-
Liczba zawartości
3 417 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez zaruk
-
Fajna ta kratownica.
-
Po lakierowaniu, na czas schnięcia, można model przykryć. Na przykład miską.
-
Fajnie pomalowany. Dandys - białe trzewiczki, ho ho...
-
Świetny. Pokład kojarzy mi się bardziej z matą do rolowania sushi, niż z panelami. Ciekawe, czy maszt na jego środku nie dekoncentrował pilotów?
-
Mnie też się podoba. I samolot i wykonanie (uwzględniając debiut oraz pędzel). Aerograf otwiera nowe możliwości, będzie Pan zadowolony. Przy kolejnym modelu załóż warsztat i pytaj.
-
Kolega Barszczo ma sporo racji, sam często powstrzymuję się od krytyki widząc, że model wykonany jest czysto i starannie, a ewentualne niedociągnięcia wynikają raczej z braku wirtuozerii, niż dobrych chęci. Jakaś krytyka (tutaj w wykonaniu Kolegów z Wyższej Półki) może jednak przynieść korzyść w postaci refleksji i prób uniknięcia podobnych sytuacji w kolejnych projektach. Czego serdecznie życzę Autorowi tego wątku. P.S. A Potwór Podłogowy sami wiecie, jaki jest - bezwzględny...
-
No tak, ale ta litera B z wcięciami wchodzącymi w niebieskie pasy wydawała mi się trudna do namalowania. Chyba nie. Kalki rodem z 2009 roku, a próby w white spiritem były nieskuteczne.
-
Sklejka na kadłubie położona. Cały proces należy uznać za mozolny. Począwszy od wycięcia kalek w kształty odpowiadające poszczególnym płytom ... Poprzez stopniowe nakładanie. Tu muszę pochwalić ponownie kalki Uschi - są wytrzymałe, łatwo usuwa się powietrze, przez długi czas można manipulować, dobrze też znoszą całkowite zdjęcie i ponowne położenie na wilgotną powierzchnię. Uwaga - zbyt intensywne tarmoszenie może uszkodzić wzór, jednak dość łatwo wyretuszować takie miejsca. Potraktowanie Solem z Microscale pozwala na wyrównanie drobnych fałdek, nieuniknionych przy obłych powierzchniach. Po wyschnięciu trzeba było jeszcze skalpelem odciąć naddatki kalek. Czasem leżące na wcześniej położonej warstwie (strzałka): Nerwowa robota Aby uniknąć widocznego schodka, kalkę Edka z literą B położyłem bezpośrednio na kadłub i okleiłem dookoła "sklejką". O ile ciepło wspominam produkt Uschi, to edziowa kalkomania pozostawi złe wspomnienia. Jedyna jej zaleta to ta, że się nie porwała przy kładzeniu. Ale potem, po podlaniu Solem na jej powierzchni powstały brzydkie fałdy, które już nie zniknęły. W miejscu łączenia dwóch kawałków kalek powstał garb. Dostarczyło to sporo pracy. Fałdy musiałem wyciąć, ubytki wypełnić lakierem i pomalować. Po położeniu lakieru spiłowałem garb i inne nierówności szmerglem. Kolejny psikus miał miejsce gdy chciałem pomalować szlifowane miejsca. Przy zdejmowaniu ostatniej maski - cienkiego paseczka tamijuniowej taśmy - odeszła kalka w miejscu niebieskiego pasa. Zabezpieczona wcześniej lakierem! Cierpliwie zdjąłem oderwaną kalkę z taśmy i przykleiłem ją z powrotem na lakier. Retusz farbką i warstwa lakieru. Z uwagi na widoczne z bliska plamki druku na kalkomanii, planowałem pierwotnie prysnąć wszystko rozcieńczonym roztworem jakiejś sensownej farby. Jednak z obawy przed zatarciem, i tak dość delikatnych słojów, zrezygnowałem. Niemałą rolę w podjęciu tej decyzji miała też obawa przed maskowaniem, a właściwie zdejmowaniem masek. Miałem już dość atrakcji. Z efektu jestem w miarę zadowolony. Słoje, w mojej ocenie, prezentują się dobrze. Całość jednak jest zbyt pstrokata, co jest spowodowane zbyt dużym zróżnicowaniem kolorów podkładu. Lekcja na przyszłość.
