Jump to content
Piots

Aerograf

Recommended Posts

Owszem, tylko moja uwaga do nich - ja nie stosuję dedykowanych rozpuszczalników. Woda, często wysokoprocentowy alkohol. Najwięcej kłopotów jak dotąd miałem z farbami teoretycznie dedykowanymi aerografom od AK Interactive (zestaw dunkelgelb, mniejsze z zielenią i brązowym) i Mig (tutaj pomalowałem raptem jeden czołg więc ich jeszcze dobrze nie znam).

 

Mniejsze problemy miałem z Hatakami, które w porównaniu do dwóch wcześniejszych firm przynajmniej można częściowo użyć przy malowaniu pędzlem. Natomiast jeżeli chodzi o Army Paintera i Vallejo, nawet ten gęsty, to problemów mam najmniej. Bardzo powoli zatykają dyszę, nie kapryszą itd. Z Lifecolor było podobnie, Andreę ciągle trzymam w rezerwie.

Co innego podkład Vallejo, nie mówiąc o koszmarze z AK Interactive... ale znów używam jedynie dyszy 0,2.

 

Od czasu do czasu pomaluję czołg aerografem, głównie bawię się figurkami gdzie przede wszystkim kładę pistolecikiem podkład. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proszę nie rozpowszechniać nieprawdy, aircapy w H&S nie są uniwersalne Komplet to aircap + dysza + iglica.

Aircap 0.15/0.2

Aircap 0.4

Aircap 0.6

Zajrzałem do pudełka i niestety.... masz całkowitą rację. W rurce jest dysza, iglica i air-cap na 0,4 mm. Jakoś miałem przekonanie, że jest tam tylko dysza i iglica. Dzięki za sprostowanie i biję się w piersi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
… Jeżeli faktycznie rozkalibrowałem to trudno. …
jak to zrobiłeś to nie mam pojęcia.
Szpilką stalową. … Co prawda zawsze byłem tutaj delikatny aby właśnie nie rozkalibrować' date=' ale robiłem to często wypychając strzępki farby z końcówki dyszy. …[/quote']Grubość ścianki dyszy 0,2mm przy wylocie jest poniżej 0,1mm. Metal jest plastyczny. Więc gdy wypychałeś to ją rozginałeś.
… Teraz zresztą zdecydowałem się kupić dedykowany skrobak …
Mam skrobak i delikatnie wyskrobuję ruchem obrotowym od środka. Nie pcham. Robię to zawsze na „wilgotno ”. To znaczy' date=' że ubrudzoną dyszę [u']zaraz po malowaniu[/u] wstawiam do zmywacza na kwadrans, albo dłużej.

 

W moim wypadku często do umycia zabrudzonej dyszy wystarczą dwa kroki z użyciem zmywacza:

  1. Namoczenie przez pięć do dziesięciu minut.
  2. Pięćset sekund w myjce ultradźwiękowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grubość ścianki dyszy 0,2mm przy wylocie jest poniżej 0,1mm. Metal jest plastyczny. Więc gdy wypychałeś to ją rozginałeś

 

Owszem, co też zauważyłem, ale mimo tego długiego i częstego procesu mam jakiś mikroskopijny ubytek na dokładności, praktycznie niezauważalny w malowaniu. Ten metal w aerografach H&S nie jest aż tak plastyczny jakby się mogło wydawać inaczej już dawno przecisnąłbym całą szpilkę. Podczas jednego posiedzenia dyszę czyszczę 5-6 razy.

 

W moim wypadku często do umycia zabrudzonej dyszy wystarczą dwa kroki z użyciem zmywacza:

Namoczenie przez pięć do dziesięciu minut.

Pięćset sekund w myjce ultradźwiękowej.

 

Czy aby obie te rzeczy nie są wyraźnie odradzone w instrukcji dołączonej do aerografu ponieważ skracają żywotność uszczelki? Przynajmniej tak mam w mojej do Evolution...

 

Mam skrobak i delikatnie wyskrobuję ruchem obrotowym od środka. Nie pcham. Robię to zawsze na „wilgotno ”. To znaczy, że ubrudzoną dyszę zaraz po malowaniu wstawiam do zmywacza na kwadrans, albo dłużej.

 

Oczywiście ja też robię to na wilgotno czyszcząc dyszę zaraz po użyciu i jej wcześniejszym przedmuchaniu zmywaczem, wymiatając resztki farby i jedynie jej resztki wypychałem dzięki czemu w dyszy jeszcze nigdy nie miałem warstwy zaschniętej farby.

