kopernik Napisano Piątek o 22:33 Autor Share Napisano Piątek o 22:33 Jakbym siebie widział ... Meblościanka, modele sklejane z Tatą, plakaty i pilny uczeń . Łezka się kręci. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
barszczo Napisano Sobota o 00:28 Share Napisano Sobota o 00:28 1 godzinę temu, kopernik napisał: Jakbym siebie widział ... Meblościanka, modele sklejane z Tatą, plakaty i pilny uczeń . Łezka się kręci. An12, Mi4 i Tutka144 z Plasticarta, Tomahawk i Sherman z MM. I jeszcze plan lekcji z Jonką, Jonkiem i Kleksem . 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Grzes Napisano Sobota o 12:44 Share Napisano Sobota o 12:44 Jest jeszcze ciekawa lotnicza rycinka nad planem. Myślałem, że to może zestaw naklejek z takiego albumu, ale chyba nie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
barszczo Napisano Sobota o 15:37 Share Napisano Sobota o 15:37 (edytowane) 3 godziny temu, Grzes napisał: Jest jeszcze ciekawa lotnicza rycinka nad planem. Myślałem, że to może zestaw naklejek z takiego albumu, ale chyba nie No właśnie nie przypominają niczego dostępnego w tamtych czasach. Był jeszcze zeszyt Samoloty II Wojny Światowej i słynne albumy Wedla, ale to nie to. Między An12 i Tomahawkiem stoi jeszcze coś małego, no i za głowa młodego człowieka jest półka z czymś interesującym . EDIT Mam resztę tej galerii, już wiemy co jest na półkach za głowa chłopca : Zdjęcia z archiwum NAC Edytowane Sobota o 16:02 przez barszczo 2 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Grzes Napisano Sobota o 16:06 Share Napisano Sobota o 16:06 28 minut temu, barszczo napisał: Tych miałem Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
barszczo Napisano Sobota o 16:08 Share Napisano Sobota o 16:08 Teraz, Grzes napisał: Tych miałem Ja też. Ta seria była też w słynnym zestawie Maluj sam z farbkami . 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jmx62 Napisano Sobota o 16:09 Share Napisano Sobota o 16:09 A te korki piłkarskie! Też miałem takie tylko czarne. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
barszczo Napisano Sobota o 16:18 Share Napisano Sobota o 16:18 2 minuty temu, jmx62 napisał: A te korki piłkarskie! Też miałem takie tylko czarne. A kto nie miał . Tak jak Myszki Miki z plastiku na ścianę. Są tam jeszcze znaki drogowe które pamiętam, no ale kolekcja żołnierzyków zacna. No i ruskie czołgi: KW85 i ISU152 z Ogonioka i T34 z Krugozora. Jest tam jeszcze jakiś metalowy gotowiec których wtedy nie brakowało. Piękna sprawa, grzebię dalej po NAC, może jeszcze coś się znajdzie. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Grzes Napisano Sobota o 16:52 Share Napisano Sobota o 16:52 Na tym zdjęciu to wygląda trochę tak: "Synu, ostrożnie wyjmij, żeby nie połamać. Mama zrobi zdjęcie i powoli odstaw na półeczkę" 32 minuty temu, barszczo napisał: grzebię dalej po NAC, może jeszcze coś się znajdzie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
abtb Napisano Sobota o 17:32 Share Napisano Sobota o 17:32 Godzinę temu, barszczo napisał: A kto nie miał Ja Godzinę temu, barszczo napisał: ISU152 Miałem ISU 122S i IS-a 3. I nawet jeździły Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
krzy65siek Napisano Sobota o 19:11 Share Napisano Sobota o 19:11 Ufff. Dałbym się pokroić za taką zawartość półek w latach 80. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
giberes Napisano Sobota o 19:22 Share Napisano Sobota o 19:22 Pewnie tatuś należał do nomenklatury to i bachor mógł gwiazdorzyć 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mmr Napisano Sobota o 19:35 Share Napisano Sobota o 19:35 (edytowane) znalezione na X. część była w CSH, inne w komisach, niektóre tylko z katalogu. Edytowane Niedziela o 12:09 przez mmr Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
kopernik Napisano Sobota o 20:41 Autor Share Napisano Sobota o 20:41 7 godzin temu, Grzes napisał: Jest jeszcze ciekawa lotnicza rycinka nad planem. Myślałem, że to może zestaw naklejek z takiego albumu, ale chyba nie 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Grzes Napisano Sobota o 20:44 Share Napisano Sobota o 20:44 Brawo @kopernik Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
