Skocz do zawartości

M.A.V.

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    8 242
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez M.A.V.

  1. marcinpiot - zapowiada się ciekawie więc będę zaglądał eh... może kiedyś wypuszczą go w 1:72
  2. Bo to w zasadzie takie klimaty rodem z bagien Luizjany... tudzież mokradeł przedmieść Miami
  3. M.A.V.

    Ural dźwigowy - 1/35

    może coś takiego po zabiegach kosmetycznych: http://www.martola.com.pl/pl468/produkty10226/Railwaymen_WWII__Part_I__2_fig._ http://www.martola.com.pl/pl468/produkty10235/Railwaymen_WWII__Part_II__2_fig._ to też jakiś pomysł http://www.martola.com.pl/pl468/produkty42818/german_repair_crew są nawet sowiety: http://www.martola.com.pl/pl468/produkty23874/Russian_Tankmen_1943_44 fajne te butle - to jakiś zestaw czy samoróbka ?
  4. super wylizana jak pod defiladę pod PKiN
  5. M.A.V.

    Hummel 1:35 Dragon

    Mi się podoba - szczególnie te "szmaty" wyglądają naturalnie a to zawsze trudno osiągnąć
  6. M.A.V.

    KW-2 1/35 Trumpeter

    Ja się nie doczepie do modelu bo elegancko zrobiony... Doczepie się do kapliczki.... zrób coś z tymi dachówkami bo przy całokształcie psują efekt (są stanowczo za duże i jakieś takie nieforemne)
  7. Dopiero teraz tu zajrzałem i podoba mi się. Super gąski wyszły
  8. fajne mikrusy pokusiłbym się tylko o odciski gąsek na podstawkach Skoro zrobiłeś takie koleiny to wypadałoby
  9. M.A.V.

    Yamato - TAMIYA - 1:350

  10. Polecam się przy okazji już wiem skąd wzięli fotę na box:
  11. Ta ciemna zieleń bardzo prawdopodobna... po fotkach B&W widać że to był jakiś bardzo ciemny kolor (ja wcześniej obstawiałem czerń lub jakiś granat). Przejrzałem swoje archiwum ale o malowaniu czy jakiejkolwiek informacji o camo niestety nie znalazłem. Cypis - dzięki za linka, dobrze wiedzieć że coś się ruszyło w temacie
  12. Choć znafca K.u.K. ze mnie żaden wygrzebałem conieco rysuneczki dość toporne ale jedyne jakie znalazłem: znalazłem kilka lepszych fotek tego działka ale na innych jednostkach - wydaje mi się że na Hollandach wyglądało dokładnie tak samo. a tu jeszcze kilka fotek znalazłem tego twojego korniszona: jak coś jeszcze wynajdę to wrzucę aha - scany są z Marine Arsenal no.42: Die Unterseeboote der K.u.K. Marine + to ruskie z Морская Коллекция EDIT: lepszej jakości grafika: a tu masz samo działko: tylko uwaga - to jest Hotchkiss SFK ale 47mm i wersja pokładowa - montowana na niedużych jednostkach nawodnych K.u.K. 37emka różniła się tylko drobiazgami
  13. mnie również - super robota
  14. M.A.V.

    Passat

    Łajby z ożaglowaniem to zupełnie nie moja bajka ale jak model porządnie robiony to gęba mi się sama uśmiecha
  15. M.A.V.

    BA-10 - Zvezda - 1:35

    Kosynier - super ci to wychodzi fotki też pierwsza klasa Ja to bym tylko zasugerował żeby zrobić lekkie obicia na krawędziach błotników
  16. Ano trzeba uważać to "nomenklatura" wędkarska - żeby było wiadomo jaka żyłka środkiem przejdzie
  17. M.A.V.

