-
Liczba zawartości
3 848 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pmroczko
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
pmroczko odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Tak mi się wydaje, że raz dostałem dokładnie taki model w prezencie - to musiał być koniec lat osiemdziesiątych. Może ktoś czyścił swoje zapasy... -
Cześć! Podstawka bardzo ładna wychodzi! Ale rozumiem, że ten wóz nie będzie przejeżdżał przez tor we współczesnej Polsce? Może warto zobaczyć czy takie słupki trochę się nie zmieniły w zależności od kraju i przez ostatnie 80 lat... Polecam np. ten artykuł na niemieckiej wikipedii, gdyby to miał być niemiecki tor: https://de.wikipedia.org/wiki/Streckenkilometer Nie wiem jak z Francją, nie zdziwiłbym się, gdyby tam był trochę inny system... Niemcy piszą, że oznaczają tylko parzyste setki metrów a w innym miejscu, że na bocznych liniach znakują co 500 metrów, także tu też jest pole do popełnienia błędu... Którego na szczęście nie za bardzo ma kto wychwycić Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
pmroczko odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Ja też się zgodzę, że jeśli szuka się czegoś naprawdę rzetelnego, to może być problem, zwłaszcza na szybko. Ale jest coś takiego jak Internet 2.0 - w praktyce polega to na tym, że można dosyć sprawnie znaleźć człowieka, który się zna na tym o co nam chodzi i jego zapytać - to jest mocna rzecz. Może przykład - w latach 80-tych miałem książkę o ciężarówkach i tam było napisane, że jest firma Mack która robi zarąbiste ciężarówki, najpierw naklepali masę modelu B, potem model R a teraz jest Superliner - i jedna fotka Superlinera i wszystko. Tak się przedstawiała sytuacja przed internetem. Potem przyszedł internet - i można było wygooglować foty jak mniej więcej wygląda model B, jak model R i co z Superlinerem (model RW). Ale zaczął się problem - jak z góry wygląda dach kabiny? W modelu bardzo widoczna część, ale w ciężarówkach nigdy nie fotografowana. I tu przychodzi internet 2.0 - znalazłem gościa, który dla mnie przystawił drabinę do swojej ciężarówki i zrobił fotę - i już wiem. Potęga internetu! Trudniejsze są tematy, które się dawno "skończyły" zanim internet w ogóle zaistniał. Np. praktycznie wszystkie śmigłowce typu UH-2 zostały przerobione w latach 80-tych na SH-2. I teraz do późniejszych SH-2 można w sieci sporo materiałów znaleźć (też bez przesady), a zdjęć wczesnych UH-2 przed przeróbką jest dosłownie kilka. no ale mówimy tu o temacie, który jeszcze "za życia" był niszowy, a teraz właściwie został stracony i bez jakiegoś głębokiego grzebania w amerykańskich archiwach ciężko będzie o research... Z pustego i internet nie naleje! Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł -
[Hasegawa] UH-1H Iroquis, 1:72, lekko poprawiany
pmroczko odpowiedział kret69 → na temat → Sklejamy tanią Hasegawę
Cześć! W sieci można znaleźć, że wirnik UH-1B ma średnicę 44 stóp, czyli 13411mm. W skali 1:72 to daje 186,3 mm - czyli w modelach Hobby Bossa i Italeri łopata jest za krótka o jakieś 8mm. Swoją drogą zastanawiam się, dlaczego w tak wielu modelach śmigłowca jest problem ze zbyt krótką belką ogonową? (Italerka ma tu chyba też pewien problem, Hobby Boss nie). Przy okazji dostrzegłem jeden błąd - w przypadku wirnika nie można pisać UH-1B/C/F - bo UH-1F dostał mocniejszy silnik i założyli mu większy wirnik (dokładnie taki jak w UH-1D). Za tym poszła też dłuższa belka ogonowa. Co ciekawe, w modelu Hobby Bossa belka ogonowa się zgadza, tylko wirnik ma zbyt krótkie łopaty (mówię tu o UH-1F). A propos UH-1B - trzeba sprawdzić, czy jak założysz poprawny wirnik to się nie okaże, że belka ogonowa jest za krótka - kiedyś czytałem o takim zonku u jednego modelarza którzy założył sobie poprawny wirnik do Italerowskiego UH-1C. Pozdrawiam i życzę powodzenia w budowie! Paweł -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
pmroczko odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Z dzisiejszej perspektywy NIC w nich nie było - nędzny rysunek w trzech rzutach, może niewyraźna fotografia na każdy typ samolotu, jakieś parametry techniczne, kilka słów opisu - a jednak w czasach przed internetem to było COŚ... -
Zgadza się, był taki wariant czołgu M41 z kołem całym stalowym, ale później zunifikowano koło napinające z nośnymi, żeby mniej różnych części w użyciu było. Taką fotę znalazłem, która to pokazuje: Stalowe koło napinające musiało by mieć te dziurki - ale to oczywiście tylko tak dla ciekawości piszę. Pozdrawiam serdecznie Paweł
-
Tak, myślę, że to krok w dobra stronę. Jeszcze jedna rzecz zauważyłem, jeżeli można - przednie koła, napinające też miały bandaże gumowe, więc pewnie nie były by aż tak rdzawe. Może warto by je na jasno szaro przemalować, może tylko z lekkim dodatkiem rdzy?
