Jump to content
Baas ArK

Me 262 A-1a 1/72 Revell

Recommended Posts

Cześć modelomaniacy!

W moim drugim tu warsztacie biorę na stół Schwalbe w 1/72 ze stajni Revella. Wypust ma już swoje lata i większości jest pewnie dobrze znany. Tym, którzy go nie znają (a czy są wogóle tacy?) prezentuję pokrótce pudełko:

 

Obraz_001.jpg

 

i in-box:

 

Obraz_002.jpg

 

Dostajemy cztery ramki z szarego przyzwoitego plastiku, z których jedna (prawa dolna) zawiera części do wyrzutni W.Gr. (tej nie będę używał więc mogę komuś sprezentować) i jedną przeźroczystą (brak na zdjęciu) z osłoną kabiny. Model zamierzam wzbogacić o mała blaszkę Eduarda - SS110, dziób i luk uzbrojenia z CMK - 7004, osłonę kabiny Pauli - V72-34 i tablicę przyrządów Yahu - YMA7261. Foto całości można zobaczyć w "Zakupach": viewtopic.php?p=807719#p807719 . Wesprzeć zamierza się literaturą: TBiU nr.186 oraz monografiami AJ-press: Malowanie i oznakowanie nr.4 Luftwaffe 1935-45 cz.4 i dotyczącymi Schwalby nr.30 i 31.

Ponieważ nie miałem większej styczności z dodatkami (poza pasami pilota) liczę na rady i wspomożenie doświadczonych w pracach z takimi dodatkami kolegów - zwłaszcza tych, którym zdarzyło się w przeszłości sklejać ten model.

Muszę jednak ostrzec wszystkich potencjalnych obserwatorów i pomagierów, że ze względu na charakter pracy oraz różne zawirowania w moim otoczeniu w relacjach mogą nastąpić dłuższe przerwy.

Do zobaczenia w następnym odcinku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tym, którzy go nie znają (a czy są wogóle tacy?) prezentuję pokrótce pudełko:

 

No pewnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Messer z Krakowa (-> Phantom) - rispekt !

Fajny zestaw powinno wyjść dobrze, wprawdzie szybka byłaby lepsza od RobTaurus ale spoko,

malowanie pudełkowe? bo w książce którą podałeś zdaje się nie dawali kalek.

Jako że dość mocno przerabiałem temat Jaskółki (http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=86&t=48255) to będę uważnie podglądał

 

powodzenia!

ww

Share this post


Link to post
Share on other sites

W piwnicy leży jaskólka w wersji dwumiejscowej, co fakt intecha, ale co nieco podpatrze :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W piwnicy leży jaskólka w wersji dwumiejscowej, co fakt intecha, ale co nieco podpatrze :-)

 

jak już to Hellera tyle że z kiepską kalką (o ile wogóle uda się ją nałożyć...); też u mnie leży i czeka, tyle że zapakowana przez Smer-a (z mini blaszkąi super kalką), mimo swej prostoty bardzo sympatyczny model o całkiem dobrej bryle, choć b. ubogi w detal.

 

Podstawowym problemem Revella są "chude" gondole silników, o kształcie nosa też można dyskutować ale to się aż tak nie rzuca w oczy (tu nos i tak pójdzie do wymiany, moja rada - nie ciąć nosa w instrukcji CMK tylko przyłożyć do planów żeby się długość kadłuba zgadzałą, bo pamiętam że tam coś CMK namieszał z linią cięcia).

Rzeczą konieczną i prostąw poprawieniu są za gługie golenie podwozia głównego - przy zestawowych nos idzie lekko w dół, a wg oryginału powinien lekko "siedzieć na ogon".

A... no i oczywiście wywalenie sufitów we wnękach podwozia gł.

 

pozdr

ww

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wuwumaster dzięki! Przeglądnąłem Twój warsztat i jeśli pozwolisz dołączę go do "literatury". Zauważyłem, że na kalkach masz Grunherze, a pisałeś że nie wykorzystasz i zostają do innych modeli. A ponieważ rozważałem wykonajnie jednego z dwóch poniższych malowań:

Obraz_007.jpg

więc gdybyś jakimś trafem miał je jeszcze to chętnie przytulę razem ze skanem instrukcji malowania - oczywiście za gratyfikacją.

...wywalenie sufitów we wnękach podwozia gł.

Tak wnęki są ubogie, a nawet biedne. Ale tego chyba nie będę ruszał. Nie miał bym czym tego wypełnić.

 

A co na warsztacie?

