Jump to content

Praca z aerografem w warunkach mieszkaniowych


panzerterror
 Share

Recommended Posts

Witam!

Mam pytanie o Wasze doświadczenia w używaniu aerografu w mieszkaniu. Niestety nie mam garażu, ani innego fajnego miejsca, które by się nadawało do malowania. Próbowałem malować aerografem w salonie w mieszkaniu w bloku, ale mi partnerka szybko wybiła to z głowy bo pomimo, że używam akryli to jednak smrodzik jest bo to i rozcieńczalnik i jakiś lakier potem... I nawet długie wietrzenie nie daje rady i zdrowe to na pewno nie jest. Teraz jest trochę cieplej to w sobotę próbowałem nakładać na model podkład na balkonie. Niby się dało, ale nawet przy minimalnym, wręcz nieodczuwalnym wietrzyku większość leci w powietrze i sporo chemii się marnuje. Myślę, że przy malowaniu będzie podobnie. Pewnie nie każdy z Was ma osobną modelarnię i napotyka na podobne problemy jak ja. Macie na to jakieś sposoby?

Link to comment
Share on other sites

Rozwiązaniem jest użycie nieśmierdzącego rozcieńczalnika. Ja maluję na stole w salonie - zasłaniam się parawanem i jest ok. Jeżeli masz fundusze to zakup sobie ew. komorę do malowania z wyciągiem. Na balkonie lepiej nie malować z uwagi na zanieczyszczenia (nie wiadomo co wiatr przywieje).

Link to comment
Share on other sites

… mi partnerka szybko wybiła to z głowy … Macie na to jakieś sposoby?
Ja nie dałem sobie wybić z głowy. Po trzech latach sobie poszła.

 

Tyle, że jest mściwa, więc rok temu dostała w sądzie „zamieszkanie każdorazowo w miejscu zamieszkania matki”, ograniczyła mój kontat z synem z pół na pół do 8 dni w miesiącu, 20 dni w wakacje i co drugie święta, a gdy już była pewna wygranej w sprawie kontaktów zażądała podniesienia alimentów o 200% aby dzięki temu docelowo wygrać alimenty większe o 66%.

Przenośna składana kabina malarska + kuchnia z zamkniętymi drzwiami i otwartym/uchylonym oknem.

HxKdN98rtPDzLyKur9M1AUeJpsiIyy0NG4incL2gvl8KALw9FvtzvuY0ubcDTnplXhjCdDo5DiwS=h300-no
Link to comment
Share on other sites

ha! mam w planach remont kuchni w niedługim czasie... widzę, że trzeba będzie uwzględnić pewne rozwiązania w projekcie :-)

 

Właściwie to nawet teraz bez remontu by się dało :-)

 

A te kabiny przenośne do malowania rzeczywiście działają? podłączacie do wentylacji czy za okno?

Link to comment
Share on other sites

Jak się partnerce nie podoba, to wie gdzie są drzwi. A tak poważnie, to chyba wszystkie kobiety mają ogromny problem z naszym klejeniem. Przestałem reagować na zgrzedzenie i tyle .

 

Ja to chyba mam szczęście - moja żona mnie wręcz do modelarstwa zachęca. Choć faktem jest, że śmierdzi mniej niż z malowania paznokci, czy papierosów ;)

Link to comment
Share on other sites

Jak się partnerce nie podoba, to wie gdzie są drzwi. A tak poważnie, to chyba wszystkie kobiety mają ogromny problem z naszym klejeniem. Przestałem reagować na zgrzedzenie i tyle .

 

kobiety widzą to trochę inaczej:

http://noizz.pl/spoleczenstwo/5-meskich-pasji-ktore-zrujnuja-wasz-zwiazek/xcp0t9n

 

:-)

 

A wracając do tematu... używam farb Tamiya i AK. Do tego dedykowany rozcieńczalnik. I same farby rzeczywiście jakieś strasznie problematycznie nie są. Ale czym np. czyścicie aerograf przy zmianie farby? Bo jak stosuję niewielkie ilości płynu Tamki do aero i przedmu:bip:ę do słoiczka z filtrem to jest masakra. Może tu jest duży błąd z mojej strony...

