Skocz do zawartości

HKK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 438
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez HKK

  1. Jako dzieciak dostałem w prezencie od pewnego marynarza-modelarza. Jakoś udało się przechować przez wszystkie lata. Parę lat temu zeskanowałem, bo oryginał zaczął się rozsypywać.
  2. Plany Modelarskie: 1970 - Mustang, Hurricane, Typhoon i P-11c 1972 - Lancaster 1973 - Lysander 1974 - Corsair 1976 - P-38 Lightning i Tempest Oczywiście trochę żartuję. "Plany" z zachodnim sprzętem były niemal nie do zdobycia. Zarezerwowane dla bibliotek, modelarni i znajomych P. Ziuty z kiosku (do niewielu kiosków dostarczali). Ja to dopiero w późnej podstawówce dowiedziałem się o istnieniu czegoś takiego. Swoją drogą, poziom szczegółowości niektórych z tych planów i dziś budzi podziw. Choć zapewne ich zgodność z oryginałami w świetle dzisiejszej wiedzy pozostawia nieco do życzenia.
  3. Teraz pokazujesz ta samą stronę wypraski co ja na zdjęciu. No i nie widzisz, że u Ciebie jest odwrotnie?
  4. No bo w Twoich wypraskach jest dobrze! Poprawili. W moich było odwrotnie. Zobacz - mocowanie osi jest po "zewnętrznej" stronie wyprasek, u Ciebie po wewnętrznej. Ale instrukcję mam taką samą - w niej jest narysowane poprawnie.
  5. Z tego co widzę na zdjęciach wyprasek, Eduard w 1/48 ma dobrze. W 1/72 Hase, KP, Academy i Revell też zrobiły poprawnie. Tylko Arma ma odwrotnie. Chyba mogę się domyślać dlaczego. Ktoś pewnie zapatrzył sie w zdjęcie na którym kółko jest obrócone, np podczas wpychania samolotu tyłem do hangaru:
  6. Cła nie ma. Ale są koszty odprawy, a i stawki kurierów wzrosły. Ja akurat w Anglii mieszkam, więc moge polować na okazje. Ale fakt, że Matchbox-y z pierwszysch serii są już trudno dostępne i relatywnie drogie. Oczywiście jeśli sa w stanie "nówka nieśmigana w czystym pudełku".
  7. O żesz... Dobra. Będę palił ale się nie bedę zaciągał.
  8. Kurczę, właśnie oglądam sobie Hawker-a Fury z 1973 w stanie "sklepowym"... To też jeden z moich pierwszych Matchbox-ów. Na razie sie powstrzymuję, ale łatwo nie jest. Te Matchbox-y coś w sobie mają.
  9. A czy wy też mieliście problemy z klejem do swoich pierwszych zachodnich modeli? Dla mnie było szokiem, że w zestawie nie ma kleju! RUCH czy Plasticard zawsze miały klej! Dlatego lubiłem Heller-y z ich (idiotycznym w sumie) rozwiązaniem z klejem w zielonym pęcherzyku. Za to te inne Airfix-y czy Matchbox-y to był na początku problem. Skąd wziąć klej? Ze starych polskich czy NRD-owskich zestawów nic zwykle nie zostawało, bo klej szybko zasychał. Powszechnie dostepne butapren-y i hermol-e się nie nadawały. O kleju z ramek dowiedziałem się znacznie później. Ojciec przyniósł mi w końcu rozpuszczalnik TRI (trójchloroetylen) z pracy i tym skleiłem kilka pierwszych modeli. Można powiedzieć, że stosowałem thin cement zanim ktokolwiek o nim słyszał.
  10. Fajny to on był w latach 70-tych. Dziś nadal jest fajny jako wspomnienie oraz swoją oryginalnością - kto dziś robi modele w jaskrawych kolorach z dobrej jakości tworzywa? Ale jako model Hurricane-a to nie był on zbyt dobry już wówczas, a dziś nie widze najmniejszego sensu w jego budowie. Oprócz nostalgicznej frajdy oczywiście.
