Jump to content
Piots

Aerograf

Recommended Posts

Skoro chcesz coś taniego i dobrego to polecam kompresor AS-186, tania chińszczyzna ale bardzo dobra chińszczyzna. Kompresor stosunkowo tani, cichy i solidny. Używałem go dość długo bez żadnych przygód.

 

Aerograf: zdecydowanie H&S Ultra, znakomity sprzęt, bardzo dobry dla początkujących jak i bardziej zaawansowanych. Bardzo wygodny do nauki, prosty w czyszczeniu, trudno go uszkodzić. Bardzo polecam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zależy mam budżet mam na razie nie duży, ale zawsze można dozbierać. @Solo - dzięki wielkie, poczytam trochę o obu. Może to właśnie będzie to o co mi chodziło. Czyli proste i do nauki dla nowego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
@Solo - dzięki wielkie, poczytam trochę o obu. Może to właśnie będzie to o co mi chodziło. Czyli proste i do nauki dla nowego.

 

Solo to stary promotor H&S.

Gwarantuję Ci, że poza tą firmą są inne, a on jak zawsze ma klapy na oczach i z uporem maniaka ich lansuje.

 

Weź pod uwagę, że przy okrętach nie potrzebujesz tego samego sprzętu co np. przy samolotach bo masz sporą powierzchnię do malowania.

Raczej wybierałbym sprzęt z dyszą 0.3 lub nawet więcej.

Fajnym (markowym) sprzętem dla Ciebie może być Procon Boy SQ czyli właściwie to samo co Iwata Mini - ten sam producent.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zależy mam budżet mam na razie nie duży, ale zawsze można dozbierać. @Solo - dzięki wielkie, poczytam trochę o obu. Może to właśnie będzie to o co mi chodziło. Czyli proste i do nauki dla nowego.

 

Obawiam się że musisz trochę dozbierać, 186 i Ultra nowe to ok. 550 zł, choć Ultrę często można kupić używaną taniej, ale to już trzeba polować na okazję.

W praktyce za mniejsze pieniądze nie kupisz niczego lepszego co mógłbym polecić.

Tak więc warto trochę zaoszczędzić i kupić dobry sprzęt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@cooper69 - Fakt masz rację, szeroka perspektywa zawsze jest dobra. Ale mam pytanie z tego co wyczytałem 0,2 dysza też by się nadawała, choć jak masz na myśli większa to do max 0,4? Od razu mowie, że jakoś tak spodobała mi się skala 1:400, prawdopodobnie ze względu na dosyć zacny wybór modeli. I pewnie przez długi czas na niej będę pracował.

Share this post


Link to post
Share on other sites

0,4 to duży strumień, z reguły stosuje się go do podkładu i lakieru.

0,2 jest moim zdaniem optymalny, zarówno do tego co powyższe jak i do detali, których raczej łatwo dyszą 0,4 nie pomalujesz.

Ale możesz kupić dodatkową dyszę i iglicę 0,4 do zestawu z 0,2, tylko że to dodatkowe koszty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co on, będzie robił wzorki na statkach? Ja bym nie polecił dyszy 0,3mm do statków, a tu mowa o 0,2mm... to już podchodzi pod masochizm.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To w skrócie jaki rozmiar dyszy, jest najbardziej optymalny dla okrętów? Albo napisze inaczej jaki rozmiar dyszy polecacie na kadłub a jaki na mniejsze elementy pokroju nadbudówki, ewentualnie wykonanie kamuflażu pokroju Bałtyckiego na CA KN.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W okrętach nie potrzebujesz precyzji, więc czym większa tym lepiej. Mała dysza to będzie męczarnia przy malowaniu dużych powierzchni. 0,4mm będzie aż nad twoje wymagania. Ja bym statki malował specjalnym aero z dyszą 0,5mm.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To w skrócie jaki rozmiar dyszy, jest najbardziej optymalny dla okrętów? Albo napisze inaczej jaki rozmiar dyszy polecacie na kadłub a jaki na mniejsze elementy pokroju nadbudówki, ewentualnie wykonanie kamuflażu pokroju Bałtyckiego na CA KN.

 

0.3 i więcej

 

Do pancerki sprawuje się doskonale.

Obejrzyj film z iwatą co chłop maluje i jakie wąskie to zobaczysz jakie cienizny się da.

To, co buk mw pisze nie jest absolutem... od zawsze.

 

Dysza 0.3 i większa jest też bardziej "tolerancyjna" na rozcieńczenie farby, nakładanie efektów, podkładu itp.

Będzie Cię mniej frustrować.

Użyjesz porządnych farb do aero typu Mr. Hobby i Tamiya i takim jednofunkcyjnym aero z regulacją skoku igły (co bardzo pomaga kontrolować szerokość strumienia) jak Procon Boy SQ zrobisz wszystko bez zbędnego stresu i tasowania się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawiam się właśnie nad kupieniem aero do podkładów li tylko. I myślałem o Procon Boyu SQ...

podpowiedzcie, czy to dobry wybór?