Link to comment
Share on other sites

Ja problem rozwiązuję tak, że robię te rzeczy w nocy, kiedy dziewczyny śpią lub kiedy nikogo nie ma w domu. Po skończeniu prac wszystko sprzątam, i wietrzę.

I to jest moim zdaniem metoda, która jest najlepszym kompromisem, sam tak robię.

Ma swoje wady, ale pozwala zachować właściwy balans między rodziną, pracą i wypoczynkiem, z jego ważną częścią, jaką jest hobby.

Warto wtedy grupować projekty, dlatego równolegle robię kilka/kilkanaście, kompletuję do każdego zestawy kolorów i jeżeli jest czas na aero - maluję kilka na raz.

Co ciekawe, moja żona dość dobrze reaguje na zapachy modelarskie, nawet Levelling Thinner znosi, a jeszcze jak się okazało, że moja chemia dobrze usuwa trudne zabrudzenia, np. ze skórzanej tapicerki, a zaostrzona pęseta świetnie nadaje się do usuwania w całości kleszczy (w zeszłe wakacje we Włoszech mój najmłodszy złapał na czole), przestały ją moje klamoty drażnić. Poza tym zdarza się, że nawet przy żonie coś po cichu dłubię, twierdzi że ją to uspokaja .

 

Ja pracuję w kuchni na parterze domu, która połączona jest z salonem. Niestety, nie mam swojego pokoju (przy trójce dzieci nie starczyło dla mnie, czekam aż się najstarsza córka wyprowadzi). Problem z aero mam inny, mianowicie hałas sprężarki, szczególnie nocą. Radzę sobie z tym w ten sposób, że sprężarkę trzymam w torbie na kamerę (tak tak, kiedyś były także rzeczy), kładę ją na jednej poduszce i zakrywam drugą, ale tak żeby był jakiś dostęp powietrza. Co kilkanaście minut przerwa. Zestaw działa dość cicho, na tyle, że na piętrze nie słychać.

No i w delegacje jeżdżę ze sprzętem i jakimś modelem.

 

przedmu:bip:ę do słoiczka z filtrem to jest masakra. Może tu jest duży błąd z mojej strony
Chyba o to chodzi, filtr smrodu nie raczej zatrzyma. Lepiej płukać płynem, ja to robię tak, że palcem w zbiorniczku aerografu pompuję płyn przy otwartej iglicy. Smród dużo mniejszy.
Link to comment
Share on other sites

Ja mam taką.

Zastanawiałem się nad taką, ale lubię mieć lebensraum. A podane wymiary wydawały mi się trochę małe. Więc z kawałków amelinium i pleksi zmajstrowałem sobie parawan o boku 60cm, który w razie potrzeby stawiam na biurku na brystolu.

kjp_a_man Witaj w klubie, przerabiam to samo

Link to comment
Share on other sites

Ja mieszkam z żoną na 25m kwadratowych i jakoś udaje się z powodzeniem budować i malować modele nawet w tak małym mieszkaniu, zbudowałem sobie tylko komorę lakierniczą wzorowaną na tej z linka kolegi cooper69, choć trochę powiększoną by większe też się mieściły.

 

P1030264-001.jpg

 

Wydajność jest na tyle duża że smród się nie cofa na mieszkanie, a nawet jeśli się cofnie to szybko wietrzy cały pokój. Na tym zdjęciu jeszcze nie dokończona, dodałem filtr przeciwpyłowy przed wentylatorem. Rurę kupiłem gotową - to część zamienna do tej fabrycznej komory, reszta to pleksi, kawałek półki na spód, wentylator z obudową z jakiejś lodówki laboratoryjnej, bardzo wydajny, zasilany prosto z gniazda, na tyle obudowy gniazdko do podłączenia lampki.

