Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 632
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Pomalowałeś wewnętrzne strony statecznika pionowego, co jest zupełnie zbędne i utrudni sklejenie, a ominąłeś malowanie spodu podłogi, która może być widoczna przez oszklenie wanny podkadłubowej.
  2. Wielkie gratulacje! Zdziwienie budzi moje tylko, że zająłeś się "frajdolarstwem", czy też "sklejactwem" . Jednak cały czas na najwyższym poziomie. Cieszy oko!
  3. Tak. Tu się będzie działo.
  4. Hmm, no jeśli faktycznie zregenerowali formy, to słabą mają technologie tej regeneracji[ironia] bo dalej to są ciężkosklejalne gnioty. Patrz P-51d, La-5 nie wspominając o P-26A(model z lat 60,z napisem po zewnetrznej stronie skrzydeł "Revell") Revella, czy tez modele airfixa - Aichi Val, Ki-46 Dinah i Vought Kingfisher (wszystkie w skali 1:72), itp. itd.. Pzdr. Jaro Większość tych reedycji starych zestawów jakie się u revella, czy airfixa pojawiły nie odstaje jednak wyraźnie jakością od wyprasek z początku produkcji, nie są bardziej nieskładalne niż wtedy. Formy Czapli były jednak mocno zużyte ostatnimi laty, liczba nadlewek i zniekształceń była ogromna. To co proponuje ciągle ZTS z ok 7 złotych nie jest już zestawem wartym nawet tych pieniędzy, a raczej metodą na zniechęcenie do modelarstwa, jeśli jakiś dzieciak dostanie w prezencie takiego gniota.
  5. A po co mieliby to robić, skoro w Polsce każdy szajs się sprzeda z pocałowaniem ręki? No to się mogą zdziwić, jeśli sprzedają ten zabytek bez gruntownej naprawy za cenę nowego zestawu. Pójdzie tyle przekleństw, że mogą się narazić siłom nieczystym.
  6. A dlaczego nie? Swoje stare TKS też chcą sprzedawać za 65złotych, nie mówiąc o całkiem grzmotowatej pancerce wz.34. Pozostaje się jeszcze chwilę łudzić, że naprawili formy, że wszystko po tej naprawie składa się jak tamigawy:)
  7. Rysunek polecony przez Gonzo jest b.poglądowy i ten "nawis" był w rzeczywistości raczej prosty, kawałek pionowej blachy nad rurami przechodzący w łuk trochę wyżej. Eduard zrobił to dość dobrze i pozostaje tylko lekkie spłaszczenie, w tylnej części po skróceniu maski silnika. To co powinieneś jeszcze sprawdzić, to prowidłowość łuku spodniej blachy. wydaje się, że Eduard trochę za mocno wyoblił ten element. http://plane-crazy.k-hosting.co.uk/Aircraft/WW2-Planes/Spitfire/Spitfire%201a%20K9942.jpg http://plane-crazy.k-hosting.co.uk/Aircraft/WW2-Planes/Spitfire/Spitfire%201a%20+1.jpg http://plane-crazy.k-hosting.co.uk/Aircraft/WW2-Planes/Spitfire/Spitfire-Mk5c-AR501.jpg http://plane-crazy.k-hosting.co.uk/Aircraft/WW2-Planes/Spitfire/spitfire.htm
  8. Moim zdaniem to jest lepsze wyjście niż opieranie się na niezbyt dobrej kartonówce. Opierając się na tym co dostałeś od Eduarda nie będziesz musiał martwić się o bardzo skomplikowany rejon rur wydechowych. Bardzo charakterystyczny i łatwy do spieprzenia. Poza tym jak pisałem konieczne będzie tylko spłaszczenie górnej blachy, która w Mk.V nie miała wypukłości i była mniej więcej prosta w widoku z boku. Nie było tego dodatkowego łuku w tylnej części i łuk przebiegał łagodnie od krawędzi styku z blachą na zbiorniku paliwa do kołpaka śmigła. Poza tym zmiana spodu z pozostawieniem przedniej części, w dalszej części po prostu trzeba będzie tak zebrać materiał, żeby zgrać przejście w skrzydło. Gdzieś miałem rysunki w jaki sposób konwertowano blachy z Mk.V na Mk.IX z dokładnymi wymiarami gdzie co dodano.
  9. Nie podoba mi się przednia część kadłuba. Za bardzo szpiczasty wyszedł ten nowy kadłub. Weź pod uwagę, że pierwsze serie Mk.IX miały identyczny przód kadłuba jak Mk.V z dodanymi wstawkami przedłużającymi w tylnej części blach okapotowania silnika. Później trochę się zmieniła blacha na górze silnika i boczne blachy tłoczono w jednym kawałku. Sens jest taki, że to co za śmigłem, do końca rur wydechowych jest w obrysie b.podobne w Mk.V do tego co było w Mk.IX. Jeśli tak Ci dobrze idzie odlewanie, to proponowałbym konwersję wsteczną, skrócenie kadłuba, tam gdzie on był w Mk.IX przedłużony, nowe oprofilowanie tylnej części spodu, z pozostawieniem pierwszego segmentu bez zmiany i lekkie spłaszczenie tylnej części górnej blachy.
  10. To dość problematyczny zestaw jest. I już pełnoletni. Śmigło fatalne, wspomniane przejście skrzydło-kadłub błędne, a i ogólny wygląd jakoś do mnie nie przemówił. U mnie wylądował w zbiorze modeli zbędnych. Stary Airfix wydaje się bardziej podobny do oryginału.
  11. letalin