-
Cześć! Wygląda dobrze! Nawet powiedziałbym, że to chyba najlepsze zastosowanie tego zestawu jakie dotychczas widziałem. Obłażąca farba bardzo dobra! Co do merytoryki jedna rzecz - osłony tłumików podczas służby bardzo mocno się grzały i w związku z tym tam nie powinno być jakiejkolwiek farby, za to można się naprawdę wyżyć nad rdzą - tam by była o wiele mocniejsza niż gdzie indziej, zwłaszcza, że to dosyć cienka blacha była. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Dzień dobry! No to model prawie skończony - chyba, że jeszcze coś zauważycie... Na początek fota przy słabym świetle dziennym - nie mogłem czekać na lepsze światło, bo trzeba było do roboty iść... Za to kolor jest odwzorowany dosyć wiernie: A teraz podobna fota przy świetle eksperymentalnym: I następne: Zrobię jeszcze foty przy lepszym świetle - najprawdopodobniej w weekend. Bardzo dziękuję za uwagę, pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia Paweł
-
No to za ile poszedł - albo ile w danej chwili wołają... Bo linku do aukcji nie ma, pewnie po to, żeby darmowej reklamy nie robić. Ciekaw jestem o jakich pieniądzach tu rozmawiamy.
-
@R_Mazzi, @robertmodelarz- bardzo dziękuję za komentarze! Z tym brązowym to raczej chodziło mi o błoto/pył niż o rdzę, dlatego na gumach z boku też trochę jest (chociaż minimalna ilość). Pod wydechem na gumach są, z tego co widziałem, przymocowane blachy, które mają tendencję do rdzewienia. Robert - jak się porówna obrazek, który wkleiłeś do tego co na pudełku Hataki jest, to ja aż tak daleko nie odjechałem! Spróbuję następne zdjęcia na innym tle zrobić, żeby lepiej oddać ten kolor który w rzeczywistości na modelu jest. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia Paweł
-
Sprawdziłem na Wikipedii - czyli tak to się teraz nazywa...
-
A takie pytanie: WKS (BKC) Rosji to jaki to rodzaj wojsk? Na samolotach jest napisane WWS (BBC) - to wiem, lotnictwo, a WKS? Ktoś wie?
-
@BHmodels- Bardzo Ci dziękuję za te miłe słowa!
-
Cześć! A co byś chciał na początek skleić? Co Ci się podoba? Osobiście nie wierzę w coś takiego, że najpierw latami się przygotowujesz, gromadząc narzędzia, materiały i wiedzę, a potem nagle przystępujesz do budowy. Raczej myślę, że bardziej naturalne jest kupienie sobie modelu który Ci się podoba i który angażuje Cię emocjonalnie i próba zbudowania go . O ile rozumiem kolegów którzy polecają 1:35 czy 1:48, bo tam główne części są większe i jest więcej szczegółów, to radziłbym się też zastanowić nad modelami w 1:72, które są tańsze i można ich więcej kupić "do zepsucia" na pierwszy ogień. Podstawowe narzędzia i materiały są jak najbardziej do kupienia w markecie budowlanym, a bardziej wymyślne rzeczy pewnie przez sieć - ale jak pisałem, chyba nie opłaca się za dużo na raz na początku kupować, tylko rozszerzać warsztat w miarę wzrostu doświadczenia. Jeszcze przestrzegał bym przed kupowaniem różnych rzeczy "dla modelarzy" - np. pędzel lepszy i tańszy będzie w sklepie dla plastyków niż w modelarskim, a cążki lepiej i taniej kupić w sklepie z materiałami i narzędziami dla elektroników itd. Skalpele np. taniej wychodzą w medycznym. To życzę powodzenia i dojścia do takiego poziomu umiejętności, że będziesz w stanie ulepszyć swoje zebrane modele w 1:87. Pozdrawiam serdecznie Paweł
-
A czy w analizie wziąłeś pod uwagę Chiny? Dzięki zachodnim sankcjom Chiny będą miały "ruskich" w kieszeni. Więc z tym Amerykańskim jedynowładztwem tak łatwo nie będzie. Dzisiaj widziałem w sieci filmik z zestrzelenia rosyjskiego śmigłowca rakietą - robi to wrażenie. Przejście od w pełni sprawnej maszyny bojowej do palącego się na glebie wraku zajmuje góra trzy sekundy... Dla tych, którzy dalej latają to musi być mocno demoralizujące...
