-
Liczba zawartości
8 242 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
13
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez M.A.V.
-
ślicznotka
-
TankRed1070 - superancko Fajny ten patent z naklejanymi nitami - nie wiedziałem że produkują takie cuś. Przy ręcznej robocie, na sztuki, to zawsze jest najtrudniej zachować regularne dystanse pomiędzy PS: kiedyś się zastanawiałem czy Choroszy wypuści jeszcze coś ze śródlądowych łajb września ale chyba nic z tego nie będzie bo cisza.
-
Pędzisz expresowo z warsztatem i trochę nienadążam: Ten silnik to był Hispano-Suiza L-4 (rzędowy, 8 cylindrowy, 150KM) - słusznie zauważyłeś że taki jak w łodziach latających CAMS-30 użytkowanych w M.D.L. Wygooglaj sobie - pokaże się sporo pomocnych fotek, chociaż w 1:72 to już zegarmistrzowska robota Tak, ten "ster" jest do wywałki - zerknij wcześniej wrysowałem na twoim schemacie jak to mniej więcej wyglądało - to był spłaszczony walec o podstawie owalnej, lekko wysunięty i wystający w tył poza burty. Na nim był montowany wał ze śmigłem i silnik. Tutaj ci nie pomogę, nie mam zielonego pojęcia Jedno wiem na pewno - to były rzędy. Kiedyś dawno, dawno spotkałem się z teorią że ławki były dwie: wzdłuż burt, ale teraz już wiem że tak nie było. Tak realnie myślę że te rzędy były ustawione centralnie na środku a między nimi a burtami było przejście -skąd takie przypuszczenie? Otóż na fotkach widać że wewnątrz na burtach były zawieszone koła ratunkowe. A skoro tak wisiały to ławki nie mogły dochodzić do burt. Ale to tylko przypuszczenie moje - obawiam się że nigdzie nie zweryfikowalne.
-
Kapitan1 - bądź czujny wielki brat patrzy Tego steru to nie było - to coś wystające z tyłu to owalna obudowa podstawy silnika. Zresztą płaszczyzna sterowa w tym miejscu nie miałaby racji bytu w odniesieniu do praw fizyki - przy takim układzie ze śmigłem pchającym powierzchnia sterująca musiałaby być ZA śmigłem
-
DarkWing - tak od dłuższego czasu już mnie to zastanawia: ile mniej więcej waży taki "bydlaczek" po złożeniu ?
-
Dioramka się rozrasta Co za figurantów będziesz dawać? Jakieś zestawowe?
-
Pośmiałem się Wielki plus za pomysł. Jakbym miał się do czegoś przyczepić to wywal muchomora - pod kątem botaniczno-przyrodniczym średnio pasuje do tego aranżu
-
podoba mi się - "czuć dynamikę" a to zawsze trudno osiągnąć
-
p11c - nie za bardzo rozumiem twój tok rozumowania... Hydroglizery poruszał się jak ślizgacze czy jak motorówki - im szybciej płynął tym bardziej dociążona rufa szła pod wodę a dziób się unosił. Nie za bardzo rozumiem czemuż to rufa miałaby się unosić w górę (zakładając obowiązujące prawa fizyki). To już nawet ekranopłaty budowane w późniejszych latach przez sowietów jak się rozpędzały to "zadek" im się odrywał od wody na samym końcu A wracając do prędkości - ta wersja kabinowa z francuskiej fotki rozwijała dużą prędkość bo była sztywna (choć szczerze - te 150km/h to mi się wydaje mało realne), ten "wannolot" z M.D.L. oraz ten Farman z fotki Marudka są konstrukcyjnie liche. Choć ten nasz to ma jakieś zastrzałowe usztywnienia z rur więc porządniej to wygląda.... u tego francuza to zwykły stojak jest.
