Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 617
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Ta część spływu, gdzie było pojedyncze płótno, mogłaby być jaśniejsza niż reszta.
  2. Próbowałem z tym samym, ale mi wyszło, że czarny surfacer 1500 nie jest dość gładki i straciłem czas na polerowanie. Lepiej dać błyszczącą czarną farbę. Im gładsza powierzchnia pod Alcladem, tym lepiej. Z cudzych doświadczeń wiem, że wystarczy nawet doskonale wypolerować powierzchnię gołego plastiku, żeby Alclad dobrze leżał. http://i.imgur.com/dQDN0vtl.jpg
  3. Jaki podkład dałeś pod Alclad?
  4. Jak na trzeci model, to bomba. Airfix dał niestety b.głębokie linie podziału i czarny łosz wyszedł momentami "kartonowo". Szczególnie usterzenie. Wybrałeś też srebrną farbę z b.grubym pigmentem i trochę to widać na zdjęciach. Na pewno nie były to Alclady, ani Gunze:)
  5. Te brytyjskie paskudy miały naciągi z taśm. Tak więc cokolwiek zrobisz, będzie źle:) A modelik zupełnie zgrabny, spód wymalowany wzorcowo. Przy tym spodzie zużyłeś chyba całą inwencję twórczą, bo już rury wydechowe zostawiłeś zupełnie jednolite. Nawiązując lekko do dyskusji powyżej: Nie umiałbym lepiej:)
  6. Płyny Mikroscale nie reagowały mi z alcladami.
  7. letalin

    Jak-3 Special Hobby 1/32

    Bardzo przekonujący, gratulacje! Tematy "przejściowe" są zwykle kontrowersyjne, bo oznakowanie występuje często w niezbyt regulaminowych formach, lub jako mieszanka starego z nowym. Jaki w LWP latały nawet z białymi kwadratami zamiast szachownic, a na Jaku-3 biorącym udział w paradzie lotniczej we wrześniu 45 widać wyraźnie pozostawioną dużą szachownicę na przodzie kadłuba, będącą elementem wcześniejszego oznakowania. Tu brakuje albo tej szachownicy, albo śladu po jej zamalowaniu. Byłoby ciekawiej, chociaż mógł to być inny egzemplarz, który akurat nie miał nigdy szachownicy z przodu? Pewnie widziałeś ten film, Jaka-3 widać w 1:34: http://www.repozytorium.fn.org.pl/?q=pl/node/4537
  8. letalin

    Włoska elegancja,DC-7c.

    A mógłbyś przybliżyć producenta tych kalek 3D? Jakiś link? Bardzom ciekaw.
  9. Zapytaj tutaj, będziesz miał z pierwszej ręki informacje memberlist.php?mode=viewprofile&u=9026
  10. Nie chciałeś chyba zbudować modelu warbirda? Są zdjęcia z USS Randolph z roku 1945. Rzeczywiście trudno się dopatrzeć regularnych srebrnych elementów na piaście takich jak podaje instrukcja. Czesi chyba popełnili błąd. Jednak sam kołpak zaproponowali pomalować na niebiesko, co jest bliższe prawdy i coś tam się dzieje w okolicy nasady łopat śmigła.
  11. Chyba autor zapomniał wkleić uzbrojenie przed złożeniem połówek skrzydeł. Można się też zastanowić nad sensownością śladów błota na ogumieniu. Mało prawdopodobne dla samolotu operującego z lotniskowca. Instrukcja podaje też, że część piasty śmigła, samo mocowanie łopat do niej, były srebrne. Mały element, ale ożywiłby trochę dość monotonną bryłę. Jak na modelarza czołgowego, to jednak zupełnie dobrze.
  12. Konstrukcja wykraczająca poza granice normy:) Nigdy nie widziałem złożonego tego zestawu, chociaż to już 10 lat od premiery. Pięknie to wygląda.
  13. Cudo! Samolot i model:) Trafiłeś ze wszystkim w dziesiątkę. Gratulacje!
  14. Jeśli chcesz coś odrzutowego to MiG-15 z Eduarda. Tanio i dobrze.
  15. Zacznij od modeli za 20-50 złotych w skali 1/72. Wybór jest w tym przedziale cen ogromny, a na początek powinieneś wybrać model bardzo prosty. Z chemią na początek też nie przesadzaj. Klej, podkład, farby, lakier, albo sidolux i tyle pewnie wystarczy. Jeśli jakiś kolor możesz wymieszać z już posiadanych to nie kupuj niepotrzebnego, którego nie zużyjesz nigdy w życiu. Nie będzie wyczynem zmieszczenie się w stówie na początek.
  16. Błędów i tak nie unikniesz. Jak nie czysto warsztatowych, wynikających z braku "nabitej" ręki, to trafią się błedy merytoryczne. Wspomniany w wątku kolega Solo, zaczynał przygodę na forach zupełnie niedawno i nie wstydził się swoich błędów wynikających z naturalnej nieporadności u niedoświadczonego sklejacza, czego teraz o nim się nie da powiedzieć. Załóż sobie, że przed dziesiątym modelem i tak nie osiągniesz satysfakcjonującej biegłości. Próbuj, ale nie wszystkiego od razu. Pierwszy model po prostu sklej z pudełka, dbając o czystość montażu, zgodność z instrukcją, symetrię konstrukcji. Prosty model, proste malowanie. W każdym następnym dokładaj jakąś jedną tylko technikę, którą chciałbyś poćwiczyć. Nie zawieszaj sobie poprzeczki zbyt wysoko, po prostu ćwicz. Pisząc tylko i notując, ćwiczysz tylko pisanie i notowanie, a to masz na ponadprzeciętnym poziomie:)
  17. letalin