W planach na dzisiaj było zacząć od kokpitu i blach do niego. Ale jako, że plany to stare kobiety o nie najszlachetniejszej profesji i lubią się p... , to znaczy kochać. Utknąłem na fotelu. Początkowo zacząłem zeszlifowywać na płasko tapicerkę, ale nie dawał mi spokoju kształt oparcia nijak nie pasujący do tego co w oryginale i ostatecznie zacząłem robić nowy. Na razie jestem przy trzeciej wersji i myślę jutro skończyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
...wywalenie sufitów we wnękach podwozia gł.

Tak wnęki są ubogie, a nawet biedne. Ale tego chyba nie będę ruszał. Nie miał bym czym tego wypełnić.

"Połowa rury", jak to ktoś określił, która w środku jest podstawą dla osprzętu kokpitu, na zewnątrz jest podstawą dla części wyposażenia wnęk podwozia. O ile pamiętam, Revell przynajmniej częściowo odtworzył jej zewnętrzną stronę. Powinno Ci to zaoszczędzić trochę pracy. Tutaj masz relację, w której "pół rury" jest z CMK, ale boczne ścianki wnęk to scratch. Może Ci się przyda.

http://z15.invisionfree.com/72nd_Aircraft/index.php?showtopic=4305&st=15

Share this post


Link to post
Share on other sites
...Tutaj masz relację, w której "pół rury" jest z CMK, ale boczne ścianki wnęk to scratch...

Po przeróbkach wygląda świetnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

noo te skraczowane wnęki super,

 

Braas Ark - podstawowa sprawa z wnękami podwozia głównego w Me-262 jest taka, że tam nie było typowych "wnęk" a po prostu dziura w poszyciu przez którą było widać wnętrze kadłuba, dół kokpitu, fragmenty dźwigarów. Revell w swoim modelu zrobił całkiem znośną fakturę wnętrza kadłuba (zwróć uwagę - ona jest poniżej linii kokpitu) i nitowany dół wanny kokpitu, po czym po dziś niewiedzieć czemu zasłonił wszystko siermiężnymi sufitami - tworząc błędine "wnęki". Chodzi o to żeby te sufity po prostu cierpliwie skalpelem wydłubać (ścianki boczne mogą zostać jeżeli nie chcesz skraczować imitacji dźwigarów) i zamiast płaskich sufitów będzie wgląd w kadłub - czyli tak jak powinno być! A czy dodasz tam parę kabelków, jakąś butle i parę drążków - to już twoja rzecz, tak czy inaczej na pewno będzie lepiej.

(tak na marginesie - te pręciki na dolnej części wanny kokpitu które widać w moim modelu to nic innego jak popychacze idące od drążka/orczyka do sterów/lotek).

Do takich detali najbardziej polecam czeską publikację MBI, można jąkupi ćza niewiele PLNów, czy też znaleźć pdf, bardzo zwarty materiał z ujęciami idealnie pod modelarza.

 

pozdrawiam!

ww

 

p.s. w dziele nowości właśnie pojawiła się zajawka nowej Jaskółki od Airfixa, jeżeli nie strzelą jakiegoś bryłowo-wymiarowego babola (a przy skanowaniu oryginału itd mam nadzieje mała szansa) i cena będzie strawna to to będzie coś dłuugo oczekiwanego!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mylicie mnie Panowie chyba z panem "M" ! Ale z drugiej strony kusicie. Jeśli to faktycznie tak proste jak piszecie to spróbuję dłubnąć po niedzieli. Na weekend niestety zapowiadają się rodowe huragany, a od poniedziałku "dwójka" w pracy więc w domu będę po 22.30. Czas na dłubaninę to tylko chwila rano w tygodniu. Więc ewentualne efekty pokażę najwcześniej w przyszłą sobotę. Ale na dyskusję zaglądnę późnymi wieczorami.

dumapolski dzięki za linka - przyda się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem, że obiecywałem dłuższą przerwę, ale chyba nie pogniewacie się za mały "apdejt", pokazujący co porankami udało mi się wystrugać.

 

Po pierwsze - miejsce dla Das Experten. To ver.4.01 i taka z małymi poprawkami już zostanie. Mimo, że nie jest idealna to myślę, że i tak lepsza niż plisowany fotel ciotki Helgi oferowany przez producenta. Po pomalowaniu dojdzie jeszcze wykładzina oparcia.