Czy lepiej podwoić budżet i wziąć Procon boya 290 ze względu na owalną plamkę chociażby?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam szybkie pytanie do użytkowników aerografów h&S evolution.

 

Czy czubek iglicy powinien wystawać przed air cap na dystans 4,5mm?

 

Myślę, że przez 1,5 roku użytkowania mogłem w końcu trochę rozepchać dyszę. Nie robiło mi to problemów jak dotąd podczas malowania, przy skali 1/56 trudno to zauważyć bo nawet w mikrokreskach problemów jakiś nie mam ale jakoś mnie to dzisiaj zastanowiło. Sprzęt działa sprawnie tylko iglica przy maksymalnym odciągnięciu spustu nie chowa się cała w pistoleciku.

 

Drugie moje pytanie - czy air cap dla 0,2 i 0,15mm jest taki sam? Chcę użyć aerografu do malowania większych elementów figurek 28mm i nie wiem co kupić. Mam zwykły evolution.

Share this post


Link to post
Share on other sites

4,5 mm to zdecydowanie za dużo i pewnie masz rozepchniętą dyszę, ale to nie musi być problemem.

Skoro dobrze Ci się maluje to dramatu nie ma.

 

Air cap do każdego rozmiaru dyszy jest dedykowny, czyli do 0,15 jest 0,15, do 0,2 jest 0,2 itd.

W przypadku jednak 0,15 i 0,2 można bez problemu stosować zamiennie oba się air capy i nie wpływa to na pracę aerografu.

Jeśli więc masz w aerografie np. zestaw 0,2 mm a chcesz użyć 0,15, to w praktyce wystarczy wymienić tylko dyszę. Iglica i air cap mogą być 0,2. W drugą stronę działa to tak samo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam szybkie pytanie do użytkowników aerografów h&S evolution.

 

Czy czubek iglicy powinien wystawać przed air cap na dystans 4,5mm?

 

Myślę, że przez 1,5 roku użytkowania mogłem w końcu trochę rozepchać dyszę. Nie robiło mi to problemów jak dotąd podczas malowania, przy skali 1/56 trudno to zauważyć bo nawet w mikrokreskach problemów jakiś nie mam ale jakoś mnie to dzisiaj zastanowiło. Sprzęt działa sprawnie tylko iglica przy maksymalnym odciągnięciu spustu nie chowa się cała w pistoleciku.

 

Drugie moje pytanie - czy air cap dla 0,2 i 0,15mm jest taki sam? Chcę użyć aerografu do malowania większych elementów figurek 28mm i nie wiem co kupić. Mam zwykły evolution.

Pisząc air cap myślisz o air cap (osłona dyszy), czy też o dyszy. U mnie wystaje na ok. 2 mm z dyszy i jest schowana na ok 3 mm w osłonie dyszy.

4,5 mm to raczej świadczy o rozkalibrowaniu dyszy, tylko jak to zrobiłeś to nie mam pojęcia. Ja po skończonym malowaniu zawsze iglicę cofam do tyłu, by sprężyna nie naciskała przez cały czas na dyszę.

Jeśli chodzi o drugie pytanie to air cap jest zawsze ten sam, ale dysza - iglica to komplet dedykowany do każdej średnicy oddzielnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marak, przecież nie naciska na dysze. Chyba że blokujesz przy cofniętym spuście, ale to bez sensu. Mam nowy komplet iglica dysza - igła wystaje ok 3mm

Share this post


Link to post
Share on other sites
Marak, przecież nie naciska na dysze. Chyba że blokujesz przy cofniętym spuście, ale to bez sensu. Mam nowy komplet iglica dysza - igła wystaje ok 3mm

A o co, według Ciebie, opiera się iglica gdy nie odchylasz spustu? Bo według mnie i dostępnej mi literatury o dyszę - zamykając jej otwór. Przy myciu aero zawsze wysuwam iglicę do tyłu, myję ją, a potem nie wsuwam do końca. Dociskam ją i kontruję dopiero przed następnym malowaniem (według książki "Aerografy" - wydawnictwo Payo).

Share this post


Link to post
Share on other sites

O nic się nie opiera. Jest zaciśnięta na tulejce, która opiera o spust i dopiero ten jest zablokowany na korpusie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeśli chodzi o drugie pytanie to air cap jest zawsze ten sam, ale dysza - iglica to komplet dedykowany do każdej średnicy oddzielnie.

 

Proszę nie rozpowszechniać nieprawdy, aircapy w H&S nie są uniwersalne Komplet to aircap + dysza + iglica.

Aircap 0.15/0.2

Aircap 0.4

Aircap 0.6

 

Jeśli aerograf składasz prawidłowo, to w stanie spoczynku dysza jest "zamknięta" iglicą, ale nie ma tam żadnej siły, która mogła by dyszę rozpychać.

