Skleiłem kilka modeli w skali 1:72. UM to zielony plastik, który obrabia się dość ciężko ale według mnie nie jest bardzo kruchy co w przypadku drobnicy, którą ciężko zastąpić gotowymi elementami metalowymi czy foto trawionymi ma znaczenie. Plastik jest nieco podobny do tego stosowanego w modelach First to Fight. Jeśli chodzi o dokładność wykonania to rewelacja to nie jest ale najgorsze też nie są. Da się z tego coś zrobić. Poza tym to jest jednak skala 1:72 więc cudów nie ma co oczekiwać. Zaletą jest niska cena choć przyznam, że niektóre modele zadziwiły mnie swoją nieadekwatnie wysoką ceną. Odpowiadając na pytanie "Warto czy raczej nie?" to jeśli szukasz modeli do zaawansowanej waloryzacji na jakieś konkursy czy wystawy to może niekoniecznie warto ale jako kolejny model do kolekcji to już chyba warto.