    X-15, Dragon, 1/144

    Nie żebym zaraz ochy i achy produkował na widok tego mikrusa, ale po prostu udany modelik widzę. Graty!
  18. Modelarstwo żyje i ma się dobrze:) Świetne miniatury, z głową robione.
  19. \\ Daj spokój z tym starym Hellerem:) Ten zestaw jest kiepski i jak robić Spitfire, to wersji do wyboru w lepszych opracowaniach jest multum. I model będzie bardziej podobny do oryginału i mniej się wkurzysz pasując części. Hurricane, Spitfire, Bf 109, czy Mustang z nowego Airfixa, to klasyka dla początkującego, w której nie ma zasadzek i niespodzianek. W zasadzie to co robi ostatnimi laty ta firma wystarcza do szczęśliwego życia.
  20. Czekam więc dalej na Tamiyę Kalkomania bez białego koloru dopełnia hardkorowości zestawu. Styl znany mi z zestawów spółdzielni "RUCH" z lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Wielu pamięta klasyczny P.11c z białą trójką na brązowym prostokącie i kodem na niebieskim, w których nie sposób było dopasować kolor lakieru do tego co na kalkomanii. Wielkie gratulacje dla Broplanu za odświeżenie wspomnień z dzieciństwa.
  21. Żółty położony na czarny nie siądzie. Krawędzie natarcia i końcówki śmigieł maluję najpierw, potem maskuję. Chodzi też o grubość warstwy. Po zdjęciu masek bywa kłopotliwy menisk, jaki się tworzy przy krawędzi maski. Nie wygląda to dobrze, a wiele warstw jasnego, słabo kryjącego koloru zawsze taki menisk wytworzy. Zasada kładzenia ciemnych kolorów na jasny i unikanie odwrotnej kolejności ułatwia malowanie. Wybór następnego modelu, nowego Hurricane z Airfixa, rokuje dobrze. Mam tylko nadzieję, że nie trafiłeś starego zestawu w nowym pudełku. Kabinki można kleić zwykłym klejem, ale dozować go b. ostrożnie. Ja stosuję poxipol. Też bardzo delikatnie, a nadmiar można wymyć wilgotnym wacikiem, póki nie stwardnieje. Klej do owiewek ma b. ograniczoną wytrzymałość i po paru próbach dałem sobie spokój. Poxipol przydaje się też do innych elementów, a klej do owiewek ma b. ograniczone zastosowanie. Mam też jeden model gdzie owiewka jest przylepiona wikolem. Od kilkudziesięciu lat trzyma się na swoim miejscu.
  22. Świat pędzi, a Ty kręcisz pełnometrażowe filmy:) Nie ma jednego wzorca, ale ja osobiście lubię trochę szybszą akcję.
  23. Mam wrażenie, że Grzes mógłby nam pokazać co w środku:) Jam bardzo ciekaw.
  24. To nie jest dobry model. Kwestia czystości montażu. Podwozie bardzo niestarannie złożone. Linie papilarne na lakierze. W ogóle nie sprawdziłeś np. jak wyglądał w oryginale wznios płata. Zachlapana owiewka klejem i pozostałościami z masek. Za dużo wpadek. Wybór starego zestawu nie ułatwił Ci osiagnięcia zadowalającego efektu, ale można było bez żadnych kosztów uniknąć tych najbardziej rzucających się w oczy błędów. Spróbuj z jakimś nowym Airfixem, który jest może trochę droższy, ale zaprojektowany w sposób utrudniający zepsucie montażu.
  25. Aktywatory są różne. Wypróbowałem taki konfekcjonowany przez Tamiyę z dobrym skutkiem. Wygodna aplikacja pędzelkiem w nakrętce.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.