Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Hej dziś coś dziwnego zacząl wypluwać mój aerograf marki chinczyk. Są to malutkie grudki w kolorze uzywanej farby. Czesc znika po wyschnieciu, czesc niestety zostaje. Mozna tak malowac malo wazne czesci ale na malowanie zewnetrzne to robi sie widoczna popylina. Czyscilem, plukalem, niewiele to daje. Chyba nawet te grudki leca z samym rozpuszczalnikiem. Zmienialem rozpuszczalniki rowniez. Dodatkowa informacja, aerograf spadl mi w Swieta I pozniej nie byl uzywany. 

Moze ktos mial podobnie?

Napisano (edytowane)

Z waznych spraw to przy jakich farbach, rozcienczeniu, temperaturze Ci się to dzieje?

Jakich rozpuszczalników używałeś?

Edytowane przez enten
Napisano

Dziekuje za odpowiedz. 

Generalnie humbrole + zwykly rozpuszczalnik z tesco. Tak maluje malo wazne czesci, wnetrze itp.

Dzis wezme na warsztat cos bardziej markowego, zapewne model mastera I jego rozcienczalnik. No I przeczyszcze dysze bo wczoraj w ferworze walki o tym zapomnialem.

Napisano

Nowe watki w sprawie:

- inne farby reaguja podobnie,

- zmiana aerografu tez niewiele zmienia,

- wiekszosc z tych grudek to bable powietrza ktore na szczescie znikaja ale widze ze trafiaja sie tez male paproszki, wloski ktore znikac nie chca.

W sobote poprobuje jeszcze farbami tamiyi I rozcienczalnikiem dla tamiyi, ale trop prowadzi do mojej 8 letniej sprezarki membranowej. Czy to mozliwe zeby ze starosci zaczela tloczyc powietrze gorszej jakosci??

Da sie uslyszej ze pracuje jakby tez gorzej, wydaje inny dzwiek.

Napisano

Możliwe, że leci powietrze z większą ilością bąbelków albo o mniejszym stężeniu :)

Masz zamontowany filtr powietrza na wejściu do kompresora? Masz filtr powietrza na wyjściu? Teoretycznie może Ci pluć olejem albo wciągać paprochy z podłogi.

Napisano

Najszybciej to ci się membrana zestarzała, pewnie łuszczy się i leci to wszystko  razem z powietrzem. Jak znam życie, oczywiście nie masz filtra na wejściu do aerografu. okręć głowicę sprężarki i zobacz jak wygląda membrana 

  • 4 weeks later...
Napisano (edytowane)

Mam ostatnio takie samo zjawisko. Dowolny aerograf i dowolna farba. Oczywiście na matowych prawie niedostrzegalne. Rozebrałem sprężarkę, ale tam czysto. Filtr na zaworze wejściowym wyczyściłem. Na wyjściu z reduktora też jest filtr.

Zjawisko mogłem obserwować pryskając z aerografu alkoholem (IPA) na podświetloną od spodu szybę. Co jakiś czas nagle pojawiał się paproch i rzeczywiście wyglądało, jakby był wypluty z aerografu. Ale jak pryskałem rozpuszczlnikiem z puszki to miałem tak samo. Po czym zachlapałem szybę alkoholem żeby stwierdzić, iż paprochy pojawiają się "znikąd" również wtedy.

To kurz z powietrza. Póki sobie lata, jest niewidoczny. Natomiast w pobliżu gładkiej powierzchni ma tendencję do błyskawicznego przyklejania się. Sądzę poza tym, że samo działanie aerografu powoduje potęgowanie zjawiska przez zwiększone zawirowania powietrza i podnoszenie kurzu ze stołu.

Edytowane przez HKK
Napisano (edytowane)

Polecam porządne przedmuchanie kaloryfera :) Miałem podobnie, poprzedni mieszkańcy raczej się tym nie interesowali przez lata i przy każdym grzaniu kaloryfery wyrzucały kurz jak wulkany. Wszystko to krążyło w powietrzu i przy okazji osiadało na modelu. Było tak, że wytarłem kurz ze stołu i 20 minut później już było po efekcie.