-
A ile oni za niego chcieli? Bo jeżeli ktoś bardzo chce za zestaw porównywalny bądź co bądź do wielu innych zapłacić wielokrotnie drożej, to jak to mówią: kto bogatemu zabroni? Kiedy rośnie bańka cenowa, to zwykle jest to jak prośba o kłopoty. Przykład: gdybym chciał kupić od tajemniczego nieznajomego arcydzieło mistrzów holenderskich - na pewno autentyczne! za marne kilkaset tysięcy złotych - co byście mi poradzili? Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia Paweł
-
Szachownice na Polskich Pojazdach, dlaczego by do nich nie powrócić?
pmroczko odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [M]1:1
Uspokój się, Andrzeju!... Jak się tak popatrzy to na czołgach z pancerzem reaktywnym trudno jest miejsce do namalowania czegoś ładnego znaleźć... I może też należało by się zastanowić nad jakąś odmianą bardziej stonowaną, która mniej by ułatwiała celowanie npl-owi? Sam symbol - uważam bardzo ładny i trochę szkoda, że znikł. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł -
Dzień dobry! Udało mi się dorwać do aerografu i pomalowałem górę czołgu. Zrobiłem bury preshading, na szaro pomalowałem boki, a na górę dałem trawiasty zielony: Jak już to wyschło, to podmalowałem niektóre detale i dałem na to brązowy wash: Teraz będę malował dalsze detale i chcę też przemalować beczki na kolor podrdzewiałego ocynku Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Na całym świecie jest tak, że im więcej kasy wydajesz na zbrojenia, tym większa jest korupcja i przekręty na zakupach... Tylko trochę się to poprawia, kiedy żołnierze masowo giną i nie można już ściemniać, że wszystko jest OK.
-
OK - dla Ciebie najbardziej naturalny jest pojazd muzealny, mnie zależy raczej na pokazanie wozu w służbie na samym początku lat 90-tych (tak mój kolega jeździł a to dla niego jest robione). Zgodzimy się, że o beczki nikt nie dbał, bo się nie opłacało - no to skoro nikt o nie nie dbał, to chyba naturalne jest, że najbardziej styrane na całym czołgu były? Skoro nie były odnawiane, a reszta czołgu przynajmniej jednak trochę tak? Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Dzięki za komentarz! Coś mi się wydaje, że w 1:72 trzeba się troszkę wyluzować z tym "łederingiem". Poza tym model jest robiony dla kolegi, a poza modelarzami ludzie zwykle lubią w miarę czyste sprzęty, także nie będę robił tu taplającej się w błocie świnki. Jeśli chodzi o obicia, to zobacz na ostatnie dwa zdjęcia - najbardziej obite chyba są beczki z tyłu. Myślę, że niedługo będę to malował, to zobaczymy, co mi z tego wyjdzie. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Masz na myśli tego? Jeżeli tak, to obawiam się, że może być problem - bo ten Vulcan ma lufy "normalnej" długości (M61), a działko montowane na Cobrze ma skrócone lufy i obniżoną szybkostrzelność (M195) A u mnie kokpit się robi - po zdjęciach Robertasa trzeba było kilka rzeczy dorobić Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Ładne - mnie się szczególnie ten ISU-152 podoba. Poziom detalu już niektórym by dla 1:35 wystarczył!
-
Cześć! Pierwsze pytanie to takie, czy "bąbluje" przez cały czas, czy tylko kiedy się cofnie iglicę. W każdym przypadku świadczy to o tym, że przepływ powietrza za dyszą jest w jakiś sposób zaburzony i powietrze zamiast wyjść przodem aerografu cofa się przez dyszę i wchodzi do zbiornika z farbą. Tak się może zdarzyć przy nieprawidłowym montażu aerografu, kiedy np. dysza za bardzo wystaje, albo jej osłona jest źle założona. czasem też się tak zdarza, kiedy któraś uszczelka nieprawidłowo "usiądzie". W prawidłowo złożonym aerografie można taki efekt uzyskać celowo zatykając przód aerografu palcem - używa się tego, żeby wspomóc czyszczenie aerografu, zanieczyszczenia wracają wtedy do zbiornika z farbą (czasem dalej, prosto w twarz malującego :-). Mam nadzieję, że to pomoże - pozdrawiam i życzę powodzenia Paweł
