Jump to content

"Letnia szarża" - IJN Yahagi - 1/700 - Tamiya


Recommended Posts

  • Replies 61
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

No i okazuje się że wystarczy skołować 350-tkę z Hasegawy i jest ściąga jak ta la la No ale cóż, ja wybrnąłem z tematu stosując wypadkową z Waszych propozycji. Wziąłem bibułkę, papier ochronny do kalkomanii i wyciąłem z niego cienki pasek, którym okleiłem komin. Nie trzeba było niczym nasączać, ani laminować, wystarczyło przeciągnąć po ostrzu skalpela. Wyszło znacznie lepiej, jedyne, do czego można się czepić, że idzie na przewodach a nie pod, no ale już trudno. Tak to wygląda po pokryciu podkładem:

yahagi031.jpg

Przy okazji wykonałem imitację pasów poszycia na kadłubie. Użyłem do tego tego cienkiej, białej taśmy Tamiya, która nakleiłem w kilka miejsc na kadłubie, a następnie przysnąłem delikatnie podkładem Tamiyi:

yahagi028.jpg

yahagi029.jpg

yahagi030.jpg

Po wyschnięciu podkładu zdjąłem taśmy, przeszlifowałem całość drobnym papierem ściernym i wkleiłem fototrawione kotwice z Fine Molds. Po wszystkim całość ponownie prysnąłem podkładem:

yahagi032.jpg

Całość jest już gotowa do malowania, być może dziś zacznę.

Link to post
Share on other sites

Proszę Cię bardzo:

yahagi033.jpg

yahagi034.jpg

Na zdjęciach wygląda to trochę niechlujnie, bo makro wyciąga wszystko, ale po przeszlifowaniu pozostały jedynie delikatne linie.

Mogłem zabrać się za malowanie. Całość została pryśnięta akrylem Tamiyi XF-75 podobno nazywa się to "Kure Grey". Wyszło tak:

yahagi035.jpg

yahagi036.jpg

yahagi037.jpg

Po wyschnięciu postanowiłem pomalować jeszcze pokład, również Tamiyą XF-77 "Linoleum Deck Bronze" ale nastąpił napad totalnego amoku, że w efekcie retuszując model było, a podmaluję jeszcze to, a jeszcze to dokleję... i tak cały wieczór:

yahagi038.jpg

yahagi039.jpg

yahagi040.jpg

yahagi041.jpg

Model oczywiście na razie tylko poskładany, teraz czeka mnie detalowanie tego wszystkiego, olinowanie, relingi, zacieki i oczywiście podstawka. Zanim to jednak nastąpi czekam nie tygodniowa przerwa w pracach, bo pora wyjechać na urlop.

Link to post
Share on other sites

Koniec wakacji, czas wrócić do stoczni. Dziś trochę popracowałem, dołożyłem trochę detali - pokrowce na relingach, taśmy na szalupach flagliny na pomoście bojowym, trochę olinowania tylnego masztu. Poza tym cały model dostał delikatny szary wasch:

yahagi043.jpg

yahagi044.jpg

yahagi045.jpg

yahagi046.jpg

yahagi047.jpg

Trochę szczegółów:

yahagi050.jpg

yahagi052.jpg

yahagi053.jpg

Model jest już w jednym kawałku. Pozostałe detale zostaną przyklejone po ustawieniu na "wodnej" podstawce.

Link to post
Share on other sites

Wiem, że to nie do końca ładnie umieszczać post po postem, ale u mnie w stoczni trochę się dzieje więc melduję co i jak.

Po pierwsze mój Yahagi dostał trochę rdzawych zacieków i brudu na kadłubie:

yahagi058.jpg

yahagi059.jpg

Używałem specyfików AK Interactive i starałem się nie przesadzać. Chciałem uzyskać aktywnie uczestniczącego w działaniach wojennych, a nie starego kalosza oczekującego na swój kres w stoczni złomowej na jakiejś plaży w Bangladeszu.

