-
Liczba zawartości
4 386 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez greatgonzo
-
Słowa nie mają znaczeń stałych tylko przypisane. Te zmieniają się z ewolucją języka, ale to narzędzie pozwala też przypisywać znaczenia choćby związane z potrzebami różnych grup. Gdy te potrzeby znikną, zostanie samo narzędzie i dopiero wtedy pozostanie to lżejsze i poręczniejsze. Ale na razie potrzeby istnieją i tym samym ktoś, kto występuje przeciwko feminatywom, musi liczyć się z tym, że będzie ustawiany w tym kontekście, niezależnie od swoich intencji. W dodatku skutek nie jest tu oczywisty, bo przykład przedstawiono tendencyjnie. Prościej jest kapitanka, czy nawet kapitana, niż pani kapitan. Feminatywy nie są w żadnym razie skomplikowane. Są jedynie nieosłuchane. A w bonusie przynoszą nam piękne słowa, jak np. chirurżka. Jestem fanem.
-
Bo to w sumie drugorzędna sprawa. Niezależnie od przyczyny zapis w prawie zostaje i postęp się dokonał. Podobnie punkt ciężkości układa się w kwestiach o podłożu moralnym. Jeśli ktoś ma anty równościowe przekonania, to niech se ma, dopóki nie będzie chciał tego legalizować. Najwyżej będzie wstyd. Albo duma - jeżeli opinia takiego środowiska akurat ma znaczenie.
-
Ale zwyczajnie, rozwiązanie umowy o pracę, czy betonowe buty? Solidna modelarska robota :).
-
A jak przymierzane były elementy wnęki przedniego podwozia? Najpierw trzeba było wyznaczyć miejsce dla nowej ścianki przedziału podwozia. Do tego potrzebna była oś podłużna gondoli, od której to osi można było odmierzyć odległość taką sama, jak od drugiej ścianki. Mniejsze kawałki taśmy ustalają punkty mocowania ścianki z tyłu wnęki. Naklejony na taśmę kawałek plastiku sprawia, że jest do czego przyłożyć ściankę. Z tyłu wnęki wystarczyło delikatne nacięcie, by ścianka się zaklinowała. Z przodu trzeba było zrobić gniazdko, a do ścianki dokleić cypek, który w nie wchodzi. Teraz, kiedy ścianka będzie już wiedziała gdzie jest jej miejsce, a pozostałe elementy będą musiały się dostosować, przyjdzie zastanowić się jak wpasować w tę wnękę podwozie.
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
greatgonzo odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Zawsze przy tych cudownych wspomnieniach zastanawiam się, jak dziś zareagowałby gość widząc wracające ze szkoły własne dziecko z podbitym okiem, zalane krwią, w ubraniu w strzępach. Nie wiem, czy wtedy przerażająca wizja, że mogłoby paść mrożące krew w żyłach sformułowanie poprawność polityczna sprawiłaby, iż ucieszyłby się tylko, widząc oczywisty dowód szczęśliwego dzieciństwa swojej latorośli i nawet nie zastanowiłby się dlaczego nauczyciele zupełnie nie zareagowali i dlaczego młody rozwiązuje konflikty pięścią. A, ewentualnie interweniujących innych rodziców poszczułby psami. Mam nadzieję, że nie. -
Podpis na podstawce i sama podstawka prezentują elegancki dysonans. Jednakże:
-
Chyba Ty!
-
Staram się jak mogę aby nie popełniać błędów. Czytam każdy post przed wysłaniem i poprawiam błędy. A jak zauważę błąd już po wysłaniu to go również poprawiam. Nie stosuję w języku pisanym bardzo lubianych na forum skrótów typu gąski, kalki. Staram się nie używać obcojęzycznych określeń. Zawsze piszę helikopter, a nie śmigłowiec.
-
Od przybytku głowa nie boli. A poza tym: nie moja przepuklina, nie mój problem.
