Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Co do żeczonego punktu 7, nie mogę nic powiedzieć jak to się miało w Stolycy, ale w Kaliszu najlepsze lody były w nieistniejącej już  lodziarni na Złotym Rogu (skrzyżowanie Śródmiejskiej i Aleii Wolności)🍦

Napisano
2 minuty temu, Slawek_26869 napisał:

w Kaliszu najlepsze lody były w nieistniejącej już  lodziarni na Złotym Rogu

... a andruty przy mostku naprzeciw teatru. :cool:

  • Like 1
Napisano

Najlepsze to są kasztany na placu Pigalle ale tylko jesienią, wie coś o tym Zuzanna 😉

  • Haha 1
Napisano
Godzinę temu, jmx62 napisał:

Najlepsze to są kasztany na placu Pigalle ale tylko jesienią, wie coś o tym Zuzanna 😉

Czytało się, czytało ! Jakiś czas temu z Super Ekspressem za grosze można było kupić wznowienie. Kupiłem, bo te z PRL były okrutnie zszargane i pochłonęła je czarna dziura 😥

Napisano
19 godzin temu, kopernik napisał:

Z punktem 7 nie zgodzę się. Najlepsze lody były w Zielonej Budce na Puławskiej ( Warszawa ). W latach 70 jeździłem tam z rodzicami ( co jakiś czas, oczywiście w niedzielę) i z niecierpliwością czekałem na swoją kulkę. A kolejka przeważnie była dłuuuga. Budka na zdjęciu 😁

Pulawski.jpg

Zielona Budka jak najbardziej, ale to było za daleko na lody po szkole,  A związek lodów z wojna jest taki, że wielu żołnierzy Andersa przed powrotem do Polski nauczyło sie produkcji lodów we Włoszech. Niektórzy z nich otworzyli prywatne lodziarnie i mieli od razu nad konkurencją przewagę sentymentu Monte Cassino. 

  • Like 1
Napisano

Model którego nigdy nie widziałem. IMC zdaje się dodawała takie uszkodzone części do większości swoich modeli. Pilot w trakcie katapultowania jest obłędny 😲

photo_1_1661190924.jpg

1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

5.jpg

6.jpg

7.jpg

8.jpg

  • Like 1
  • Haha 1
Napisano

MiG, jak to mówią Amerykanie "extra crunchy" - ciekawe, że ten trend się nie przyjął... Mało jest też dioram pokazujących katapultowanie - trochę szkoda...

Napisano
10 godzin temu, kopernik napisał:

 

5.jpg

Świetne! Aż dziwne, że dziś nikt na to nie wpadł...

Napisano
2 godziny temu, Grzes napisał:

Aż dziwne, że dziś nikt na to nie wpadł...

Wpadł, wpadł. Tylko chyba modelarze nie "chwycili" tematu :wink:

 

s4gRQo3.jpg

 

a4XZA9u.jpg

Napisano
57 minut temu, abtb napisał:

Wpadł, wpadł.

O popatrz...

A ja już myślałem, że pokażesz jakieś wypraski np. Mistercrafta z niedolewkami :mrgreen:

  • Haha 1
Napisano
2 godziny temu, dante napisał:

nie wyglada to zbyt realistycznie.

a ja mysle, ze taki Mig jak leci tak z Mach1 i zalapie kilka pociskow z boku, to sie po prostu roz.. teguje

Napisano

Nie zawsze, jest duzo ciekawych zdjec z uszkodzeniami roznorakiego typu, ale one nigdy nie wygladaja jak powyzej.

Napisano
6 godzin temu, dante napisał:

Nie dziwie sie ze modelarze nie podlapali, nie wyglada to zbyt realistycznie.

Przyłóż do tego modelu odpowiednią miarę. Ma to z 50 lat, wtedy królowały Frogi i Matchbox. Do takich produktów porównuj, a nie do dzisiejszych. No i warto pamiętać, że wtedy nie było zadęcia modelarskiego tylko sklejanie dla zabawy. Dzieci to sklejały, a nie jak dziś, stare konie.

  • Like 1
Napisano

Pod koniec grudnia pisaliśmy o śmigłowcu wydanym przez ZP. Ruch. Oto recenzja tego modelu A. Jońcy zamieszczona w SP 1971/32. 

ca.jpg

a.jpg

1.jpg

1.1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

  • Like 5
Napisano

Dawno nic tu nikt nie pisał.

To może ja nadrobię.

Naszła mnie ochota na uzupełnienie zapasów vintage. Padło ma Po-2 z KP.

