglądać jak sobie życzę. Niestety, te pastele potraktowane pigment fixerem zmieniają radykalnie kolor oraz konsystencję. Często wyglądają, niestety, groteskowo .
Pigmenty są bardziej przewidywalne w tym zakresie, z tego co doświadczyłem w swojej krótkiej jeszcze "karierze".
Natomiast to, co zauważyłem, to dwie rzeczy.
Utrwalanie pigmentu ( pasteli ) pigment fixerem ( a pewnie i innym "utrwalaczem" ) daje inny efekt, niż posypanie pigmentem ( pastelą ) lekko zwilżonej nim powierchni.
Sądzę, że tu powinieneś poeksperymentować - diabeł zawsze tkwi w szczegółach.
Koledzy powyżej, dobrze Ci radzą, pewnych rzeczy się nie przeskoczy, potrzebujemy dobrych materiałów i narzędzi, geniusze z byle czego zrobią arcydzieło ( na YT jest filmik jak gość maluje Mona Lizę w Paincie, jednak, ilu z nas jest w stanie to zrobić? ).
Oczywiście, nie odbierz tego tak, że uważam, że nie masz talentu lub zalążka geniuszu, nie w tym rzecz. Ważne by nad tym pracować.
Mam nadzieję, że troszkę pomogłem .