-
Liczba zawartości
7 489 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
95
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez barszczo
-
Bardzo fajny Swordfish , od razu stary Matchbox stanął mi w oczach.
-
Zapraszam .
-
Tamiya Bf109 G-6 1:48 "Nieślubne dziecko kapitana Ameryki i Helgi" :)
barszczo odpowiedział Bengal → na temat → [L]Warsztat
Ot taka ciekawostka, a pomijana na modelach. Strumień zaśmigłowy robił swoje. Po lewej uwalone kadłub i skrzydło z wierzchu. Po prawej podobnie ale część spalin wchodziła pod skrzydło, stąd uwalona krawędź natarcia w okolicach goleni podwozia, sama goleń, osłona podwozia i skrzydło od spodu. Tu ładnie widać o czym mówię, układ spalin na lewe stronie i ich zasięg na skrzydle: Tutaj zasięg spalin na prawym skrzydle: Okopcenie po prawej wchodzące pod skrzydło: I widok od frontu dla porównania lewej i prawej strony: -
Od pewnego czasu eksploruję piwnicę u moich rodziców, głównie w celu jej częściowego opróżnienia. Przy tej okazji znajduję dużo fajnych , zapomnianych skarbów. Oto jeden z nich na początek, pudełko z powszechnie znanego modelu zakupionego w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych za jedyne 55zł: Trzeba przyznać że rysunek pana Velca robił wtedy wrażenie, szkoda tylko że tego Focke Wulfa też nie było w pudełku. A w środku skarby: Kilka instrukcji KP wraz z tłumaczeniami po polsku. Niektóre już pożółknięte, na niektórych próbki farb. Bardzo cieszy mnie instrukcja od Aero C-3A z którego ocalało tez pudełko: W instrukcji od Delfina niespodzianka, resztki kalek z Delfina własnie, Miga-15, Ła-7, Aero C-3A, Avii 199, a także Mi-1 i Su-7 Plasticarta i Pattona z Monogramu: Na samym dnie mocno pożółknięta instrukcja z pierwszej edycji naszego Jaka 1m, a w środku kolejne kalki: z tegoż Jaka, Po-2, Iła-10, Letova 328, kolejne z Aero C-3A i Miga-15, Mi-4 i Tu-20 Plasticarta ze zdjętymi fragmentami z Tu-134 i dwa megazabytki, okrągła Z NRD do umieszczenia na słynnym T-62 na baterie Ankera i mocno zażółcone numery i znaki NRD z pierwszej edycji Miga-15 Plasticarta jeszcze z zapasów mojego taty: A na dnie pudełka próbki farb, konkretnie mieszanek Wilbry i słynnej srebrzanki Plasticarta: Aż się łezka w oku zakręciła, podejrzewam że jeszcze coś znajdę bo pamiętam sporo pozostawionych pudełek, jednak to jest chyba najstarsze. Dorzucajcie do tego wątku swoje zapomniane i odnalezione po latach wykopki.
-
Kilka kolejnych recenzji z łamów ATL, a w nich: Academy w natarciu, wspominane już kalki na P-11c, debiut Hi-Decal Line i kilka ciekawostek. Numery kolejno: 10 i 12/1991 oraz 1, 2, 3/1992:
-
Tamiya Bf109 G-6 1:48 "Nieślubne dziecko kapitana Ameryki i Helgi" :)
barszczo odpowiedział Bengal → na temat → [L]Warsztat
Messerschmitty 109 kopciły się bardzo charakterystycznie i raczej dość subtelnie. Smugi układały się na kadłubie i skrzydłach inaczej po lewej i prawej stronie, bez jasnych śladów spalonego oleju. Twoje okopcenia przypominają mi jako żywo historię "zakupu" Messerschmitta 109 przez pilotów 318 Dywizjonu: Tutaj podejrzewam podobna historia: -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
barszczo odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Była ale wsiąkł mi gdzieś numer z tą listą, dlatego jej nie zamieściłem. Nie tracę nadziei bo odnajduje coraz dziwniejsze rzeczy, zwłaszcza w piwnicy u moich rodziców . -
Gratulacje foty tygodnia u sąsiadów .
-
Oj żeby tego Spada ktoś w 1:48 zrobił...
-
Tempo zawrotne, fajnie wygląda. Oj żeby mi się tak trochę więcej chciało...
-
Dobrze wygląda, kawał samolota .