India Napisano Niedziela o 06:21 Share Napisano Niedziela o 06:21 to i bachor mógł gwiazdorzyć Nie znając dzieciaka, taki tekst? Na swoje dzieci też tak mówisz, czy z własnego doświadczenia? Żenada 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
giberes Napisano Niedziela o 09:18 Share Napisano Niedziela o 09:18 W dniu 14.01.2026 o 09:04, India napisał: I mamy klasyczny sch...sztorm z wycieczkami osobistymi włącznie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Grzes Napisano Niedziela o 09:31 Share Napisano Niedziela o 09:31 Niee, no Panowie. Darujcie sobie w tym wątku... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
letalin Napisano Niedziela o 12:16 Share Napisano Niedziela o 12:16 Moje śledztwo prowadzi do Australii. Jest prawdopodobne, że ten chłopak to Jan Krotowicz. iankroto@atu.com.au Można go zapytać, czy jego rodzina należała do nomenklatury? W zasobach IPN nie figuruje. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
India Napisano Niedziela o 12:28 Share Napisano Niedziela o 12:28 Giberes- nazywanie kogoś bachorem, to szczyt i tak jest to bardzo osobista wycieczka do .... ciebie ( z małej litery) Żegnam ozięble. Bez odbioru Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
HKK Napisano Niedziela o 12:41 Share Napisano Niedziela o 12:41 Teraz, letalin napisał: czy jego rodzina należała do nomenklatury? W zasobach IPN nie figuruje. Trochę mylisz pojęcia. Nomenklatura w PRL to była lista stanowisk ściśle reglamentowanych dla ludzi władzy. Dyrektorzy, kierownicy wyższych szczebli, wyżsi oficerowie wojska i milicji itp. Te stanowiska należały do nomenklatury i żeby je objąć trzeba było nie tylko należeć do PZPR ale być człowiekiem "pewnym", sprzyjającym władzy i nie mającym jakiś grzeszków na sumieniu lub kompromatów w rodzinie - np. brata księdza. Natomiast w zasobach IPN są funkcjonariusze SB, MO, Informacji Wojskowej, tajni współpracownicy. Spora część z nich w ogóle nie podlegała nomenklaturze jak np. niżsi rangą funkcjonariusze. A tajni współpracownicy to już w ogóle. SB nie wolno było werbować na współpracowników członków PZPR albo musiała mieć na to specjalną zgodę władz partii. Z tego również wynika, iż olbrzymia część nomenklatury w zasobach IPN się nie znajduje, bo ich to nie dotyczy. Swoją drogą nomenklatura jest trochę demonizowana. Owszem, była warstwą uprzywilejowaną, ale były grupy znacznie bardziej uprzywilejowane finansowo. Chociażby tzw. prywaciarze, bogatsi rolnicy (!), marynarze itd. Oni nie musieli mieć poza tym specjalnych przywilejów, bo mogli sobie kupować luksusy w Pewex-ie. Dotyczy to też zakupów modelarskich. Mogłeś być synem dyrektora kombinatu na prowincji i nie mieć łatwego dostępu modeli bo najbliższa CSH była za daleko. I stary nie miał czasu żeby szukać "dojść" do sklepu, chociaz na pewno był w stanie. Ale mogłeś być synem mniejszego urzędnika w dużym mieście i kierownik sklepu CSH przynosił ci modele do domu, bo zależało mu na czymś co twój ojciec mógł załatwić. Albo po prostu twój stary miał pieniądze żeby kupować modele w komisie lub spod lady. U mnie w mieście był mały sklep podlegający pod CSH z jednoosobową załogą sprzedawcy i kierownika. Jak przychodziła dostawa modeli z Zachodu, to większość znikała od razu pod ladą. Za odpowiednią cenę mogłeś kupić model któego na wystawie nie było. Nie trzeba było być w nomenklaturze. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
greatgonzo Napisano Niedziela o 13:34 Share Napisano Niedziela o 13:34 (edytowane) 53 minuty temu, HKK napisał: Mogłeś być synem dyrektora kombinatu na prowincji i nie mieć łatwego dostępu modeli bo najbliższa CSH była za daleko. I nadal mieć finansowy problem z kupowaniem modeli w dewizowych cenach. Dyrektorskie stanowisko mogło dawać jakiś ekonomiczny bonus w realiach socjalistycznego państwa, ale nie na tyle, by pokonać problem braku realnej wartości socjalistycznego pieniądza. Mogło rzeczywiście pomóc w zdobyciu demoludowych towarów trudno dostępnych. Tylko faktycznie trzeba by by mieć parcie by się tym zająć. A to też nie było za darmo, bo załatwianie oznaczało zobowiązanie, które swoją wartość miało. I taki nomenklaturowiec niekoniecznie musiał chcieć podejmować je dla plastikowych zabawek. Z innej beczki. Słowa nie mają aksjomatycznych