    Traktor MTZ-80 1/35

    to widzę że malowanie "pudełkowe"
  18. Tak na szybko - wiem że w czasie działań na akwenach azjatyckich na początku wojny (zima 1941-42) holenderskie okręty podwodne miały malowanie dwubarwne: cały kadłub bardzo ciemny a cały kiosk o wiele jaśniejszy (biały numer taktyczny). Chyba nawet to było coś w stylu: czarny mat + jasnoszary. Ale to tak z głowy podaje, za szczegółami to bym musiał poszperać. Wiem tylko że będzie ciężko bo z tego co pamiętam fotek z tego okresu o.p. można policzyć na palcach obu rąk. EDIT: gdas - zdobyłeś jakiś model tych holendrów? Pytam, bo znajomy kiedyś szukał typu O i nic nie znalazł żeby kiedykolwiek ktokolwiek to wypuścił. Ani 16tki ani 19tki... żadna firma, żadna skala, nawet w żywicy nic nie było
  19. M.A.V.

    M6A Seiran, Tamiya 1:48

    Super ci wychodzi Wszystko pasuje jak lego bo to Tamka - bubli nie wypuszcza Dodam tylko że ta "ósemkowa" konstrukcja Sen Toku była właśnie ze względu na stacjonowanie samolotów. Okręt miał podwójny kadłub sztywny w układzie katamarana ze względu na stateczność i dzielność morską. Standardowe rozwiązanie gdzie na kadłubie był hangar z samolotami a nad nim duży kiosk powodował że jednostka w położeniu nawodnym szybko "kładła się na bok" bo środek ciężkości był za wysoko. Gdzieś czytałem że Japończycy nawet zbudowali kilkumetrowy model do testów stateczności. Sorry za offtop ale postanowiłem dodać bo to rzeczywiście spora ciekawostka - następnymi okrętami opartymi na podobnym założeniu były dopiero sowieckie SSBNy p.941 (Typhoon)
  20. Kurcze nie znam się ale jak dla mnie trochę za mocno - za intensywnie Wygląda jakby wewnątrz szalał pożar
  21. No właśnie niekoniecznie, bo z tego co doczytałem była to już wtedy jednostka przestarzała (przypominam że budowana jeszcze jako żaglowiec - maszty ucięto dopiero później). Mimo że miał działa 203mm to były one jeszcze z XIXw. - nijak nie przystawały do porównywalnych dział japońskich z czasu potyczki pod Czemulpo. Od przełomu wieków był to tylko okręt szkolny, nie w służby liniowej. Zapewne dlatego nie został przemalowany - ale to już tylko moje domysły. Myślę że to mógł być ten zielony, którym Wariag miał pomalowaną wcześniej część podwodną kadłuba - ale to też tylko moje domysły
  22. Seba77 - już się wypowiadałem w warsztacie, że bardzo mi się podoba więc nie będę się powtarzał Zrezygnowałeś z załogantów? Bo coś mi się kojarzy, że się zastanawiałeś nad figsami (chyba że coś mi się pomerdało)
  23. I tutaj się zgodzę w 100% Jaki inny producent wypuścił ostatnio tyle pojazdów wojsk rakietowych? A następne już w kolejce... np: http://www.trumpeter-china.com/index.php?g=home&m=product&a=show&id=2720&l=en Trumpeter idzie twardo do przodu i chwała mu za to, a że modele niedopracowane... awangarda zawsze ma najtrudniej. Pewnie Meng, Dragon czy kto inny wypuszczą swoje wersje ale pewnie doczekamy się tego za kilka dobrych lat A że ceny wysokie... taka polityka firmy i realia rynkowe: nie ma konkurencji to cena wysoka bo klienci i tak kupią zamiast rzeźbić coś od podstaw (nie każdy ma tyle samozaparcia) W tym też jest sporo prawdy EDIT: Każdy ma takie modele które jak tylko się pojawią to musi mieć bez względu na cenę czy niedociągnięcia - na tym polega hobby, a fanatyk modelarstwa zawsze coś poprzerabia/podorabia/skoryguje po swojemu Poza tym ja wychodzę z założenia, że czasem lepiej kupić tylko jeden model za kilka stówek raz na kwartał niż cokolwiek raz na tydzień byle było do sklejania. Zresztą przecież docelowa cena modelu to nie tylko cena "modelu" - dochodzi cała chemia i różne duperele (dodatki/samoróbki) - czasem to finansowo wychodzi drugie tyle.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.