Potem zająłem się sztuką nowoczesną i stworzyłem taki oto kolaż z plasteliny:

yahagi054.jpg

stwierdziłem jednak, że artysta ze mnie żaden i na tym majątku nie zrobię.

yahagi055.jpg

Moje dzieło sztuki pt. "Bezsens egzystencji ludzkiej jednostki w zgiełku wielkomiejskiej dżungli w białych skarpetkach o poranku" został finalnie podstawką pod model mojego krążownika.

yahagi056.jpg

yahagi057.jpg

W tym celu pokryłem ją zmiętą folią aluminiową przyklejoną rozcieńczonym wikolem.

yahagi060.jpg

yahagi061.jpg

yahagi062.jpg

yahagi063.jpg

"Morze" zostało pomalowane akrylową farbą do mebli, co stanowiło bazę do dalszych działań. Chciałem pokazać okręt płynący z pełną prędkością po lekko wzburzonym morzu. Pogoda taka, jak tego lata, do plażowania beznadziejna, ale za to wszystko co pływa wygląda efektownie:

yahagi064.jpg

Dobierając kolorystykę wody, bazowałem na obrazku na pudełku (jeden z ładniejszych jakie widziałem). Efekt widoczny na zdjęciu otrzymałem przy pomocy farb zielonej, niebieskiej oraz transparentnego medium. Mieszałem to w różnych proporcjach i malowałem dość sporym pędzlem, do uzyskania efektu jaki mnie zadowalał. Potem pokryłem cały "akwen" warstwą specyfiku Water Texture od Vallejo.

yahagi065.jpg

Również przy pomocy farb Valleho wycieniowałem pianę tworzącą się w odkosach fal oraz kliwater wokół kadłuba. Zacząłem od jasnoszarej, potem jasno niebieska, a na końcu biała. Używam do tego starego wystrzępionego pędzelka, trochę to przypomina metodę suchego pędzla.

yahagi066.jpg

Teraz przyszła pora na zamocowanie modelu na podstawce. Przykleiłem go za pomocą kleju CA, szczeliny pomiędzy kadłubem a "wodą" wypełniłem Water Texture, a po wyschnięciu całą podstawkę zalałem kolejnym specyfikiem od Valleho - Still Water. Po jego wyschnięciu, mogłem zabrać się z bryzgi wody wokół kadłuba i grzbietach fal. Do tego celu używałem białej farby mieszanej z sodą spożywczą, specyfiku Snow&Foam (Vallejo). Większe bryzgi zrobiłem z kawałków chusteczki higienicznej. Jej fragmenty poprzyklejałem na grzbietach fal, pokryłem mieszaniną farby z sodą i preparatu do bicia piany, po czym wystrzępiłem "bryzgi" pęsetą i rylcem.

 

Teraz doklejam detale, których nie wykonałem wcześniej, potem czeka mnie olinowanie, jakieś ostatnie poprawki...

Link to post
Share on other sites

A ja się przyczepię... Kilwater jest nieco "odrealniony"... Nie powinno być tam czasem kotłowaniny piany i bąbli powietrza, miast odkosów jak z pod dziobu niszczyciela?

Link to post
Share on other sites

Forest ma zdecydowanie rację. Kliwater też mi się nie podobał, ale nie za bardzo wiedziałem z której strony go ugryźć. Sugerowałem się między innymi tym zdjęciem:

THs_2011_chokai_training.jpg

Czyli znany wszystkim Chokai na pełnym gazie, za rufą kotłuje się i to bardzo, co jednak nie zmienia faktu, że u mnie piana za rufą była do poprawki. Oto efekt:

yahagi068.jpg

yahagi069.jpg

Kliwater został zatem zwężony i nieco skondensowany, myślę, że teraz wygląda lepiej. Poza tym przez ostatni czas robiłem różnego rodzaju detale, takie jak lampy pozycyjne, uprzęże osprzętu ratunkowego i to co tam jeszcze uznałem za stosowne:

yahagi070.jpg

yahagi071.jpg

yahagi072.jpg

yahagi073.jpg

Przy okazji przedstawiam mojego kudłatego pomocnika w stoczni, który mi wiernie towarzyszy od początku budowy Yahagi:

yahagi067.jpg

Czyli Reks. Właśnie rozważa możliwość ucięcia sobie kolejnej drzemki pod biurkiem.

