Skocz do zawartości

zaruk

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 417
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez zaruk

  1. zaruk

    ALBATROS D.V 1:48 Eduard

    Kadłub przygotowany do kładzenia kalkomanii. Etapy przygotowania pokażę następnym razem, teraz chciałbym napisać dwa słowa o samych kalkomaniach. Po przejrzeniu (w necie) dostępnych propozycji wybrałem kalki Uschi. Aviattic robi piękne ale do 1/32. HGW wyglądają ładnie na arkuszu, beznadziejnie na modelu (dopuszczam możliwość ingerencji modelarza). Po dłuższych perypetiach towar przyszedł, ale przyszło też spore rozczarowanie. Film kalkomanii bardzo dobry. Mocny, przezroczysty, dobrze się układa i bezproblemowo pozwala na wyduszenie pęcherzyków powietrza. Niestety raster ma bardzo wyraźne kropki, z bliska daje to słaby efekt. Poza tym kalkomanie są w dziwnych odcieniach, jakieś fiolety się zdarzają (kilka arkuszy przyszło). Nie wiadomo, jaki podkład dawać, sporo czasu zeszło mi na rozmaite próby ale efekt nie zadowala mnie do końca. Poniżej próbka najlepszego ze wzorów położona na żółtym. Po lewej bez ingerencji, po prawej (2) po laserunku kolorem bazowym w celu zmniejszenia kontrastu i ukrycia tych okropnych kropek. Ostatnio wypatrzyłem więc produkt AK - imitacja sklejki wydrukowana przez firmę Cartograph. Niestety, film nie jest przezroczysty co wyklucza modulację kolorów płyt sklejki podkładem. Dość kontrastowy wzór, wymagający tonowania (2). Zdjęcie nieostre, nie mogłem jakoś zrobić dobrego, ale w rzeczywistości kreski są wyraźne. Tu pewnie nie wygląda to dobrze, ale poniżej przedstawiam cały arkusz, który bardzo mi się podoba. Ostatecznie skłaniam się ku Uschi, proponowane przez nią słoje są lekko rozlane co bardziej przypomina sklejkę używaną do budowy Albatrosów. Niedługo będzie pewnie można ocenić, jak to finalnie wyszło.
  2. zaruk

    Posumowanie roku 2023

    Dobra Kolego, wyluzuj już.
  3. zaruk

    Posumowanie roku 2023

    Oczywiście. Mnie wychodzą 1-2 projekty rocznie bo jestem leń z małą ilością czasu. Ale i tak uważam to za czystą korzyść. Dlatego oponowałem wobec nieuznawania takiego dorobku (nawet nie chodzi o mnie, dlatego przywołałem przykłady innych kolegów). Pięć modeli w roku to, dziejaszku, ho ho. Nie ma co smutnych minek robić EDIT - odniosłem się do wypowiedzi lorda.
  4. zaruk

    Posumowanie roku 2023

    To znaczy, że lepiej nic nie robić, niż skleić jeden w roku? Ciekawe co na to Marcin Witkowski lub Irek...
  5. zaruk

    Klaudia bez rENki

    Lekko oniemiały, ale wciąż czytam i patrzę. Ogólnie uwielbiam klimat niedopowiedzeń i interpretacyjnych dowolności. Połączenie miedzianego drucika, który na zdjęciu idzie do góry (szklanka wutki dla mnie) z małosolniakiem i rozważaniami dotyczącymi słowiańskiego kalendarza świąt, jeszcze nie zniechęca. Może jednak Kolega skręci nieco z tej dadaistycznej narracji i pozwoli prostej gawiedzi na iluminację - łaskę poznania, co Autor ma na myśli.
  6. Lepiej może nie. Owinie cały okręt watą i tyle będzie widać. No, Michał. Chciałeś mnie nabrać z tym spawaniem licząc, że jako szczur lądowy się nie połapię. I miałeś rację. Wiedzę o spawanych kadłubach flowerków zacząłem już wbijać do głowy swoim dzieciom. Na szczęście są tu jeszcze uczciwi ludzie.
  7. Szkoda, że takie babole puszczasz.
  8. "Usuńcie kamień."
  9. Bardzo ciekawa relacja, Michał. Pytanie od lamera dotyczące linii podziału. To, co pokazujesz na zdjęciu (wspominasz tam o surfacerze z puszki) jest wypukłe. Czy tak właśnie miało być, czy linie były wklęsłe? Kolejne zdjęcia nie pokazują zbyt dobrze ich końcowego wyglądu.
  10. Proszę... Dajcie Koledze budować.
  11. Co do oświetlenia, to trudno mi się wypowiedzieć. Jest zima, wyraźnych cieni nie widać, a zacienienie pod ciężarówką w ciągu dnia będzie zawsze. Wydaje mi się raczej, że niebo jest zachmurzone, a jasne obramowanie po obu stronach ciemnych pasków każe uznać, że i tam nie ma cienia. No, ale to już akademicki dyskurs jest, Kolega autor wykonał paski zgodnie z intencją producenta i chyba nic nie będzie z tym robił.
  12. Wydaje mi się, że te paski to były listwy (pasy materiału) naklejane dla ochrony miejsc szycia bądź klejenia płótna do elementów ramy płata. Tak było przynajmniej w samolotach niemieckich. Zdjęcia potwierdzają, że góra tych listew miała ciemny odcień. Czy listwy były potem zamalowywane w miejscach kokard - trudno mi powiedzieć. Niektóre fotografie sugerują, że tak było: Inne, że nie: Możliwe też, że i same listwy różniły się między sobą. Część była ciemnego koloru, część nie. Ten drugi typ mógłby być pokazany na tym zdjęciu: Tu ciemny pasek jest najpewniej cieniem, a nie farbą. Tak, czy siak w Twoim modelu listwy są raczej przeskalowane i dają efekt nieco inny od rzeczywistego. Sądzę, że najlepszym rozwiązaniem było zdecydowanie się na któryś z wariantów (kokardy z paskami lub bez) i namalowanie znaków, bez użycia kalkomanii.
  13. A co to za ciemne paski, które imitowały cienkie paski? Czy przypadkiem nie cienie żeber?
  14. To prawda.
  15. zaruk