Obraz_008.jpg

A'propos konia. Znaczy malowania. Jaki kolor do wnętrza? RLM 02 czy RLM 66? W publikacji "Osprey'a": "Modelling the Messerschmitt Me-262" wykonujący do wnętrza kabiny stosują RLM 66. Natomiast patrząc na zdjęcia z TBiU nr.186 to wychodzi, że panele przyrządów, fotel i podłoga - RLM 66, a od rantu kabiny w górę RLM 02. I szczerze powiedziawszy dla jednego malowania nie uśmiecha mi się kupować nowej farby i czy humbrolowska 67 ("Tank Grey") może być zamiennikiem?

 

Po drugie - wnęki podwozia głównego. Zgodnie z Waszymi sugestiami "wygryzłem" sufity wnęk ( w razie czego będzie na Was ). Zostawiłem jednak belkę środkową jako podstawę do późniejszego wklejenia pokryw podwozia. Wahałem się czy nie zostawić fragmentu z gniazdem siłownika, ale po przeglądnięciu zdjęć z monografii AJ-Pressu, doszedłem do wniosku, że siłownik był mocowany do ścianki bocznej, a nie sufitu, więc wspomniane fragmenty wyleciały. Na zdjęciu z doklejonymi górnymi częściami płatów, które posłużą jako wyznaczniki wysokości poprzeczek.

Obraz_009.jpg

 

Sugestie, porady jak zwykle mile widziane.

CDN (chyba po niedzieli)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fotelik spoko, Kolor kokpitu -> RLM 66, Hu67 jest ok. na to delikatny suchy pędzel jasnym szarym i będzie pięknie

(p.s. żadne RLM02 tam nie występowało).

Jeżeli fotel dla Die Experten to rozumiem będzie z JV44 ?

 

TBiU nie traktuj jako monografii, lubie te książeczki ale one są fajne do poczytania jako pierwszy krok w nowym temacie, generalnie zawierają sporo uproszczeń, nierzadko błędów.

 

Co do wnęk podwozia, a właściwie ich usunięcia, to jest ok, sam już zapewne widzisz w kadłubie co zasłaniały te sufity.

Tnij nosa, wstawiaj żywicę, skróć golenie podwozia gł., reszta pójdzie z górki

 

pozdr!

ww

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżeli fotel dla Die Experten to rozumiem będzie z JV44 ?

Experten, bo do Jaskółek z pierwszej łapanki nie wsadzali . A czy JV44? Nie wiem na razie się rozglądam. Owszem wolałbym zrobić z jednostki myśliwskiej, niż z KG(J), ale największym problemem jest niedostateczne opanowanie aerografu do zbyt "szarpanego" kamo i brak odpowiednio małych cyfr do zrobienia W.Nr.

skróć golenie podwozia gł.

Tak przyszłościowo, te golenie to dużo trzeba skrócić?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak przyszłościowo, te golenie to dużo trzeba skrócić?

 

Jak już będziesz miał złożoną bryłę i postawisz jaskółka na goleniach i kołach "na sucho" to sam zobaczysz jak "idzie na nos",

revella akurat składałem dość dawno więc nie pamiętam dokładnie, ale chyba coś ok 1-2mm usunąłem z goleni żeby w miare normalnie siedział, tzn lekko "na ogon".

 

pozdr

ww

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co prawda idzie mi dużo wolniej, niż myślałem, ale pokażę co nieco, żeby nie było, że nic .

Zacząłem blachować wannę. Oczywiście nie może być, coś się musi zdarzyć. Połamałem orczyk. Szczęśliwym trafem, kilka lat temu koleś kończący z 72-ką podrzucił mi swoje resztki i była wśród nich częściowo tylko wykorzystana blaszka do 262B, więc było z czego zamienić. Dalej, zeszlifowana i przycięta podstawa tablicy, również naklejona blaszka. Fotel, tablica, orczyk+pedały i wanna wstępnie pomalowane.

Obraz_012.jpg

Obraz_013.jpg

Następnie pójdzie suchy pędzel i wymyśliłem sobie zaakcentowanie przełączników na bocznych panelach czarnym Pernament Maker. Jak myślicie da radę ?

 

Zacząłem coś dłubać przy wnękach podwozia i pomalutku posuwam się do przodu.

Obraz_011.jpg

O! Widzę, że muszę jeszcze dociąć wnękę, bo nie wkleję panela bocznego.

Zdjęcia też powinien robić bardziej "płasko" lub z większej odległości, bo ten obiektyw gubi ostrość na małych dystansach. Sorki

 

Sugestie, porady jak zawsze mile widziane.

CDN

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ponieważ w innym wątku zostałem zrugany za opieszałość:

@ Baas Ark, ty nie marudź tylko pokaż co tam u ciebie aktualnie na warsztacie, bo się ładny jaskółek zapowiada

spieszę donieść, iż mimo że choruję na przypadłość wielu z nas tj. chroniczny brak czasu , coś się dzieje.