 

Jeżeli masz skrobak i faktycznie czyścisz na mokro nie musisz nic moczyć całej dyszy w żadnych płynach. Wystarczy, że wcześniej zwilżone wnętrze dyszy potraktujesz samym dedykowanym skrobakiem...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Namoczenie przez pięć do dziesięciu minut.

Pięćset sekund w myjce ultradźwiękowej.

Czy aby obie te rzeczy nie są wyraźnie odradzone w instrukcji dołączonej do aerografu ponieważ skracają żywotność uszczelki?
  1. Moje dysze nie mają szczelek.
    • j6NAHCN.png
    • 2b8dTGT.png

[*]Przy myciu korpusów zmywaczem mojej produkcji nie uszkodziło mi gumy mimo wielokrotnego moczenia. Najdłuższe trwało około dwie godziny.

Przynajmniej tak mam w mojej do Evolution …
Kiedy zastanawiałem się nad metalowym aerografem z dyszą 0,2mm znalazłem uwagi dotyczące delikatności aerografów H&S. Dlatego z nich zrezygnowałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kiedy zastanawiałem się nad metalowym aerografem z dyszą 0,2mm znalazłem uwagi dotyczące delikatności aerografów H&S. Dlatego z nich zrezygnowałem.

 

Myślę, że warto od tego zaczynać gdy piszesz uwagi do użytkownika jednego z tych aerografów. Inaczej ktoś jeszcze faktycznie wrzuci teflonowe uszczelki do jakiegoś zmywacza i będzie buba. :P

 

Jeżeli chodzi o czyszczenie dyszy H&S to w zupełności do farb akrylowych wystarczy skrobak. Ja mam 100% czystość swojej choć używam prymitywnych narzędzi, a co dopiero mówić o wyprofilowanym, przystosowanym do tego zadania przyrządzie. Tylko trzeba to robić zaraz po zakończeniu malowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skrobak H&S jest bardzo dobrym narzędziem, ale raczej do zaschniętych farb u wylotu dyszy.

Ja używam głównie farb Gunze i Tamki, a po nich zostaje delikatny nalot mimo dokładnego płukania i raz na jakiś czas trzeba troszkę tam poskrobać.

Bardzo rzadko, ale jednak, zdarza mi się że wylot dyszy przy takim skrobaniu, zapycha się czymś w rodzaju kłaczka, który trzeba niestety czymś wypchnąć na zewnątrz, i do tego skrobaczek jest idealny.

Przyznać muszę że robię to na siłę, bo inaczej nie chce wyjść, ale jakoś nie zauważyłem żebym którąś dyszę znacząco rozepchnął, o ile w ogóle.

Zresztą tak naprawdę to czy dysza jest 0,2 czy zrobiła się po czasie 0,25 mm to w zasadzie nie jest jakąś dużą różnicą która wpływałaby na malowanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kiedy zastanawiałem się nad metalowym aerografem z dyszą 0,2mm znalazłem uwagi dotyczące delikatności aerografów H&S. Dlatego z nich zrezygnowałem.

 

Cały aerograf H&S jest pancerny.

Kłopotem może być dysza, podatna na rozepchnięcie/pęknięcie w przypadku złego ustawienia iglicy.

Przy właściwym traktowaniu trwałość konstrukcji aerografu jest be zastrzeżeń.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kiedy zastanawiałem się nad metalowym aerografem z dyszą 0,2mm znalazłem uwagi dotyczące delikatności aerografów H&S. Dlatego z nich zrezygnowałem.

 

Cały aerograf H&S jest pancerny.

Kłopotem może być dysza, podatna na rozepchnięcie/pęknięcie w przypadku złego ustawienia iglicy.

Przy właściwym traktowaniu trwałość konstrukcji aerografu jest be zastrzeżeń.

 

Nie ma sprzętu bez wad.

Akurat to jest w H&S zauważalne jak się rozmawia z użytkownikami i według mnie producent o tym wie ale (takie są moje przypuszczenia) nic nie robi bo się części sprzedają... To nie jest nic nowego w handlu - patrz chociażby silniki folcwagena i ich "eksploatacyjnie normalne" zużycie oleju na poziomie 1l na 1000 km w TFSi albo wycierające się zęby na kole napędu pompy oleju w dieslach

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zresztą tak naprawdę to czy dysza jest 0,2 czy zrobiła się po czasie 0,25 mm to w zasadzie nie jest jakąś dużą różnicą która wpływałaby na malowanie.