  11. W końcu dotarł do mnie model Army. Jamki skurczowe na prawej połowie kadłuba są, ale wg mnie poświęcono im w dyskusjach zbyt wiele uwagi. W innych miejscach jamek nie widzę, lub są nie warte wzmianki. Już większym problemem są masywne wlewy które po usunięciu i oszlifowaniu mogą pozostawić drobne wklęśnięcia wymagające szpachlowania połączeń. Tym bardziej, że tworzywo jest dość miękkie. Nie jest to jakaś wielka przeszkoda dla modelarza, ale na pewno zestaw nie jest samo składalny. Odkryłem jeszcze jeden zabawny problem, chyba nie dostrzeżony do tej pory przez recenzentów. Otóż tylne kółko jest obrócone o 180 stopni w porównaniu do normalnego położenia w oryginale. Smieszny drobiazg, ale naprawienie go nie jest takie trywialne. Ja poradziłem sobie tak: Nic specjalnego, ale potrzeba było parę narzędzi i trochę czasu, który można było lepiej wykorzystać.
  12. Myślę, że Scalemates ma błąd. Pierwsza edycja w 1975 r ? Wątpliwe. Ja pamiętam ten model z CSH najpóźniej z 1974r. W dodatku numer katalogowy jest wcześniejszy niż Morane 406 czy Dewoitine D.520 z tej samej serii.
  13. Problem w tym, że w moim przypadku to też mógł być początek 1975r a nie 1974, Na 100% było to po pierwszych dostawach Matchbox-a i Heller-a do CSH w moim mieście. Wydaje mi się, że to był koniec 1973 a Hurricana dostałem po nowym roku czyli 1974. Ale może mi się to przesunęło w pamięci o rok wcześniej? No proszę, mój pierwszy zachodni model to był MS-406 z Hellera a zaraz potem właśnie Jak-3. Ten Hurri z Matchboxa był trzeci. Ja przeczytałem "W Dywizjonie Poznańskim" Króla. I stąd Morane jako pierwszy. No i Heller był tańszy.
  14. Nie mogłem się powstrzymać i kupiłem... Nie jestem kolekcjonerem starych zestawów, ale ten ma dla mnie szczególne znaczenie. To był pierwszy model Matchbox-a jaki miałem. Kupiony gdzieś na początku 1974 roku w CSH. Pamiętam, że długo wstrzymywałem się ze sklejeniem, żeby nie "popsuć" tego skarbu. W latach 80-tych rozebrałem go na części. Miał zostać zdetalowany wg planów i pomalowany. Nigdy do tego nie doszło i skończył w śmietniku przy jakiejś przeprowadzce... Nie kupiłbym go, gdyby nie fakt, że ten zestaw pochodzi dokładnie z tej samej początkowej serii produkcyjnej co mój (1972-73). Ma jeszcze pierwotną wersję pudełka - otwieraną z góry i bez "okienka" z tyłu. Pamiętam, że takie właśnie miałem. I te same kolory tworzywa.
  15. Od "plusa" na zasilaniu do jednej nóżki rezystora (obojętnie której). Od drugiej nóżki rezystora do jednej nóżki diody. Od drugiej nóżki diody do "minusa" na zasilaniu. Jak nie świeci, to znaczy, że trzeba zamienić miejscami nóżki diody. Nb przy tym rezystorze (2.7k) i napięciu zasilania 12V, dioda nie będzie zbyt mocno świeciła. Jak chcesz jaśniej, to daj mniejszy rezystor (np 1k). Ale ponieważ twój zasilacz nie jest pewnie zbyt stabilny, to lepiej za bardzo nie zmniejszać oporności.
  16. Znałem osobiście Tadeusza Dąbrowskiego. Tzn. ja byłem dzieciakiem, ale często odwiedzałem Wydawnictwa Komunikacji i Łączności gdzie pracowała moja ciotka. P. Tadeusz był jej kolegą z pracy (był jednym z redaktorów Wydawnictwa) i jednocześnie znanym modelarzem kolejowym. Naciągałem go na opowieści o "kolejkach" którymi się jak chyba każdy chłopak fascynowałem. Zabrał mnie kiedyś na Dworzec Warszawa-Śródmieście, gdzie warszawscy modelarze mieli swoją kanciapę z wielką makietą kolejową. Od tunelu linii średnicowej dzieliła ją tylko ściana z dykty. Jak przejeżdżał pociąg, to podmuch walił wszystkimi szczelinami. Po godzinie pobytu byłem uświniony pyłem od stóp do głów.
