Ej, naskoczyliście na mnie jakbym napisał, że tam buchają gejzery oleju, a ja odniosłem się do słów letalina, że wyciek w tym miejscu nie ma prawa się pojawić. I sensu stricto zgadza się, ale jeśli strużka oleju wpadła w ten otwór to potem kontynuowała swoją drogę ciągnąc za sobą wypłukany stamtąd syf, podobnie jak ze szczelin w łączeniu poszycia a także (i zwłaszcza) znad chwytu powietrza. I nie było to regułą, lecz zdarzało się, co napisałem. Nie broniłem tu modelu, który swoją drogą podoba mi się, bo zgadzam się, że ten brudzing akurat w tym aspekcie zawiera błąd.
A ja właśnie widzę, że po lewej mam ilustrację tego, o czym pisałem.
Jeśli ktoś chce ze mną polemizować w temacie czy w dziurce mógł być kurz czy nie, to proponuję PW lub założenie nowego tematu bo nota bene syfimy koledze w wątku.