letalin
Użytkownicy-
Liczba zawartości
3 631 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez letalin
-
Możesz zwiększyć swoje szanse jednoznacznie określając pierwowzór modelu. Jak rozumiem, autor wątku chce jednak zostać przy maszynie Dygały, czyli WX-D.
-
Na poniższych zdjęciach jest moim zdaniem prawidłowo:
-
Z instrukcji wynika, że rama ma być na zewnątrz, ale żadnej ramy w oryginalnym samolocie nie ma. Pokrywa jest w płaszczyźnie poszycie, nie ma tam żadnej wystającej ponad powierzchnię ramy. Eduard przedobrzył.
-
Kolor interior green nie sięgał dalej niż do wręgi odzielającej kabinę od tyłu kadłuba. Mam też wątpliwość, czy uchwyt do nabojów rakietnicy był w tej wersji montowany do krawędzi fotela? Zagłówek był tylko w najwcześniejszych Mk.IX z 1942 roku, w pudełkowej "late version" go nie było.
-
Przyzwyczaiłeś mnie do lepszych niż te fotografii. Te tutaj jakieś takie na szybko, za ciemne, za mało w nich samego modelu. A Javelin w Twoim stylu, jednym się spodoba, drugim mniej, ale czegoś trzeba się trzymać
-
Największym minusem zestawu jest to, że model prezentuje mieszaninę modyfikacji, która nijak nie pasuje do Spitfire z PFT. Można to poprawić, można tak jak Ty zostawić. Podwozie i wytłoczenia na górze płata są typowe dla 1945 roku, , a chwyt powietrza dla wersji Mk.V z 1941...Taka wersja jak z zestawu, chyba nigdy nie istniała. Taki groch z kapustą. Minimalnie nie trafiłeś z kadłubową kokardą. Wnęki podwozia raczej nie interior green. To połyskliwe wykończenie jest trochę zbyt połyskliwe. Pustynia, a wygląda jak mokry:)
-
Przedstawiłem Ci swoje wątpliwości, które nie rozwiewają innych wątpliwości. Tak to już jest przy szmatopłatach. Tylko maszyna czasu rozstrzygnie te pytania. Dziś musimy się zadowolić mniej, lub bardziej prawdopodobnymi interpretacjami.
-
Jasne, ciemne...jakie to ma znaczenie bez wiedzy jak inne kolory na tej fotografii wypadają? Jasnożółte, cellonowane płótno wypada czasami na zdjęciach jak kolor ciemny, a popularny kolor pasków na lozenge, czyli niebieski wypadnie jak bardzo jasny...
-
Masz rację. Poza dość rzadkimi wyjątkami gdy samolot np. był przemalowywany, to kokardy na fabrycznie nowych Spitfire były umieszczane w ściśle określonych miejscach. Środek górnej i dolnej kokardy na skrzydle powinien być w tym samym miejscu. 38 cali od wewnętrznej krawędzi lotki i w geometrycznym środku poszycia między krawędzią natarcia i brzegiem wycięcia na lotkę. Pytanie o zaczep bombowy pod kadłubem jak najbardziej zasadne. Szczególnie jeśli się zastanowić nad symbolami bombek namalowanymi na lewej burcie.