Link to comment
Share on other sites

możesz używać rozcieńczony Cleanlux. Czyści doskonale i nie śmierdzi.

 

Atlis bardzo dziękuję za tą cenną radę. Wczoraj po robocie zaraz wypróbowałem rozcieńczony Cleanlux podczas malowania i rzeczywiście problem przykrego zapachu został wyeliminowany.

 

Pozostaje jeszcze sprawa mgiełki w pokoju. Spróbuję zrobić jakiś parawan. Kabiny wydają się ok, ale podczas malowania lubię trzymać/obracać model w dłoni. Może to wynika z mojego małego doświadczenia, ale wtedy czuję się pewniej podczas pracy. Przy kabinie to chyba wykluczone ze względu na wymiary.

Link to comment
Share on other sites

Pewnie maluje na 2 atm lub lepiej - wtedy jest.

 

Dokładnie tak.

 

Oczywiście ona nie pojawia się nagle. Dopiero po dłuższym malowaniu w całym pomieszczeniu jest lekka mgiełka. Dzisiaj popróbuję z ciśnieniem do 1 atm.

Link to comment
Share on other sites

Dobre rozcieńczenie farby to klucz do sukcesu. Gęstą farbę trzeba przepychać przez dyszę wysokim ciśnieniem a to się zawsze kończy albo grybą powłoką na modelu, zaciekami czy przede wszystkim odkurzem - pyłem z tej "mgiełki" osiadającym na powierzchni modelu co po zaschnięciu farby daje brzydką, chropowatą powierzchnię.

Link to comment
Share on other sites

Wczoraj popróbowałem malować na ciśnieniu do 1 atm... niestety mgiełka robi się dalej chociaż dużo mniejsza. Mi w zasadzie nie przeszkadza zupełnie, tylko innym domownikom :-)

 

Co do malowania na ciśnieniu ok. 0,8 atm... niestety aerograf zapchał mi się kilka razy. W tej chwili używam farb AK rozcieńczonych Tamiya X-20A w proporcji farba:rozcieńczalnik 3:2. Aero przepłukuję rozcieńczonym cleanluxem w proporcji 1:1 z wodą... i farba w aero zaczęła mi się jakby ścinać. Robi się taki kożuszek niby gumowy. Używam H&S Ultra z dyszą 0,2... może ta dysza jest za mała na takie ciśnienie?

Link to comment
Share on other sites

Nie mam co prawda kłopotu z miejscem do malowania (mam dedykowaną pracownię w moim men's cave), ale mogę polecić praktycznie bezzapachowy rozcieńczalnik do farb olejnych. Nazywa się to EKO-1, świetnie działa że wszystkimi wyrobami MIGa (emaliowymi) i farbami olejnymi (artystycznymi).

 

Co zaś do pylenia przez aerograf - tak jak ktoś pisał niskie ciśnienie (1 bar) i mocno rozcieńczona farba (wg mnie dla Tamiyi idealna proporcja to 1/3 farby, 2/3 rozcieńczalnika).

Aerografem powinieneś powoli budować kolor cieniutkimi warstwami. Wtedy pylenie w pomieszczeniu jest praktycznie nie zauważalne.

 

Do czyszczenia całkiem znośny jest cleanlux.

W najbliższy weekend będę robił testy czyszczenia aero myjką ultradźwiękową, i ciepłą wodą z płynem do naczyń (może to będzie jakieś znośne rozwiązanie)

Link to comment
Share on other sites

ok, czekam na dedykowany rozcieńczalnik do AK. Tymczasem zwiększyłem ciśnienie w aero do 1,5 i się nie zapycha póki co. Wczoraj położyłem tylko jedną delikatną warstwę na T-34 i mgiełki nikt nawet nie zauważył :-)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.