Czółko,
Przyszła pora na germańskiego „nietypowca”. Historycznie ten samolocik przegrał konkurencję na szersze wykorzystanie z Fw 189. Pierwszy prototyp (A-0) był całkiem udany, ale ponieważ (jak to zwykle bywało) w ministerstwie lotnictwa niechętnie patrzyli na nowatorskie rozwiązania, to i biuro konstrukcyjne fabryki miało problem, bo ciągle im rzucano jakieś „kłody pod nogi” w wymaganiach. Kiedy w końcu zrobiono nową wersję (B) to okazało się, że Focke-Wulf miał lepsze plecy u Göringa i dostał zlecenie ?
Egzemplarz, który tu będę dłubał to prototyp V10 z 1941 roku, który później służył w Aufklärungsschule (Szkoła Lotnictwa Rozpoznawczego) w Grossenheim w Saksoni. Z racji tej służby zastanawiam się czy jakoś go podniszczać - w końcu kadeci lotnictwa oprócz latania na pewno też uczyli się pucowania
Zestaw upstrzyłem trochę blaszkami do tego modelu od Eduarda.
PS. proszę o ew. sygnał czy widać zdjęcia - coś mi ostatnio Postimage daje ciała...