-
Bardzo ładne wykonanie. Wyróżnia się na tle innych awionetek.
-
Napisz do firmy, może przyślą? A galerię rób, tylko rozjasnij zdjęcia. Możesz popróbować ciemniejszego tła -szarego lub brązu.
-
Spytaj Potwora Podłogowego. Bardzo fajnie pomalowany (model).
-
Pomijając zawroty, oczopląs, stan wymiotny i samopoczucie jak po opuszczeniu wyżymaczki, wszystko inne się zgadza
-
Masz może jakieś zdjęcie oryginału?
-
Świetnie się prezentuje. Gratuluję ukończenia i pięknej galerii. To oczywiście kwestia gustu, jednak mnie bardziej podobał się bez obić. Nie trzeba na to zwracać uwagi, bo zwyczajnie zazdroszczę.
-
Ciekawie się zapowiada, a planowane malowanie - perełka.
-
Albo lajków nie daje.
-
Dziękuję. Do dwupłatów najlepiej nadają się dwie ręce.
-
Profilaktycznie, dla wyrównania warstwy farby przed lakierowaniem. Śmieci praktycznie nie było. Zgodnie z radą Gonza, przed każdym większym malowaniem, a na pewno przed lakierowaniem, odkurzam otoczenie (włącznie z lampą chytrze gromadzącą kurz). Potem przeprowadzam test świetlny obserwując w świetle lampy ilość fruwającego syfu. Jeśli jest go za dużo (u mnie to oznacza ciągłą obecność przynajmniej jednego paprocha w polu widzenia) - czekam albo sprzątam raz jeszcze. Po opadnięciu kurzu maluję, jak coś się przyklei delikatnie zdejmuję po wyschnięciu farby. Przy lakierze sprawa jest trudniejsza bo dłużej schnie i taki zabieg może uszkodzić powierzchnię. Ale w tym przypadku, podczas lakierowania, nic się nie przykleiło.
-
Niezwykle. Dziękuję Dlatego staram się nie pracować przy nim będąc na czczo.
-
Farba olejna formy Van Gogh, kolor Vandyke Brown rozcieńczona benzyną do zapalniczek.
-
Dobrze wyszło, ta lewa chyba była malowana jako druga bo wręcz nie do odróżnienia od oryginału.
-
Brniemy dalej. W międzyczasie urlop był, harmonogram trochę się przesunął, ale wiekopomna chwila nadejszła. Można oklejać kadłub. Na początku był podkład (biały Mr. Surfacer), potem po liniach podziału pociągnąłem ciemnym brązem i złagodziłem to białym. Potem dość mozolne maskowanie i różnicowanie poszczególnych płyt. Więcej i więcej... Przeszlifowałem wszystko papierem 5000. Na koniec lakier błyszczący, łosz, trochę poprawiałem linie gwoździ co gdzieniegdzie widać, ale spod kalek chyba nie będzie straszyć. Stan obecny: Takie zabawy i eksperymenty pierwszy raz robię, ciekaw jestem czy skórka okaże się warta wyprawki i co ostatecznie uda się z tego wyciągnąć. Teraz zaczynam kłaść sklejkę, więc proszę trzymać kciuki.
-
No, Panie, ten tego... Jest moc.
-
Jeśli to rzeczywiście model, to świetne oświetlenie dobrałeś.
-
Napisałem o tych kalkomaniach bo to jest temat mało rozpracowany. Pojawiają się nowe produkty, a na podstawie materiałów zamieszczonych przez producentów w sieci nieraz trudno ocenić jakość. Ale już za chwilę zabieram się za nakładanie.