-
Przednia ścianka przedziału uzbrojenia została dopasowana mniej więcej. W myśl zasady, że lepiej poprawić niż pięć razy przymierzać. Teraz przyszło sprawdzić jakie niespodzianki spotkają nas przy montażu elementów wnęki podwozia. Ale najpierw trzeba uzupełnić te elementy. Przymiarka papierowych i plastikowych elementów pokazuje, że jet mniej więcej OK. Mniej więcej wystarczy. Czas wyciąć ścianki kabiny. Jak zwykle dwie na raz, żeby były takie same. I przygotować strop do formowania. Przed dopasowaniem stropu sprawdzić, czy to w ogóle ma sens:
-
No to słabo. Ten silnik nie jest od U-5. Niskonapięciowa instalacja zapłonowa zdradza cywilne przeznaczenie. Pewnie producent zapatrzył się na jakiegoś warbirda, bo takie silniki często stosuje się we współcześnie latających samolotach. Ale jakiś warbird w malowaniu Bordelona pałętał się po świecie ;). W ogóle wydaje się, że brakuje paru szczegółów typowych dla wersji -5N, ale może to jeszcze nie pora.
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
greatgonzo odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
ARMA HOBBY producent modeli plastikowych Naszą misją jest zapewnienie modelarzom jak największej satysfakcji z budowania modeli. Dążymy do tego, aby nasze modele były wiernymi kopiami historycznych maszyn, które łączą wysoką jakość szczegółów i łatwy montaż. Wszystko to, co umożliwia modelarzowi zbudowanie miniaturowej repliki tak szybko, jak to możliwe. Tak aby zacząć malowanie i weathering bez zbędnej zwłoki. Podkreślenie moje. Skoro budowa modelu to zbędna zwłoka, to następny zestaw AH powinien być chyba w konfiguracji gotowy do malowania. Czy to rzeczywiście jest realny obraz obecnego modelarstwa, czy tylko niefortunnie sformułowany slogan? -
To zestawowy silnik?
-
Nie zasypiasz, jeżeli używasz popularnego powiedzenia. Od spania. Ale wciąż pasuje do tego warsztatu :).
-
Em, zasadniczo gdy człowiek czegoś nie wie, to się dowiaduje. Np. pytając. Zadanie pytania z dobrą intencją to nie jest wyższa forma komunikacji międzyludzkiej. W tym wszystkim o intencje chodzi, nie o jakieś wyimaginowane zasadzki, gdzie jeden błąd i koniec. Do wrogów dodaję z powodu prezentowanych postaw w kwestiach, które są wg mnie istotne. Tak, na forum. Tu mają miejsce rozmowy i tylko w takim zasięgu można wrogować. Tym lepiej, że jest to proste.
-
Nie rozumiem, co piszesz. Oczywiście, że popieram poprawność językową i prawo do używania żeńskich form przez kobiety. Tu nie ma sprzeczności. Nie widzę też żadnego powodu by nazywać panią kapitankę panią kapitan, jeśli tego nie chce. Podobnie nie widzę żadnego powodu by nie nazywać ema emem, skoro tak się przedstawia, niezależnie od tego co sądzę o takiej formie. W języku polskim stosuje się feminatywy. Zasadność ich używania uznała Rada Języka Polskiego już w 2019 roku. To, że niektóre formy nie są powszechne nie czyni ich wyjątkami. Wszelkie dyktanda i testy językowe lubują się w takich przypadkach. Nieosłuchane słowo brzmi nienaturalnie, jak błąd, ale to nie znaczy, że nim jest. Jeżeli pani chce napisać w artykule szpieżka, to ja nie widzę powodu by natychmiast wciskać to w jakąś mityczną poprawność polityczną. Rzadko spotykana feminatywa (przynajmniej dopóty, dopóki nie spowszednieje) niesie ze sobą pro kobiece przesłanie, któremu we wciąż jeszcze patriarchalnym świecie, powinno towarzyszyć wsparcie i zrozumienie. Broniący tego świata, po ostatniej rozmowie w temacie, zasilili listę moich wrogów. Chętnie ją uzupełnię,
-
Powtarzanie powszechnie znanych powiedzeń jest jak opowiadanie sucharów. Ale skoro nie znasz, to naturalnie proszę: Jeśli nie wiesz jak się zachować, to na wszelki wypadek zachowaj się przyzwoicie. Zdaje się Słonimski.
