Ja osobiście nie wierzę, że modele będą kiedyś powstawać na drukarkach 3D. Pierwszym i najbardziej znaczącym dla mnie (i nie tylko) powodem jest to, że tego typu drukarka tworzy elementy poziomami. Wiem, że technika się zmienia i pewnie wielu z Was napisze: "Dzisiaj drukarki 3D potrafią drukować 60 warstw na jednym milimetrze!". Ale przecież po zapuszczeniu washa i innych specyfików, będzie widać te schodki. Czyli będę musiał szlifować cały model? Przecież grozi to usunieciem linii podziału. I tak dochodzimy do kolejnego argumentu przeciw - linie podziału i nity. Nie wierzę i nikt mi nie wmówi (chociaż należę do młodego pokolenia), że drukarka 3D będzie mogła zrobić wgłębienia i wypukłości. Także cena drukarki 3D budzi we mnie "wstręt" - najtańsza jaką znalazłem to ok. 3000zł. Czy 3k zł to dobra kwota? Jeśli ktoś będzie chciał zacząć przygodę z modelarstwem to będzie musiał zapłacić jak za dobry kompresor, areograf i model. Poza tym model drukowałby się przez kilka dni. A co jeśli wskutek jakiegoś niefortunnego zdarzenia odłączą prąd lub zepsuje się komputer? Nie będzie można nic sklejać! Tyle w temacie.
EDIT
Jeszcze jedna sprawa - ile kosztowałoby zaprojektowanie kodu dla drukarki 3D?