-
Pytałeś o żywice, to miałeś szczęście, bo akurat się nad nimi zastanawiałem i po dłuższym wahaniu uznałem, że nie warto. Koła w zestawie są paskudne. Wnętrze kabiny bez związku z rzeczywistością, a kształt kadłuba lekko zmodyfikowany przez projektanta modelu, który powstał ponad 30 lat temu. Od razu się zastanów, czy chcesz go stawiać na kołach bez głębszych przeróbek goleni? Model jest tak ciężki (grube ścianki dużych części) , że długo na oryginalnym podwoziu nie postoi. Czekam na warsztat. Może mnie pobudzi do złożenia mojego Matchboxa:)
-
Eduard zrobił spore zamieszanie tym zestawem, co parę dni na forach pojawia się nowy Spitfire IX. Świetny model pięknego samolotu. Eduard zastawił małe pułapki. Instrukcja błędnie podaje umieszczenie kokard na spodzie płata, te górne też są przesunięte za bardzo do wewnątrz. Matusiak podaje w PW 15, że ten egzemplarz nie miał w czasie pobytu w 302 zaczepów bombowych pod skrzydłami. - Ostatnie loty samolotu w Dywizjonie 302 odnotowano 11 czerwca, z Muraydą za sterami, po czym MK924 odesłano w celu wprowadzenia modyfikacji (instalacja zaczepów do podskrzydłowych wyrzutników bombowych Miał za to normalne lusterko wsteczne, którego w modelu jakoś nie widzę. Malowanie spodu wyraźnie odstaje od średniej ogólnej. Mnie nie przekonuje, bo model jest czysty tam gdzie powinien być brudny, a intensywne, schematyczne i jednostajne zabrudzenia są w miejscach mocno przypadkowych.
-
Jest nowa żywica do kabiny i zestaw do korekcji przodu kadłuba . Są też koła. Razem jakieś 45 funtów. Firma Mastercasters . W sumie to nie wiem po co, bo model jest na tyle toporny, że mu to wiele nie pomaga:) Jakbyś się chciał go może pozbyć po tym zniechęcającym wstępie, to chętnie nabędę)
-
Fajnie się bawisz:) Oby tak dalej!
-
Przy innej okazji zastanawiałem się, czy malarze z 302 przy malowaniu pasów inwazyjnych na spodzie płata pominęli pomalowanie osłon podwozia, czy też nie? Na zdjęciach jakie mam trudno odnaleźć czarny i biały na tych elementach. Mogły zostać w MSG. Instrukcja Eduarda myli się jednak na pewno w położeniu pasów na spodzie. Matusiak w PW 15 zresztą też. Zewnętrzny bok chłodnicy był biały, co widać na znanym zdjęciu. Pasy musiały być więc przesunięte trochę bardziej na zewnątrz. Innym błędem instrukcji jest MSG na dolnej części steru kierunku. I w końcu położenie różowych plakietek na łopatach śmigła, które powinny znaleźć się dużo bliżej piasty. Poza tym samolot był dość zużyty, widać liczne reparaturki na blachach okapotowania silnika. wyraźnie był też przemalowany, co dało większe niż fabryczne rozmycie granic kolorów, poza sterem kierunku, który był modyfikacją wprowadzoną w trakcie eksploatacji. Żeby nie było nieporozumień, nie piszę tu tego, żeby krytykować Twój model, a dla potomności, która może kiedyś weźmie się za model tego samolotu.
-
Dajesz radę 25 lat temu to był obiekt westchnień, nie dla każdego starczyło.
-
Zdjęcie jest najpewniej błędnie datowane. Powinno być 16 maja 1946. Wnioskuję po tych fragmentach tekstu ( w całości tutaj http://www.polot.net/?p=112 ) : ...W dniu 25.09.1945r. promowano kolejną (trzecią) grupę 104 mechaników i majstrów. Pierwszy raz w Boernerowie. .... ... W dniu 18.03.1946r. komendantem mianowano Polskiego oficera płk pilota Bernarda Adameckiego. .... ....W dniu 16.05.1946r. odbyła się trzecia promocja, 38 absolwentów. Jednocześnie nastąpiła zmiana nazwy szkoły na Techniczną Szkołę Lotnictwa Wojska Polskiego. Z całą pewnością chodzi o płatowce służące do szkolenia mechaników. Nieloty. Dlatego obudowa chłodnicy oleju pod silnikiem Jaka-3 nie musi dziwić. Jeśli chcesz się czegoś więcej dowiedzieć, to może właściciel zdjęcia posiada więcej fotek z tej rolki?