-
Bombastico
-
Teraz dopiero zajarzyłem że to bohater do twojej wypasionej industrialnej dioramki - super
-
Spotter - to taki warsztat expres - 1 dzień i już gotowe Chwilowo nic nie skomentuje bo kwiczę ze śmiechu - tym tekstem rozwaliłeś system
-
Przedni pływak musiał być grubszy i szerszy bo im większa była prędkość tym bardziej wychodził z wody. Sterować takim pojazdem to z tego co pamiętam można było na kilka sposobów, wszystko zależało od konstrukcji takiego ślizgacza: - normalny ster zanurzany w wodzie (jak w łódkach) - duży ster nawodny montowany za śmigłem (jak w poduszkowcach) - obracająca się na boki cała gondola ze śmigłem i silnikiem Co to prędkości.... hmmm... ten "wannolot" rozpadłby się przekroczywszy 80km/h Z informacji jakie znalazłem to poruszał się on maksymalnie z prędkością 70km/h i to przy lustrzanym stanie wody. Nawet przy lekkiej fali myślę że max co się dało na nim wyciągnąć to 50km/h. Te Farmany były konstruowane do rejsów po Sekwanie. Zatoka Gdańska jest płytka więc już przy słabym wietrze robią się fale - to właśnie dlatego Sekcja Hydroglizerów została przeniesiona na wody śródlądowe - na zatoce przez większość czasu była bezużyteczna, a dalsze wypady na Bałtyk to były już zupełnie nierealne. Te prędkości ponad 100km/h to były możliwe na czymś takim: Kapitan1 - ja się ciągle zastanawiam czy na dziobie był jeden pływak czy dwa.... Rozsądek podpowiada że jeden.... z drugiej strony jak tam była drabinka do wychodzenia to wygodniej było wychodzić w górę prosto z wody (między pływakami)... ciężka sprawa Napisałem do znajomka z Trójmiasta - ma zapuścić wici "po muzeach" bo może jeszcze znajdą się jakieś fotki, ale to trochę potrwa.
-
Dokładnie miałem o tym pisać Trochę dziś rano w wolnej chwili pokopałem w necie i znów się trochę wyjaśniło - ten "wannolot" to nie był zbudowany z wykorzystaniem pływaków z hydroplanów ale to była "systemowa" konstrukcja firmy Farman ---> taka jak ten z fotki Marudka Został on tylko zmodyfikowany i lekko przebudowany przez Polaków. Niestety nie znalazłem informacji kiedy/gdzie/w jakich okolicznościach został kupiony. Kapitan1, kilka uwag:
-
Jeszcze pozwolę sobie na sprostowanie jak już drążymy temat.... Sprostowanie, bo na różnych forach (również zagranicznych) jest sporo nieścisłości, a naszym Morskim Dywizjonem Lotniczym bardzo się interesuje więc pozwolę sobie zrobić mały offtop... Otóż gdzieniegdzie można znaleźć info że ten "wannolot" był rzekomo zbudowany ze szczątków rozbitych CAMSów. I tak i nie... otóż taki hydroglizer został zbudowany, ale to była zupełnie inna jednostka - nie bohater niniejszego warsztatu. "W Pucku w 1931r. (wiosną 1932 ?) uczestnicy kursu obsługi samolotów MDL zbudowali z dwóch kadłubów skasowanych maszyn CAMS 30E ślizgowiec (hydroglizer) w układzie katamarana. Na zbudowanym ślizgowcu prowadzono naukę pływania z prędkością ok. 140km/h, młodzi piloci z niego mieli się "przesiadać" na wodnosamoloty. Ślizgowiec ten został w lecie 1932 r. rozbity. Wcześniej, w 1927r w Pucku chwilowo stacjonowała Sekcja Hydroglizerów, którą niebawem przeniesiono do Flotylli Pińskiej." (cytat z "Morski Dywizjon Lotniczy" autor: Andrzej Olejko, Oficyna Wydawnicza "Ajaks" Pruszków 1992) Co do przeznaczenia "wannolotu" to nie jest to do końca jasno nigdzie opisane. Znalazłem tylko informację że był on wykorzystywany do obserwacji startów i lądowań na wodach Zatoki Puckiej przez przyszłych pilotów podczas nauki teorii. Dywizjon przez długi okres czasu na początku lat 20tych permanentnie borykał się z brakami sprzętowymi. Co więcej bywały sytuacje że przez kilka tygodni nie wykonywano żadnych lotów bo nie było zapasu smarów