Jump to content
Sign in to follow this  
Herod

Pytanie o kompresor

Recommended Posts

Cześć.

Mój stary kompresor AS-186 padł z powodu pęknięcia tłoczka (pod jego wieczkiem). Z nim się chyba nie da już nic zrobić, a nie widziałem nigdzie w Polsce nowej części dla niego.
Szkoda. To dość dobry sprzęt, a silniczek nadal sprawnie działa.

Zmuszony jestem szukać alternatywy dla niego. Mogę kupić nowy AS-186 (dzięki czemu zawsze będę mógł przełożyć części z jednego do drugiego)... zwrócił mą uwagę jednak i taki sprzęt:

https://allegro.pl/oferta/sprezarka-kompresor-olejowy-3-8km-24l-olej-gratis-6875909660?reco_id=23f63e39-200f-11ea-8ca0-b02628c7dfb0&sid=3ec404f37aa2fad6253fa5dd6bb023427743f77ee2f01bb84454c4701b8c0118

big_ta3002.jpg?lm=1567954671

Kompresor olejowy za 250zł. Jeszcze nie wiem czy mogę do niego podłączyć bez większych problemów przewód powietrza z moją Iwatą. Mam jednak pytanie - czy ktoś z was takiego używa?

Share this post


Link to post
Share on other sites

92dB, polecam obejrzeć skalę głośności. Ale jak przekujesz ze 2 ściany i przeciągniesz długi wężyk, to będzie się dało z tym jakoś żyć.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może byłby to dobry pomysł... tylko niestety ja składakiem nie chce się bawić. W razie awarii musiałbym się głowić nad takim ustrojstwem.
Taki hałas faktycznie jest problemem... Chyba trzeba będzie kupić drugi AS-186 (ciągle nie znalazłem nowego tłoczka 😞 ).

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Herod napisał:

Cześć.

Mój stary kompresor AS-186 padł z powodu pęknięcia tłoczka (pod jego wieczkiem). Z nim się chyba nie da już nic zrobić, a nie widziałem nigdzie w Polsce nowej części dla niego.
Szkoda. To dość dobry sprzęt, a silniczek nadal sprawnie działa.

Zmuszony jestem szukać alternatywy dla niego. Mogę kupić nowy AS-186 (dzięki czemu zawsze będę mógł przełożyć części z jednego do drugiego)... zwrócił mą uwagę jednak i taki sprzęt:

https://allegro.pl/oferta/sprezarka-kompresor-olejowy-3-8km-24l-olej-gratis-6875909660?reco_id=23f63e39-200f-11ea-8ca0-b02628c7dfb0&sid=3ec404f37aa2fad6253fa5dd6bb023427743f77ee2f01bb84454c4701b8c0118

big_ta3002.jpg?lm=1567954671

Kompresor olejowy za 250zł. Jeszcze nie wiem czy mogę do niego podłączyć bez większych problemów przewód powietrza z moją Iwatą. Mam jednak pytanie - czy ktoś z was takiego używa?

 

Mam takowy tylko inny kolor, generalnie jak uruchomię go na podwórku, czy w garażu, to sąsiad się rozgląda w niebo i chyba się zastanawia gdzie ten śmigłowiec ląduje 😂 

Może to mało popularny wybór, ale jak mi mój AS186 padnie to sobie sprawię podobny tylko na dwóch tłokach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Herod napisał:

Może byłby to dobry pomysł... tylko niestety ja składakiem nie chce się bawić. W razie awarii musiałbym się głowić nad takim ustrojstwem.
Taki hałas faktycznie jest problemem... Chyba trzeba będzie kupić drugi AS-186 (ciągle nie znalazłem nowego tłoczka 😞 ).

Nie musiałbyś się głowic tylko dogadaj ewentualną naprawę lub serwis u tego u kogo kupisz .Mam na myśli Adamka .Masz możliwość zakupu na prawdę dobrego sprzętu na lata.A do tego ten co to robi ma podejście profesjonalne od budowy do sprzedaży.Z pewnością masz jakiś okres rozruchowy na takie urządzenie nie typu dzień czy tydzien i padnie a potem Panie ja Panu sprzedałem działający więc nie rozumiem jak Pan mógł go zepsuć?😀Zapytaj dowiedz się i podejmij decyzje.Są tu osoby co zakupiły takowy sprzęt u Adamka i są jak za razie zadowoleni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widziałem ceny. 550zł z przesyłką. Każda potencjalna awaria to zapewne kolejna stówa na kuriera + koszta remontu...  
AS-186 to 300zł (z przesyłką). Może nie tak cichy jak lodówkowiec ale jest o połowę tańszy. Mój chińczyk chodził przez 4,5 roku i dopiero moja głupota mu zaszkodziła. Żałuję, że nie mogę dostać nowego tłoczka, a Fengda nie odpowiada na e-maile w tej sprawie.