I tu przypomniała mi się taka historia jak to biedny bezbronny Pociak został napadnięty przez 109kę i w akcie desperacji pilot zdjął buta i rzucił nim w kierunku wrogiego myśliwca. I tu bohaterskiemu Hunowi drgnęła ręka ma drążku i przywalił w las. 

I teraz dwa pytanka.

1. Gdzie to było opisane? Jakiś ŻółtyTygrys?

2. Czy taka sytuacja miała miejsce naprawdę?

Nie śmiejecie się ze mnie jak coś pokręciłem ale gdzieś mi to świeci w mózgu.

 

  • Like 1
Napisano
52 minuty temu, jmx62 napisał:

Nie śmiejecie się ze mnie jak coś pokręciłem ale gdzieś mi to świeci w mózgu.

Pokręciłeś trochę

Nie pilot, tylko babcia.

Nie butem, tylko słoikiem ogórków.

Nie w 109. tylko w drona

https://www.tysol.pl/a80167-doradca-ukrainskiego-msz-w-kijowie-kobieta-stracila-rosyjskiego-drona-sloikiem-ogorkow

 

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: 

  • Haha 1
Napisano

Grzes to Ty coś pokręciłeś całkiem jak to Radio Erywan z rozdawaniem za darmo samochodów w Moskwie na Placu Czerwonym😜

Napisano
Godzinę temu, jmx62 napisał:

Radio Erywan

Na nim się wzorowałem :mrgreen:

Napisano

Ogorki na pewno są tańsze od Leopardów. A jaka skuteczność, no i ten przelicznik: 1 słoik=1 dron.

Napisano
6 godzin temu, jmx62 napisał:

Dawno nic tu nikt nie pisał.

To może ja nadrobię.

Naszła mnie ochota na uzupełnienie zapasów vintage. Padło ma Po-2 z KP.

I tu przypomniała mi się taka historia jak to biedny bezbronny Pociak został napadnięty przez 109kę i w akcie desperacji pilot zdjął buta i rzucił nim w kierunku wrogiego myśliwca. I tu bohaterskiemu Hunowi drgnęła ręka ma drążku i przywalił w las. 

I teraz dwa pytanka.

1. Gdzie to było opisane? Jakiś ŻółtyTygrys?

2. Czy taka sytuacja miała miejsce naprawdę?

Nie śmiejecie się ze mnie jak coś pokręciłem ale gdzieś mi to świeci w mózgu.

 

Żółty Tygrys: 18/79 "Meldunek z trasy, lub  6/67 "Nocny nalot".

  • Thanks 1
Napisano

To odpowiedź na jedno pytanie.

A drugie? Czy faktycznie takie zdarzenie mogło mieć miejsce?

Czy to tylko komunistyczna propaganda?

Napisano

Musiałbym przejrzeć te tygryski czy po tej akcji był ciąg dalszy (wymienienie w rozkazie, pochwała itp).  Jeśli by był jakiś wspominek o tym to zdarzenie całkiem prawdopodobne.

Napisano
7 godzin temu, jmx62 napisał:

 Pociak został napadnięty przez 109kę i w akcie desperacji pilot zdjął buta i rzucił nim w kierunku wrogiego myśliwca. I tu bohaterskiemu Hunowi drgnęła ręka ma drążku i przywalił w las. 

 

 

Jeśli Mietek chciał zwolnić, zająć pozycję za ogonem i strzelić, to nie but mu zaszkodzić mógł, a prędkość, czy raczej jej brak. Jeśli natomiast Mietek manewrował na dużej prędkości, to jeśli pilot nie był zbyt dobry, a pod koniec wojny szkolenie LW siadało, ryzyko, że manewry skończyły się katastrofą było też spore. Historia z rodzaju możliwych. Chociaż wpływ buta pomijalny.

Napisano (edytowane)
8 godzin temu, jmx62 napisał:

I tu przypomniała mi się taka historia jak to biedny bezbronny Pociak został napadnięty przez 109kę i w akcie desperacji pilot zdjął buta i rzucił nim w kierunku wrogiego myśliwca. I tu bohaterskiemu Hunowi drgnęła ręka ma drążku i przywalił w las. 

 

 

 "Meldunek z trasy". Niestety, 109 nie przywaliła w las, tylko odleciała ... Akcja opisana w tygrysku miała ponoć miejsce nad Warszawą. Zdecydowanie stawiam na fikcję literacką ... Podobnie, jak wspominany już ty wątek wykorzystania IŁ-2 jako lokomotywy.

m.jpg

Edytowane przez kopernik
  • Thanks 1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.