    Bf-110 g2 eduard 1/48

    Malowanie bardzo mi się podoba. Czysta i porządnie wykonana praca. Świetny efekt.
  16. Bez napinki. Wzmianka o lupie miała pomóc. Trzymam kciuki.
  17. Jeśli gorsze efekty będą z lupą, to wcale nie musi źle świadczyć o niej...
  18. Wiem, że żywica. Pisałem o metalowych, na które pożałowałem grosza i o tych tutaj żywicznych, na których wykorzystanie będę patrzył.
  19. Bardzo jestem ciekaw. Moje, drukowane w kraju, okazały się zbyt kruche. Z żalem, bo prezentowały się ładnie, musiałem z nich zrezygnować. Do kupna metalowych, które robi Gaspatch, jeszcze nie dojrzałem (cena blokuje). Tak więc śledzę Twoje poczynania.
  20. Śruby 1/32 do repliki 1/48... Może to i dobry pomysł. Poczekamy, zobaczymy.
  21. Napisałem o dojrzewaniu do decyzji, nie o dojrzałości. W interesującej nas kwestii jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Co do pędzla, nikogo nie zamierzam przekonywać. Można trzymać w gablocie, wolna wola
  22. Wiem, że człowiek do pewnych rzeczy (wydatków) musi dojrzeć. Właśnie dlatego napisałem ten wywód - aby to dojrzewanie przyspieszyć. Bo to się - w ostatecznym rozrachunku - opłaca. Także w kontekście komfortu pracy i jakości końcowego efektu.
  23. "Skąpy dwa razy traci". Porzekadło, którego moc i słuszność kilkakrotnie na sobie odczułem. Też z początku, zamiast posłuchać osoby z doświadczeniem wynikającym ze znajomości sprzętu, kupowałem tani szpej "na próbę". No i co? Próba wypadła w połowie dobrze, a że chciałem aby było dobrze musiałem i tak kupić to, na czym postanowiłem oszczędzić. W niczym nie jestem lepszy i nie próbuję się tu wywyższać. Robiłem to samo, co Wy tu robicie. Dlatego napisałem o tym dwukrotnym traceniu. Pędzle Kolinsky Vallejo? Owszem, lepsze od najtańszych z papiernika ale co się namordowałem z przycinaniem - to moje. A efekt tylko od biedy do zaakceptowania. Dopiero da Vinci - 45 zyla za sztukę- okazał się strzałem w dziesiątkę. Byłoby taniej, ale wcześniej postanowiłem kupić "na próbę"... Lupę tańszą też kupiłem, żeby spróbować. Tak, jakby koledzy polecający droższe modele mieli inny kształt głowy, niż ja. I co? I pstro. Dopiero porządny Levenhuk Zeno Visor H3 pozwolił na komfortową pracę. "Mądr Polak po szkodzie"... Ponad 400 lat niezmąconej aktualności i słuszności tej konstatacji, wciąż czującej się dobrze. Ku przestrodze
  24. Jestem w sytuacji Andrzeja podczas spotkania z Tysonem. Oddaję walkowerem.
  25. Trzymam kciuki za żółte kołpaki. Mimo wszystko.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.