Myślałem o takim rozwiązaniu jednak obawiam się, że pod lakierem zniknie metaliczny połysk jaki powinno mieć śmigło.
Obecnie poświęcam czas na wykonanie uchwytów do wsporników:
Hasegawa wypuściła co prawda blaszki pozwalające na odtworzenie tych wsporników wraz z uchwytami, ale po co łatwiej, skoro można trudniej? Uwielbiam to powiedzenie...
Z jakiegoś powodu nie kupiłem tych blaszek - nie pamiętam czy ich nie było, czy nie chciałem. No i dlatego rzeźbię teraz tę drobnicę, ale jest i jasna strona tej sytuacji. Blaszki, oprócz nienaturalnego płaskiego wyglądu nieudolnie naśladującego wsporniki (poniżej przekrój oryginału):
dodatkowo umocowane są w niewłaściwych miejscach:
Zrobienie własnych uchwytów pozwoli na korektę tej nieścisłości. Niestety, po kilku próbach zrezygnowałem z dokładnego odtworzenia kształtu tych wsporników, zamierzam zastąpić je żyłką 0,45. Włala.