    Hangar GPM 1/144

    Klej polimerowy, albo tzw. BCG stosowany powszechnie przez kartoniarzy. Zwykły klej wodny z przezroczystej tubie za złotówkę. Można nim impregnować karton przed sklejeniem. Elementy wycinane laserowo nigdy nie są zadrukowane i wymagają malowania.
  12. Seria "First to fight"?
  13. Przewaga czeskiej piłki żyletkowej nad samoróbką jest ogromna. Jest sztywniejsza, łatwiej ciąć prosto. Tani gadżet z gatunku niezbędnych.
  14. Białe felgi wyglądają słabo. Będziesz się bawił w proste składanie, czy trochę poprawisz oryginał?
  15. Znalazłem jeszcze tylko spód przedniej części skrzydła z tymi otworami inspekcyjnymi Usunąłem jeszcze mechaniczny wskaźnik położenia podwozia:
  16. Dobra - przeskaluję ten rysunek i rozrysuję linie na wierzchu skrzydła. Zakładam, że jeśli podział blach przebiegał wzdłuż dźwigarów i żeber, to pod spodem skrzydła powinien być identyczny jak na wierzchu - prawda? Nie wiem, poszukam rysunku paneli dolnych. Może trafię Mi wychodzi coś takiego na górze. Zmieniłem na prawym, lewe bez zmian.
  17. letalin

    I-1(IL-400b) ICM- 1/72

    Proszę, powiedz jak te lotki mają być ustawione, poprawię to. Na zdjęciach różnych samolotów stojących na płycie lotniska te klapy są różnie ustawione, jak to ma być poprawnie? To nie są klapy, to są lotki. Lotki wychylają się różnicowo, jak jedna w dół, to druga w górę.
  18. Rysunki na których się opierasz są dalej od rzeczywistości niż to co wkleiłem w swoim poprzednim poscie. Dostałeś fabryczny rysunek i jak się w niego wczytasz, to zobaczysz różnice.
  19. letalin

    I-1(IL-400b) ICM- 1/72

    Egzotyka jak dla mnie, a maszyny z lat dwudziestych nie grzeszą zbytnio urodą. Sam zestaw znam i zniechęcił mnie dość szybko do siebie, Tobie się udało parę głównych błędów poprawić. Nie rozumiem jednak położenia lotek. Jakieś klapolotki tam były?
  20. Moim zdaniem projekt linii nie jest zgodny z rzeczywistością. Żle wyznaczyłeś położenie dżwigara pomocniczego, tym samym żle leży tylna krawędź komory działka. Była w linii dźwigara, nie wystawała do tyłu. Samej linii dźwigara pomocniczego nie było widać, tam były tylko płaskie nity. Wg mnie góra powinna wyglądać tak:
  21. Mam też zestaw Corsaira Matchboxa zupełnie bez białego koloru:))) Niestety biały kolor w kalkomaniach b. często prześwituje. Dotyczy to też kalkomanii współczesnych. Te kalki jakie nalepiłem na Miga moczyłem b. długo. Ta żółknąca żelatynka na wierzchu się wykruszyła, wymyłem resztki spod spodu i został tylko czysty film, który przylepiłem na Set i Sol. Jeśli posmarujesz przedtem polecanym środkiem do zabezpieczanie kalkomanii, to zakonserwujesz tylko brud i ten zagrzybiony sypiący się stary klej. Nie potrzebujesz tego. Nie powinny też pękać o ile nie pozwolisz, żeby po zamoczeniu kalkomania zwinęła się w rulonik.
  22. Niestety całą otoczkę zestawu vintage psuje wsadzając tonę aftermarketowych produktów, ale to jego model i jego filozofia ;) Tak, masz rację. Popatrzmy zatem na efekty:)
  23. To jest walka rozumu z emocjami. Danio kieruje się tym drugim. Ja też jestem za Matchboxem. Za modelarstwem sprzed epoki obrabiarek sterowanych numerycznie:)
  24. Te kalki możesz jeszcze użyć Papier zapleśniał, ale jeśli obetniesz dokładnie nadmiar filmu z brzegów i użyjesz seta i sola, to będzie dobrze. Nie tak dawno nakładałem kalki Matchboxa z podobnie wyglądającego arkusza i poszło bez problemów.
  25. Alfy w akcji na Silverston w 1950.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.