silnikowych. Obstawiam zatem że "wannolot" to było pewnie coś jakby "pływająca klasa" więc wewnątrz były zapewne drewniane ławki w rzędach. Nic więcej na ten temat mi nie wiadomo, ani nie dysponuje żadną fotką "bebechów". W owej książce p.Olejko znajduje się jeszcze jedno niepublikowane wcześniej zdjęcie wątkowego "wannolotu", niestety kiepskiej jakości, oto one: Sądząc po widocznej na zdjęciu "bramie" przycumowany jest w basenie dla motorówek w bazie w Pucku. Ja jeszcze od siebie dodam iż M.D.L. miał w ewidencji 4 łodzie latające CAMS-30E służące w Eskadrze Szkolnej od 1926. Niestety w latach późniejszych na skutek intensywnej eksploatacji i braku kompleksowych remontów b.często się psuły: pierwszy egzemplarz wypadł z obiegu 11 maja 1930 po awarii silnika. Kolejny został trwale uszkodzony w 1931. Ostatnie dwa egzemplarze zostały rozbite i skasowane (chyba w wypadkach) pod koniec 1931 - to właśnie z tych dwóch ostatnich zmontowano hydroglizer-katamaran napędzany silnikiem rzędowym (chyba Hispano-Suiza) o mocy 150KM z dwułopatowym śmigłem pchającym. Jednostka została zniszczona przez fale w 1932 - o czym już wspominałem. sorry za offtop - już nie zaśmiecam warsztatu - siadam obserwować co się wykluje
-
Tu masz jeszcze swojego bohatera... jeszcze w barwach M.D.L. więc początek lat 20tych ale za to z fajnymi laseczkami Ogólnie to do wyboru jest MF.7 , MF.8 i MF.9 tylko nigdzie nie znalazłem informacji żeby były użytkowane przez M.D.L. Chyba że jakieś resztki zostały po Niemcach w Pucku... ale to musiałbym zagłębić się w lekturze
-
Jak kolega p11c zapoda z jakiego Farmana to były pływaki to podrzucę ci dokładną geometrię (powinienem posiadać) Tak w ogóle to może się przyda: Hydrogliser został przekazany do Flotylli Pińskiej 1925, gdzie pływał pod oznaczeniem H.1 lub H.2. Skreślenie sekcji hydrogliserów w M.D.L. nastąpiło na podstawie rozkazu II. wiceministra Spraw Wojskowych L.146.Org z 28.02.1927 r., przeniesienie sekcji hydrogliserów do Flotylli Pińskiej nastąpiło na podstawie rozkazu L.20387/Org.Mob.MDL. Dane: długość - 11,15 m, szerokość - 3,0 m, silnik o mocy 180 KM, prędkość - 70 km/godz.
-
Zła Osa: Bf-109 G-6/R6/Trop Regia Aeronautica | Revell 1:32
M.A.V. odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Galerie
kendzhub - nie ma co być takim skromnym - wyszedł ponadprzeciętnie Dodatkowo SUPER-PLUS za wątek historyczny -
Pinkusiowo-Cesarsko-Królewski Brodwayoboot
M.A.V. odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
oj tam oj tam toż to kiedyś w Zwickau całe wehikuły z tego lepili towarzysze zza Odry -
p11c - toż to zupełnie jak wannolot z kultooowego komiksu Papcio Chmiela
-
Przed wrzuceniem zajrzyj tutaj: viewtopic.php?f=86&t=42035 Aha - polecam photobucket - z fotosika często znikają fotki a równocześnie z fotum
-
imek46 ma 100% racji. Zrób porządne zdjęcia bo inaczej ciężko coś powiedzieć bo niewiele widać. Najlepiej w dobrym świetle dziennym - np. w sobotni poranek na werandzie, balkonie czy nawet na parapecie. Białe tło też się przyda - jeden arkusz bristolu starczy. Jak będą dobre zdjęcia to będzie można coś napisać więcej o modelu Foty rób bez lampy bo malowanie masz zupełnie nie matowe (przydałoby się coś z tym zrobić) więc wszystko się świeci Zresztą nie ma co wyważać otwartych drzwi - najlepiej zajrzyj tutaj: viewtopic.php?f=86&t=42035
-
normalnie totalny Mad Max
-
M60A1 with Reactive Armor "Desert Storm" 1:35 TAMIYA
M.A.V. odpowiedział jaxiu → na temat → [M]Warsztat
cuś w tym jest... co poniektóre MRAPy też tak się prezentują... albo ten nowy Nagmachon z HB -
Też zasiadam i paczam Będziesz jakieś graty na pace dorzucał czy wersja pudełkowa z zamkniętą budą?
