Ta "stara krypa" w stanie, który buduje kolega była tuz po remoncie i w trakcie przemalowywania. Od wypaku ani razu nie wyszla w morze. Tak wiec nie miala okazji ani czasu zardzewiec i sie zabrudzic.
Nie chce to rozpoczynać batalii w sprawie tak zwanego "brudzenia". Ale chodzi po prostu o maksymalne zatarcie "efektu modelu".
Mi się wydaje, że jak ktoś, buduje bardzo skomplikowany model okrętu w małej skali to po prostu boi się go potem fajnie pomalować, bo , po pierwsze nie ma wprawy, po drugie, jest duża realna szansa, że malunek nie wyjdzie, i cała robota pójdzie na marne, po trzecie, boi się, że poodpadają mu detale. I wszystkie te obawy są realne. Dla tego dorabiane są "teorie".
A powinno być, "boje się , że spieprze ". ,-))