-
Są ludzie, którzy w takich sytuacjach postąpią tak, by osoba, z którą rozmawiają poczuła się komfortowo. Ale są i tacy, którzy zdecydowanie nie. Tu nie ma w ogóle ma żadnego problemu. Wystarczy pamiętać jak się zachować, gdy nie jest się pewnym jak się zachować.
-
Oswajanie się ze zmianami języka to proces. Pozostaje mieć nadzieję, że u podstaw niechęci do zmian leży tylko opór w kwestii, tego języka, ewolucji.. Niestety, często tak nie jest.
-
Już jakiś czas temu zauważyłem, że lista modelarzy, których warsztaty szczególnie lubię śledzić wzrosła o jeden.
-
Zatem znowu można znęcać się nad plastikiem. Trzeba było wyrwać z letargu gonza, ale przy subtelnej argumentacji popartej niewskazanym, acz skutecznym przekupstwem - udało się. Na pierwszy ogień poszła przegroda między przedziałem uzbrojenia, a stożkiem nosa. Wcześniejsze rysowanie jej okazało się być całkowicie zbędne. Trzeba to było i tak robić na żywca. Stożek nosa to kolejny element, który trzeba było oderwać od modelu. A potem: Teraz przyjdzie trochę naoszukiwać. przegroda w tym miejscu powinna licować się z poszyciem nosa. U nas będzie ona troszkę wystawać, na swoją niewielką grubość. To pozwoli mi precyzyjniej zamontować gniazda dzusów i ułatwi skorygować przekrój gondoli pilota w tym miejscu. Niby można by wkleić płytkę na płasko i zaszpachlować. Ale to nie załatwi sprawy, bo przegroda byłą oddzielnym elementem wyraźnie odcinającym się od poszycia. Uznałem, że minimalne wysunięcie, będzie lepszym kompromisem, niż inne sposoby odznaczania przegrody (np. rycie linii), których efekt wcale niekoniecznie wyglądałby dobrze. . Zatem wyciętą przegrodę trzeba oszlifować o grubość poszycia. Dobrze jest to sobie namazać na plastikowej części, żeby się nie rozpędzić ze szlifem. A o co chodzi z tym przekrojem? Hasegawa proponuje nam dość mocno spłaszczenie na górze. Znane mi plany pokazują to miejsce bardziej jajowate. Różnicę można sobie obejrzeć na rysunku w poprzednim poście i na zdjęciu z obrysem nosa powyżej. Jak zatem było w rzeczywistości? Wydaje się, że gdzieś pośrodku. Trochę skorygujemy. Prawa i lewa strona przegrody w górnej części została oszlifowana nieco bardziej niż reszta. To ułamek milimetra, ale zauważalny. Do tego wzoru zostanie zebrany materiał z części nosowej. Kiedyś tam. Zostało usunąć fragment wypraski gondoli pilota przeznaczony do montażu nosa i wybrać materiał tak, by usunąć niedokładności cięcia. I to by było tyle w kwestii koncepcji relacji minimalistycznej, gdy chodzi o słowa :).
-
Nieuport 21 N2453 - Donat Makijonek - 7 IAO wiosna 1917 - CSM 1/32
greatgonzo odpowiedział Boch → na temat → [L]Warsztat
Raczej pożądanie informatorski. -
Nieuport 21 N2453 - Donat Makijonek - 7 IAO wiosna 1917 - CSM 1/32
greatgonzo odpowiedział Boch → na temat → [L]Warsztat
OK, niech tak będzie.