  17. Widzę, że nie zrozumiałeś, więc pozwól, że wytłumaczę. Nie chodzi o to co i jak sklejasz ani to co pokazujesz na zdjęciach. Nikt nie ma też pretensji o żarty czy wygłupy (bez względu na ich poziom) o ile są cenzuralne. Chodzi o niedbały, niepoprawny i niezrozumiały styl którym się posługujesz. Stosowanie dziwnych skrótów myślowych i nie zwracania uwagi na interpuknkcję. Czytam Twoje posty i muszę się gimnastykować aby zrozumieć, o co Ci chodzi. Nie tylko ja. Jeśli takimi problemami sie nie przejmujesz, to właśnie jest lekceważenie innych. Po dłuższym namyśle, mogę przełożyć to na język polski: "Taki żart - jako dekla użyłem kapsla Namysłów. Molekularna teoria farb - a to dobre!"
  18. W moim B-25 z Airfix-a wypełnienie przestrzeni pod podłogą (ale bez wnęki podwozia) nie wystarczyło. Musiałem rzeczywiście dużo dołożyć do gondoli. Ale i tak stoi ledwo-ledwo. Wypełniałem masą z ołowianego "piasku" i kleju PVA. Może jakbym użył samego ołowiu byłoby lepiej. Podobny problem miałem kiedyś z modelem P-61A z Dragona. Ponieważ robiłem go z odejmowaną osłoną radaru, w dziobie praktycznie nie było już miejsca na ciężarki. Wsadziłem ołowiana płytkę między tablicę przyrządów a przedział radaru, ale to było za mało. Więc solidnie obciążyłem ołowiem gondole, tak daleko z przodu jak się dało. Model stał pewnie ale przednia goleń podwozia lekko gięła sie pod obciążeniem i po kilku latach pękła na wyskości amortyzatora. Nawierciłem obie części wzdłuż i dałem rurkę z igły lekarskiej która przy okazji udawała amortyzator. Od tej pory nie ma problemu.
  19. Wielka prośba. Czy mógłbyś w swoich wypowiedziach posługiwać się poprawną polszczyzną? Tzn. pełnymi zdaniami, zamiast zbitkami niepowiązanych słów? Bez urazy, ale ja to odbieram jako lekceważenie odbiorców.
  20. Słaba porada. Kombinacja ciśnienia i rozmiaru dyszy to nie jest parametr który można od kogoś kopiować. Zależy od rozcieńczenia farby, typu aerografu, kompresora, ba - nawet długości i średnicy wężyka. To co działa u Ciebie, niekoniecznie będzie działać u innych. A czerwona Hataka i inne tego typu farby, to pewien kompromis. Są niesmrodliwe i wygodne w użyciu, ale mają wady. Gdyby było inaczej, to nikt by "śmierdzieli" nie używał.
  21. Niekoniecznie. Można je rozcieńczać wodą (podobnie jak Tamiya) ale nie muszą od razu zawierac wody jako rozcieńczalnika. Sa na bazie rozpuszczalników alkoholowych, dzięki czemu dają się z woda mieszać. Ale to, że można wcale nie oznacza, że trzeba. Woda jest kiepskim rozcieńczalnikiem do akryli. Nie rozpuszcza, tylko tworzy mieszaninę (emulsję). Do tego przedłuża proces schnięcia, szczgólnie w wilgotnym środowisku.
  22. To tylko Twoje wrażenie. I bardzo dobrze, bo kolor jest w gruncie rzeczy wrażeniem. Kombinacją zjawiska fizycznego (fali EM), fizjologicznego (budowa oka) i psychologicznego (reakcja kory mózgowej). Z naciskiem na to ostatnie. Więc jeśli dla Cibie, coś ma "właściwy" kolor to tak jest. Ktoś inny może mieć odmienne zdanie i to też jest ok. Oczywiście, jeśli poruszamy sie w pewnej percepcji średniej dla populacji.
  23. Ale pokazałem Ci zdjęcia blachy P.11 zrobione w tym samym pomieszczeniu, temu samemu przedmiotowi i tym samym (zakładam) aparatem. I masz całą gamę od złotobrązowego do czekoladowego. Na tych samych fragmentach! Czego byś się tutaj trzymał?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.