Odnośnie samej budowy, to czeka mnie teraz rozpinanie olinowania i ostatnie poprawki. Powinienem się wyrobić...

Link to post
Share on other sites
Przy okazji przedstawiam mojego kudłatego pomocnika w stoczni, który mi wiernie towarzyszy od początku budowy Yahagi:

Grunt to dobry pomocnik... Fajnego masz psa

Odnośnie samej budowy, to czeka mnie teraz rozpinanie olinowania i ostatnie poprawki. Powinienem się wyrobić...

Myślę, że dasz radę, kibicuję

Link to post
Share on other sites

Z tą psią pomocą to jest tak, że czasem muszę robić przerwę na głaskanie, jak się sam nie domyślę, dostaję serię strzałów łapą - zazwyczaj kiedy kleję jakieś drobne fototrawki lub chce coś precyzyjnie pomalować

Olinowanie udało mi się rozpiąć:

yahagi074.jpg

yahagi075.jpg

yahagi076.jpg

yahagi077.jpg

yahagi080.jpg

Użyłem do tego cienkich nici zakupionych w internetowym sklepie wędkarskim. Bardzo dobrze łapią na klej CA, co prawda podczas klejenia ledwo je widać, ale dałem radę.Obok szpulek z nitkami leży tajemniczy przedmiot, jego przeznaczenie wyjaśnię bo zakończeniu warsztatu

yahagi078.jpg

yahagi079.jpg

Powiesiłem również banderę i kilka flag kodu sygnałowego. Bandera pochodziła z zestawu i była wydrukowana na samoprzylepnej folii. Może być ale wolałby, na kalkomanii, musiałem i tak retuszować cienkim pędzelkiem i czerwoną farbą. z kawałków kalkomanii postały flagi sygnałowe, trochę domalowałem cienkim pędzlem.

Teraz co jakiś czas biorę model i patrzę co trzeba poprawić, np. flagsztoki, robię zdjęcia i pomału zbieram się do zmontowania galerii.

Link to post
Share on other sites
Z tą psią pomocą to jest tak, że czasem muszę robić przerwę na głaskanie, jak się sam nie domyślę, dostaję serię strzałów łapą - zazwyczaj kiedy kleję jakieś drobne fototrawki lub chce coś precyzyjnie pomalować

Z psami to jest luz, koty to dopiero odwalają numery, nigdy nie wiadomo co takiemu przyjdzie do głowy...

Olinowanie udało mi się rozpiąć:

Wielkie brawa za olinowanie, te nici są tak cienkie że ledwo je widać...

Daj jakieś namiary na ten sklep...i czy to nici na muchi?

Są do kupienia np. tu - http://www.taimen.com/pl/pl/product/uni-caenis_2136/89803

Nici jak najbardziej na muchi...

 

Pozdrawiam

Link to post
Share on other sites

O, Kolega taltos1 mnie wyręczył, musiałbym ścigać kumpla który je kupował. Nie mam pojęcia o wędkarstwie.

Dalmierz nie jest czarny, może to ciemny wasch daje takie wrażenie.

 

A koty... no tak też dawno temu jeden kot pomagał mi w klejeniu, najpierw chciał na kolana - ok, potem zaciekawiło go co robię, zaczął zaglądać na biurko, nawet przednie łapy na nim położył, jeszcze zniosłem, ale jak stwierdził, że to co robię powinno być smaczne - wtedy wyleciał

Dzięki za miłe słowa o moim klejeniu.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.