 

Dysze H&S są ze stosunkowo miękkiego metalu i mogą się z czasem rozkalibrować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O Air Cap czyli osłonę dyszy, wolałem być jak najbardziej precyzyjny aby nie pomylono tego właśnie z dyszą.

 

Mam nowy komplet iglica dysza - igła wystaje ok 3mm

 

W takim razie chyba w porządku, bo u mnie (0.2) wystaje na 3mm z dyszy przykładając bezpośrednio linijkę stalową. W pierwszym pomiarze z z pośpiechu doliczyłem czubek dyszy - wyszło mniej-więcej 4,5mm. Czubek iglicy "wystający" z air capu i korony, czułem pod "opuszkiem" palca, więc zacząłem szukać zdjęć ale żadne nie dało mi jasnej odpowiedzi na ile ta iglica w koronie powinna się chować.

 

Jeżeli faktycznie rozkalibrowałem to trudno. Kupi się mniejszy komplet, a większy przy czołgach robi swoje jak zwykle.

 

jak to zrobiłeś to nie mam pojęcia.

 

Szpilką stalową. Używam farb akrylowych (Vallejo, Hataki, AK, MiGi, Army Paintery, Andrea, Lifecolor), które mimo rozcieńczania i tak pozostawiają obfity osad w dyszy więc często muszę nie tylko używać chemii ale też skrobać. Teraz zresztą zdecydowałem się kupić dedykowany skrobak ponieważ tracę na to za dużo czasu.

Co prawda zawsze byłem tutaj delikatny aby właśnie nie rozkalibrować, ale robiłem to często wypychając strzępki farby z końcówki dyszy.

 

Jeśli chodzi o drugie pytanie to air cap jest zawsze ten sam, ale dysza - iglica to komplet dedykowany do każdej średnicy oddzielnie.

 

Dzięki, o to właśnie mi chodziło - zastanawiam się nad kupnem i rozważałem zestaw z air capem a tańszą opcję czyli dysza & iglica.

W zakłopotanie wprawił mnie widok otworów w air capach dla dysz większych. Musiałem się upewnić czy 0.15 i 0.20 mają to samo. Inne logicznie rzecz biorąc muszą mieć większe dla większego otworku dyszy.

 

http://germanairbrush.com/pictures/nozzles%20aircaps%20sizes.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szpilką stalową. Używam farb akrylowych (Vallejo, Hataki, AK, MiGi, Army Paintery, Andrea, Lifecolor), które mimo rozcieńczania i tak pozostawiają obfity osad w dyszy więc często muszę nie tylko używać chemii ale też skrobać. Teraz zresztą zdecydowałem się kupić dedykowany skrobak ponieważ tracę na to za dużo czasu.

Co prawda zawsze byłem tutaj delikatny aby właśnie nie rozkalibrować, ale robiłem to często wypychając strzępki farby z końcówki dyszy.

 

Ten cytat powinien być wklejany w każdy temat nowicjuszy "jakie farby wybrać". Pogrubionym na czerwono. Nie wiem dlaczego, część modelarzy upiera się, żeby utrudniać sobie życie i maluje przy pomocy aerografu farbami, które nadają się do pędzla. Zamiast skrobaka kup lepiej Gunze/Tamiya/MR Paint.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ten cytat powinien być wklejany w każdy temat nowicjuszy "jakie farby wybrać". Pogrubionym na czerwono. Nie wiem dlaczego, część modelarzy upiera się, żeby utrudniać sobie życie i maluje przy pomocy aerografu farbami, które nadają się do pędzla. Zamiast skrobaka kup lepiej Gunze/Tamiya/MR Paint.

 

 

 

To ja pogrubię to. :P

Ponieważ część modelarzy właśnie maluję głównie pędzlem rzeczy do których aerograf nadaje się raczej słabo (typu 28mm figurki i mniejsze). Nawet gdy już jakiś płaszczyk pomalowałem aerografem aby zaoszczędzić na czasie potrzebnym do blendingu pędzlem to resztę trzeba robić futrzastym przyjacielem.

 

Więc mam całą masę farb akrylowych w wygodnych pojemniczkach z dozownikiem nadającym się pod pędzel, których odcienie mi się sprawdzają... Gdyby chociaż gunze bądź tamyia zdecydowały się na butelki zamiast słoiczków... ja nawet Lifecolor trzymam tylko z konieczności wyższej czyli kolorów dedykowanych polskiej piechocie '39.

 

Musiałbym też budować prawdopodobnie nową paletę... To już mi łatwiej, wygodniej i taniej skrobak kupić (bo i tak będę używał) czy nawet dyszę z iglicą raz na dwa lata jeżeli faktycznie coś się uszkodzi.

 

I te słoiczki, których nienawidzę...

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak jesteś figurkowcem to inna sprawa. Ale sam przyznasz że wymienione przez Ciebie farby spisują się w aerografie delikatnie mówiąc srednio.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.