Skocz do zawartości
Headhunter88

Uszkodzenie czy inny problem?

Rekomendowane odpowiedzi

Hej dziś coś dziwnego zacząl wypluwać mój aerograf marki chinczyk. Są to malutkie grudki w kolorze uzywanej farby. Czesc znika po wyschnieciu, czesc niestety zostaje. Mozna tak malowac malo wazne czesci ale na malowanie zewnetrzne to robi sie widoczna popylina. Czyscilem, plukalem, niewiele to daje. Chyba nawet te grudki leca z samym rozpuszczalnikiem. Zmienialem rozpuszczalniki rowniez. Dodatkowa informacja, aerograf spadl mi w Swieta I pozniej nie byl uzywany. 

Moze ktos mial podobnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Z waznych spraw to przy jakich farbach, rozcienczeniu, temperaturze Ci się to dzieje?

Jakich rozpuszczalników używałeś?

Edytowane przez enten

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziekuje za odpowiedz. 

Generalnie humbrole + zwykly rozpuszczalnik z tesco. Tak maluje malo wazne czesci, wnetrze itp.

Dzis wezme na warsztat cos bardziej markowego, zapewne model mastera I jego rozcienczalnik. No I przeczyszcze dysze bo wczoraj w ferworze walki o tym zapomnialem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie dbasz o sprzęt, rozcieńczasz byle czym. To masz problemy. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nowe watki w sprawie:

- inne farby reaguja podobnie,

- zmiana aerografu tez niewiele zmienia,

- wiekszosc z tych grudek to bable powietrza ktore na szczescie znikaja ale widze ze trafiaja sie tez male paproszki, wloski ktore znikac nie chca.

W sobote poprobuje jeszcze farbami tamiyi I rozcienczalnikiem dla tamiyi, ale trop prowadzi do mojej 8 letniej sprezarki membranowej. Czy to mozliwe zeby ze starosci zaczela tloczyc powietrze gorszej jakosci??

Da sie uslyszej ze pracuje jakby tez gorzej, wydaje inny dzwiek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możliwe, że leci powietrze z większą ilością bąbelków albo o mniejszym stężeniu :)

Masz zamontowany filtr powietrza na wejściu do kompresora? Masz filtr powietrza na wyjściu? Teoretycznie może Ci pluć olejem albo wciągać paprochy z podłogi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najszybciej to ci się membrana zestarzała, pewnie łuszczy się i leci to wszystko  razem z powietrzem. Jak znam życie, oczywiście nie masz filtra na wejściu do aerografu. okręć głowicę sprężarki i zobacz jak wygląda membrana 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Mam ostatnio takie samo zjawisko. Dowolny aerograf i dowolna farba. Oczywiście na matowych prawie niedostrzegalne. Rozebrałem sprężarkę, ale tam czysto. Filtr na zaworze wejściowym wyczyściłem. Na wyjściu z reduktora też jest filtr.

Zjawisko mogłem obserwować pryskając z aerografu alkoholem (IPA) na podświetloną od spodu szybę. Co jakiś czas nagle pojawiał się paproch i rzeczywiście wyglądało, jakby był wypluty z aerografu. Ale jak pryskałem rozpuszczlnikiem z puszki to miałem tak samo. Po czym zachlapałem szybę alkoholem żeby stwierdzić, iż paprochy pojawiają się "znikąd" również wtedy.

To kurz z powietrza. Póki sobie lata, jest niewidoczny. Natomiast w pobliżu gładkiej powierzchni ma tendencję do błyskawicznego przyklejania się. Sądzę poza tym, że samo działanie aerografu powoduje potęgowanie zjawiska przez zwiększone zawirowania powietrza i podnoszenie kurzu ze stołu.

Edytowane przez HKK

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Polecam porządne przedmuchanie kaloryfera :) Miałem podobnie, poprzedni mieszkańcy raczej się tym nie interesowali przez lata i przy każdym grzaniu kaloryfery wyrzucały kurz jak wulkany. Wszystko to krążyło w powietrzu i przy okazji osiadało na modelu. Było tak, że wytarłem kurz ze stołu i 20 minut później już było po efekcie.

Edytowane przez Tap-chan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że ten temat będzie odpowiedni.

Używam kompresora AS-186, jak zauważyłem, bardzo popularnego wśród modelarzy.

Od jakiegoś czasu mam jednak problem polegający na tym, że bardzo długo trwa, zanim w ogóle sprzęt zacznie "ładować" powietrze. Trwa to nawet 20 minut, gdzie w tym czasie tak na prawdę kompresor cały czas się nagrzewa, ale silnik, że tak powie, nie łapie, nie chce wejść na prawidłowe obroty i w ogóle nie ładuje powietrza. Jak trzeba pomalować jakieś drobne rzeczy to pół biedy, ale kiedy przychodzi do malowania głównych kolorów kamuflażu, to właściwie lipa - nie warto czekać, bo z gorąca i tak załączy się automatyczne wyłączenie.

Pytanie takie, czy może ktoś miał podobny problem, czy raczej trzeba się rozglądać za nowym sprzętem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.