-
Tamiya Bf109 G-6 1:48 "Nieślubne dziecko kapitana Ameryki i Helgi" :)
barszczo odpowiedział Bengal → na temat → [L]Warsztat
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
barszczo odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
O, toś utrafił z tematem! Czytałem jako dzieciak z wypiekami na twarzy, no i te zdjęcia polskich i niemieckich samolotów. To wydanie było u mnie w domu. Książka stała w części wojennej biblioteczki rodziców tuż obok "W dywizjonie poznańskim" Króla. I to były tylko dwie prawdziwe lotnicze książki w domu zdobyte jakimś cudem. Inne wypożyczało się z bibliotek lub od znajomych. -
Messerschmitt Me 262A-1a Schwalbe, Revell 1/72
barszczo odpowiedział panDespota → na temat → [L]Warsztat
Świetny pomysł na malowanie, no i z nitami masz spokój. W kwestii szczegółów kolorystycznych nie pomogę, ale na pewno odezwą się jacyś specjaliści.- 60 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- messerschmitt
- me262
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zgadza się, ale nawet te przejęte i tłuczone do dzisiaj nie są wolne od wad. I nie chodzi mi o 2mm na długości czy rozpiętości, tylko o ogólny kształt. Miałem tego Ła-5FN. Do Ła-7 dołożono kilka części i już powstała nowa wersja. Totalny koszmar. Rodzina Ju-88 to samo. Dorniery całkiem fajnie zdetalowane, kadłub słynny banan. Rodzina Hurricane Mk.II o wymiarach Mk.I. I tak dalej, i tak dalej. Miałem tych Hobbycraftów naprawdę dużo, zrobiłem może trzy, nieco więcej tych przejętych przez Academy i nasze Signum. Dobrze wspominam jedynie Boeinga P-26 i Severskiego P-35. Może trochę przesadzam ale z niektórymi wypustami pojechali ostro po bandzie. Ale to było dawno i nieprawda .
-
Fajnie wyszedł, libijskie malowanie robi robotę. Zdjęcie z Czajnikiem super .
-
Świetny wiatrak. Może tutaj coś znajdziesz na temat konkretnego egzemplarza: http://www.enpa-capmatifou.com/Enpa3/Aero/MILITAIRE/SikorskyH19.pdf A w kwestii malowania wygląda że jest ok:
-
Tamiya Bf109 G-6 1:48 "Nieślubne dziecko kapitana Ameryki i Helgi" :)
barszczo odpowiedział Bengal → na temat → [L]Warsztat
A gdzie przewody na goleniach ja się pytam? -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
barszczo odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Numer 29 . -
Po dłuższej przerwie kolejne recenzje z ATL. Na początek nowości na rok 1991 gdzie nadal widać ekspansję firmy Hobbycraft, zwłaszcza w skali 1:48. Jak wyglądały niektóre ich modele można poczytać poniżej, czasem trzeba było dobrze wpatrzeć się w efekt końcowy żeby dostrzec model jaki miało zawierać pudełko. Poza tym Liberator i F-15E z Academy, He-162 z Dragona i absolutny hit z tamtych czasów Bf-109F z Hasegawy. Numery kolejno: 5, 6, 7-8, 9/91:
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
barszczo odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Właśnie to wydanie wygrzebałem w bibliotece u mnie w podstawówce zanim jeszcze oficjalnie trafiło na półkę do wypożyczenia. Miałem fory u naszej pani bibliotekarki za czytelnictwo. Książka dostała oficjalną pieczątkę i do końca podstawówki leżała u mnie w domu z obietnicą dbania o nią i honorowego zwrotu na koniec szkoły. Ciężko się z nią było rozstać. Jakiś czas po zwrocie ustrzeliłem w ksiegarni kolejne wydanie. -
Jak na materiał wyjściowy to bardzo fajny modelik wyszedł. Jeszcze raz wielki plus za malowanie FAA.
-
Fajny, prosty model. Warto .
-
Fajny temat, malowanie nieczęsto spotykane na forum. Polecam pierwsza książkę z serii Osprey Frontline Colour - F-51 Mustang units over Korea, dużo fajnych zdjęć. Podglądam .
-
Foka w jednym kawałku. Wszystko świetnie spasowane, stateczniki poziome, ster kierunku i osłona kaemów nad silnikiem montowane na wcisk. Jeszcze chwila prac nad kokpitem i malujemy:
