Skocz do zawartości

HKK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 438
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez HKK

  1. Prawdopodobnie źle korzystasz z aerografu. Traktujesz go jako pistolet natryskowy do pokrycia powierzchni jedną lub dwiema grubymi warstwami. Stąd Twoja tendencja do malowania gęstym. Ja rozumiem, że to podkład, ale nawet podkład jest lepiej kłaść wieloma cienkimi warstwami. Rzadką mieszanką. Masz lepszą kontrolę nad kryciem, nad gładkością powierzchni, nad wszystkim. Nawiasem mówiąc, do tak gęstej mieszanki jaką stosowaleś, ciśnienie 1.5 to raczej za mało.
  2. HKK

    AK INTERACTIVE 9000

    "Zdolności" są tu bez znaczenia. Jeśli finanse nie sa decydujące, to masz wybór między mniejszą a większą wygodą. I dłuższym lub krótszym procesem nabywania "zdolności"
  3. HKK

    AK INTERACTIVE 9000

    AK nie robi własnych aero, więc to tzw. przepak. Budowę ma analogiczną do klasycznej Iwaty HP-C ale to oczywiście nie jest Iwata. Czyli to musi być chińczyk i to z tych najtańszych, najbardziej typowych. Skoro pakuje go AK, to jest szansa na jakąś kontrolę jakości. Tym samym, to zapewne przyzwoity aerograf z dolnej półki. Do podstawowych prac będzie ok. Unikaj demontażu dyszy, bo jest dość miękka i łatwo ją ukręcić. Nie miałem w ręku, więc mówię na podstawie wiedzy o innych chińskich aero.
  4. Jeśli nie traktujesz aerografu jako pistoletu natryskowego, ale jako narzędzia do precyzyjnego nakładania farby w wybranym miejscu i w wybranej ilości, to szybko napotkasz na problem zbierania się zaschniętej farby na końcówce igły. Że wszystkimi konsekwencjami, jak plucie, stopowanie strumienia itp. W zależności od rodzaju farby retarder może być wtedy pomocny albo wręcz niezbędny.
  5. Dobry podkład musi śmierdzieć niestety. Istotą dobrego trzymania się tworzywa jest jego lekkie rozpuszczenie i zmiękczenie przez zawarty w podkładzie rozpuszczalnik. Takiego agresywnego dodatku rozpuszczającego polistyren jest zwykle niewiele - 15-20%. Ale to własnie te dodatki sa źródłem intensywnego zapachu - MEK, MIBK, toluen i tym podobne. Podkłady nie zawierające tych dodatków zawsze będą dawały nieco słabiej przylegająca warstwę. W innym przypadku "śmierdzące" podkłądy dawno zostałyby wyparte przez te łagodne. Coś za coś. To samo zresztą dotyczy farb, gdzie tzw. lakiery trzymają się podłoża lepiej niż tzw. akryle. Choć jedne i drugie są zwykle akrylowe, to dodatek "śmierdziela" poprawia przyleganie farby a także zmniejsza efekt zasychania jej na igle aerografu. Inną przyczyną "smrodu" jest szybkie parowanie tych dodatków co zwiększa ich stężenie w otaczającym powietrzu. Ale szybkie parowanie to konieczność, bo dłuższy kontakt z tworzywem powodowałby uszkodzenia powierzchni.
  6. A dlaczego nie P.11c z IBG?
  7. HKK

