Jump to content
słomek

Sprężarka własnej roboty

Recommended Posts

kmina.jpg

tak to rozkminiłem czy dobrze? oto jest pytanie. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem, dobrze.

Intrygują mnie trochę te złącza, które opisałeś N i S. Na zdjęciach nie widzę dokładnie jak przebiegają. Wyglaądają jakby były zwarte, co byłoby dziwne?

Share this post


Link to post
Share on other sites

tam nie widać ale jest luka ;)

Bez%2525C2%2525A0tytu%2525C5%252582u.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popatrzcie - na ostatnim zdjęciu, nad blaszkami widać litery N i L. To rozstrzyga sprawę - pod N podłącza się zero (przewód niebieski), pod L fazę (przewód brązowy lub czarny), a tam gdzie jest symbol masy wybity na blasze - zerowanie (PE - czyli przewód żółto-zielony, jeśli występuje - lepiej zamontować). Bym powiedział, Poilnois, wyjątkowo dobrze opisana maszyna Ci się trafiła. Pozdrawiam

 

Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites
tam nie widać ale jest luka ;)

 

A to o.k. A już myślałem, że to coś wybitnie specjalnego .

 

Popatrzcie - na ostatnim zdjęciu, nad blaszkami widać litery N i L. To rozstrzyga sprawę - pod N podłącza się zero (przewód niebieski), pod L fazę (przewód brązowy lub czarny), a tam gdzie jest symbol masy wybity na blasze - zerowanie (PE - czyli przewód żółto-zielony, jeśli występuje - lepiej zamontować). Bym powiedział, Poilnois, wyjątkowo dobrze opisana maszyna Ci się trafiła. Pozdrawiam

 

Paweł

 

Masz rację, ale złącze "L" nie ma znaczenia bo nie mamy termostatu. Omijamy je i idziemy z fazą do "1".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Popatrzcie - na ostatnim zdjęciu, nad blaszkami widać litery N i L. To rozstrzyga sprawę - pod N podłącza się zero (przewód niebieski), pod L fazę (przewód brązowy lub czarny), a tam gdzie jest symbol masy wybity na blasze - zerowanie (PE - czyli przewód żółto-zielony, jeśli występuje - lepiej zamontować). Bym powiedział, Poilnois, wyjątkowo dobrze opisana maszyna Ci się trafiła. Pozdrawiam

 

Paweł

 

 

Stary Dzięki, fakt!!! Kurczaczki patrzyłem na to z godzine i (pomroczność jasna)

Ja ciemna masa. Jutro z rana podłącze i napisze jaki efekt, a jeszcze Panowie czemu ta lewa rurka jest zgnieciona w dwu miejscach (wygląda fabrycznie ????

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz rację, ale złącze "L" nie ma znaczenia bo nie mamy termostatu. Omijamy je i idziemy z fazą do "1".

 

czyli "L" zostawiam do niczego nie podłączone?? myślałem że złączyć z "1"???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tu masz akurat wolny wybór. Efekt będzie ten sam.

Ale, aby być zgodnie z instrukcją i przepisami możesz faze doprowadzić do złącza "L", a następnie za pomocą dodatkowego kabelka (pełniącego rolę zwartego termostatu) doprowadzić ją do "1".

Patrząc na schemat widać, że "L" to kawałek blaszki bez kontaktu z wnętrznościami kompresora (silnikiem) i służy jako rozdzielacz fazy do lampki i termostatu w lodówce.

Myślę, że później możnaby zastąpić zworkę między "L" i "1" kontaktem z presostatu, tak więc główne doprowadzenie fazy do "L" jest rozwiązaniem, przyznaję, najlepszym.

Sprawdź czy masz olej w agregacie. Jeśli nie to musisz koniecznie uzupełnić.

Kwestia zgniatania rurek wymaga biegłego chłodnicowego

Share this post


Link to post
Share on other sites

i tak:

Włączyłem, działa hurrraaa

wyłączyłem, włączam ponownie tylko cichutkie buczenie....

...odczekałem chwilke włączyłem znów działa, wyłączam i włączam i dalej kupa...

 

oco kaman???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Winien jest PTC, który musi ostygnąć. To normalne. W lodówce takie częste za- i wyłączanie nie ma miejsca i PTC zawsze ma czas się schłodzić. Jak założysz zbiornik i presostat, efekt nie powinien występować. Zbiornik nie powinien być zbyt mały, aby kompresor nie musiał się zbyt szybko załączać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

mam 5kg gaśnice proszkową, jutro będe sie bawił ze zdjęciem głowicy, wyczyszczeniem z resztej proszka i obczajał podłączenie całego układziku...

dla wszystkich którzy mi na razie pomogli

pozdrowionka4all

Przemek

Share this post


Link to post
Share on other sites

czas poczynania wznowić i pochwalić się tym co sie ma na razie....

 

zmidyfikowana głowica od gaśnicy...

DSC00140.jpg

 

gaśnica, sprężareczka, złączki itp.