Poza tym ja kompresorek potrzebuję przed świętami aby nie mieć przestoju. Mam armię do pomalowania.

Edited by Herod

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam zdecydujesz czy taki zakup tańszego za parę lat nie zbilansuje się  jak zobaczysz,że pora znowu na nowego chińczyka w ciągu niecałych 5-6 czy7lat będzie to już niemal 1000zł.Ale jak to się Tobie opłaca nie mam pytań.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przez 10 lat jechalem na kompresorze TG130 aż mu nogi odpadły :) teraz uważam że wydane 300 zl na coś takiego, to stanowczo za dużo jak za taki sprzęt. Głośny jak cholera, a jedyny jego plus to taki, że po 30 min pracy, można na nim jajka smażyć :) Od pół roku mam kompresor od Adama i uważam go za jednen z lepszych zakupów jakie zrobić bilem w ciągu kilku ostatnich lat. Mały, 4L, wszystko zrobione pod wymiar, a co najważniejsze, to cicha praca. Teraz można spokojnie delektować się delikatnym syczeniem aerografu :) Inna sprawa to taka, czy to będzie kompresor za 300 zl, czy za 550 i tak trzeba o to dbać, a jak się dba, to będzie działać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie to dobija. To warczenie kompresora i podskakiwanie - jedzie mi po podłodze i podczas malowania zawsze dojeżdża do kaloryfera, gdzie potraja cały hałas. 

Poza tym nie mogę słuchać muzyki czy audiobooka, muszę zakładać słuchawki, a minus słuchawek jest taki, że nie słyszę również powietrza wypuszczanego z aero, co trochę mi jednak przeszkadza.

Za tydzień odbieram swój kompresor od Adama i mam nadzieję delektować się wszystkim co lubię podczas dłuższych sesji z aero.

Edited by Tap-chan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie przesadzajmy, inwestycja 300zł na kompresor w ciągu 10 lat to nie tak dużo 😀 Bezdyskusyjnie lodówkowiec jest lepszym rozwiązaniem, jeśli chodzi o techniczną stronę, ale czasem też się liczy np wielkość urządzenia, czy jakieś inne widzimisię 😀    

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Tap-chan napisał:

jedzie mi po podłodze i podczas malowania zawsze dojeżdża do kaloryfera,

Haha taaa, też to przerabiałem, niby siadasz do malowania, a wychodzi na to, że idziesz z psem na spacer :haha:

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, push-up78 napisał:

Sam zdecydujesz czy taki zakup tańszego za parę lat nie zbilansuje się  jak zobaczysz,że pora znowu na nowego chińczyka w ciągu niecałych 5-6 czy7lat będzie to już niemal 1000zł.Ale jak to się Tobie opłaca nie mam pytań.

Znam użytkownika kompresora AS-186, któremu sprzęt zepsuł się po 8-śmiu latach pracy w niezbyt przyjemnych warunkach. Nie ma w nim wielu części, które mogą się zepsuć "same z siebie". Raczej ulegają typowemu zużyciu (np. ścierająca się guma). Dzisiaj odpisał mi ktoś z fengdy - tłoczki wrócą do oferty za ok. pół roku. Bardzo długo ale zawsze coś. Mogę taki nabyć za 5 dych, wymienić i będę miał dwa sprawne kompresory... a jeden z nich zawsze mogę sprzedać bądź komuś podarować.


Natomiast tak jak pisałem składaka-lodówkowca nie bardzo potrafiłbym ogarnąć w przypadku awarii. Póki twórca jest aktywny póty jakieś kosztowne wsparcie techniczne jest zapewnione. Jak zniknie to musiałbym szukać złotych rączek - męczące, kosztujące czas i pieniądze. Trudno mi uwierzyć, że lodówkowce są wieczne zważywszy iż już sam silnik jest wyciągany ze starych lodówek.
 

Edited by Herod

Share this post


Link to post
Share on other sites
37 minut temu, Herod napisał:

składaka-lodówkowca nie bardzo potrafiłbym ogarnąć w przypadku awarii

Tam nie co się zepsuć.