Na wannę i inne elementy kabiny poszedł suchy pędzel

Obraz_016.jpg

To nie są trzy wanny, tylko jedna w trzech rzutach.

 

Tablica Yahu doskonale pasuje do podstawy Revella

Obraz_017.jpg

Muszę jeszcze podstawę przyciąć dołem, pod blaszką.

 

Skończyłem dziubanie przy wnękach

Obraz_015.jpg

Po pierwszej srebrzance (jeszcze mokra).

 

Przy okazji prysnąłem komorę uzbrojenia

Obraz_018.jpg

Jak wszystko wyschnie mała polerka w celu usunięcia odkurzu, druga warstwa, połysk i mat.

 

Sugestie, porady jak zawsze mile widziane.

CDN

Share this post


Link to post
Share on other sites

jest progres - jest dobrze

 

zaskoczyła mnie ta tablica zegarów, generalnie muszę przyznać że Yahu robi PIĘKNE tablice, mam ich sporo nakupione ale... no tutaj się nie popisali.

 

Co do nora to nie spiesz się z malowanie, najlepsza zabawa z połączeniem go z kadłbem ciągle przed tobą, a tam będzie sporo dopasowywania, szlifowania itd.

 

 

pozdrawiam!

ww

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja kupilem w ciemno piec tablic z ww firmy - i nigdy wiecej

Jak to mozliwe, zeby w tablicy o szerokosci 12 mm kolory byly przesuniete o 1mm???

Pozdrawiam Bravo112

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja kupilem w ciemno piec tablic z ww firmy - i nigdy wiecej

Jak to mozliwe, zeby w tablicy o szerokosci 12 mm kolory byly przesuniete o 1mm???

Pozdrawiam Bravo112

 

cóż, nie będę polemizował skoro tak Ci się tak przytrafiło, ale musiałeś mieć sporego pecha, ja mam sporo ich tablic i są jakościowo bez zarzutu.

 

Próbowałeś reklamować? Właściciele Yahu to bardzo sympatyczni ludzie (miałem okazję poznać osobiście w Bytomiu, pozdrawiam!), dbają o renomę rozwijającej się firmy, jeżeli nie próbowałeś to może warto się skontaktować.

 

pozdr

ww

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie oplaci sie chyba. Zreszta na E-dayu tez gosc sprzedawal i mialem okazje ocenic jakosc ale juz z lupa w reku - niestety takie jak te kupione przeze mnie

Ale tutaj mamy rozmawiac o Schwalbe a nie o calej reszcie

Tez przymierzam sie do dwumiejscowki Revella. A najlepsze jest to, ze mamy w klubie kolege, ktory na temat 262

ma chyba wszystko( bez przesady ) No moze z wyjatkiem samego oryginalu. Ale nie skonczyl ani jednego modelu

Wiec siedze i obserwuje i juz jestem cicho

Pozdrawiam Bravo112

Share this post


Link to post
Share on other sites

Całkiem niezłe to wychodzi dawaj dalej

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witajcie po dłuższej przerwie, za którą jestem winny Wam przeprosiny. Niestety zły czas sobie wybrałem, za duży bajzel mam w koło siebie i po ludzku nie mam psychicznie siły ani ochoty na dłubaninę. Ale cierpliwości, temat nie umarł. Przez ten czas udało mi się zaledwie częściowo umeblować kokpit, zrobić następną wersję fotela - węższą ( nie wiem jak pasowałem poprzednią, ale wyszła za szeroka, tak że po ustawieniu nie dało by się zamocować pasów biodrowych), prysnąć oxydem (27004 humbrola) wnętrza silników i skleić połówki kadłuba. Więc jak na czas jaki minął od ostatniej relacji raczej niewiele i chwilowo zdjęć niema. Mam natomiast pytanie do tych, którym zdarzyło się robić ten model z nosem CMK. Jak rozwiązaliście problem wyważenia? Instrukcja przewiduje 20 gram w zestawowym nosie, nad komorą podwozia przedniego. Jednak w CMK nos jest jednym elementem i jedynym chyba miejscem na umieszczenie obciążenia jest przestrzeń między rzeczonym nosem, a wanną kokpitu. A to nie za dużo miejsca i blisko środka modelu. O ile mniej /więcej trzeba zwiększyć obciążenie? Awaryjnie jakąś niewielką masę można wcisnąć do wnęki przedniego koła, ale chyba nie więcej jak ~4 gramy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.