znaczeń. Mają znaczenia umowne. Owszem, istnieje coś takiego jak ogólnie przyjęta umowa, ale nie zawsze jest ona oczywista, a dodatkowo na odbiór znaczenia słów wpływa kontekst. W najgorszym razie nieporozumienie załatwia zwykłe wyjaśnienie. W moim środowisku bachor występuje jako synonim słowa dziecko. Używa się go, gdy przekaz ma być mniej oficjalny i zawierać w sobie pozytywne uczucia do małego człowieka. Bachora używamy przy dzieciach, o dzieciach i do dzieci. Wg mnie to dziwnie dobrane wzgórze, żeby na nim polec. Zwłaszcza, że kontekst oryginalnej bachorowej wypowiedzi sugeruje, że dotyczy ona zjawiska z tamtych czasów, nie konkretnej osoby. Edytowane Niedziela o 13:39 przez greatgonzo 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Cypis Napisano Niedziela o 13:37 Share Napisano Niedziela o 13:37 W dniu 24.01.2026 o 13:44, Grzes napisał: Jest jeszcze ciekawa lotnicza rycinka nad planem. Myślałem, że to może zestaw naklejek z takiego albumu, ale chyba nie nad planem to raczej arkusz wodnych kalkomanii z samolotami , były takie w sklepach papierniczych , samoloty , samochody , statki itd. Arkusz A4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Grzes Napisano Niedziela o 13:41 Share Napisano Niedziela o 13:41 @Cypis zerknij kilka postów wyżej, Kopernik wrzucił zbliżenie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Cypis Napisano Niedziela o 13:46 Share Napisano Niedziela o 13:46 57 minut temu, HKK napisał: Trochę mylisz pojęcia. Nomenklatura w PRL to była lista stanowisk ściśle reglamentowanych dla ludzi władzy. Dyrektorzy, kierownicy wyższych szczebli, wyżsi oficerowie wojska i milicji itp. Te stanowiska należały do nomenklatury i żeby je objąć trzeba było nie tylko należeć do PZPR ale być człowiekiem "pewnym", sprzyjającym władzy i nie mającym jakiś grzeszków na sumieniu lub kompromatów w rodzinie - np. brata księdza. Natomiast w zasobach IPN są funkcjonariusze SB, MO, Informacji Wojskowej, tajni współpracownicy. Spora część z nich w ogóle nie podlegała nomenklaturze jak np. niżsi rangą funkcjonariusze. A tajni współpracownicy to już w ogóle. SB nie wolno było werbować na współpracowników członków PZPR albo musiała mieć na to specjalną zgodę władz partii. Z tego również wynika, iż olbrzymia część nomenklatury w zasobach IPN się nie znajduje, bo ich to nie dotyczy. Swoją drogą nomenklatura jest trochę demonizowana. Owszem, była warstwą uprzywilejowaną, ale były grupy znacznie bardziej uprzywilejowane finansowo. Chociażby tzw. prywaciarze, bogatsi rolnicy (!), marynarze itd. Oni nie musieli mieć poza tym specjalnych przywilejów, bo mogli sobie kupować luksusy w Pewex-ie. Dotyczy to też zakupów modelarskich. Mogłeś być synem dyrektora kombinatu na prowincji i nie mieć łatwego dostępu modeli bo najbliższa CSH była za daleko. I stary nie miał czasu żeby szukać "dojść" do sklepu, chociaz na pewno był w stanie. Ale mogłeś być synem mniejszego urzędnika w dużym mieście i kierownik sklepu CSH przynosił ci modele do domu, bo zależało mu na czymś co twój ojciec mógł załatwić. Albo po prostu twój stary miał pieniądze żeby kupować modele w komisie lub spod lady. U mnie w mieście był mały sklep podlegający pod CSH z jednoosobową załogą sprzedawcy i kierownika. Jak przychodziła dostawa modeli z Zachodu, to większość znikała od razu pod ladą. Za odpowiednią cenę mogłeś kupić model któego na wystawie nie było. Nie trzeba było być w nomenklaturze. żeby w PRL-u móc kupować modele kartonowe w kiosku Ruchu mogłeś : 1. przy pomocy rodziców założyć tzw. teczkę i tam odkładano dla Ciebie MM (niestety nie zawsze kioskarze chcieli to robić) 2. mieć zaprzyjaźnioną kioskarkę lub kioskarza (tabliczka czekolady Wedel potrafiła zdziałać w tym temacie cuda na miesiące) 3. Mieć na przeciwko domu , miejską rozdzielnię prasy razem z zapleczem administracyjnym między innymi z małym wewnętrznym stanowiskiem sprzedaży prasy. Strażnikowi mówiło się , że idę do mamy (chociaż mama pracowała na drugim końcu miasta). Minusem , było to , że czasami pani w punkcie(jak miała zły dzień) dociekała , czy mam prawo tam przebywać i kupować , ale zakup gazety codziennej lub jakiegoś tygodnika + MM często załagadzał sytuację. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.