Edytowane przez Tap-chan
  • 1 month later...
Napisano

Wydaje mi się, że ten temat będzie odpowiedni.

Używam kompresora AS-186, jak zauważyłem, bardzo popularnego wśród modelarzy.

Od jakiegoś czasu mam jednak problem polegający na tym, że bardzo długo trwa, zanim w ogóle sprzęt zacznie "ładować" powietrze. Trwa to nawet 20 minut, gdzie w tym czasie tak na prawdę kompresor cały czas się nagrzewa, ale silnik, że tak powie, nie łapie, nie chce wejść na prawidłowe obroty i w ogóle nie ładuje powietrza. Jak trzeba pomalować jakieś drobne rzeczy to pół biedy, ale kiedy przychodzi do malowania głównych kolorów kamuflażu, to właściwie lipa - nie warto czekać, bo z gorąca i tak załączy się automatyczne wyłączenie.

Pytanie takie, czy może ktoś miał podobny problem, czy raczej trzeba się rozglądać za nowym sprzętem?

  • Super Moderator
Napisano

Jeżeli kompresor nie jest na gwarancji to warto go rozebrać i przeczyścić. Jak po tych zabiegach nadal nie będzie działał, to wtedy zakup nowego.

Może się okazać że uda ci się naprawić.

No chyba, że chcesz mieć coś nowszego.

Napisano
W dniu 24.03.2019 o 22:43, Mates napisał:

Wydaje mi się, że ten temat będzie odpowiedni.

Używam kompresora AS-186, jak zauważyłem, bardzo popularnego wśród modelarzy.

Od jakiegoś czasu mam jednak problem polegający na tym, że bardzo długo trwa, zanim w ogóle sprzęt zacznie "ładować" powietrze. Trwa to nawet 20 minut, gdzie w tym czasie tak na prawdę kompresor cały czas się nagrzewa, ale silnik, że tak powie, nie łapie, nie chce wejść na prawidłowe obroty i w ogóle nie ładuje powietrza. Jak trzeba pomalować jakieś drobne rzeczy to pół biedy, ale kiedy przychodzi do malowania głównych kolorów kamuflażu, to właściwie lipa - nie warto czekać, bo z gorąca i tak załączy się automatyczne wyłączenie.

Pytanie takie, czy może ktoś miał podobny problem, czy raczej trzeba się rozglądać za nowym sprzętem?

Trzeba rozglądać się za nowym sprzętem.Jak pracuje 20min i nie pompuje to kant d-mol potłuc taki sprzęt.Pogadaj z Adamkeim co robi kompresory Na naszym forum .Za pińcset masz lodówkowca na całe życie w modelarskiej pasji.I w diabły z chińszczyzną,

Napisano

Przyczyną może też być "spalony" kondensator.  Kosztuje kilka zł, więc warto sprawdzić.

Napisano
19 minut temu, Marak napisał:

Przyczyną może też być "spalony" kondensator.  Kosztuje kilka zł, więc warto sprawdzić.

Ale jaki kondensator? Chyba chodzi CI o rozruchowy kondensator w olejowych sprężarkach. Tu mowa o tłokowej.

Napisano

W tłokowym też masz silnik, a na silniku masz kondensator rozruchowy. Widać go po odkręceniu tylnej pokrywy. Kiedyś w Maar 3000 miałem podobny objaw. 

Ale jak piszą koledzy przyczyną może też być zabrudzenie kompresora, może zatarcie łożyska wału itp.  

Napisano (edytowane)

W tym komresorze od Ciebie też wtedy był padnięty kondensator. Wymieniłem tak jak radziłeś i hulał aż miło. Żeby nikt nie szukał dziury w całym to kompresor kupowałem jako uszkodzony na części!

Edytowane przez enten

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.