Na chwile obecną robię kolejny samolocik w 1:72, skończyło się na sklejeniu kabiny i kadłuba, nie zakładam relacji, bo to będzie kolejny samolot na zasadzie poprawnego sklejenia, miałem kupować blaszki, ale odpuściłem bo póki co poprzestanę na w miarę dobrym pomalowaniu, polakierowaniu z dodaniem tych efektów, o których piszesz. Chociaż nie mam bladego pojęcia jak je się robi ... m. in. czym się kopci. A na blaszki przyjdzie czas;-) Chciałbym go skończyć w tym roku, ale kończę też Romę z kartonu w 1:200, którą też chciał bym skończyć... w tym roku, a mam trochę innych obowiązków. Kurde, ale marudzę...