    Dysza 0,18 do Iwata CM-SB

    Nie zgadzam się z powyższymi twierdzeniami. Po pierwsze, potencjał precyzyjnych aerografów jak CM, Olympos MB czy PS-770 jest wg. mnie absolutnie do wykorzystania. I to wręcz szczególnie w modelarstwie. Kontrola nad mała plamką wynikająca z połączenia dobrej atomizacji przy małych ciśnieniach, odpowiedniego profilu iglicy i dyszy oraz pracy spustu czyni wyraźną różnicę w sytuacji gdy chcemy malować szczegóły "z ręki", bez potrzeby maskowania. Nie chodzi o uzyskanie tej tzw. "cienkiej linii". Można ją bowiem uzyskać z każdego w miarę przyzwoitego aero. Ale chodzi o kontrolę nad nią. Zaczęcie linii tam gdzie chcemy i zakończenie jej tam gdzie chcemy. Oraz utrzymanie jej profilu tak długo jak chcemy, bez mozolnego treningu i męczenia ręki. Jeśli chodzi nam po prostu o wygodne pokrycie farbą jakiejś powierzchni to owszem, prawie każdy aerograf to zapewni, a CM nie doda tu niczego specjalnego. Ale jesli ktoś spróbuje namalować pod rząd kilkanaście "obrączek" włoskiego kamuflażu z II WS w skali 1/72 to szybko przekona się o czym mówię. I ma to szczególne znaczenie w modelarstwie, bo operowanie niewielkimi strumieniami blisko powierzchni jest dużo łatwiejsze w przypadku materiału chłonącego jak papier. Wtedy drobne różnice w strumieniu nie sa problemem. W przypadku tworzywa cały czas operujemy na granicy między brakiem plamki lub pluciem a rozdmuchanym kleksem. Co do sensu używania "zamiennika", to ja nie widzę sensu płacenia za dyszę "Iwaty" 60-90 Euro, gdy taka sama dysza PS-770 kosztuje ok 25.
  8. HKK

    Dysza 0,18 do Iwata CM-SB

    Wskrzeszam start temat, ponieważ mi też przydarzyło się nieszczęście i uszkodziłem dyszę w Custom Micron-ie CM-B Iwaty. Akurat miałem zapasową dyszę do PS-770 i porównałem pod lupą. Wizualnie nie potrafiłem stwierdzić różnic. Nawet ten rzekomo inny skok gwintu wydawał mi się identyczny. Po zamontowaniu dyszy w Iwacie, nie ma najmniejszych różnic w zachowaniu. Wszystko działa tak samo jak z oryginalną dyszą. A sprawdzałem to w ekstremalnych warunkach - przy rzadkiej farbie, małym ciśnieniu i minimalnych otwarciach dyszy.
  9. Racja, ale aceton miesza się z wodą w każdych proporcjach. Trzeba by chyba wiadro wlać do zlewu, żeby uzyskać odpowiednie stężenie i czas reakcji. Ale dla bezpieczeństwa można najpierw zlać do pojemnika z woda i dopiero do kibla
  10. Ja tylko dodam, że ponieważ niemal wszystkie farby stosowane w modelarstwie są oparte na nieszkodliwych żywicach akrylowych lub winylowych, to dobre wypłukanie pojemników odpowiednim (też nieszkodliwym) rozpuszczalnikiem jak aceton, alkohol lub woda - umożliwia pozbycie się resztek wprost do kanalizacji. A same pojemniki moga iść do recyclingu zależnie od materiału.