 

Trudno się z tym nie zgodzić zwłaszcza biorąc pod uwagę tendencje farb akrylowych, wielkość pigmentu. Mikroklinie grubości włosa robi się zbyt rzadko, a szczególnie przy tych gorszych farbach. Moje Ak różnią się tendencją do zapychania w zakresie kolorów występujących w jednym zestawie modulacyjnym. Brrrr. Zastanawiam się czy w ogóle dysza 0,15 będzie wstanie sobie tutaj poradzić...

 

Bardzo rzadko, ale jednak, zdarza mi się że wylot dyszy przy takim skrobaniu, zapycha się czymś w rodzaju kłaczka, który trzeba niestety czymś wypchnąć na zewnątrz, i do tego skrobaczek jest idealny.

 

Również się zastanawiam czy jest sens w takim razie w ogóle kupować ten skrobaczek. Kosztuje tyle co nowa dysza, a resztę zanieczyszczeń i tak trzeba będzie wyciorami usuwać. Oczywiście też wypychanie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skrobaczek to jedyne narzędzie jakie w praktyce stosuję do czyszczenia dyszy i aerografu.

Wyciory mam, ale ich w zasadzie nie używam, bo nic mi się w aerku nie brudzi takiego co by trzeba nimi czyścić.

A dysza prędzej czy później zapcha się nalotami farb, i wtedy skrobak jest przydatny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Skrobaczek to jedyne narzędzie jakie w praktyce stosuję do czyszczenia dyszy i aerografu.

 

Da się nim wyczyścić kanaliki w samym aerografie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, skrobak jest tylko do dyszy.

Kanaliki można czyścić wyciorami, choć ja tego nie robię, bo po prostu ich nie brudzę.

Dobre płukanie aerografu po pracy załatwia sprawę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tylko jeszcze odnośnie farb Andrea, które właśnie wypróbowałem w aero.

 

genialne.. Przynajmniej na tle tego co używałem, a zwłaszcza dedykowanych do aero AK pozostawiających ohydny osad w postaci jakiejś mazi. Nadają się równie dobrze do pędzla jak też w pistoleciku, nie zatykają dyszy, mają świetną pigmentację przy tym robią małe kreseczki nie odkładając się na igle. Zmywają się bez problemu, rozpuszczają w byle czym.

 

Tylko z dostępnością i wyborem kolorów krucho ale są warte tych 15zł/butelka.

 

W gratisie śliczny cynamonowy zapach. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drodzy koledzy mam pytanie odnośnie dyszy 0,4 do aerografu H&S EVOLUTION , czy posiadając taką dysze jestem pozbawiony malowania cienkich lini np. przy preshingu ?

Mam w tej chwili dysze 0,2 i kompletnie nie radze sobie z tym aero albo dyszą w nim zamatowaną. To co miał być przyjemnością stało się gehenną , farba zysach trzeba ja wylewać i przeczyścić dysze i na chwile jest ok. I tka się zastanawiam czy może wymian na 0,4 pomoże , nie wykluczam ze wina może leżeć tez po stronie operatora.

Dziękuję za wszelkie sugestie

Share this post


Link to post
Share on other sites

GUNZE H i TAMIYA chociaż dziaj z równowagi wyprowadziła mnie pactra

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pactrę sobie zostaw do pędzla i używaj tylko jeśli po wojnie nuklearnej innych farb nie będzie. Czym rozcieńczasz?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jaka proporcja farby i rozpuszczalnika? U mnie Gunze C w proporcji 1:3 albo 1:4 z rozpuszczalnikiem i Ultra z tą samą dyszą, nie sprawiają żadnych problemów... a to słabszy model aero H&S

 

Może wlewasz za dużo farby do pojemnika? Ja staram się zawsze wlać tyle, żeby wystarczyło na jeden przebieg - prościej jest mi dolać farby do zbiorniczka, niż martwić się żeby nie wylała się ze zbiorniczka aerografu

Share this post


Link to post
Share on other sites
Drodzy koledzy mam pytanie odnośnie dyszy 0,4 do aerografu H&S EVOLUTION , czy posiadając taką dysze jestem pozbawiony malowania cienkich lini np. przy preshingu ?

Mam w tej chwili dysze 0,2 i kompletnie nie radze sobie z tym aero albo dyszą w nim zamatowaną. To co miał być przyjemnością stało się gehenną , farba zysach trzeba ja wylewać i przeczyścić dysze i na chwile jest ok. I tka się zastanawiam czy może wymian na 0,4 pomoże , nie wykluczam ze wina może leżeć tez po stronie operatora.