DSC00143.jpg

 

uzbrojony preso, oraz reduktorek z filterkiem...

DSC00144.jpg

 

czekam na ostatnie dwie rzeczy czyli manometr z tylnim podłączeniem, oraz wężyk do aero ;)

pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites

DSC00146.jpg

 

OK, złożyłem i myślę że działa, tzn.:

ładuje do 6barów wyłącza się,

przy 3barach załącza i ładuje znów. Śeietnie. ALe!?

 

Podłączam areo i reguluje na 2bary na manometrze po regulacji) ale przy malowaniu to spada i ładuje znów i niemoge precyzyjnie ustawić HELP gdzie dałem ciała??

zły regulator?

 

 

acha przy okazji czy retarder ma konzystencje żelu?? kupiłem Vallejo RETARDER MEDIUM 70.597 I JEST STRASZNIE GĘSTY CZY TAK MA BYĆ CZY JAKIŚ STARY MI SPRZEDALI?? oj krzyczałem sorki:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Retarder prawidłowy. Taki ma być - sam mam. Nie przejmuj się wszystko jest ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć!

Poilnois - Regulator po prostu potrzebuje trochę spadku ciśnienia na regulację. Może też tak być, że któryś przewód jest zbyt cienki, ale jeśli masz taką opcję, to spróbuj przestawić zakres regulacji z 3-6 na powiedzmy 4-coś. To powinno pomóc, według mnie, Napisz proszę jak wyszło - życzę powodzenia i pozdrawiam

 

Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites
Retarder prawidłowy. Taki ma być - sam mam. Nie przejmuj się wszystko jest ok.

Grzesiu a może podpowiesz jakie proporcje urzywasz?? Myślę o farba+retarder+rozcięczalnik.

Jak maluje na bloku to na 2części farby 1część alkoholu i maluje mi fajnie. Ale namodelu jeszcze nie próbowałem.

 

...przestawić zakres regulacji z 3-6 na powiedzmy 4-coś. To powinno pomóc...

spróbuje, tylko sie zastanawiam co to ma do rzeczy??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam wszystkich modelarzy-majsterkowiczów, a tacy zdaje się tutaj przeważają

Jestem posiadaczem, starego sowieckiego agregatu i chcę go wykorzystać do wiadomego celu. Niestety ma wiedza w tym temacie jest znikoma i dlatego zwracam się do Was o poradę.

Na poniższych zdjęciach widać mniej więcej z czym mam do czynienia. Po pierwszym podłączeniu tego ustrojstwa wywaliło korki. Po odkręceniu przewodów masowych (nr 4 na zdjęciu A), jest lepiej. Korków nie wywala ale "praca" urządzenia nie jest tym czego oczekiwałem. Tzn., jedyny efekt to rozgrzanie się spiralki do czerwoności (widoczna na zdjęciu D, a znajdująca się pod obudową widoczną na zdjęciu B). Trwa to ok 5 sekund i następuje przerwa ok 30-40 sekund, znowu grzałka i przerwa... Z agregatu w czasie "grzania" dobywa się jakiś odgłos "pracy" ale z rurek nie dobywa się żaden syk czy podmuch/ssanie.

Tak się zastanawiam, czy nie powinienem podłączyć agregatu bezpośrednio przewodami 1, 2 i 3 ale wolę sie wcześniej kogoś poradzić.

 

A)

agregat01.jpg

B)

agregat03.jpg

C)

agregat02.jpg

D)

agregat04.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć!

 

Ot i znowu ten sam problem co zawsze - rozruch sprężarki! Tam jest taka sprawa, że silnik od sprężarki ma dwa uzwojenia - główne i rozruchowe. O ile się nie mylę, to moment po rozruchu prąd płynący przez uzwojenie rozruchowe powinien zostać ODŁĄCZONY. Ale jeśli w momencie rozruchu przez to uzwojenie nie popłynie prąd, to silnik tylko brzęczy, ale nie zaczyna pracować. To urządzenie rozruchowe, które ty masz, jest bardzo fajne i ja bym zalecał go używać, bo te które dziś są popularne (z termoelementem) słabo się nadają do malowania aerografem (po wyłączeniu sprężarki trzeba jakiś czas czekać, zanim można ją z powrotem włączyć - czasem ten czas jest zbyt długi i to denerwuje). Wydaje mi się, że w twoim urządzeniu jest taki śmieszny mechanizm, widziałem już to w starszych maszynach, który sprawdza, czy lodówka się nie przewróciła (tak!). Działa on tak, że styki są zwierane siłą grawitacji (w Twoim przypadku mówimy tu o tych dwóch mosiężnych blaszkach przykręconych wkrętami z łbem krzyżowym) - zworka jest do nich dociskana swoim ciężarem, a rozłączane są przez cewkę, przez którą płynie prąd w momencie jak sprężarka ruszy. Jeśli lodówka się przewróci, olej może wpłynąć do cylindra sprężarki i ją zablokować, a to by mogło prowadzić do uszkodzenia, więc po obróceniu urządzenia rozruchowego zwora nie zwiera już blaszek i sprężarka nie rusza - tak jak w Twoim przypadku. Spróbuj obrócić swoje urządzenie rozruchowe tak, żeby strona pokazana na zdjęciu D była na dole - jeśli mam rację, a inne elementy są w porządku, to sprężarka powinna ruszyć. Mam nadzieję, że to pomoże, życzę powodzenia i pozdrawiam

 

Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites
[...]