  11. Nie. Jesli chcesz, aby dwa kolory kamuflażu były kontrastowe a wg. Ciebie nie są, to zwiększ ten kontrast. Preshadingiem, postshadingiem, washem, filtrem, itd. Jesli teraz na zdjęciu kontrast jest za mały lub za duży, to zmień oświetlenie albo nastawy. Ale jeśli chcesz aby różnica nie była widoczna, to owszem, pomaluj jednym kolorem W każdym przypadku, chodzi o wrażenie jakie chcesz uzyskać. Dla siebie i dla innych. A dyskusje, czy kolor jest zgodny z "rzeczywistością" są zbędne. Powtarzam jeszcze raz - chodzi o wrażenie w stosunku do wyobrażenia. Więc np. uzycie zielonego zamiast niebieskiego jest błędem, bo wrażenie na modelu będzie bardzo odległe od wyobrażenia jakie mamy o obiekcie rzeczywistym. Dla kogokolwiek.
  12. To nie jest filozofia a fizyka i fizjologia. To co piszesz jest nieprawdą, łatwą do udowodnienia. Tzn. dwie farby o TYM SAMYM FS moga dać różne wrażenia na różnych materiałach i w różnym oświetleniu. I nie ma sposobu aby stwierdzic, że jedna jest "lepsza" od drugiej. Tak na marginesie - kładziesz dwie farby na szary podkład i masz inne wrażenie w porównaniu z obiektem rzeczywistym. A jaki podkład był użyty w przypadku obiektu rzeczywistego? Porównałes kolorystykę swojego modelu kładac go na obiekcie rzeczywistym? Możesz wziąć dokładnie ta samą farbę której ktoś użył do pomalowania przykładowego czołgu i pomalowac nią płytkę tworzywa. Na szarym podkładzie bądź nie. Twierdzisz, że jak ta płytkę położysz na czołgu to będzie idealnie pasować kolorem? Wcale nie.
  13. Nie ma czegoś takiego jak uniwersalne "realia" w tym przypadku. Trzeba je najpierw zdefiniować. Ta sama farba położona np. na błotniku i na wieży prawdziwego czołgu może wyglądać inaczej i to w zależności od oświetlenia. Jak zrobisz "temu czołgu" zdjęcie, to znowu możesz mieć różnicę albo nie. Farba modelarska o tym samym FS co farba przemysłowa, tez może wyglądać inaczej w zależności od materiału na któym ją połozono oraz od oświetlenia. Co ważniejsze, te różnice moga być dla oka wyraźne albo niewidoczne, nawet jak jakiś przyrząd pokaże minimalną różnicę.
  14. To tyle na temat oceniania zgodności kolorów na podstawie jakichkolwiek fotografii. Dotyczy zarówno słoiczków z farbami jak tym bardziej obiektów rzeczywistych. Nawet jak maźniesz sobie farbą jakiś materiał to porównywanie jej wyglądu do zdjęć samolotu jest pozbawione sensu. Barwa twojej próbki zależy zarówno od koloru i faktury materiału na którym ją położyłeś jak i od oświetlenia w którym ją oglądasz. A barwa którą widzisz na zdjęciach samolotu jest wynikiem jeszcze większej liczby czynników. W tym monitora na którym je oglądasz. Weż sobie jakiekolwiek zdjęcie które masz na komputerze i wydrukuj. Potem porównaj swój wydruk z tym co widzisz na ekranie w różnych warunkach oświetlenia. Teraz pomaluj coś farbką modelarską. Zrób temu zdjęcie. Wydrukuj zdjęcie. Porównaj oryginał ze zdjęciem na monitorze i z wydrukiem w różnie oświetlonym pokoju. Będziesz miał całą gamę podobieństw i różnic,
  15. Sam mam kompresor od Adama i jestem bardzo zadowolony. Jednak ktoś na drugim forum pisał, że @Adamek1003już się tym nie zajmuje. Nie wiem ile w tym prawdy, ale od kwietnia Adam nic na forum nie zamieszczał.
  16. HKK

    Polskie Abramsy

    To raczej czysta ironia autora. Ale notabene, wskaźniki poziomu paliwa pewnie też są w wyskalowane w galonach.
  17. Racja. Pod warunkiem, że mówimy o malowaniu szczegółów lub niewielkich powierzchni. Ze względu na stały, nieduży zbiornik, HP-BH nie nadaje się jako uniwersalny lub podstawowy aerograf.
  18. Inbox nowego P.11c od IBG: https://nowosci.plastikowe.pl/aktualnosci/r-ibg-models-pzl-p-11c-72519/
  19. HKK

    Aerograf cz.2

    Albo nieumiejętnie operujesz spustem, albo igła nie domyka dyszy. Moze jest nie do końca włożona, a moze paproch w dyszy. Co do smarowania trzpienia zaworu, używam wazeliny lub smaru silikonowego. Ze smarem silikonowym trzeba uważać, żeby nie wszedł w kontakt z farbą. Podobno (nie sprawdzałem) żywice akrylowe kiepsko na niego reagują i moga byc problemy z nakładaniem błyszczących powłok.
  20. HKK

    H&S Infinity CR Plus - problem

    Po każdej sesji malowania nie tylko dobrze przeplucz aero, ale również wyczyść igłę. W HS można to zrobić wyciągając ją od przodu. Unika się wtedy zabrudzenia uszczelki resztką farby. W iwatopodobnych aerografach czasem przepłukuję także po wyjęciu igly. A nawet przechylam aero, żeby płyn dostał się w okolicę uszczelki.
  21. Raczej nikt Ci tego nie powie z dwóch powodów: Ludzi używających farb Scalecolor (jak rozumiem) tu chyba nie ma. Proporcje zależą nie tylko od gatunku farby ale i typu aerografu, ciśnienia z jakim się pracuje, używanych technik malarskich itp. Trzeba sobie wypraktykować. Jeśli umiesz posługiwac sie aerografem, to szybko dojdziesz do właściwych proporcji. Jesli nie umiesz, to radzę się najpierw nauczyć. Nie na zabytkowych lalkach
  22. Problem z Airfixem był początkowo taki, że robili jedynie wersję Ic. Teraz jest też GRVIII i ostatnio Mk II (w polskim malowaniu). Trumpeter ma prócz tego wersję III, XIV i X, więc nie skreślał bym go zupełnie. Podobnie jak MPM. Detale w Trumpeterze są całkiem dobre, wnętrze też. Pasowanie części również na dobrym poziomie. Tworzywo na pewno lepsze niż w Airfixie. MPM ma bardzo dobrze oddaną fakturę powierzchni, ale to jednak shortrun i ani spasowanie ani szczegóły (w tym oszklenie) nie powalają. Są do niego tony żywicznych dodatków, też dość trudnych do złożenia. Ja przymierzałem sie do zrobienia Trumpeter-a z wykorzystaniem skrzydeł z MPM i żywicznego usterzenia oraz podwozia. Wszystko dość dobrze pasuje, nawet silniki z Trumpetera da się pożenić z gondolami MPM. W ten sposób można mieć model z fajną fakturą skrzydeł, nieźle zdetalowany i dobrze spasowany. Ale pojawił się Airfix i chyba zrezygnuję z budowy hybrydy. Ale jak ktoś celuje w Mk X czy Mk III, to takie rozwiązanie podpowiadam.
  23. @aerografitWydaje mi się, że uzyskałeś juz odpowiedź. Molotow ze wszystkich da najbardziej odporną powłokę, przy b. dobrym połysku. Wszystkie inne wspomniane tu metalizery będą dużo mniej odporne na ścieranie. Natomiast położenie jakiejkolwiek warstwy wierzchniej zredukuje efekt metalicznego połysku, a o lustrzanej powierzchni w ogóle nie będzie mowy. Więc chyba nie ma po co drążyć tematu Alcladów i innych, bo nie będa dla Ciebie przydatne.
  24. HKK

    Aerograf cz.2

    To akurat mnie nie dziwi. H&S wcześniejszych serii miały szeroko znany problem z wycieraniem się powłoki. Niezależnie od tego czym były czyszczone. Stąd pojawiła się seria CR PLUS i owa słynna "potrójna" warstwa miedzi, niklu i chromu reklamowana jako ukłon w stronę alergików a będaca po prostu naprawieniem niedoróbki technologicznej.
  25. HKK

    Aerograf cz.2

    Sądzę, że ta agresywność to mit. A to na podstawie trzech przesłanek: aceton i inne "agresywne" rozpuszczalniki sa podstawowym składnikiem płynów do czyszczenia aerografów oferowanych m.in. przez Tamiya czy Mr Hobby, czyli uznanych producentów tego sprzętu. brak jakichkolwiek przekonujących przykłądów tego negatywnego wpływu. Sądzę, że wsadzenie jakiejkolwiek chromowanej części aero do acetonu i przetrzymanie jej tam długi czas nie da żadnych widocznych śladów. nie widzę jaka chemiczna reakcja/interakcja miałaby zajść między metalową powłoką (szczególnie chromu) a organicznymi rozpuszczalnikami akryli typu ketonów czy alkoholi. To, że substancja agresywnie rozpuszcza (niektóre!) tworzywa sztuczne nie znaczy, że ma jakikolwiek wpływ na metale. Podobnie jak stężone kwasy (np siarkowy) są zabójcze dla większości metali, a wobec szeregu tworzyw sztucznych obojętne. Więc kwestia "agresywności" jakiejś substancji jest bardzo względna. Inną kwestią jest szkodliwy wpływ rozpuszczalników na uszczelki w aero. Taki wpływ owszem, może być. Ale po pierwsze - kontakt między medium wlanym do zbiornika a uszczelkami jest zwykle bardzo ograniczony lub żaden. Po drugie - jesli uszczelka nie jest zrobiona ze "zwykłego" syntetycznego kauczuku, będzie zwykle odporna na typowe skłądniki chemii modelarskiej, włączając aceton. Uszczelki teflonowe, będa oczywiście odporne na wszystko co wytrzyma sam aerograf. Uszczelki z Viton-u lub EDPM będa odporne na wszelkie chemie modelarskie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.