37 minut temu, Herod napisał:

Trudno mi uwierzyć, że lodówkowce są wieczne zważywszy iż już sam silnik jest wyciągany ze starych lodówek.

Prawie. Agregat w lodówce pracuje niemal na okrągło przez kilka, kilkanaście albo i kilkadziesiąt lat. Im starszy model, tym dłużej pociągnie. W porównaniu z tym czas jego pracy podczas malowania jest doprawdy śmieszny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dajmy na przykład mnie. Byłoby to śmiałe, gdybym stwierdził, że kompresora używam średnio 3 godziny w tygodniu. Ale nawet załóżmy. 3 godziny x 52 tygodnie daje razem 156 godzin w roku - 6,5 doby rocznie. Załóżmy, że ktoś maluje nawet te 10 godzin w tygodniu (chyba KRL), to jest to 520 godzin. Dzielone przez 24 godziny daje nam oszałamiające...22 doby pracy rocznie, czas śmiesznie krótki nawet dla najbardziej wadliwych kompresorów w lodówkach. Tymczasem na tłokowcu te 22 doby mogą odcisnąć solidne piętno, zwłaszcza jeżeli ktoś lubi robić dłuższe posiedzenia z aero, kiedy po godzinie na AS-186 można - jak ktoś wspomniał - jajecznicę smażyć. Kompresory tłokowe, ze względu na budowę i temperatury nie są w stanie zbliżyć się żywotnością do olejowców. Może stąd też część tej kolosalnej różnicy w cenie?

Ale przekonywać nie ma sensu, każdy wybiera to, co woli i co uważa za słuszne.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja robię 3 godziny ale dziennie... na kompresorku AS-186, który kupiłem w 2015-stym. "Solidnym piętnem" był brud na uszczelkach i nieco startej gumy na tłoku. 😛 Mimo temperatur i tak uparcie działał. Największym problemem tego sprzętu jest irytujące rdzewienie zbiorniczka (trzeba często spuszczać wodę).

 

Cytat

Ale przekonywać nie ma sensu, każdy wybiera to, co woli i co uważa za słuszne.

  •  

Dokładnie. Nie mówię iż chińczyk jest lepszy od lodówkowca.... bo nie jest. Ale kosztuje o połowę mniej, a wydatek 300zł na 7-10 lat.... prawie darmo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z moralnego punktu widzenia, lepiej kupić lodówkowca. Starczy na całe modelarskie życie (być może niejedno) a zwykle wykorzystuje kompresor z odzysku. W tym czasie zapewne kilka chińczyków wylądowałoby na śmietniku. Ja na pewno wykorzystywałbym lodówkowca ale niestety - mam niewielkie studio i AS w trakcie pracy mieści się między szafką a ścianą. Lodówkowiec musiałby stać na środku pokoju.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś na tym forum z równym zapałem doradzano mi aerograf H&S... Więc z tego powodu mam dość spory dystans do sezonowej mody (a może już nawet moralizatorskiej religii... 😛).

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może by tak dołożyć sprężarkę z lodówki do pozostałości tego as-186? Jeśli sprężarka byłaby znaleziona to koszty takiej operacji byłyby minimalne.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dobry pomysł. Tylko musiałbym mieć instrukcję jak to zamontować i podłączyć. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nigdy nie słyszałem, żeby ktoś stawiał bezolejowe nad olejowymi. Ten chwilowy trend musi trwać już od co najmniej 13 lat, bo kiedy szukałem czym zastąpić membranowca to mówiono, że olejowe są najlepsze.

Co innego marki sprzętu, gdzie H&S może z czasem przestać dbać o jakość albo pojawi się konkurencja, która będzie po prostu lepsza, a co innego różnice konstrukcyjne. Olejowy smarowanie ma, bezolejowy nie ma już samo to powinno wiele powiedzieć o żywotności. Druga sprawa:

 0>6 bar, 6l w 1min 20s. Mój AS-186 pompuje 0>4 bar, 3l w 1min 35s. Który ma szansę mocniej się spocić przy tej samej pracy? No i jeden smarowanie ma a drugi nie, więc będzie też różnica w warunkach temperaturowych eksploatacji.

12 minut temu, Herod napisał:

Bardzo dobry pomysł. Tylko musiałbym mieć instrukcję jak to zamontować i podłączyć. 

Zapytaj Adama, kiedyś pisał, że chętnie pomoże w samodzielnym montażu.

 

Edited by Tap-chan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.