Wydaje mi się, że w twoim urządzeniu jest taki śmieszny mechanizm, widziałem już to w starszych maszynach, który sprawdza, czy lodówka się nie przewróciła (tak!).

[...]

Czasami w radzieckich urządzeniach spotykało się też szklaną bańkę wypełnioną kilkoma mililitrami rtęci (!) i dwoma zatopionymi w niej drucikami. Jeżeli urządzenie nie stało w prawidłowej pozycji, rtęć przelewała się w drugą stronę bańki i nie przewodziła prądu pomiędzy stykami. Ot taki radziecki patent z czasów gdy dbano o ekonomię i ekologię ;)

 

Wybaczcie OT :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spróbuj obrócić swoje urządzenie rozruchowe tak, żeby strona pokazana na zdjęciu D była na dole - jeśli mam rację, a inne elementy są w porządku, to sprężarka powinna ruszyć. Mam nadzieję, że to pomoże, życzę powodzenia i pozdrawiam

 

Paweł

Hmm, to urzadzenie rozruchowe było zamontowane razem że sprezarka do jednej blachy. W takim przypadku sprezarke powinienem również obrocic. Moze ten typ faktycznie byl mocowany jako podwieszenie...?

Dziekuje za odpowiedz, pokombinuje z polozeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm, to urzadzenie rozruchowe było zamontowane razem że sprezarka do jednej blachy. W takim przypadku sprezarke powinienem również obrocic. Moze ten typ faktycznie byl mocowany jako podwieszenie...?

Dziekuje za odpowiedz, pokombinuje z polozeniem.

Zmiana położenia nic nie daje. Podłączyłem agregat "na krótko", czyli przewód niebieski, nr 1, bezpośrednio do przewodu zasilającego. Agregat zaczął buczeć i po chwili z jednej rurki zaczął wydobywać się dymek. Szybko to wyłączyłem.

Przechylając kompresor sprawdziłem czy wyleje mi się jakiś olej, poszło coś, ale bardziej przypomina mi to wodę. Będę musiał kupić w ogrodniczym jakiś olej do sprężarek a to coś co jest w środku wyleję.

Jeśli to nie pomoże to chyba rozejrzę się za jakimś agregatem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie brzmi to dobrze... Obracanie samej sprezarki to zly pomysl - tak jak pisalem, ryzykujesz, ze olej dostanie sie do cylindra i zablokuje sprezarke. Tak samo podlaczenie agregatu bez urzadzenia rozruchowego moze go uszkodzic - jesli silnik nie ruszy, to energia pradu plynacego przez uzwojenie, zamiast na ruch, zamieni sie na cieplo i moze uszkodzic to uzwojenie. Mimo wszystko zycze powodzenia i pozdrawiam

 

Pawel

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie brzmi to dobrze... Obracanie samej sprezarki to zly pomysl - tak jak pisalem, ryzykujesz, ze olej dostanie sie do cylindra i zablokuje sprezarke. Tak samo podlaczenie agregatu bez urzadzenia rozruchowego moze go uszkodzic - jesli silnik nie ruszy, to energia pradu plynacego przez uzwojenie, zamiast na ruch, zamieni sie na cieplo i moze uszkodzic to uzwojenie. Mimo wszystko zycze powodzenia i pozdrawiam

 

Pawel

No i chyba nic z tego nie będzie, wylałem ciecz ze sprężarki (wygląda to jak woda z odrobina jakiegoś smaru), wlałem oleju do pił łańcuchowych, odpaliłem... Z rozruchem, bez zmian, na krótko podobnie, tyle, że wywala korki po jakiejś minucie, buczenia i pyrkania / gotowania. Ten staroć, chyba do niczego się nie nadaje.

Dzięki za pomoc, teraz rozglądam się za jakimś DZIAŁAJĄCYM sprzętem.

 

I'll back

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten kompresor może być niebezpieczny. Jeśli po włączenie do sieci wywala korki, a po rozłączeniu uziemienia nie, to mamy zwarcie fazy do ziemi albo do neutralnego przewodu. Prawdopodobnie wywala Twój FI wyłącznik.

Share this post


Link to post
Share on other sites
(...) Prawdopodobnie wywala Twój FI wyłącznik.

Nie wiem co to jest FI ale agregat już został skreślony. Na horyzoncie czeka lodówka babci, działająca, a w niej pewien interesujący mnie element

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.