Ogólnie jeżeli obicia na śmigle to na krawędzi natarcia, te poprzeczne kreski mające imitować niby zarysowania nie maja racji bytu. A konkretnie w Tempestach i Typhoonach śmigła raczej się nie obijały, ale ścierała się farba. Na intensywnie eksploatowanych maszynach można zauważyć ten proces na krawędzi natarcia łopaty i od wewnątrz, w górnej części. I tu mała uwaga, farba się ścierała ale nie do gołego metalu jak w niemieckich maszynach. Nadal widać żółtą końcówkę śmigła ale znacznie bledszą. Wszytko fajnie można wypatrzeć na zdjęciach z epoki do czego zawsze namawiam, a których w sieci nie brakuje. No i oczywiście trzeba pamiętać o typowych śladach: odbarwienia, zacieki i krople oleju, itp. Model super, naprawdę się podoba. Więcej poproszę .