-
Pięknie! Model jak trzeba, fotki z artystycznymi ambicjami. Komplet. Na innym forum zwrócił ktoś uwagę na śmigło, że te warstwy na końcówkach są trochę nie do końca jak na oryginale. Mam wrażenie, że to śmigiełko w Twoim wykonaniu ma niemal jednakowy skok na całej długości, a w oryginale skok zmniejszał się w miarę oddalania od środka.
-
POMOC W BUDOWIE PIERWSZEGO MODELU :)
letalin odpowiedział Mateusz87 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Skala 1/48 będzie na pewno trudniejsza do pomalowania pędzlem. Jak rozumiem nie zamierzasz na razie inwestować w aerograf? -
Sklejka wyszła dość przeciętnie: W oryginale kładziona była słojami wzdłuż kadłuba. Nie było tak na krzyż jak na Twoim modelu. No i słoje, to nie smugi. Warto też unikać czarnych pneumatyków w modelach z Wielkiej Wojny. Ówczesne gumy były szare, różowawe. Żeby nie było, że tylko się czepiam niedoskonałości: Malowanie skrzydeł, szczególnie góry jest świetne. Powtarzaj to w następnych modelach:)
-
W moich oczach jest dość czysty, zaznaczam, że ja się nie znam na tym, czy za mocno, czy za słabo. Pasy inwazyjne były w oryginale malowane ręcznie, starannie, ale trochę wchodziły na obwódkę kokardy i litery kodowe miały minimalny i nieregularny margines . Taka niedokładność oryginału wyglądałaby może dla niektórych jak nieudolność modelarza, ale miałaby smaczek. Kokarda nałożona na gotowe pasy nie jest całkiem OK. Żółta krawędź natarcia kończyła się w okolicy wewnętrznego karabinu, nie przy kadłubie, no i antena była, a ramka limuzyny nie była ani okuta, ani malowana. Wszystkie zdjęcia pozwalające uniknąć tych błędów są tutaj. http://forum.valka.cz/viewtopic.php/p/160974#160974
-
A jak nie dla Marka, to dla reszty ciekawskich i czepialskich:) Eduard nie walnął tam kichy, takie jest moje zdanie.
-
...ktoś kwestionował świetność tego modelu? Chcę się czegoś dowiedzieć, masz coś przeciwko? Zawsze możesz ominąć temat. Obiecuję zajrzeć do grubej książki, żeby zaspokoić Twoją potrzebę wiedzy. I przeglądnę swoje zdjęcia. Wyjaśnianie akurat Tobie, sprawi mi podwójną radość.
-
Albatros D.III Oeffag s. 153 Eduard 1/48 Brumowski
letalin odpowiedział xmald → na temat → [L]Warsztat
Wszystko idzie jak trzeba, dlatego siedzę tylko i patrzę. Śmigło piękne, chociaż śruby na piaście lekko asymetryczne:) Wyrazy uznania za przejście tak gładko nad skutkami wypadku. W każdym razie nie widać chyba żadnych skutków tej katastrofy? -
Plus za wybór tematu. Minus za nazwisko konstruktora. Facet nazywał się Jakowlew. LWP to masa fajnych samolotów z ciekawą historią. O modelu: Koledzy wymienili mankamenty, następny będzie lepszy:) Ja odniosłem pozytywne pierwsze wrażenie, mimo tych kolorów, fatalnych kalkomanii i toporności zestawu. Samolocik mi się zawsze podobał i model czeka na swoją kolej. Jeśli zamierzasz budować kolekcję LWP, to zakup sobie zestaw Techmodu z szachownicami w różnych rozmiarach.
-
Nie bądź taki restrykcyjny. Modele z żywicy też nie pasują do forum modelarstwa plastikowego? Poza tym przedstawiono na tym forum wiele modeli, których sklejenie było dużo prostsze niż skręcenie tego "metalowego puzzla". Sam nie kupię, ale chętnie popatrzę co z tego wyjdzie, jeśli ktoś kto kupi i zacznie składać, zechce się dzielić obrazkami z postępu prac.