Dziękuję za wszelkie sugestie

 

Pewnie da się malować cienkie linie 0,4, jak ktoś się uprze (w sumie to nawet nie powinno być takie trudne), ale dysza 0,4 nie jest do detali.

Dysza 0,2 jest do niech bardzo dobra, ale skoro lejesz do aerografu Pactrę, to znaczy że sam prosisz się o kłopoty.

Używaj Tamkę albo Gunze z Leveling Thinnerem, dokładnie czyść (płukanie i wycieranie w środku dyszy) po każdej pracy, nie pozwalaj farbie zasychać w środku aerka i będzie ok.

Możesz sobie kupić aerograf i za kilka tysięcy, ale skoro splugawisz go Pactrą czy jakimiś innymi wynalazkami, to i on Ci się szybko zapcha. Nie warto sobie życia utrudniać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Drodzy koledzy mam pytanie odnośnie dyszy 0,4 do aerografu H&S EVOLUTION , czy posiadając taką dysze jestem pozbawiony malowania cienkich lini np. przy preshingu ?

Mam w tej chwili dysze 0,2 i kompletnie nie radze sobie z tym aero albo dyszą w nim zamatowaną. To co miał być przyjemnością stało się gehenną , farba zysach trzeba ja wylewać i przeczyścić dysze i na chwile jest ok. I tka się zastanawiam czy może wymian na 0,4 pomoże , nie wykluczam ze wina może leżeć tez po stronie operatora.

Dziękuję za wszelkie sugestie

 

Pewnie da się malować cienkie linie 0,4, jak ktoś się uprze (w sumie to nawet nie powinno być takie trudne), ale dysza 0,4 nie jest do detali.

Dysza 0,2 jest do niech bardzo dobra, ale skoro lejesz do aerografu Pactrę, to znaczy że sam prosisz się o kłopoty.

Używaj Tamkę albo Gunze z Leveling Thinnerem, dokładnie czyść (płukanie i wycieranie w środku dyszy) po każdej pracy, nie pozwalaj farbie zasychać w środku aerka i będzie ok.

Możesz sobie kupić aerograf i za kilka tysięcy, ale skoro splugawisz go Pactrą czy jakimiś innymi wynalazkami, to i on Ci się szybko zapcha. Nie warto sobie życia utrudniać.

 

Solo wszystko się zgadza z tą Pactra to nie był najlepszy pomysł

Używam Mr.Hobby Mr.Color Leveling Thinner chociaż wcześnie miałem tą wersje bez opóźniacza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapychanie dyszy 0,2 farbami Gunze to jest coś dość częstego, jeśli nie czyścisz dyszy.

Samo płukanie i tzw. backflow, to nie wszystko.

Ja zawsze na koniec pracy robię z kawałka chusteczki papierowej zwinięty rożek, namaczam go np. w Tool Cleanerze i wycieram dyszę w środku.

Chodzi o to, żeby resztki farby nie zasychały i nie nawarstwiały się, co z czasem prowadzi do przytykania wylotu dyszy i ogromnych problemów z malowaniem cienkich linii.

Warto mieć też firmowy skrobaczek H&S, gdyby coś jednak się w dyszy przytkało.

 

Dokładne czyszczenie aerka to podstawa.

BHP rulezzz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaki wybrać pierwszy aerogra i kompresor ? chodzi mi o taki do pancerki 1:35 i czasem jakiś samolot 1:48

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zastanawiam się właśnie nad kupieniem aero do podkładów li tylko. I myślałem o Procon Boyu SQ...

podpowiedzcie, czy to dobry wybór?

Czy lepiej podwoić budżet i wziąć Procon boya 290 ze względu na owalną plamkę chociażby?

 

No i Procon Boy SQ dotarł.

Kupiłem go do podkładów, efektów, pigmentów.

Pancerna i ciężka "maszyna" doskonała do nie piep... się jak z jajkiem za nieduże pieniądze.

Nie dziwię się że wypuścili wersję alu

Ja jestem zadowolony.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jaki wybrać pierwszy aerogra i kompresor ? chodzi mi o taki do pancerki 1:35 i czasem jakiś samolot 1:48

 

Tu masz idealną okazję - nic lepszego za tą kasę nie znajdziesz, a i w razie co sprzedasz pewnie za te same pieniądze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.